Zaczynam, ale najpierw kilka pytań

12.02.07, 13:06
Do kopenhadzkiej przygotowuje sie od jakiegos czasu psychicznie, zalozylam
sobie ze zaczynam 16.02 po tlusty czwartku zeby mnie nie kusili:) Ale mam
kilka pytań szczegolnie tych dotyczacych obiadów. Prawie codziennie mamy
befsztyk, jako ze jedynie jada piersi kurczaka i na miesie sie nie znam wiec
pytam: Co to jest dokladnie ten befsztyk, jak go przyrzadzic i czo moge go
zamienic na piersi z kurczaka. No i ta salata z cytryna-jak to salat i jak ja
przyrzadzic. Moze moje pytania sa troszke dziwne ale chcialabym sie jka
najdokladnie przygotowac do dietki wiec z gory dzieki za odpowiedzi
    • kartynka Re: Zaczynam, ale najpierw kilka pytań 13.02.07, 07:01
      Czesc,

      ja jestem juz po:-)
      Befsztyk to najposcie po prostu kawal wolowiny (takie kotlety wolowe-antrykot).
      Ja przyrzadzlam najczesciej z odrobina pieprzu i ociupinka soli, na grilu bez
      tluszczu. Ostatecznie mozna tez podsmazyc na odrobinie oleju (ja uzywalam oliwy
      z oliwek). Dwa razy zrobilam tez tak: pokroilam ten antrykot w drobniutkie
      kawaleczki (paseczki) i podsmazylam z odrobina oleju i orzyprawa do gulaszu w
      woku, po czym wysypalam to na gore salaty:-)
      A salata - ja uzywalam mieszanek salat - moze byc normalna. Wrzucalam do michy,
      dodawalam ociupine oliwy z oliwek, wyciskalam na to troche cytryny, mieszalam
      wszystko razem i na talerz.

      Mam nadzieje, ze pomoglo! I powodzenia na diecie - da sie przezyc:-)
      • ddevilka Re: Zaczynam, ale najpierw kilka pytań 13.02.07, 08:46
        Wielkie dzieki za odpowiedz, powiedz mi prosze czy ta wolowine na grilu to
        robilas w piekarniku na funkci gril, na patelni takiej grilowej czy jak?? A co
        do samej diety to wczesniejsze psychiczne przygotowanie bardzo mnie wzmacnia
        wiec mam nadzije ze sie uda:)
        • kartynka Re: Zaczynam, ale najpierw kilka pytań 13.02.07, 15:32
          Jak mialam wiecej czasu to w piekarniku (trzeba obrocic mieso raz w trakcie),
          albo wlasnie na takiej patelni grillowej. A jak mi sie juz w ogole nie chcialo
          nic robic to podsmazalam prawie na sucho na zwyklej teflonowej:-)
          Glowa do gory - na pewno Ci sie uda! Trzymam kciuki!
Pełna wersja