Od 3 lutego na kopenhadzkiej, kto ze mna?

02.02.07, 14:07
Witam wszystkich!
Jutro zaczynam moje zmagania z dieta. Bedzie ciezko, bo co tu duzo mowic,
lubie jesc.. Mam do zrzucenia jakies 6kg :) Ktos startuje ze mna?
Bardzo prosze o wsparcie, bede sie na biezaco meldowac :)

Pozdrawiam

Kateriina
    • kateriina dzien 1 03.02.07, 08:31
      Dzis zaczelam :) Planuje zjesc lunch 0 13 i obiad o 17 :)
      Jestem bardzo zmotywowana, ale to dopiero poczatek..heh... Zobaczymy, jak bedzie
      potem...

      pozdrawiam

    • sruubka101 Re: Od 3 lutego na kopenhadzkiej, kto ze mna? 03.02.07, 09:21
      Witam
      ja tez wlsnie dzisiaj zaczynam walke z kilogramkami,wlasnie popijam kawe,juz 2
      razy podchodzilam do tej diety lecz zawsze brakowalo silnej woli i zaparcia,mam
      nadzieje ze tym razem z Waszym wsparciem i pomoca przetrwam te 13 dni i
      wspolnie osiagniemy cuuuudowny efekt:] licze na codzienne posty i relacje z
      waszych zmagan,mozecie na mnie liczc,3mam kciuki,pozdrawiam:*
      • kateriina Re: Od 3 lutego na kopenhadzkiej, kto ze mna? 03.02.07, 10:55
        hej!
        jak fajnie, ze nie bede tu sama :)na pewno damy rade!!! bedzie ok :)
        ja wlasnei pije kawke :)

        pozdrawiam!
    • sruubka101 Re: Od 3 lutego na kopenhadzkiej, kto ze mna? 03.02.07, 15:36
    • sruubka101 2dzionek-->START 04.02.07, 09:16
      i jak Ci minal Kateriina 1 dzien diety,u mnie w miare dobrze pomomi iz od rana
      dolatywaly do mnie niesamowite zapachy przygotowywanych pysznosci na rodzinna
      imprezke dochodzace z kuchni,co stanowilo male utrudnienie ale dalam rade:]
      jeszcze tylko 12 dni,wlasnie delektuje sie przepyszna kawka z cukrem mniam
      mniam,powodzenia!!!
      • kateriina Re: 2dzionek-->START 04.02.07, 11:21
        hej! ja wlasnie bede niedlugo szykowala lunch. na razie jest ok, nawet nie
        jestem jakos specjalnie gloda :) wczoraj byla imprezka u znajomych, duzo
        faworkow,ciast itp, ale NIC nie tknelam. hehe, bylam twarda :)

        mysle, ze jak bede sie czula tak jak sie czuje teraz, to bedzie dobrze i
        wytrwam. chociaz to dopiero nasz drugi dzien... hmmm...
    • kateriina dzien 3 05.02.07, 07:21
      uff, przetrwalam na razie te pierwsze dwa dni, ponoc najgorsze, ale... dzis
      czuje sie lekko oslabiona i... zjadlam grzanke i jestem glodna :(
      na wadze -1,5kg... pewnie woda.

      Sruubka, jak u Ciebie?
      • sruubka101 Re: dzien 3 05.02.07, 09:10
        ja wczorajszy dzien przetrwalam rowniaz ale z wielkimi opaprami..maly
        kryzysik..bardzo bylam oslabiona,caly dzien prawie przelezalam jak kloda:]
        totalna niemoc,cale szczescie mam sesje miedzysemestralna wiec nie musze sie
        koncentrowac na niczym innym i moja uwage moze pochalania tylko mysl o
        diecie..ale na cale szczescie jest juz poniedzialek i wlasnie palaszuje
        grzaneczke,jak na razie czuje sie lepeij niz wczoraj,moze faktycznie podzialal
        u mnie sytndrom 2 pierszych najgorszych dni.Gratuluje ubydku 1,5 kg!!!!ja
        niestety nie moge stwierdzic ile mi spadlo bo waga mi szwankuje;/
        WALCZYMY DALEJ!!!:D:D:D
        • kateriina Re: dzien 3 05.02.07, 09:35
          no walczymy walczymy. ja myslalam tez, zeby zmierzyc sie w pasie, udzie itp
          przed dieta, ale okazalo sie, ze nie mam centymetra w domu :(
          kurcze, czuje sie dzis fatalnie. jest mi strasznie zimno, burczy w brzuchu...
          bleee....
          • kateriina Re: dzien 3 05.02.07, 11:37
            zamienilam dzisiaj obiad z kolacja i wlasnie jestem po jajku, szynce i salacie
            i czuje sie juz duuuzo lepiej. nie wiem dlaczego tak bylo mi zle rano. mimo to,
            ze byla grzanka. czy 3 dzien to dzien najgorszy a potem juz jest latwiej?

            pije zielona herbate, po pracy jeszcze musze kupic na jutro serek wiejski i
            marchewke. dzis dopiero 3 dzien, a ja sie czuje tak, jakbym byla juz na tej
            diecie conajmniej tydzien... ech...
    • kateriina dzien 4 06.02.07, 06:57
      no i juz dzien czwarty. na razie idzie mi super :)
      wczoraj caly dzien bylo mi zimno i rano sie zle czulam, poki nie zjadlam
      obiadu. potem kolacje moglam ledwo wepchnac. a wieczorem w ogole nie odczuwalam
      juz glodu, za to mialam brzuch jak balon...
      jednak dzis rano jest kolejne -0,4kg czyli razem przez 4 dni jest -1,9kg.
      Oby tak dalej! Hurra!!!

      sruubka, trzymasz sie dzielnie?

      dzisiaj gotuje kompot z truskawek :) chyba mozna? a teraz popijam kawke :)
    • kateriina dzien 5 07.02.07, 07:42
      no i juz dzisiaj dzien 5. nie jest najgorzej, chociaz waga na razie bez zmian.
      czy to moze byc spowodowane tym, ze wczoraj bylam na silowni i moze woda mi sie
      zatrzymala w organizmie?

      smutno mi tak samej w tym watku :(

      sruubka chyba sie wykrecila... :((
    • kateriina dzien 6 08.02.07, 07:25
      dzis dzien 6. na wadze -2kg, ale chyba woda mi sie zatrzymala w organizmie :(
      no nic, 7 dni jeszcze... ech... monotonna ta dieta, ale wytrwam :)
      • kartynka Re: dzien 6 08.02.07, 18:32
        Hej Katerina,

        Dasz rade. Nic sie nie martw:-) Wytrzymaj bo naprawde warto:-) Ja koncze w
        sobote (nie moge sie juz doczekac:-)) i na razie mam 5kg w dol!
        Pierwszy tydzien tez czulam sie slabo, wszystko mnie bolalo itd. ale teraz
        czuje sie naprawde super - energia mi wraca, glodu nie czuje wcale i czase,m
        nawet obiadu nie jestem w stanie skonczyc bo jestem taka przejedzona:-) Trzymaj
        sie dziewczyno!!!! POzdrawiam!

        Aha, jesli Ci zimno to pij goraca przegotowane wode z cytryna - mi pomoglo bo
        tez zmarzluch bylam przez ta diete:-)
        • kateriina Re: dzien 6 09.02.07, 09:35
          hej kartynka!
          bardzo Ci dziekuje za Twoje slowa :) Na razie trzymam sie dzielnie, mam
          nadzieje ze wytrwam, chociaz dieta az taka tragiczne nie jest :) No ale dzisiaj
          7 dzien, najgorszy, pewnie wieczor po prostu przespie :)
          Fajnie -5kg, niezly wynik!
          Trzymam kciuki, malo Ci juz zostalo i zycze dalszych sukcesow!

          pozdrawiam
          kateriina
    • kateriina dzien 7 09.02.07, 09:36
      najgorszy dzien przede mna.. brrr... :( na razie -2kg, moze w przyszlym
      tygodniu cos sie ruszy... oby :)
      • kartynka Re: dzien 7 11.02.07, 21:21
        Czesc Katerina!
        Jak tam Ci idzie? Po tym 7 dniu to juz nic Cie nie ruszy - uwierz mi. Ja
        zakonczylam wczoraj - jestem lzejsza o 6kg i czuje sie duzo lepiej. Teraz
        zastanawiam sie nad zyciem po Kopenhaskiej, bo nie chcialabym tego zmarnowac.
        Daj znac jak Ci idzie i trzymaj sie dziewczyno!
        Pozdrowienia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja