8.02 w czwartek zaczynam -kto ze mną?

07.02.07, 13:35
Jutro 8.02 zaczynam walke z dietą kopenhaską.
Bedzie mi bardzo miło jeżeli ktoś do mnie dołączy.
W kupie raźniej, a kupy nic nie ruszy :-).
Trzymajcie kciuki!
    • sylwia88 Re: 8.02 w czwartek zaczynam -kto ze mną? 08.02.07, 16:39
      jesli pozwolisz to zaczne z Toba od juta.
      • beag1 Re: 8.02 w czwartek zaczynam -kto ze mną? 08.02.07, 21:13
        zapraszam, zapraszam bedzie mi raźniej :)
    • beag1 Re: 8.02 w czwartek 08.02.07, 21:22
      PIERWSZY DZIEŃ
      No i w końcu padło na mnie. Zaczęłam walke z dietą kopenhaską. Nie iwm jak
      wytrzymam ale postanowiłam sobie , ze dam radę. Moją słaba stroną jest brak
      silnej woli, kawa i podjadanie między posiłkami.

      A więc do rzeczy. W sumie nie było dzisiaj tak żle.
      O 9.00 wypiłam kawkę. Jako, że nie słodzę to po kawce po prostu zjadłam
      łyżeczkę cukru :)
      o 12.00 lunch: szpinak zamieniłam na brokuły, do tego jajeczka. Pomidor celowo
      zostawiłam na wieczór do sałaty.
      Mniej więcej o 15.00 miałam kryzys (przyszło mi gotowac obiad dla reszty
      rodziny). Wypiłam więc drugą, lekką kawę i przeszło mi. Potem przyszedł czas na
      zakupy (poszukiwanie stołu) i jakoś zapomniałam o jedzeniu.
      O 18.00 tzw. obiad: jako befsztyk zjadłam jedną pierś i sałatę z cytryną i
      pomidorem z lunchu. Musze powiedzieć, ze nawet sie tym najadłam :). Ale teraz
      tak stwierdzam, że o 18.00 to chyba za późno ten obiad. Jak myślicie????
    • beag1 piątek -dzień DRUGI 09.02.07, 08:55
      DRUGI DZIEŃ diety zaczęłam od ważenia: -0,400 gram.
      Nawet nieźle. Teraz lece zrobic sobie kawke :)
      Postanowiłam, ze na razie ćwiczyc nie będę. Przynajmniej przez najblizsze 3-4
      dni a potem jak będe sie dobrze czuła to zacznę od brzuszków.
      Szczerze mówiąc to nie mam na to za bardzo czasu przy dwójce małych
      dzieci... :))
      • beag1 Re: piątek -dzień DRUGI 09.02.07, 14:23
        Hallo SyLwia88!
        Jak tam dieta? Mam nadzieję, ze zaczełaś. Czekam na odzew!
        • sylwia88 Re: piątek -dzień DRUGI 09.02.07, 14:34
          Hey

          Zaczełam od dzisiaj,ponieważ wczoraj pojechałam z moim bratem do pizzerii.Bo
          nie chciało nam sie nic gotować.Ale zaczelam od dzis i dobrze mi idzie.Mam
          nadzieje ze do 28 lutego(moich urodzin ) troche zrzuce kilogramów.Pozdrowka :-)
          • nigella.gryzie ja też zaczęłam 9 lutego! 10.02.07, 10:37
            pierwszy dzień minął mi bez sensacji, nie byłam jakoś specjalnie głodna (vivat!)
            poczułam tylko brak cukru w organizmie :)
            czuję się leciutko. efektów diety nie liczę na kilogramy bo raz ze nie mam wagi,
            a dwa nikt mnie nie nosi :))))
            między wczorajszym a dzisiejszym dniem jest 2 cm mniej w pasie - wiadome że to
            raczej jeszcze nie dieta tylko przyjemnie nieobciążony żołądek, ale już dobrze
            działa na morale :DDDD
            pozdrawiam znad kawki!
            • beag1 Re: ja też zaczęłam 9 lutego! 10.02.07, 19:50
              Witam witam i bardzo sie cieszę, ze ktoś mi dotrzymuje towarzystwa :))
            • beag1 do Nigelli 12.02.07, 09:10
              No Nigella, jak tam??? Czekam na wieści od ciebie!
    • nati05 Re: 8.02 w czwartek zaczynam -kto ze mną? 09.02.07, 15:07
      Czesc;)No to motywuje;)Musisz dac rade jak ja juz prawie dalam to Ty tez.Ja tez
      gotuje nawet mojemu mezowi smakuje wrzucam przyprawy na oko;)Tak jak pamietam;)
      Nie wiem le juz mi poszlo kg ale czuje sie lzej.Cm tez na poczatku nie
      napisalam:(Dzis bylam pierwszy raz na fitnesie kurde ale sie upocilam no i
      wszystkie miesnie czuje;))

      Trzymam kciuki za Ciebie;)Ta dieta jest super,ja wcale nie czuje glodu na niej
      ja jem 9,13,17;)uzo pije prawie 3 litry dziennie wody poza tym kawa no i
      herbatki slim figura;)

      Aha i podstawa jest zeby nie zmieniac produktow,takze nie jedz pomidora ktory
      jest na lunch na obiad.Mozesz zmienic caly posilek lunch na obiad i odwrotnie
      ale nie jedzenie;)
      powodzenia;)
    • sylwia88 Re: 8.02 w czwartek zaczynam -kto ze mną? 10.02.07, 10:17
      ja znowu musze zacząc od jutra.nie wiem czemu ale jakos mi to nie
      idzie.Trzymajcie kciuki. ;-)
    • beag1 Re: dzien trzeci - sobota 10.02.07, 19:57
      Trzeci dzien rozpoczełam tradydycyjnie od zważenia się. Efekt: - 900 gram.
      Było mi dziś troche ciężko bo miałam gości i musiałam ugotować obiad , którego
      niestey nie zjadłam :(
      Ale powiem szczerze , ze nawet nie odczuwam głodu i sama się dziwię. Ja która
      wiecznie podjada międy posiłkami ??? Nawet nie sądziłam, ze będzie mi tak łatwo.
      Jedyne co mnie niepokoi, to fak, ze mam problem z przemianą materii. Nie byłam
      dzisiaj w toalecie z grubszymi sparwami! Ale mam jednak nadzieje, ze i ona sie
      podkręci... (dodam, ze przed dieta nie miałam problemów w tej materi).

      Wszystkim ditowiczom miłego wieczorka życzę :)
      • nati05 Re: dzien trzeci - sobota 11.02.07, 12:11
        Czesc;)
        beag Fajnie ze dajesz rady;)
        Ja dzis ostatno dzien i zobaczylam juz 5 na wadze nie wytrzymalam i sie
        zwazylam dzis bylo 59,8 super marzylam o tej 5 pametasz zreszta;))
        Z przemiana materi to powiem tak ja bylam raz w kibelku w ciagu calej diety;)I
        to mozna nazwac marnym wyproznieniem przepraszam za slowa lae moj synus robi
        wiecej a nameczylam sie przy tym strasznie;))
        Takze licz sie z tym ze twoj orgaizm pewnie pochlonie wiekszosc tego co zjesz;))

        Bede z toba do konca oby Ci sie udalo;)

        P.S.Ja tez codziennie gotuje i ani razu nawet nie skosztowalam zadnej potrawy a
        przyprawiam na oko;)
        papa.
        • beag1 Re: dzien trzeci - sobota 11.02.07, 15:31
          Super Nati, gratuluję ci wagi! Ja też marzę o 5... A ty z jakiej startowałaś,
          bo juz nie pamietam?
          Hmmm, zmartwiłaś mnie tym wypróznianiem, bo myślałam że dieta podkręca
          przemianę materii a tu widzę że nic z tego. No trudno. Postaram sie dac rade.
          Czekam zatem na jutrezjsze twoje wieści o kilogramach :)
          • beag1 Re: dzien trzeci - sobota 12.02.07, 09:18
            Nati, i jak tam waga bo już nie moge się doczekać i ciekawość mnie zżera :)
            Próbowałam zajrzeć na twoje zdjęcia z Alp i niestety nic nie pokazuje się (inne
            są). A tak poza tym, masz ślicznego synka :) Widze, że jest z tego samego roku
            co moja córeczka (też 2005, tyle, że ze stycznia, ale jest taki kurdupel, że
            wygląda jak 1,5 roczne dziecko :)Z tym że ja mam jeszcze synka 4,5 roku - tez
            kurdupelek.
            Ty tez widze niezła laska jesteś :) i widzę, ze mamy bardzo podobne budowy
            ciała.
            Powiedz mi jesczcze w jakim programie obrabiasz zdjęcia i wstawisz np. ramki?

            Pozdrawiam znad kawki :)

            P.S. Podjęłam decyzje, ze po skończonej diecie przejde chyba na South Beach. A
            ty?
    • beag1 niedziela - dzien CZWARTY 11.02.07, 15:34
      Oczywiście dzień rozpoczęłam od ważenia. Ku mojemu zdziwieniu i ogromnemu
      zadowoleniu zobaczyłam -1,7kg.
      Cieszę się bardzo, ale nie ukrywam, że marze o zgubieniu całych 5 kg na
      kopenhaskiej a potem jeszcze kolejnych 5kg do czerwca (musze jakoś wyglądać w
      stroju kapielowym na wczasach, no nie?).
      CDN...
    • beag1 poniedziałek - dzień PIĄTY 12.02.07, 09:09
      PIATY DZIEŃ mojej diety. Waga -2kg 200gram :))
      Dobrze, dobrze oby tak dalej. Celowo zdecydowałam sie na codzienne ważenie, aby
      móc potem przeanalizować kiedy i jak sie chudnie i czy to, co się jadło w danym
      dniu miało wpływ na wagę. Zobaczymy jak to bedzie w kolejnym tygodniu (mam
      nadzieję, że wytrzymam :)

      Pozdrawiam z nad kawki ;-)
      • beag1 Re: poniedziałek - dzień PIĄTY 12.02.07, 12:53
        Jakiś kryzys mam dzisiaj. Delirka mnie dopadła i jestem strasznie głodna.
        Nie mogłam juz wytrzymac i zjadłam pół porcji brokułów, 1/2 fileta i 1/2
        sałaty. Reszte zjem ok. 15-16 a rybe zostawiam na kolacje.
        Pójde chyba z dzieckiem na spacer aby nie myslec o jedzeniu...
        • beag1 Re: poniedziałek - dzień PIĄTY 12.02.07, 16:59
          To jest mój najgorszy dzien jak do tej pory. Chyba nie wytrzymam do końca...
          Jest mi niedobrze, boli mnie żołądek, czuje sie tak jakbym miała jakąś kule w
          gardle i jakbym sie miała przewrócić. Chyba nie dam rady...
          Tak myślę, że może wezme łyżeczke miodu, moze mi przejdzie, ale co potem???
          Moge kontynuowac dalej????
          • nati05 Re: poniedziałek - dzień PIĄTY 13.02.07, 16:05
            Beag sorki ze sie nie meldowalam wczoraj ale nawet kaputera nie wlaczylam;)Mam
            nadzieje ze przetrwalas kryzys nie poddaj sie badz dzielna ja tez mialam jeden
            dzien taki slabiutki ale nachlalam sie tyle wody ze az lezalam bo sie ruszyc
            nie moglam i mi lepiej bylo glodu juz pozniej nie culam;))

            Moja waga i spadek to start 64,1 koncow 59,8 czyli 4,3 mniej jestem super
            szczesliwa;)Tylko nie wiem co dalej kurde mecze sie bo nie wiem comoge jesc.Juz
            sie wczoraj nawpieprzalam jajecznicy u ciotki bo byla z grzybkami inie mogalm
            sie opanowac;)

            Ja nie wiem na czym polega ta dieta o ktorej pisalas...czytalam o niej na forum
            ale nic nie wiem.Ja musze miec iete sniadanie obiad kolacja to i to
            wyszczegolnione zebym nie musiala kombinowac;))

            No mam synka chachar straszny kurde czasami sil nie mam ;)
            A zdjecia to a poczatku obrabialam w PhotoFiltre a te kolorowe ramki to jakis
            tam probny program mi kolezanka z forum przeslala pozniej poszukam to Ci
            napisze na maila gazetowego;))

            Trzymaj sie;)
            • beag1 Re: do Nati 16.02.07, 10:45
              Witaj Nati!
              No co tam u ciebie? Powiedz mi jak tam Twoja waga? Utrzymuje się?
              Powiem ci, ze pomimo że przerwałam dietę (szkoda, bo dopiero teraz poczytałam i
              wiem że to złe samopoczucie to naromalny objaw i na drugi dzień mija) i teraz
              jem na prawde mało to i tak 1 kg mi ju z wrócił. W przytszłym tygodniu zaczne
              jeszcze raz i nie dam się!
              Napisz koniecznie jak waga!
    • ddevilka Re: 8.02 w czwartek zaczynam -kto ze mną? 13.02.07, 08:51
      beag, i jak minal ci piaty dzien?? dalas rade?? mam nadzije ze tak. Ja zaczynam
      diete w piatek po tlusty czwartku zebym mogla sie jeszcze paczkow najesc;) ale
      mam do ciebie pytanko, mozesz napisac mi cos wiecej o obiadku. dokladnie jakie
      miesko uzywasz i jak je przyrzadzasz?? i jak z salata. Z gory dziekuej i
      tzrymam kciuki:)
      • beag1 Re: 8.02 w czwartek zaczynam -kto ze mną? 15.02.07, 11:13
        No niestety nie dałam rady... Miałam delirke, było mi zimno i musiałam przerwać
        diete bo niestey nawet nie mogłam sie zdrezmnać, bo mam 2 małych dzieci.
        Ale teraz jem mniej, zapijam głód wodą i nie jem kolacji i każdemu radze w
        podobny sposób przygotować sie do diety. Bo nagłe ograniczenie kalorii to szok
        dla organizmu (przynajmniej mojego). Ale na diete wróce jeszcze raz podczas
        postu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja