Dodaj do ulubionych

a kto na 5-dnióweczkę?

31.03.08, 20:08
szukam kompanow do dietki 5-dniowej.jest fajnym sposobem na szybkie zgubienie
kiilku kg a przede wszystkim na obkurczenie zoladka.ja mam w sobotke wesele i
nie wytrwalam przed swietami na kopenhaskiej,teraz szukam kompanow aby
szybciej minely te 4 pozostale dni.a dietka wyglada nastepujaco:

7.00 kawa czarna bez cukru+topiony serek
10.00 2 jajka na twardo
13.00 jablko
16.00 serek wiejski
19.00 lampka czerwonego,wytrawnego winka

i tak 5 dni.ja po pierwszym dniu.jest ok:-)
Obserwuj wątek
    • agamadrid Re: a kto na 5-dnióweczkę? 14.04.08, 18:37
      hihi ja tez nadal walcze do wesela hihi a po weselu zapewne bede
      walczyla od nowa:D:D:D po tych wszsytkich frykasach, potem zas na
      wakacje operacje bikini trzeba bedzie przeprowadzic i tak na
      spokojnie obzerac sie bez zadnych wyrzutów sumienia dopiero perewnie
      po wakacjach bedzie mozna zaczac:D zapraszam na kopenhadzką jeszcze
      raz:P ile wytrwasz to wytrwasz;) zawsze cos zrzucisz:P
        • monteblack Re: a kto na 5-dnióweczkę? 15.05.08, 10:57
          Dziewczeta!5kg to spada przy odpowiedniej wadze;-)Ale ostatnim razem
          jak sztywno trzymalam ta dietke to spadlo mi 3,5 kg-ale przy wadze
          60-70 kg tyle nie spadnie...(im wieksza waga startowa tym wiekszy
          spadek wagi na poczatku)
          Ja ja robie sobie srednio raz na miesiac ze wzgledu na to,ze kurczy
          zoladek i po tych 5 dniach zawsze mam wieksza mobilizacje do
          walki.Szcegolnie fajna jest przed jakas okazja,bo latwiej dopiac
          kiecke,hihihi:-)
          Teraz znowu sobie zrobie od sobotki,akurat porzed dlugim weekendem
    • marcysia291 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 17.05.08, 16:20
      Witajcie,ja już po 5-dniówce,jeśli chodzi o zgubione kg to niestety
      nie udało mi się nic stracić,ale myślę,że to dlatego,że wcześniej
      robiłam kopenhadzką i co miałam zrzucić to zrzuciłam,jednak po 5-
      dniówce czuję się lekka,obwody mi się jeszcze napewno lekko
      zmniejszyły,teraz naprawdę czuję się super,pozdrawiam
    • bifana Re: a kto na 5-dnióweczkę? 04.06.08, 13:57
      Zaczęłam dzisiaj, jestem pełna zapału, desperacji i wiem, że muszę wytrwać.
      Przestawiłam jedzonko jajek z serkiem. Nie mogę w pracy zjadać gotowanych jajek,
      wolę połknąć serek. Mam dużo niepotrzebnych kilogramów, mam nadzieję, że ta
      dietka pozwoli mi poskromić apetyt.
      Na pewno dam znać co dalej dzieje się ze mną.
    • atka_7 dzień 1 23.06.08, 17:33
      hello:) to Cię znalazłam Monte:)gratuluję wyniku!!!!!!!!!:) oby tak dalej:)
      uroczyście oświadczam, dzień 1 pięciodnióweczki uważam za zakończony:)
      myślałam, że będzie gorzej, ale nie było źle, tylko wody mało wiaderek wypiłam,
      ale to nadrobię wieczorkiem herbatką. Czy ktoś jeszcze do nas dołączył Monte?
      czy tylko my wytrwałyśmy? no oprócz Asi oczywiście, która kończy kopenhaską, jak
      tam Asia postępy?:), dziewczynki, nie wiem jak Wy, ale ja po tych dwóch
      tygodniach i widocznych efektach, to mam tyle zapału na kolejne dni, że szok:)
      oby tylko za szybko mi nie minął:) więc tym optymistycznym akcentem pozdrawiam
      i do juterka:)))
      • prynia1 Re: dzień 1 23.06.08, 18:41
        witam dziewczęta! mam dwa pytanka dotyczące tej diety. otóż ten serek topiony to
        jaki ma być?? taki malutki trójkącik czy taki większy?? i co z tym winkiem?? czy
        jest konieczne a może można je czymś zastąpić?? zamierzam po kopenhaskiej zacząć
        tą pięciodniówke skoro tak bardzo ja zachwalacie warto spróbować..
        • asib2 Re: dzień 1 23.06.08, 18:57
          czesc dziewczyny. dzis 11 dzien mojej diety ( i oststni!)
          niestety... zawaliłam, zaczęłam normalnie jesc. ale w sumie nie
          żałuje. wage, jaką zawsze chciałam - osiągnęłam. z 62kg zeszłam do
          58kg. oczywiście nie mam zamiaru opychac sie słodyczami czy tłustym
          jedzeniem. rezygnuje też całkowicie z białego chleba i ziemniaków.
          ostatni posiłek przed 18. będę tu do was zaglądać i mocno trzymam
          kciuki!! aaa, ide dzis wieczorkiem z koleżanką na koncert i na...
          piwko ;)
          • atka_7 Re: dzień 1 23.06.08, 19:16
            hej Asia gratuluję w takim razie sukcesu:) wpadaj jednak do nas często,
            chociażby po to, żeby nas na duchu podtrzymać:)bo widzę, że ja to jeszcze tu
            trochę zabawię:), a Tobie życzę wytrwałości w postanowieniach i utrzymania wagi
            (bo to później jest najtrudniejsze) aaaaaaaaa i miłego wieczorku:)
        • atka_7 Re: dzień 1 23.06.08, 19:35
          cześć
          Prynia hihihih a to mnie zaskoczyłaś tym serkiem, ja z góry założyłam, że ma być
          ten malutki trójkącik i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby szukać innego:), ja
          5 dniówkę stosuję po raz pierwszy więc pewnie Monte jak się pojawi to Ci
          wyjaśni, bo Ona tę 5 dniówkę najczęściej stosuje, jeśli chodzi o winko to z tego
          co gdzieś tam wyczytałam czerwone wytrawne winko dobrze wpływa na układ
          trawienny, ja winko odpuszczam, bo po pierwsze bardzo je lubię i boję się, że na
          jednej lampce by sie nie skończyło, a po drugie to wolę, żeby mi sie dobre winko
          z dietą nie kojarzyło:)pozdr
          • prynia1 Re: dzień 1 23.06.08, 23:35
            no tak jakoś mi tak przyszło do głowy i tak zapytałam choć no po przemyśleniu
            może to było głupie pytanko:) i właśnie jak coś to też z winka zrezygnuje choć
            jeszcze mam obawy czy wystartuje z tą dietką bo jeszcze kilka dni dk mi zostało
            a tutaj menu też jest bardzo skromne i ciągle to samo.. dziękuje za odpowiedź..
            buźka..
            • monteblack Re: dzień 1 24.06.08, 07:59
              Witajcie dziewczynki!
              Nio to tak:
              Co do winka-nio wlasnie jest ono zdradliwe,ja wczoraj jak sie
              dorwalam to opitolilam prawie cala butelke,hihi,nio i dzis delikatny
              bol glowy mnie przywital;)
              Co do serka to ja jem taki "komunistyczny" kwadracik.Ten maly
              trojkacik to mi sie miedzy zebami gubil:P
              Hmmmm ktos pytal ile spada na tej dietce.Bardzo roznie.Szczuple
              kolezanki gubily po 2-2,5 kg (choc Wam szczerze przyznam ze tylko
              moja jedna kuma zrobila ta diete od poczatku do konca).Mi zlatuje
              tez roznie,ale 3 kg to zawsze zgubie po drodze.
              W dodaktku ta dietka jest o tyle fajna ze zaciaga zoladek,choc nam
              po kopenhaskiej to juz nic nie musi zaciagac;)
              Takze melduje sie w drugim dniu i ide szykowac sie do pracki.Milego
              dzionka:)
              • atka_7 dzień 2 24.06.08, 19:51
                hej:) melduję sie po drugim dniu:) Monte z tym winkiem to ja się właśnie tego
                obawiam:) i dlatego winko odpada:D a jeśli chodzi serek to w takim razie jutro
                do pracy biorę dwa trójkąciki:), normalnie sirota jestem, żeby nawet nie zapytać
                a jaki serek chodzi:) hehe, ale w sumie ten mały też mi na jakiś czas zapychał
                żołądek:D, pozdr
                  • asib2 Re: Dzien trzeci 25.06.08, 13:50
                    hej. Wy to jesteście twarde kobitki, żeby tak diete po diecie
                    zrobić. ja jak na razie po kopenhaskiej trzymam sie dobrze. A co
                    planujecie po 5-dnióweczke? robicie sobie przerwe, czy dalej
                    ciągniecie dietke? całuski dla was!! pozdrawiam - Asia
                    • monteblack Re: Dzien trzeci 25.06.08, 19:33
                      Hej hej:)
                      Pieciodnioweczka do piatku,w piatek jade na weekend na Mazury,wiec
                      pozwole sobie na jakies lekkie jedzonko z grilla a od poniedzialku
                      chyba zrobie taka smieszna dietke,trwa 7 dni i rozklad jazdy ma deko
                      baznadziejny ale jej spadly 4kg podczas diety!W sumie to trwa 6
                      dni,bo 7 mozna juz jesc wsio,oby z umiarem.
                      Jakbyscie byly zainteresowane dajcie znac to napisze co w jaki dzien
                      jesc;-)
                      Ja wlasnie pije "lampke" winka.3 dzien skonczony.Nie wiem sluchajcie
                      o co tu do konca chodzi ale na kopenhaskiej to czulam jak mnie
                      sciaga,a teraz po tych 3 dniach pieciodniowki jakos nie.Zreszta
                      zwaze sie dopiero po 5 dniach wiec zobaczymy jak wagowo sprawa
                      wyglada.
                      Nio to buzka.Ide poczytac co na nowe watki sie pojawily:)
                      • atka_7 Re: Dzien trzeci 25.06.08, 20:28
                        hello:) trzeci dzień też mogę "odfajkować" wiesz co Asia jakoś tak się
                        przyzwyczaiłam do tego, że jestem na diecie, że mi to wcale nie przeszkadza:)
                        mam rozpiskę co jeść i tego się trzymam, a tak to zawsze kombinowałam w sklepie
                        co kupić do jedzenia i żeby było szybko i zawsze się kończyło jakimiś
                        beznadziejnymi, mocno kalorycznymi zakupami, typu buły albo kluchy (które
                        zresztą uwielbiam):) Monte wrzuć tę dietkę, poczytam:) od poniedziałku miałam
                        kopenhaską zacząć od początku, bo mi hihihihi w tej 5 dniówce sałaty brakuje:),
                        ale zobaczę może zmienię na coś innego, ja też się nie ważę, zważę się w
                        piątek, bo od niedzieli w kibelku nie byłam, więc stwierdziłam, że nie ma sensu
                        się stresować:), ale w obwodach jest chyba mniej, chociaż kurcze takie mam
                        wrażenie, że o ile boczki mi spadły, to z brzucha ani cholery, dalej wystaje,
                        buuuuuuuu, ale nic to trwam w postanowieniach dalej:) no to buziole i do jutra:)
                        • aniulka8503 Re: Dzien trzeci 25.06.08, 21:12
                          Napiszcie składniki tej co trwa 6 dni...
                          Narazie trwam na kopenhaskiej, skończyłam trzeci dzień...wiem, że
                          jeszcze daleko do końca i nie wiem czy wytrzymam, ale już zamierzam
                          następną dietę...Do 8 sierpnia muszę tzn. chcę zgubić jeszcze około
                          20 kilogramów.
                          Narazie zgubiłam 2 kilo i cieszę się, chociaż przy moim wzroście -
                          163cm, 80 kilo to masakra!!! I te 2 zgubione kilogramy nie są wcale
                          widoczne :(((
                          A 60 byłoby cudowne...wiem, że to wiele, to mi się marzy, mam
                          nadzieję, chociaż z drugiej strony wydaje mi się że to niemożliwe...
                          Aczkolwiek zamierzam próbować...Czytając wasze wypowiedzi jest mi
                          tak jakoś łatwiej...
                          • atka_7 Re: Dzien trzeci 25.06.08, 22:02
                            wszystko jest możliwe, trzeba tylko uparcie dążyć do celu:))), takim super
                            przykładem, że można zrzucić 20 kg., jest Agamadrid, ona z 75 schudła do 55kg.
                            poszukaj jej wpisów i poczytaj:) one dopiero dodają wigoru:) i uporu:)
                            przynajmniej mnie:))
                        • atka_7 Re: Dzien trzeci 25.06.08, 22:05
                          B_sole ja też myślę o SB jak poczytałam to fajne przepisy tam są, nawet sporo
                          udało mi się wykorzystać:) ale to dopiero jak schudnę tyle ile zamierzam:) więc
                          jeszcze dość długa droga przede mną:D
                          pozdr
                          • monteblack Rozpiska szesciodniowej;) 26.06.08, 10:58
                            1/ 2 kg jabłek
                            2/ 3 op. ryżu
                            3/ 2 l. soku z marchwi
                            4/ 12 ziemniaków
                            5/ 2 l. maślanki
                            6/ warzywa na patelnie lub zupa prezydencka - 2 zupy
                            7/ wszystko ale z umiarem
                            I powtórka w kolejnym tygodniu
                            Pozdrawiam i życzę powodzenia
                            • atka_7 Re: Rozpiska szesciodniowej;) 26.06.08, 20:30
                              Hej:) Monte w tej diecie to jest tak, że w każdym dniu się je np. 1 dnia tylko
                              2kg jabłek a drugiego np. tylko 3 opp. ryżu? dobrze zrozumiałam? faktycznie
                              rozkład jazdy trochę dziwny:))), pomyślę, ale bardziej chyba jestem na kolejną
                              kopenhaska nastawiona:) w ogóle dzisiaj powinnam po dupie dostać, bo po pierwsze
                              miałam się nie ważyć, i co wczoraj wieczorem zrobiłam? oczywiście wlazłam na
                              wagę, która pokazała, że mam więcej kg niż miałam w sobotę:((((, oczywiście
                              wiem, że wieczorem nie trzeba się ważyć tylko rano i to najlepiej po wizycie w
                              kibelku, a ja w tym cudnym miejscu nie byłam od niedzieli i jestem przed@ więc
                              to na pewno ma jakiś wpływ, ale w związku z tym stwierdziłam że w taki razie
                              muszę sprawdzić wagę rano i co???? waga była taka sama jak wieczorem, więc już
                              nic nie rozumiem, albo mi się waga skopsała, albo mój organizm zwariował, co też
                              nie jest wykluczone, bo po takich eksperymentach, to każdy by zwariował, ale
                              niestety skutek jest taki, że jest mi bardzo ciężko schudnąć. No i ta waga nie
                              dodała mi siły wcale na dalsze dietkowanie:( co prawda nie złamałam się dzisiaj
                              za mocno, bo dodatkowo zeżarłam tylko małego ogóreczka małosolnego i parę
                              truskawek:) nie mogłam się im oprzeć normalnie gadały do mnie hihihi:) ale dumna
                              z siebie nie jestem, tak czy owak w zasadzie 4 dzień minął:) został jeszcze 1,
                              więc sprawdzę wagę w sobotę i zobaczę co mi dał ten tydzień, jakby co to od
                              poniedziałku zaczynam od nowa:)buźki i do jutra:) mam nadzieję, że lepszego:)
                              • monteblack Re: Rozpiska szesciodniowej;) 26.06.08, 21:11
                                Co do jadlopsiu to tak,jak myslisz;)Dzwonilam do tej znajomej ktora
                                mi ja polecila.Sluchajcie kobita po 2 tygodniach 8 kg lzejsza!!!
                                Tez sie nakrecam na kolejna kopenhaska,bo tak fajnie mi waga na niej
                                poszla,ze hej,ale zobaczmy.Zostalo mi rowno 4 tygodnie do wyjazdu
                                nad morze i musze zbic jeszcze z dziesiataka.
                                Ja tez sie deczko zlamalam.Wczoraj z siostrzyczka opitolilysmy
                                paczke pestek do winka i kilka czeresni a dzis zajechalam do mamy i
                                skusila mnie swojska szynka i ogorem malosolnym to zjadlam tej
                                szynki z 4 plasterki.Wazyc sie bede chyba jutro bo po poludniu
                                wyjezdzam i nie bede z soba wagi ciagnac;)
                                Musze sie trzymac na tym wyjezdzie,bo jedziemy ostro zercza ekipa i
                                pewnie grilek bedzie skwierczal od rana,a nie chce zmarnowac tego co
                                tu sie u mnie zadzialo.Od poniedzialku dalej lece z dietka,tylko
                                jeszcze nie wiem czy z ta 6-dniowa czy z kopenhaska...
                                • atka_7 Re: Rozpiska szesciodniowej;) 26.06.08, 22:13
                                  kurcze to powiem Ci, że niezły wynik w tej sześciodniówce osiągnęła ta Twoja
                                  znajoma, ale ja chyba na razie zostanę przy kopenhaskiej:) a potem zobaczę, nie
                                  sądzę, żebym skończyła po tych dwóch tygodniach:) ja w sumie nie jestem jakoś
                                  ograniczona czasowo do kiedy i ile chciałabym schudnąć, pewnie, że im szybciej
                                  tym lepiej:) ale już się przekonałam, że im szybciej tym później szybciej te
                                  kiloski wracają, ale póki co nie odpuszczam:) nad nasz Bałtyk jedziesz, czy
                                  gdzieś dalej ruszasz na wyjazd?,
                                  ale mi narobiłaś smaka ta szyneczką swojską:)))) niebo w gębie normalnie
                                  hehehehe:) ja w sobotę wyjeżdżam na działeczkę, pewnie też będzie i grilik i
                                  piwko:) i też muszę się pilnować:)
                                  Monte w takim razie życzę Ci udanego wyjazdu, dużo słońca i odpoczynku:) pilnuj
                                  się tam kochana i wracaj w poniedziałek na dobrą drogę:) buzia:)
                          • b_sole Re: Dzien trzeci 26.06.08, 20:51
                            atka_7, jakiś czas temu stosowałam SB i w Pierwszej fazie schudłam -
                            w ciągu 2 tygodni - 5 kilogramów. A dzisiaj mija 5 dzień
                            kopenhaskiej i jest ok, stosowałam ją jakieś 3 lata temu i schudłam
                            8 kg.
                            • atka_7 Re: Dzien trzeci 26.06.08, 22:23
                              b_sole to też widzę weteranką diet jesteś:), to ładny wynik po I fazie
                              osiągnęłaś:) gratuluję:)wiesz co w SB podobało mi się, to że tam jest sporo
                              możliwości tego co można zjeść, tylko ja z kolei jak mam za dużo możliwości to
                              mi sie po pewnym czasie nie chce kombinować:), leniuch po prostu jestem:D:D:D,
                              ale dietka mi się podobała i w sumie jeśli już zejdę do wagi którą chcę
                              osiągnąć, to być może druga fazę sobie zapodam:) jako sposób na zdrowe
                              odżywianie:))), a powiedz mi jeszcze z jakiej wagi startowałaś te 3 lata temu? i
                              powiedz jeszcze teraz się odchudzasz, bo przytyłaś? czy kontynuujesz dietę bo
                              chcesz jeszcze coś zgubić? z jakiej wagi teraz zaczynasz? i do ilu chcesz zejść?
                              pozdr
                              • atka_7 5 dzień 27.06.08, 21:17
                                i po pięciodnióweczce:) nie było źle:) ale od poniedziałku wracam na
                                kopenhaską:), Monte widzę, że pojechała na Mazury, no nic mam nadzeję że nie
                                ucieknie z forum i po powrocie się odezwie:) i powie jaki wynik otrzymała, ja
                                niestety nie wiem, bo moja waga zgłupiała, ale nie przytyłam i to jest
                                najważniejsze:)
      • atka_7 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 29.06.08, 22:19
        ale co więcej chcesz wiedzieć?, rozkład jazdy jest na początku wątku, da się na
        niej przeżyć przez pięć dni:) a efekty? no cóż na każdego działa inaczej,
        dziewczyny chudną średnio ok 2 kg, ja tyle nie schudłam na pewno, chociaż mnie
        poszło bardziej po obwodach, nie wiem co lepsze:)
        więc jeśli jutro zaczynasz to życzę powodzenia:) pozdr
        • aniulka8503 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 30.06.08, 11:06
          atka 2 kilo przez 5 dni? To trochę mało...lepiej wychodzi na
          kopenhadzkiej...no ale potrzeba trochę różnorodności...
          Dzisiaj mam 8 dzień i 4 kilo mniej...czuję się lżejsza ale tak jakoś
          za bardzo tego nie widać...ale waga nie kłamie (mam taką nadzieję)
          Dzisiaj szpinaczek a szpinaczek dobrze wpływa :)
            • prynia1 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 30.06.08, 16:18
              kurcze ja byłam na kopenhadkiej ale siódmego dnia zawaliłam sprawe i się
              poddałam od dziś zaczęłam z pięciodnówką zobaczymy czy mi to coś da. a muszę do
              5 sierpnia zgubić 13 kilogramów nie wiem jak mam to zrobić:( od poniedziałku
              chyba znowu wejde na kopenhadzką
              • marcella55 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 30.06.08, 17:53
                ja slyszalam ze na tej dziecie jesli sie ja przerwi po 6dniu to nie
                mozna jej powtorzyc wczesniej nic po pol roku ja ja raz zrobilam i
                schudlam 7kg ale teraz jak ja robilam po 2 latach na nowo nic nie
                schudlam a musze z 6kg jeszcze schudnac wiec nie wiem co robic
                zaczac ja na nowa a moze macie jakas inna diete dla mnie
                • atka_7 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 30.06.08, 20:18
                  Marcella gdzie w którymś wątku dziewczyny podawały linka do strony z dietami,
                  dużo ich tam było więc pewnie coś dla siebie znalazłabyś, pytanie tylko jaką one
                  maja skuteczność, no ale może też byłoby o tym napisane, pozdrawiam
          • atka_7 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 30.06.08, 20:59
            no mało niestety Aniulka i to mnie dobiło bo ja jeszcze chyba mniej na niej
            schudłam, ale jak to mówią ziarnko do ziarnka.......:), ja na 5-dniówce miałam
            problem "łazienkowy" o ile sałata i jogurt naturalny w kopenhaskiej na mnie
            dobrze działa o tyle na 5-dniówce miałam kłopot, ale wróciłam na kopenhaską i
            mam nadzieję, że się wszystko unormuje, a potem może zobaczę jeszcze dietkę,
            którą podawała Monteblack jakąś 6 - dniową :)
            • aniulka8503 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 30.06.08, 21:35
              no ja jeszcze muszę zgubić 16 kilo najlepiej do 8 sierpnia...dlatego
              w sobotę kończę kopenhadzką, w niedziele normalne jedzenie a od
              poniedziełku 5-dniówka, potem weekend normalne jedzenie i potem
              znowu kopenhadzka, ale już chyba tylko połowę porcji, bo przyznam
              się, że to jedzenie jest już dla mnie takie spore, że zawsze po
              jedzeniu jestem taka pełna, że wydaje mi się, że pęknę...no nic, mam
              jeszcze czas więc muszę go dobrze wykorzystać :)
                • aniulka8503 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 30.06.08, 22:38
                  ja jestem pierwszy raz w życiu na diecie :)
                  Też czytałam że po kilku latach, ale ja nie mam tyle czasu...więc
                  zamierzam zrobić tak jak napisałam wyżej...czyli dokończyć
                  kopenhadzką, 5-dniówkę i potem znowu kopenhadzką :)
                  Zobaczymy czy zadziała :) Mam nadzieję, że tak :)
                  • monteblack Re: a kto na 5-dnióweczkę? 01.07.08, 01:06
                    Hello dziewczynki!
                    Melduje swoj powrot na forum.Weekendzik byl superancki,ale
                    pofolgowalam sobie niekiepsko,wiec na jutro przygotowane 2 litry
                    maslanki,w celu oczyszczenia brzuszka i jelit przede wszystkim i od
                    pojutrza startuje,tylko jeszcze nie wiem z ktora dietka?
                    A Wy co dzialacie kochane?Zostalo mi 23 dni...Tak sobie
                    wyliczylam,ze pieciodniowka+kopenhaska+pieciodniowka to akurat 23
                    dni,ale nie wiem czy dam rade...
                    Nio nic,pomysle co tu zadzialac...
                    Buziaczki i dobrej nocki!
                    • agamadrid Re: a kto na 5-dnióweczkę? 01.07.08, 01:16
                      a co ty spac nie mozesz:D zjedz sobie kilo kiwi (tak po dwa i kazde
                      2 popijaj szklanka ziielonej herbaty i szklanką wody mineralnej to
                      ci tak oczysci jelita ze resztki osci z karpia z wigilii 2000
                      wysr... :x
                        • agamadrid Re: a kto na 5-dnióweczkę? 01.07.08, 23:52
                          oj kochana nie jem wiecej niz 2 dziennie hihi raz sie tak nadzialam
                          tylko ze zjadlam 10 sztuk to srałam dalej jak widziałam, myślałam ze
                          kibel wybuchnie:D:D:D ...teraz juz ostrozna jestem:P kiedys tam
                          postanowilam sie odchudzac, zanim trafilam na kopenhadzka jeszcze i
                          mialam z jakiejs gazety 5diet -1,2,3,4,5 dniowa i postanowilam
                          wszystkie po koleji zrobic, zaczelam od jednodniowej:) rano na czczo
                          sie pilo sok z cytryny i szklanke przgotowoanej wody a potem podczas
                          dnia "jadlo sie" na kazdy posilek 2kiwi+szklanke zimnej wody+zielona
                          herbata...... dobrze ze zaczelam od soboty to nie musialam isc do
                          pracy ani nigdzie:/ 2kilo z wagi po takim dniu masz murowane ale
                          jakbym byla poborowym to przez WKU bym w tym dniu raczej nie
                          przeszła -tak mi dziure rozjechalo:x
                          • atka_7 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 02.07.08, 21:59
                            hehehehe no nie mogę z Tobą:))), muszę z tym sokiem z cytryny, wodą i kiwi
                            spróbować pomiędzy dietkami:) dzisiaj co prawda zeżarłam dwa kiwi ale nie
                            popiłam zieloną herbatą:), bo myślałam, że zrobię ciut łagodniejszą wersję, żeby
                            sobie kichy w robocie nie nastrzelać:D:D:D i dupa blada nic z tego nie
                            wyszło:))) ale jutro mam owocki to spróbuję dołożyć jeszcze herbatkę i poczekam
                            na efekty:D:D:D
                    • atka_7 Monte 01.07.08, 20:21
                      no hello:))) a już się bałam, że zostałaś na stałe na tych mazurach i nas
                      wykiwałaś z dietka:D:D:D, ja tak jak mówiłam od wczoraj jestem na kopenhaskiej
                      (a w weekendzik tez dałam taką plamę, że....eh:D), po kopenaskiej mam zamiar
                      spróbować tę 6 dniową, którą tam gdzieś podawałaś:) zobaczę co z tego wyniknie:)
                      5-dniówka na mnie nie podziałała:) pozdro
                        • monteblack Re: Monte 02.07.08, 23:08
                          Hehe juz sie wytlumaczylam,na watku poprzednim,jestem jestem.Ja od
                          pn na maslaneczce,pomidorach (o kuzwa co mam za faze na nie,dzis
                          wtracholilam chyba z 10 sztuk) i tego typu rzeczach,ale tak jak
                          pisalam,czas sie tu zabierac za konkrety-diety;-).Ale powiem,ze jak
                          zagladam tu do "naszej gromadki" to od razu sie chce dietkowac.
                          Tak patrze,ze jak startuje 24 lipca to kopenhaska by wypadalo
                          skonczyc 23 lipca,czyli za tym idac,zaczac ja 11 lipca,i to to na
                          100% zrobie.Tak mysleco tu dzialac do 11-tego.Za pieciodnowke ktora
                          uparcie wszystkim wmawialam (Agamadrid cos o tym wie,hihihi) na
                          razie podziekuje,bo na niej tez wali sie po 2 jajeczka dziennie,a na
                          nie nie moge na razie zbytnio patrzec,nio i winko-lato,balkonowa
                          pogoda sprzyja,wiec na tej jednej lampce sie nigdy nie skonczy;-)
                          Takze moze by ta 6 (7) dniowke zrobic?Jutro jeszcze mam przewidziane
                          male wyjscie z pracy,wiec pewnie jakies pyfko i normalne jedzonko
                          mus bedzie spozyc ale od piatku mus sie zabierac za jakas robote...
                          • nolda Re: Monte 03.07.08, 13:29
                            ja pięciodniówkę dzisiaj konczę ale niestety na mnie nie podziałała
                            nic dosłownie nic mi z wagi nie zjechało.....:((( Tak myślę że na
                            początku sierpnia znowu zrobię kopenhaską jak do końca m-ca waga
                            będzie stała mi w miejscu pomimo diety.
                              • aniulka8503 Re: Monte 03.07.08, 21:23
                                No tak, od poniedziałku miała być 5-dniówka, a tu widać, że
                                niekoniecznie zadziała...w takim razie od poniedziałku chyba znowu
                                kopenhadzka...druga seria, ale w mniejszych porcjach, dużo warzyw
                                mniej mięska :)
                                • monteblack Re: Monte 04.07.08, 08:20
                                  Do Vivian:jak widzisz z ta pieciodniowka jest tak,ze jak ja robisz
                                  po kopenhaskiej to nie dziala ona jak trzeba...Co do 6 dniowki od
                                  jutra startuje,wiec powiem jak skoncze;)
                                  Do aniulka:kiedy konczysz kopenhaska?jutro?
                                  • aniulka8503 Re: Monte 04.07.08, 12:54
                                    Tak, jutro ostatni dzień :)
                                    Sama nie wierzę, że to już koniec...tzn. koniec tej serii bo od
                                    poniedziałku druga seria, ale trochę zmieniona - mniejsze porcje.
                                    Jest za gorąco, żeby to wszystko zjadać, już potrafię się napchać
                                    szklanką wody więc jest oki :)
                                    Nie zjechało tyle ile chciałam, ale przynajmniej mam inny tryb
                                    jedzenia (zdrowszy) i mam silną wolę, żeby trwać dalej w swoich
                                    postanowieniach :)
                                    Wczoraj wieczorem szwagier z okazji urodzin przywiózł torta - nie
                                    skusiłam się i mój mąż zjadł mój kawałek...nigdy wcześniej nie
                                    potrafiłam odmówić ta pyszności, a skoro mi się udało (dodam, że
                                    nawet nie było mi smutno) to teraz będzie coraz lepiej...
                                    Druga seria zapowiada się łatwiejsza i przyjemniejsza :)
                                    • monteblack Re: Monte 04.07.08, 13:16
                                      Nio to supcio:)Bedziemy dietkowac razem bo ja od jutra robie ta nowa
                                      dietke,ale od piatku 11 lipca startuje po raz drugi z kopenhaska.To
                                      juz postanowione i zaklepane:)
                                    • atka_7 Re: Monte 04.07.08, 13:18
                                      Aniulka, tylko w niedzielę uważaj, nie wiem jak Ty ale ja nie mam silnej woli i
                                      jak w niedzielę po skończonej 13 dniówce miałam normalnie jeść to przegięłam w
                                      druga stronę, ssanie mi się takie włączyło, że nie mogłam tego opanować, więc
                                      teraz za tydzień jak mi się będzie kończyła dietka, stwierdziłam, ze mimo
                                      wszytko nie będę jadła "normalnie" tylko dietkowo w trochę łagodniejszej
                                      formie:) bo przez taka niedzielę to mam potem po 1 moralniaka przez pół
                                      tygodnia, a po drugie jakiś kg półtora więcej i po co mi to:)
        • aniulka8503 Re: 5-dniówka- serek? 05.07.08, 23:28
          no ja też się boję tego normalnego jedzenia, a jeszcze na dodatek
          jadę nad morze, a wiecie jakie tam jest jedzenie...jakoś to będzie :)
          W końcu trzeba uczcić te 6 kilo mniej :))))))
          Wiecie, aż normalnie łzy mi płyną ze szczęścia :)))
    • la_pink Re: a kto na 5-dnióweczkę? 06.07.08, 09:13
      dziewczyny mam dwa pytania bo za 4 dni robię 5-dniówkę (jestem na 9
      dniu dk) czy serek wiejski ma być zwykły czy light bo widziałam w
      sklepach light i czy koniecznie musi być wino wytrawne (nie cierpię
      takiego wina) czy może być np półwytrawne lub półsłodkie?? Dzięki z
      góry za odpowiedź :) Powodzenia i wytrwałość Wam i sobie życzę :)
      • atka_7 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 06.07.08, 14:17
        la_pink ja jadłam serek wiejski light Piątnicy, winka w ogóle nie piłam, bo ja z
        kolei je bardzo lubię i na jednej lampce by się nie skończyło:), ale powiem Ci
        też jedno, że na mnie 5-dniówka po DK nie podziałała, nie schudłam na niej,
        zresztą Monte chyba też w którymś poście pisała, że na nią też po DK nie
        zadziałała (mimo, że wcześniej jak ją stosowała, to zawsze chudła), ale
        oczywiście Twój wybór:) pozdrawiam
        • la_pink Re: a kto na 5-dnióweczkę? 06.07.08, 15:04
          dzięki atka :) prześledziłam cały wątek i jestem świadoma,ze moge
          nie stracić ani kilograma,ale zdecydowałam,ze bez dnia przerwy
          przejdę na 5-dniówkę bo boję sie,ze "w nagrode" rzucę sie na
          jedzenie a tego bardzo nie chce i przez te 5 dni zastanowie się co
          dalej...byc moze zrobie dk,ale tylko przez tydzien...nie
          wiem...muszę pomyslec...;)
            • monteblack Re: a kto na 5-dnióweczkę? 06.07.08, 19:21
              Czolem,to ja:-)
              Sluchajcie,jestem beznadziejna...Tak jak pisalam w sobote mialam
              zaczac to smieszna 7-dniowke,ale znajomi zapowiedzieli wpadzik w
              sobotni wieczor nio i nie zaczelam:-(2 kg jablek nadala jezdza w
              bagazniku:P
              Kurcze jakos po tej kopenhaskiej i po tych 4 dniach pieciodnowy nie
              moge sie zmobilizowac do nowej dietki.Co prawda dzis sie zwazylam i
              od 27 czerwca przytylam "tylko kilogram" (spodziewlaam sie
              conajmniej pieciu,bo od tamtej pory byly 2 dni wyjazdowego
              grilowania,nio i sobotnia imprezka-w tyg jadlam bardzo fajnie,bo
              praktycznie wszystkie moje posilki byly oparte na pomidorach) ale
              nadal zostalo mi sporo do zwalenia.Od piatku,11 lipca startuje z
              kopenhaska,takze przy okazji jak zwykle szukam kompanow,ale tak
              mysle czy od jutra by sobie czegos nie zapodac.Ktos zna jakas dietke
              4-dniowa?Hihihi,glupia jestem,ale chce te 17 dni ktore zostaly mi do
              wyjazdu wykorzystac na maksa...Poki co ide poszperac na
              onet.diety.Pozdrawiam cale szanowne grono dietowiczek i czekam na
              czterodniowke z polecenia;-)
              • atka_7 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 06.07.08, 19:52
                hej:)
                e tam od razu beznadziejna:) taka jak my tu wszystkie, a przynajmniej
                większość:) ja gdybym od razu po tej 5-dniówce nie zaczęła kolejnej
                kopenhaskiej, to pewnie już bym sie nie zmobilizowała:), Monte a nie możesz
                zacząć nawet takiej trochę pseudo kopenhaskiej od jutra?, ja jestem ostrożna
                ostatnio jeśli chodzi o te krótkie diety, nie bardzo im dowierzam, a taka nawet
                pseudo kopenhaska wydaje mi się bardziej skuteczna, może na niej nie schudniesz
                za mocno ale nie powinnaś też przytyć i organizm Ci się nie rozreguluje, ja
                chyba bym bardziej w tym kierunku poszła:) pozdro i fajnie, że wróciłaś:)
                • monteblack Re: a kto na 5-dnióweczkę? 06.07.08, 20:33
                  Nio wlasnie tez tak pomyslalam,tymbardziej,ze nic fajnego nie
                  znalazlam;)
                  Mam w domku 2 kg jablek,multum pomidorów,wiec moze te 4 dni do
                  piatku przetrwam na owocach i warzywach.W sumie mam i ze dwa
                  serki,to moge sobie zrobic 4 z 5 dni swojej dietki.Ziobaczym,zalezy
                  pewnie ktora noga wstane w poniedzialkowy poranek:)
                  Ja rowniez Cie pozdrawiam Atka:)Ktory dzien u Ciebie tej powtarzanej
                  kopenhaskiej?Czy drugim razem leci tak samo jak pierwszym?
                  • atka_7 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 06.07.08, 20:52
                    dzisiaj 7 dzień mija:) wiesz co nie ważyłam się jeszcze, ale podejrzewam, że
                    gdybym nie grzeszyła wczoraj i w czwartek to byłoby lepiej, tylko ciiiiiiii bo
                    nie chwaliłam się tym tutaj za głośno, żeby nie demobilizować innych:D:D:D,
                    zważę się pewnie w piątek rano, bo po południu w piątek wyjeżdżam więc muszę
                    wiedzieć czy powinnam być grzeczna w weekend:))) pozdro
              • agamadrid Re: a kto na 5-dnióweczkę? 07.07.08, 01:23
                ja mam tylko 3dniowa:P
                nie wyprobowalam jej nigdy bo od przeczytania słow "czarna kawa"
                zbiera mi sie na wymiociny ale z zieloną herbatka mysle ze była by
                niezła:D

                1dzien

                SNIADANIE:
                grejpfrut lub jablko, szklanka czarnej kawy.
                OBIAD:
                dwie lyzki tunczyka lub innej chudej ryby, jedna grzanka, szklanka
                czarnej kawy.
                KOLACJA:
                plaster chudego, gotowanego miesa, filizanka warzyw gotowanych na
                parze (buraczki, marchewki, selery).

                2 dzien:

                SNIADANIE:
                jajko na twardo, pól banana, szklanka czarnej kawy.
                OBIAD:
                pól filizanki chudego twarozku z piecioma krakersami, szklanka
                czarnej kawy.
                KOLACJA:
                dwie parówki, dwie marchewki uduszone na parze.

                3 dzien:

                SNIADANIE:
                cienki plasterek zóltego sera, male jablko, szklanka czarnej kawy.
                OBIAD:
                jajko na twardo, jedna grzanka, szklanka czarnej kawy.
                KOLACJA:
                dwie lyzki tunczyka lub innej chudej ryby morskiej, pól filizanki
                gotowanych na parze buraczków, jedna filizanka kalafiora
    • monteblack 2 dzień 20.07.08, 10:01
      Hello dziewczeta!
      Jak tam leci?
      Ja zaczelam 2 dzien.
      La pink-skonczylas drugie podejscie?
      Moniczka-jak tam?U Ciebie juz chyba 3 dzien cio?
      Powodzonka!
      P.s-najlepszy numer.Waga mi sie zepsula.Wskazowka stanela na 81 kg i
      sie nie rusza...Tzn jak sie na niej nie staje.Jak sie staje to ani
      drgnie.Chyba srubka wypadla jakas:P
      • luizka25 Re: a kto na 5-dnióweczkę? 27.07.08, 22:18
        Hallo dziewczyny:)poczytalamwasze opinie i jestem zalamana.Jutro
        11dzien DK i po tem mialam sie zabrac za 5dniowke,ale skoro efekty
        marne to dziekuje.Ktoras z was pisala cos o 6dniowce,ale nic wiecej
        poza jadlospisem nie znalazlam.Mam pytanie ile mozna zrzucic i czy
        stosowac 7dni czy 14? No i co z tym ryzem,jaki ma byc,i jakie duze
        opakowania?Prosze o odpis,bo zaczynamod razu po DK,Pozdrawiam i
        zycze powodzenia wszystkim walczacym:)))
        • la_pink Witam po urlopie :) 28.07.08, 08:33
          skończyłam nie tylko pięciodniówkę drugi raz,ale nawet trzeci :) a
          dzisiaj odruchowo wypiłam kubek czarnej kawy i zjadłam serek topiony-
          tak się wkreciłam,że chyba zrobię czwarty raz ;)chociaż nie chudnę
          bo nadal pozostało mi 5 kg , odpowiada mi takie odżywianie czuję się
          lekka i nie przejadam sie juz wcale :) poza tym utrzymują się efekty
          ciężkiej pracy (-10 kg) a to jest najważniejsze :) hmmm...chyba się
          skuszę na kopenhaską raz jeszcze...te 5 kg nie dają mi spokoju...aha
          la_pink też człowiek i troszkę sobie podjadałam na urlopie :) ale
          nic nie wróciło a wracałam w tych samych jeansikach co jechałam :)
          Pozdrawiam Was wszystkie i powodzonka życzę :)
          • monteblack Witam po krotkim urlopie :) 30.07.08, 15:14
            Czesc dziewczynki!Pisze pod tym watkiem,bo nie wiedzialam gdzie sie
            wbic.Chcialam tylko zameldowac powrot na forum i podpytac kto z czym
            startuje w najblizszym czasie bo morskie powietrze wyajtkowo
            zadzialalo na moj apetyt,hihi,jak to nad morzem-rybka,rybka a ze
            rybka lubi plywac,to i piwko i tak polecialo do przodu na bank:-(
            Aha i cio to za smutne zajawki na tym forum powstaly podczas mojej
            nieobecnosci?
            • atka_7 Witam po krotkim urlopie :) 30.07.08, 20:34
              no Dziewczynki w końcu:)))
              Monte ja ostatnio to dałam za przeproszeniem dupy z dietką, do piątku to było
              ok, ale sobota i już po dietce, a w najbliższym czasie (od piątku) sie na urlop
              wybieram to raczej hehehe nie podietkuję:))), tzn będę się starała, itp......,
              ale ...... więc zamelduje się na forum na pewno po powrocie tj po 18.08 i wtedy
              coś zacznę znowu, jeszcze nie wiem co:), ale, ale napisz jak się urlop udał, z
              Twojego postu odczytałam, że chyba nawet nieźle:D:D:D
              a co do smutnych zjawisk to Aniulkę życie po tyłku kopie, ale się nie daje
              dziewczynka,
              pozdrówki:)
    • monteblack 2 dzionek 13.08.08, 08:50
      Witajcie w drugim dniu!
      Wszystko idzie zgodnie z planem oprocz tego,ze nie wypilam wczoraj
      winka bo jak zasnelam wczoraj po 18 to wstalam dzis do pracy;-)
      Jestem przeziebiona i tak zawsze mam,ze spie ale wczoraj to
      przeszlam sama siebie:P
      Ja musze zaczac kopenhaska (to do la pink) w niedzielke kurcze bo w
      sobote 30 sierpnia mam wesele kolezanki,wiec dietke musze skonczyc w
      piatek,29-go.Zobaczymy jak to wszystko pojdzie bo co chwile mam
      kryzysy,moze dlatego ze nie czuje sie za dobrze:-(
      Od 25 sierpnia zaczynam urlop i to tez dla mnie bedzie wyzwanie bo
      bede miala duzo czasu wolnego,wiec walka ze swoja silna wola bedzie
      podwojna.
      Jak tam zaczelas dzis la pink?Pozdrowionka i milego dnia
      • la_pink Re: 2 dzionek 13.08.08, 09:23
        no ja melduję,że rozpoczęłam pierwszy dzionek pięciodniówki :D
        nie mogło być inaczej :D także z ogromną motywacją zabieram się za
        te cholerne 4 kg które mi pozostały :)))
        nastepnie mam zamiar przeprowadzić dk krok po kroku :)
        a właśnie mi wczoraj przysłali sukienkę,którą kupiałm na allegro-
        wejść w nią weszłam,ale jest dosyć "opięta" więc do dzieła !
        Powodzenia :)
    • monteblack 3 dzionek 14.08.08, 09:33
      Nio i mamy 3 dzien.Wczoraj wieczorem myslalam,ze jajko zniose,tak mi
      sie jesc chcialo.Wypilam prawie 1,5 litra wody aby jakos ten glod
      stlamsic;)Ale udalo sie,nie podjadlam!
      Dzis poki co ok,tylko ten serek to mi rosnie w buzi,chyba musze sie
      przestawic na male trojkaciki.
      A jak tam u Ciebie la pink?
      • la_pink Re: 3 dzionek 14.08.08, 20:45
        jakoś daję rade ;/ ale cięzko mi tym razem...chyba za duzo tej
        pięciodniówki ostatnio trzasnełam ;/ najgorzej jak szykuje synkowi
        jedzenie tosty,jajecznica,paróweczki...ehhh no nic jeszcze tylko dwa
        dni... i kopenhaska ;( ble ble ble,ale nic damy radę muszę sie
        pozbyć tych 4 kilosów :)chyba zacznę razem z Toba w niedzielę,muszę
        skrócić tą mękę aby zacząc następna :P pozdrawiam :)
        • monteblack 5 dzionek;-) 16.08.08, 11:09
          Hejka!
          Nio i mamy 5 dzien.Czuje sie ok,brzuszysko jakby mniejsze,ale i sil
          zero la pink...Wczoraj mialam siostry urodzinki,zamiast winka
          wypilam 2 drinki i jade dalej,ale tak mysle jak tu zrobic kopenhaska
          jak szykuja mi sie 2 duze imprezki,w przyszla sobote mam wieczor
          panienski a w niedziele duza rodzinna imprezke i chyba pojdae
          pieciodniowkami do tego 30 sierpnia (zaczne nastepna od poniedzialki
          i druga od nastepnego poniedzialku)bo wiem,ze na kopenhaskiej nie
          przetrwam,chcociazby dlatego,ze nie bede tlumaczyc durnej rodzince
          dlaczego znowu nie jem...Oni jak slysza ze ja znowu na diecvie to
          sie tylko smieja;-)
          A wazylas sie tym razem?Mi zepsula sie waga,jak na zlosc,i nie moge
          sie zwazyc.Ciekawa jestem ile Ci kg spadlo,bo z tego co pamietam to
          i Tobie po kopenhaskiej cienko kg lecialy?
          Pozdrawiam i zycze wytrwalosci w ten dlugi weekend;-)
          • la_pink Re: 5 dzionek;-) 19.08.08, 12:11
            i jak monteblack zaczęłaś dk od wczoraj czy jednak dalej robisz
            pięciodniówki ? ja mam trudny moment teraz więc nie w głowie mi
            odchudzanie ;( na pieciodniówce nie zgubiłam tym razem ani
            kilograma :( ale czułam się ok i brzuszek był płaski :) teraz
            troszke podjadam,ale kontroluję wagę co kilka dni i jeśli widzę,ze
            przybieram to biorę się w garść i ograniczam jedzonko :) ne colerne
            4 kg będzie się teraz pewnie za mna wlokło dłuuugo :( pozdrawiam i
            odezwij sie jak dajesz sobie radę ?:)
            • monteblack Nic a nic:-( 19.08.08, 15:13
              Hejeczka!A daj spokoj,nic nie zaczelam bo tez mam jakis dupny czas w
              zyciu i generalny dolek,chyba juz moj organizm dopomina sie o
              urlop.Na szczescie od pn 3 tygodnie wolnego;)
              30 sierpnia to wesele a ja sie nie moge zabrac za diete...4
              wyjezdzam na wczasy i zamiast skakac z radosci doluje sie wielkoscia
              posladow i zamiast zabrac sie za siebie to sie kuzwa roztkliwiam nad
              soba.Beznadzieja...
              Ale na pewno dam znac jak sie zbiore na jakas dietke:)Pozdrawiam!
              P.S-patrze ze nasze forum zamiera...jak zaczynalm dietkowac w
              kwietniu watkow przybywalo z predkoscia swiatla a teraz lipton:(
              • la_pink Re: Nic a nic:-( 19.08.08, 17:27
                ehh...no widzisz...chyba wszycy mają taki lipny czas na odchudzanie
                ja się cieszę z tych straconych 11 kg i zależy mi,zeby pozbyć sie
                tych zasranych 4,ale...no właśnie,ale...nie potrafie sie już tak
                zmobilizowqac a i troszke mi sie pochrzaniło teraz wszystko na raz
                wiec jakbym do tego miała przeprować dk krok po kroku to chyba bym
                gryzła wszystkich dookoła ;/ poczekam jakiś czas i mam nadzieję,ze
                dasz znać kiedy Tobie się poukłada i zechcesz się dietkowac to
                zaczniemy razem :) zawsze to raźniej z kimś znajomym :) pozdrawiam i
                3maj się :)
                • atka_7 Re: Nic a nic:-( 19.08.08, 20:17
                  alo, wróciłam:-))), ale co to za nastroje jakieś lipne???? la-pink, Monte ej
                  dziewczynki co z Wami, bardzo Was do porządku przywołuję, co to smutne
                  miny?:-))), ja też na tym moim urlopie, grzeszyłam aż miło (mniej miło było jak
                  po powrocie stanęłam na wagę:-))) wyjeżdżałam jako "lachon" a wróciłam jako
                  "dziewoja":-))) i właśnie od wczoraj zaczęłam coś w rodzaju DK - z tymże, jem
                  więcej warzywek (mam wielką nadzieję do powrotu do tego co było przed urlopem),
                  ale cholerka gdzieś mi silną wolę wcięło, no nic, muszę jej poszukać:-), tylko
                  samej to trudno, więc mnie proszę wspierać:-)))
                  co do forum to faktycznie zauważyłam, że ostatnio coś cicho na nim, ja się
                  jednak pocieszam, że dziewczyny na urlopy powyjeżdżały ale od września wrócą
                  walczyć dalej:-)))
                  więc moje Drogie Panie, proszę mi tu się nie załamywać, gryźć jak trzeba i kogo
                  popadnie:-))) a po urlopie wracać prędziutko;-))) i zaczynamy,
                  ale ale, Monte to wesele masz 30? to kochana proszę mnie nie stresować, od jutra
                  warzywka:-))) a do 30 to jeszcze kupę czasu:-))) coś tam się zrzuci:-)))
                  dziewczynki wiem, że życie potrafi czasami mocno dokopać, a jak zacznie kopać to
                  wtedy nam się wydaje, że nie ma końca, ale my twarde jesteśmy, w końcu zrzucić 9
                  i 11 kg to trzeba było być twardym, poza tym, co nas nie zabije to nas
                  wzmocni:-))) ja się tej zasady od jakiegoś czasu trzymam:-)

                  Aniulka, a co u Ciebie? jest to światełko?????
                  Agamadrid, a Ciebie gdzie wcięło?
                  nio to chyba tyle, buziaczki i proszę się jutro tu zameldować:-)
                  • la_pink Re: Nic a nic:-( 21.08.08, 12:44
                    no dobra to ja sie melduje,ze od dzisiaiaj trzaskam pięciodniówkę :)
                    i mam pytanko bo robię ja z kumpela wariatka,która sobie musi czymś
                    zając ręce :) i zastanawiamy sie czy można słonecznik skubać przy
                    tej diecie??? dajcie znać co wiecie na ten temat? pozdrawiam :)