yogobella
14.12.06, 12:55
witam wszystkich wielbicieli kopenhaskiej.
Tak jak w tytule dzisiaj jest mój 10. dzień i rano waga wskazała -3,7 w
stosunku do startu. Ciekawe, czy uda się mi jeszcze cos zgubić, tak ok.
1kg.Teraz jest już łaskawiej, jutro tylko dosyć skromnie, bo kompot owocowy
na obiad, ale damy radę. Rob niestety ma słabsze efekty, bo tylko -3kg, mimo,
ze do zgubienia ma min. 15kg. Podejrzewam, że podjada w pracy, ale może
nie..? Staram się go wspierać, bo jemu jest trudniej - jest duży i ma sporą
nadwagę. A tu po diecie zaraz święta...i wiadomo. Postaramy się zachować
jakiś umiar, bo umartwiać się nie będziemy. Umiar tzn. jeść NIEWIELE i NIE
ŁĄCZYĆ węglowodanów z tłuszczami. Takie są plany, ale czy to się uda...?
pozdrawiam wszystkich dietujących i życzę wytrwałości