Dodaj do ulubionych

zaczynam 14.05 o 00:00 ;) kto sie na to pisze?

13.05.07, 17:14
czesc wszystkim :)
bede probowac ponownie przepekac 13 dni tej szalonej dietki. Szalonej bo
czasami jest ciezko wytrzymac, ale jakie rezultaty!!! Podczas ostatniej
walki;) pozbylam sie 7kg. Chce powtorzyc ten efekt hmm ... a moze pobije swoj
rekord ?!??!?!?!
Obserwuj wątek
    • aggu76 Re: zaczynam 14.05 o 00:00 ;) kto sie na to pisze 15.05.07, 09:02
      Czesc dziewczyny :) witam w drugim dniu :) jak wam idzie??? jak sie nawet
      swietnie czuje :) popijam duzo goraca kawe z mlekiem ( bo ponoc mozna zamienic,
      a to i dobrze bo czarnej i z cukrem to bym nie zniosla) Wczoraj troszke
      burczalo w brzuszku ale wypilam zielona herbatke i spoko ;) a dzis coz za
      niespodzianka juz 1kg mniej niewiarygdne :) ale to napewno tylko woda.... ale
      coz woda woda ale jaka radosc dla oczu jak patrzysz jak twoja waga maleje :)
      Wytrwalosci zycze i piszcie. Radem bedzie latwiej :)
    • aggu76 Moj drugi dzien :) 15.05.07, 12:03
      wlasnie posililam sie lunchem ;) pychotka zielona salatka z mieskiem:)
      obkupilam sie w rozne herbatki co pozwoli mi w razie czego zapic gloda ;)
      mam herbatki owocowe i herbatke zielona i czerwona nawet znalazlam herbatke
      biala, no i oczywiscie hetrolitry najwspanialszej pod sloncem wody :)
      no to na zdrowko ;)
      • aggu76 Re: Moj drugi dzien :) 15.05.07, 17:25
        no dziewczyny jak tam co tam :) ja przymierzam sie do kolacyjki tzn juz
        zaczelam przezuwam wlasnie szyneczke...mniami;)odpoczne po niej jakies 20 minut
        i wezme sie za jogurcik coby nie mieszac bo moze mi sie smak popsuc ;) hihihi
        no to smacznego wszystkim ktorzy jedza szynke z jogurtem :)
        • latola Re: Moj drugi dzien :) 16.05.07, 05:53
          ja wlasnie klade sie spac, drugi dzien wcale nie byl taki zly. troche sie rano
          przestraszylam bo caly ranek zle sie czulam i wymiotowalam;/ co do samopoczucia
          to czuje sie swietnie, mam troche problemow z zasypianiem ale przynajmniej mam
          pelno energii na szperanie w forum:) do zobaczenie jutro!
          • aggu76 Re: Moj drugi dzien :) 17.05.07, 00:37
            > ja wlasnie klade sie spac, drugi dzien wcale nie byl taki zly. troche sie
            rano
            > przestraszylam bo caly ranek zle sie czulam i wymiotowalam;/ co do
            samopoczucia
            >
            > to czuje sie swietnie, mam troche problemow z zasypianiem ale przynajmniej
            mam
            > pelno energii na szperanie w forum:) do zobaczenie jutro!

            Czesc:) wiesz u mnie z tym zasypianiem to tez troche problemowo ale to chyba z
            niedoboru kalorii;) ale co tam fajnie jest i jakos bedzie jest nas dwie :)
            jak tam twoj 3 dzien?
            Pozdrawiam

    • aggu76 moj trzeci dzien :) 16.05.07, 18:53
      czescc wszystkim kopenhadzkim :)
      moj dzien minal bardzo szybko nawet niespostrzeglam ze zapomnialam zjesc
      lunchu. Wlasnie miele salatke bo umieram z glodu. Potem wanna z piana i
      startuje do dnia kolejnego. Troche mnie dzis glowa bolala.Ale prawie dzien
      przezyty:)
      Do jutra wiec laski :)
      Pozdrawiam
    • aggu76 4 dzien....wow 17.05.07, 00:32
      jak ten czas szybko leci. Jest w prawdzie dopiero po godzinie 00:29 ale to juz
      4 dzien. Fajnie. Szkoda tylko ze pisze sama do siebie no coz to bede to
      traktowac jako moj pamietnik i inforka dla pokolen ;)
      hmmm i to chyba dobra wiadomosc ja chudne( -2,3 kilo od poczatku dietki) a moja
      siostra tyje ... hurra, a to tylko dlatego ze .... ZOSTANE CIOCIA :)
      pozdrowka dla wszystkich odchudzajacych sie cioc;)
      • aggu76 Re: 4 dzien....wow 17.05.07, 12:16
        no wlasnie jestem po lunchu... brzuszek pelen teraz to z glodnym mozna
        pogadac... troche mi slabawo i kreci mi sie w glowie ale jakos daje
        rade...dobrze ze mam dzis wolne...a jutro bede rowerkowac do pracy mam jakies
        15 km ;)
        pozdrawiam wszystkim i czekam na Wasze posty :)
        i dalszej wytrwalosci zycze
      • latola Re: moj 4 dzien prawie minal :) 18.05.07, 05:31
        czesc aggu!
        sorki, ze nie odpisuje ale nie mialam czasu... po pracy basen, spotkanie ze
        znajomymi i do domu ok 23, wczoraj bylam taaaak zmeczona, ze sobie sprawy nie
        zdajesz. ciezko nie jest. fajna byla ta grzanka:) dzis rano bylam na 100%
        przekonana, ze nie ma ochydnej kawy tylko jest marchew... taka niemila
        niespodzianka mnie spotkala. nienawidze kawy! dobrze, ze jutro nie trzeba jej
        pic :) nareszcie marchewka. mi to dni strasznie szybko mina! juz 5 za 35min!
        dzisiaj bylam wystawiona na probe silnej woli :( mialam pozegnalna impreze w
        takiej szkole gdzie mialam kurs och... ciezko bylo ale nie chce zaprzepascic
        tych 3 udanych dni. moja kumpela co tez jest ze mna na diecie prawei zjadla
        ciasteczko brownies! musialam ja powstrzymywac hehehhe ona to jest uzalezniona
        od czekolady. zazdroszcze jej ze ma wage w domu i ze widzi ze chudnie. ja
        niestety wagi nie mam i nie wiem.. a jak twoje rezultaty kilogramowe? czy
        jestes glodna? ja sie robie tak o 14 czyli 2h po lunchu! potem jest juz ok:)
        dam znac jak bedzie po jutrze!trzymaj sie! jestemy silne babaki!

        ps. czytalas na forum fitness o tej diecie? fajnych info sie tam dowiedzialam
        • aggu76 hej latola 18.05.07, 20:02
          czesc latola
          fajnie ze cos odpisalas myslalam ze walcze tu sama ale jestes :) fajowo.
          JA to uwielbiam kawe, a marchewke o poranku sobie odpuscilam.
          U mnie tez co chwilka jakies pokusy, ale nie wiem skad ta sila, ktora mnie
          potrzymuje na duchu...tak ze moge sie nawet z ulubiona czekoladka rozstac,
          ktora mi sie dzis z szuflady w pracy przygladala.
          wiesz musze sie pochwalic ze jest mnie o 4,4 kilogramy mnie a to dopiero 5
          dzien a u ciebie jak?? U mnie glodzik okolo 12tej ale to i bez diety tez o tej
          godzinie wiec przekasze ten lunch i jakos jest a jak jestem gloda to zapijam
          sie herbatkami i woda.... dzis niejadlam przepysznej marcheweczki wiec wypilam
          jakies 1,5 litra wody do lunchu a po lunchu chyba tez 1,5 literka...ale to
          nawet pozyteczne jest ...bo wiesz trzeba czesciej latac do kibelka to taki maly
          fitness hihihi
          Pozdrawiam i wytrwalosci jeszcze troche i zaraz polmetek :)
      • aggu76 Re: moj 5 dzien :) 18.05.07, 19:49
        dzis jezdzilam rowerem zrobilam jakies 30 km :) do pracy sobie pedalowalam.
        Wczoraj tak pod wieczor to sie slabo czulam i w glowie mi sie krecilo i myslam
        ze jednak podjade podmiejskim ale silna ze mnie baba.
        W pracy niebylam teraz tydzien....otwieram szuflade a tam kinderscholade do
        mnie sie usmiecha i mowi wez mnie... a ja jej szuflada w twarz ;)
        piaty dzien juz za mna niesamowite bardzo sie ciesze ze jakos to leci....
          • aggu76 Re: moj 5 dzien :) 18.05.07, 22:00
            Latola!!!
            ty nie swiruj z tym basenem przeciez to wyczerpujaca dieta..oszczedzaj sie i
            nie zostawiaj mnie samej w tej mece...odpocznij najpierw...
            mi tez jest troche slabo ale staram sie duzo pic....
            Bierzesz jakies witaminki?? ja biore magnez i centrum....gdziesz czytalam ze to
            drakonska dieta i powoduje oslabienie i niedobor witamin...wiec skoncz z tym
            basenem lepiej spacerek... bo tak nie wykonczy....trzymaj sie damy rade :)
    • aggu76 moj 6 dzien 19.05.07, 09:24
      stanela na wage a tam 5 kilo mniej :) hurra
      Samopoczucie jak na razie calkiem niezle ide zaraz pojezdzic rowerkiem
      pozdrawiam i czekam na relacje z waszysz osiagniec

        • aggu76 Milusna6 :) 19.05.07, 14:20
          ja stostuje sie do przepisu (znajdziej go wszedzie wpisujac w wyszukiwarce
          dieta kopenhadzka)tej diety w okolo 95 %, bo czasami jem troszke wiecej sataly
          albo pol steka wiecej ...
          nie dojadam miedzy posilkami tylko zapijam glod herbatkami roznego kalibru i
          hetrolitrami wody,
          a cwiczyc nie cwicze bo nie mam sily tylko jedze rowerem do pracy przyjemne z
          pozytecznym...
          • latola Re: Milusna6 :) 19.05.07, 20:42
            czesc aggu :( nie jestm juz na diecie. przykro mi to pisac. iedzialam ze tak
            bedzie bo takie diety to nie dla mnie. w piatek wszystko bylo juz w porzadku.
            napilam sie herbatki, potem zjadlam obiad i wszystko bylo ok. dzis rano ledwo
            wstalam z lozka. nic nie cwiczylam. jak poszlam do lazienki krew zaczela mi
            leciec z nosa... troche sie slabo poczulam. watpie zeby od basenu. ja juz
            mialam mroczki przed oczami na zemdlenie stwierdzilam, ze to hmm koniec! jak
            mialam 16 lat bardzo czesto mdlalam (np bo nie zjadlam sniadania) wszystko sie
            ustatkowalo rzaem z dojrzewaniem a tutaj znowu. szkoda, ze nie wytrzymalam :(
            ciagle bede ci dopingowac! trzymaj sie na diecie! pozdrawiam
            • aggu76 Latola... 19.05.07, 21:13
              zdrowie jest najwazniejsze!!! mi sie wydaje ze sie przemeczylas...a to jest
              dosc mordercza dieta...dlatego tez nie trzymam jej sie tak bardzo ostro bo bym
              umarla z glodu ;) moze nie ale po co mi zle samopoczucie i zlosc tylko dlatego
              ze jestem glodna..jak pisalam wczesniej jadlam to co w jadlospisie ale troche
              wiecej by zaspokoic glod....
              przez pierwsze 4 dni to glowa mnie non stop bolala i slabo mi bylo .. dobrze ze
              tu mialam troche wolnego bo swieto bylo bylam jeden w pracy a teraz znow wekend
              wiec na spokojnie i bez stresu staram sie to przejsc i jakos mi sie to udaje
              Powiem szczerze ze prawie w to nie wierze ze mam tyle sily :)
              Ale gdyby mi sie cos dzialo nie tak jak u ciebie tez bym ja bezwzglednie
              przerwala!! wiec sie nie przejmuj i sprobuj innej dietki :)
              NAJpierw wracaj szybko do perfekcyjnego samopoczucia i pomysl jesli masz dalsza
              ochote na diete o lepszym jadlospisie
              Pozdrawiam goraco :)
              i zdrowka
              JA mam 6 dzien za soba :)
    • aggu76 moj 7 dzien :) 20.05.07, 16:18
      ach jak super pometek i 6 kg mniej uuuuu ach by sie chcialo robic te diete do
      konca zycia hihihi no bez przesady ....
      wlasnie leze na sloneczku i opalam cialko dzis nie ma kolacji wiec nieco
      poleniuchuje, popijam juz herbatki i wode coby sie za mocno jest nie zachcialo.
      Pozdrawiam i czekam na posty od Was
      • milusna6 Re: moj 7 dzien :) 20.05.07, 17:02
        Ja mam dzis pierwszy dzien ale jestem z siebie juz dumna.poniewaz nie dawno
        upiekłam ciacho dla rodzinki i nawet kawałeczka nie sproboje.Musze wytrwac te
        koolejne juz 12 dni.trzymajcie kciuki. Aggu76 a mam pytanie ile godz jezdzisz
        na rowerze dziennie???? Pozdrawiam serdecznie
        • aggu76 Milusna6 :) 20.05.07, 19:36
          hej milusna6 lacze przyjemne z pozytecznym ... jezdze do pracy rowerem zamiast
          podmiejskim transportem ...okolo 50 minut w jedna i 50 minutek w druga strone
          czyli okolo 100 minutek
          Dzis troche zgrzeszylam na kolacje zjadlam gruszke .... tak ale to tylko
          dlatego bo nie moglam stac na nogach.. mialam juz gwiazdeczki przed oczyma a
          nie mam zamiaru tu sie o figure zabijac....wiec mam jeden grzech na karku...i
          nie sadze zeby tym dieta byla przerwana....
          Milusna trzymaj sie na diecie pierwsze 3 dni byly najtrudniejsze jak dla
          mnie ...bo strasznie mnie glowa bola i byl mi ciagle niedobrze ale teraz jest
          okay jak juz nie moge wytrzymac to poprostu grzesze gruszka ;) staram sie
          zapijac gloda herbatkami i woda ale po prostu czasami nie da rady i jest jak
          jest:)
          Pozdrawiam i wytrwalosci :)
          • milusna6 Re: Milusna6 :) 20.05.07, 20:17
            Dzieki Aggu76 za dobre informacje.Pytałam o rowerek ,poniewaz sama tez lubie
            jezdzic na rowerku,wczoraj np jezdziłam 5 godz.a dzis ledwo co zyje.Pierwszy
            dzien mam juz za soba i jest ok.Pije rano kawe,a pozniej to tylko 2 razy
            dziennie zielona herbatke i oczywiscie wode mineralna muszynianke bo innej nie
            lubie.A moge wiedziec ile juz schudłas w ciagu pierwszych dni??? dziki za dopis.

            Pozdrawiam serdecznie
            • aggu76 Re: Milusna6 :) 21.05.07, 12:13
              Hej Milusna6
              W ostatnim tygodniu schudlam 6kg i kilka deczko. TAk szybko spada bo mam co z siebie zrzucic :)
              Przyznam sie ze pierwsze dni byly najgorsze bo dokluczal mi ciagle bol glowy i mldlosci ale teraz jest
              okay i moj organizm przesaatwia sie na mniej jedzonka.
              Ciekawe ile dam jeszcze rady do konca dietki...
              Jak narazie dieta mi pasuje...bede sie starac dalej ja prowadzic jedynie tylko wprowadzac po malu
              "normalne" jedzenie w rozsadnych ilosciach.
              No i oczywiscie niemam zamiaru zrezygnowac z rowerka :)
              Pozdrawiam serdecznie
              A jak tam u Twoje rezultaty?
              • milusna6 Re: Milusna6 :) 21.05.07, 13:49
                Ja juz mam drugi dzien i jest ok.Schudłam juz kilogram,a bardzo mnie to
                cieszy,wieksza motywacja do dzialania.Tym bardziej ze mam wsparcie od całej
                rodzinki.Odchudzam sie z wagi 59kg a chce dojsc do 50kg.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka