Dodaj do ulubionych

hihi a ja zaczynam od poniedziałku...5.05...

02.05.08, 21:05
zostało mi jakieś 6 kg które chciałabym stracić...kopenhadzka jest super więc
przymierzam sie znowu...i dokładam troszkę jeżdżenia na rowerku..
i oczywiście czekam na chętne razem ze mną..
wkońcu juz niedługo trzeba strój włożyć hihihi
Obserwuj wątek
    • jelonek_86 Re: hihi a ja zaczynam od poniedziałku...5.05... 02.05.08, 22:24
      hej, ja tez:) teraz postanowilam korzystac ze sprzyjajacych warunkow: ladna
      pogoda+wolny czas:p i wcinam grillowane kieblaski popijajac piwkiem, czy tez
      winkiem:p oczywiscie do tego rower+basen wiec wszystko pod kontrola;]
      jeszcze nie wiem czy wybiore kopenhaska czy norweska, czy kopenhaska bez jaj:p
      duzo sie nie roznia wiec ostatecznie sie zdecyduje pozniej;]
      pozdrawiam, w ten majowy wieczor:))
    • agamadrid Re: hihi a ja zaczynam od poniedziałku...5.05... 04.05.08, 16:13
      o ty bestio:P a ty to na mnie nie czekasz? a moze ja tez bym byla
      za:P a wlasnie:) meridie zzarłas juz? jakie efekty? ja mialam teraz
      wolne 4 dni i sobie postanowilam dojsc do 50 kg:) niestety nic z
      tego nie wyszlo bo zrobilam sobie niezaplanowany wypad z
      przyjaciolmi na Costa Blanca, popiekłam sie troszki w Benidormie na
      plazy i stwierdzilam ze jeszcze by sie mi przydalo jednak zrzucic
      troszki:) niestety jak to na wczasach zarcie w barach, cola i zimne
      piwko na plazy:)z moich planow wyszly nici i przyjechalam dokladnie
      z taka waga jaka pojechalam 56 kg(co dziwne w sumie bo przez 4 dni
      nie zjadlam nic zdrowego a tym bardziej niskokalorycznego hehe
      najmniej kalorii to chyba kurczak z rozna mial natomiast 2litry
      mineralnej zastapilam 2litrami coli:/ ale to chyba lepiej w sumie
      jak wrocilam z taka sama waga niz bym miala przytyc po tych
      wszsytkich hamburgerach i kilogramach frytek) no i skoro cie tu
      widze;) to bez zastanowienia zaczynam z toba bo z toba najwiecej
      chudne:))) jedyne co to do konca z wami nie bede bo 16maja lece na
      weselisko i w samolocie ciezko mi bedzie o kopenhadzkie posilki a
      tym bardziej nastepnego dnia na weselu :D:D:D tak wiec sobie zapodam
      diete przez 11dni:)byłoby cudownie gdybym w dzien wylotu rankiem
      stanela na wadze i zobaczyla 50kilogramow:)


      apropo stroju... mam nowa zabawna historyjke jeszcze lepsza od tej
      herbatki kiedys tam i sikania na rondzie :/ zabralam ten stary co
      mialam -nie bylo czasu kupic nowego a ze z lycry to sie trzymal na
      dupie i taki fajny byl luzny jak na reklamach nigdzie sie nie wzynal
      - nieststy jak weszlam do wody i chlusnela fala po szyje to mi
      majtki z dupy zdarlo i zlapalam je w polowie ud dopiero :/
      --
      ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
      • vivian89 Re: hihi a ja zaczynam od poniedziałku...5.05... 04.05.08, 16:33
        witam witam ^^
        a ja dla urozmaicenia (żeby nie od poniedziałku) zaczęłam dzisiaj xD
        pierwszy raz stosuje chyba jakąkolwiek diete, często ograniczałam jedzonko, tez
        jakąś głódówke stosowałam (pomogła :P), a teraz postanowiłam przejść na diete.
        Sporo czytałam opinii na temat kopenhadzkiej, negatywnych wręcz opinii oraz
        narzekań jak to ciężko. hm.
        zobacze po sobie, jak do tej pory nie mam problemow - pierwszy dzien :P
        zaraz ide zjesc "befsztyk" haha
        Stosuje ją własciwie z czystej ciekawosci czy rzeczywiscie mozna zgubic tyle kg
        w tak krótkim czasie ;)
    • agamadrid Re: hihi a ja zaczynam od poniedziałku...5.05... 04.05.08, 16:53
      to ja se bigosa zeżre jeszcze dzis skoro jutro kopenhadzka
      zaczynam:D bo normalnie to bym nie zjadla oczywiscie:D
      aguss a robisz podmianki czy kropka w kropke jesz?
      ja od razu uprzedzam ze kawe to 3w1 i zamiast befsztyka cyca
      kurzego albo świnine-krowine ostatnim razem jadlam i mam dość:P
      --
      ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
    • agamadrid na gołą dupe mi sie należy:/ 05.05.08, 23:10
      a ja dalam dupy:P była kawa przepisowo, ale juz obiadu nie bylo bo
      nie bylam glodna, wydoilam tylko butle mineralki 2litrowa, za to na
      kolacje schaboszczak z frytkami:P -zal mi go bylo wyrzucac:/
      teraz w ramach uspokojenia wyrzutow sumienia pije litrowy dzbanek
      czerwonej i zielonej herbatki przed snem to takie moje małe
      zboczenie:D -stary nawyk z czasow nature house-kiedy to byly kary za
      wybryki jedzeniowe wlasnie w postaci wielkiego kubka czerwonej lub
      zielonej herbaty, a dla zboczenców mieszanej czerwono-zielonej:D
      od jutra zaczne znów:) i zaczne juz od razu od drugiego dnia zeby
      juz nowego watku nie zakladac i byc z wami na bierzaco:)))
      --
      ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
    • agamadrid a gdzie załozycielka wątku? 05.05.08, 23:12
      aguss gdzie jestes:/ zostawiam gg na caly dzien a ty sie nawet nie
      zaswiecisz na dostepna:/ przybądz i wlej mi na goła dupe za
      dzisiejsze nieposluszenstwo:/
      --
      ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
            • ulacz2 Re: Re : czy jest tu ktos? 06.05.08, 11:54
              witam :), ja juz po obiedzie, na szczescie za bardzo glodu w dzien
              nie czuje, ale wieczorem dopada mnie najwieksza chec na podjadanie :
              (. poki co wytrzymuje i nie daje sie pokusom. gozej z piciem wody,
              jakos mi nie idzie. mam malo czasu zeby tu zagladac bo mam malutkie
              dzieci (synek 14 miesiecy a coreczka 2 miesiące) i własnie po nich
              została mi masa zbędnych kg. w przeciagu 2 ciąż z 60kg zrobiło się
              98kg !!!!!
              • dasiwus Re: Re : czy jest tu ktos? 06.05.08, 13:05
                ja tez już po obiadku, popiłam to wszytko czerwona herbatka i jestem
                najedzona :) Nawet nie jest najgorzej, ale jakby nie patrzyć to
                dopiero mój drugi dzień i dużo jeszcze przede mną.Ale chyba pierwszy
                raz w życiu tak się zaparłam i wierze w to ze wytrwam do końca.
                • vivian89 Re: Re : czy jest tu ktos? 06.05.08, 15:32
                  to zapieramy sie razem xD
                  obiadek dopiero przed 3 zjadałam...od rana tyle godzin wytrzymalam praktycznie
                  bez problemow ;)
                  Jedynie jak tacie mialam kanapki przygotowac to kusil mnie zapach białego serka
                  z pomidorkiem ach :D
                  Ogólnie jestem po maturze - dzisiaj angielski rozszerzony, jakoś poszlo ;P
                  i 3 dzien, zostalo tylko 10 :D:D
                  • beciatwin co wy na to ???? 06.05.08, 17:58
                    wklejam z innego forum cz I
                    Albo wam to wysle bedzie szybciejMoje Drogie Kopenhaskie
                    Dietetowiczki piszę ten post, bo nie mogę znieść już wypisywania
                    bzdur o diecie kopenhaskiej , jej efektach, oczekiwanych rezultatach
                    oraz co najważniejsze czytać tych jadłospisów w kilkunastu co
                    najmniej różnych wersjach. Nie oczekuję ani miłych ani tym bardziej
                    niemiłych komentarzy. Piszę, bo jestem weteranką tej diety i nie
                    chcę aby kobiety czy mężczyźni, którzy zdecydują się przejść tę
                    katorżniczą dietę nie uzyskali efektu na który zasługują w 100%. Być
                    może mój post okaże się nieco chaotyczny za co przepraszam, na
                    wszelkie pytania oraz ewentualne prośby o jadłospis odpowiem na e-
                    maile skierowane pod mój mail, który podaję na końcu. Proszę
                    wybaczyć jeśli nie odpowiem od razu ale mam niewiele wolnego czasu.
                    Obiecuję, że wszystkie odpowiedzi będą szczere i nigdy nikogo nie
                    zwiodę a tylko podzielę się moją wiedzą.
                    Zacznę od tego, że się przedstawię. Mam na imię Iwona i mam 32lata,
                    od ponad roku jestem szczęśliwą żoną ale mamą jeszcze nieDietę
                    kopenhaską dostałam ponad 4lata temu od mojej przyjaciółki Dagmary,
                    która co ważne jest lekarzem medycyny o specjalności związanej z
                    dietetyką. Po studiach dostała propozycję pracy w Danii, gdzie
                    przebywa od 6lat. Ona z koli dostała ją od lekarza r11; kolegi z
                    pracy. Wyjechała jako szczupła dziewczyna a na duńskim wikcie dość
                    przytyła i nie czuła się z tym dobrze. Nie chodzi o kilogramy ale o
                    samopoczucie co podkreślam. Nie będę wchodzi tu w szczegóły Jej
                    życia ale przedstawię fakty i mity diety kopenhaskiej.

                    Przede wszystkim w diecie kopenhaskiej nie chodzi o to by
                    schudnąć!!! Moje drogie spadek wagi jest tu r16;efektem
                    ubocznymr17; - miłym - wiem, motywującym - wiem, itd. itp. r11; też
                    wiem i rozumiem, że jest to wasz główny powód przechodzenia na tę
                    dietę ale ta dieta ma zupełnie inne zadanie. Dieta kopenhaska nie
                    została opracowana w szpitalu w Kopenhadze ale prze dietetyka
                    duńskiego. Ma ona na celu wyeliminowanie r16;nałogur17; podjadania
                    między posiłkami oraz zmniejszenia poczucia łaknienia, a co
                    najważniejsze zmniejsza się objętość żołądka co po zakończeniu diety
                    jest dodatkowym plusem r11; jako, że nawet ucieszeni zwycięstwem
                    rzuciwszy się na jedzenie nie możemy zjeść porcji ogromnych. Ma Nas
                    nauczyć zdrowych zasad odżywiania się, czyli r16;europejskie
                    śniadankor17; do 9.00 kawka i rogalik czy kromka ciemnego!!!
                    pieczywa (widziałyście jakie Francuski są szczupłe r11; a jedzą
                    śniadanka europejskie r11; wiem bo niejednokrotnie byłam w Paryżu)
                    potem lunch do 14.00 a obiad nie później niż o 18.00. To obiad być
                    największym posiłkiem dnia a nie śniadanko. Obiad, bo od obiadu do
                    śniadanka mija 12 godzin a organizm magazynuje z pożywienia energię
                    na nowy dzień. Poza tym co jest w tym jadłospisie: czy Ktoś tam
                    widział batoniki czekoladowe?, a zupki instant? NIE no to może
                    chipsy i piwko? NIE, hmm brak totalny pustych kalorii??? A za to co:
                    żelazo, białko zwierzęce, warzywa i owoce r11; bo to witaminki i
                    sole mineralne, oliwa (bo zdrowsza niż olej) Itd. Itp.

                    Inna sprawą są jadłospis i pytania zadawane w związku z nim. Zacznę
                    od początku: ta dieta jest restrykcyjna i jedyną dopuszczalną zmianą
                    czy też zamianą jest tu zamiana lunchu z obiadem pod warunkiem, że
                    ma to miejsce w obrębie jednego dnia i na tym zmian KONIEC. Nie ma,
                    że nie lubię, nie przełknę, nie dam rady. TRUDNO- wybierz inną
                    dietę!!!
                  • beciatwin Re: Re : czy jest tu ktos? 06.05.08, 18:01
                    cd wątku I tak: kawa z cukrem (kostka) r11; tylko z
                    ekspresu lub rozpuszczalna ale wysokogatunkowa (nie chodzi o kasę
                    ale o zawartość substancji odżywczych w kawie, wysokości stężenia
                    kofeiny i przeciwutleniaczy). RAZ dziennie oraz koniecznie z cukrem
                    r11; kawa i cukier to kofeina i energia węglowodanowa, która ma dać
                    Ci siłę do 12.00.Nie można jej zamieniać miejscami. Jajka gotowane
                    na twardo r11; nie smażone bez oliwy czy gotowane na miękko itd.
                    Jajko gotowane na twardo to czyste białko i odrobina tłuszczu,
                    zamknięte szczelnie w skorupce! Szpinak r11; tylko gotowany z
                    przyprawami aż do odparowania wody. I tu wtrącę raz i nie będę się
                    powtarzać w tej diecie dopuszczalne są dwie przyprawy r11; SÓL I
                    PIEPRZ (zaraz usłyszę, że sól zatrzymuje wodę w organizmie hihi r11;
                    tak zatrzymuje ale nie przy takich ilościach wypitej wody oraz
                    minimalnemu zużyciu soli r11; polecana jest morska lub kamienna) a
                    pieprz też małe ilości, bo jest ostry i może powodować nieładne
                    wypryski na skórze (jak wszystko co ostre lub zawierające
                    czekoladę!) Nie ma bazyli, oreagano czy ziół NIE i koniec! Nie można
                    dokonywać zmian, bo tak smaczniej i innych wprowadzać w błąd.
                    Pomidor, surowy i z niewielką ilością soli, czyli również makro i
                    mikro elementów, które ona zawiera. Befsztyk to czerwone mięso,
                    wołowina ( i nie można zastępować jej ani kurczakiem ani schabem, a
                    przecież schab to wieprzowina r11; tłuste zwierzę i tłuste mięso,
                    ani soją!!!) r11; ta najczystsza r11; czyli bez kości, żyłek i
                    tłuszczu. Można ją usmażyć na patelni na małej łyżeczce oliwy i
                    podlać wodą, aby mięso było bardziej ugotowane a nie usmażone r11;
                    ważne jest aby położyć mięso na rozgrzanej oliwie (tylko OLIWA z
                    oliwek z I tłoczenia). Natomiast absolutnie nie wolno jest mięsa
                    gotować, podczas gotowania mięso wytraca i koaguluje białko a
                    wszystko co odżywcze zostaje w wodzie Sałata, koniecznie z oliwą
                    (pół łyżki a cytrynkę jeśli ktoś nie lubi można dodać do wody) r11;
                    dlatego, że oliwa maceruje sałatę i nie zjadamy twardej, niesmacznej
                    ale miękką i delikatną r11; czyli łatwiejszą do strawienia (żołądek
                    najdłużej trawi surowe warzywa i owoce. Teraz WODA r11; może być
                    mineralna bez gazu lub z lekkim gazem ale koniecznie o niskiej
                    zawartości sodu a wysokiej magnezu, który uspokaja i łagodzi objawy
                    głodu!!! Dopuszczalna jest zielona herbata ale absolutnie zakazane
                    są soki owocowe r11; znane źródełko czystych węglowodanów w postaci
                    CUKRU!!! Dalej OWOC r11; tu wskazane są trzy do wyboru: grejpfrut,
                    jabłko, świeży ananas r11; wszystkie są używane jako znane
                    wspomagacze diet!!! NIE MA W DIECIE ŻADNEJ SAŁATKI OWOCOWEJ, jest
                    kompot, który sami gotujemy bez cukru lub ewentualnie kupujemy owoce
                    w puszcze czy słoiczku (najlepiej bez zalewy słodzonej r11; ja
                    gotowałam kompot z malin i piłam, polecam r11; można skorzystać z
                    mrożonych poza sezonem), na sitko i przelewamy litrem wody
                    zagotowanej i ostudzonej aby wypłukać max cukru ale wtedy
                    rezygnujemy z wypicia kompotu i zjedzenia owoców a wykorzystujemy
                    jogurt (błagam jakie 2-3 szklanki 2/3szklanki czyli troszkę więcej
                    niż połowa), którym polewamy owoce z puszki i zjadamy całość. W
                    ogóle dopuszczalne i wskazane jest aby mieszać składniki posiłków
                    tworząc nowe, mniej lub bardziej dobre sałatki. Szynka , najlepiej
                    wędzona i bez grama tłuszczu r11; plaster to 10dkg!!! Jogurt, tylko
                    naturalny i niesłodzony!!! Serek (pierwsze słyszę aby w tej diecie
                    był twaróg, a jeszcze w kostce hihismiley r11; może być twarożek
                    naturalny lub wiejski ale bez cukru!!! Małe opakowanie (ok.150gram).
                    W ogóle gramatura w tej diecie to bzdura!!! Podawane są małe
                    opakowanie lub duży befsztyk (czyli ok. 20dkg ale nie podaje się
                    tego i nie ma to znaczenia, bo z wołowiny można ukroić gruby plaster
                    i rozbić lekko (nakryć folią spożywczą aby nie zmiażdżyć włókien).
                    Marchewka (jak marchewka, jeśli podane że ma być starta to nie po to
                    aby Nas zająć ale aby łatwiej było ją strawić), najlepiej średnia i
                    w miarę możliwości z odrobiną r11; kroplą oliwy, Wit. H rozpuszcza
                    się tylko w ciężkich tłuszczach. Grzanka, to nie chleb na patelni
                    ale zakupiona w sklepie grzanka duńska, czyli tzw. chrupie pieczywo
                    w grzankach!!! Można dostać w każdym dużym markecie!!! Kurczak, nie
                    cały absolutnie ale pierś (pojedyncza) bez skóry i tu trzeba
                    ugotować! Kurczak zawiera białko, które kumuluje się w długich
                    włóknach piersi i zostaje w wodzie, za to w wodzie zostaje tłuszcz,
                    stąd gotowanie zup na kurczakach!!! 7 dnia mamy pierś (jedna
                    połówka) go zgrilować r11; jeśli Ktoś nie ma patelni r11; grilla to
                    pieczemy bez tłuszczu w foli w piekarniku! I jeszcze ryba r11; ma
                    być chuda, tu dopuszczalne są: sola, pstrąg, dorsz lub łosoś bez
                    skóry. Żadnego sosu NIC tylko odrobinka soli i pieprzu!

                    Absolutnie niedozwolone jest jedzenie czegokolwiek co nie mieści się
                    w jadłospisie lub modyfikowanie jadłospisu r11; można uważać dietę
                    za przerwaną!!! Powtórzyć ją można za pół roku r11; jeśli
                    przerwaliśmy i za 2-3lat jeśli ukończyliśmy ją sumiennie!!!

                    To tyle, jeśli chodzi o jadłospis, niektóre w sieci są prawie
                    bliskie oryginału inne nie a jeszcze inne to masakra. I tu nie
                    chodzi o to, że schudniemy 7kg czy 5kg tylko o efekt po diecie.
                    Tylko ścisłe przestrzeganie diety przyniesie efekt, choć absolutnie
                    nie będę okłamywać Was, że po tej diecie nie ma efektu jo-jo. Po
                    każdej jest!!! Ale po tej macie większą szansę aby zatrzymać nabyte
                    nawyki żywieniowe, nie jeść później niż po 18.00. Nie łapać się za
                    chipsy, alkohol (w dużych ilościachsmiley, batoniki oraz inne
                    pochrupywacze i napoje gazowane, barwione i tuczące niestety (puste
                    kalorie i nie wierzcie, że PEPSI MAX ma jedną kalorię hihi). Mam
                    oryginalny jadłospis i wyślę go każdemu na mail! Tu chodzi aby
                    zachować oryginalność i wyregulować swój organizm a nie by schudnąć
                    20kg i po diecie mimo zajadania się nie przytyć.

                    I ostatnia uwaga: ta dieta nie jest przeznaczona dla: przyszłych i
                    karmiących Mam, młodych dziewcząt w okresie dojrzewania, ludzi z
                    chorobami serca, żołądka i nerek a także wątroby. Nie wolno jest
                    stosować częściej niż po upływie 2-3lat ponownie!!! Nie jest to
                    dieta dla wegetarian, jaroszy oraz ludzi poszczących w piątki (nie
                    wolno zastępować składników!!!) oraz dla ludzi ze słabą wolą! Warto
                    mieć wsparcie. Mnie wspierał Tato za pierwszym razem i Mąż za drugim
                    r11; podkreślam tu, że nie jestem osobą grubą. Ważę między 66-68kg
                    przy wzroście 176cm. Denerwowało mnie, że przybrałam na wadze i mam
                    tzw. wałeczki oraz, że podjadam. Za pierwszym razem schudłam 8,5kg a
                    za drugim 11,5kg, za każdym razem czułam się osłabiona ale NIGDY nie
                    zaobserwowałam wypadania włosów, łamliwości paznokci czy popsucia
                    cery. Owszem w pierwszych dniach organizm wyrzuca toksyny, ale to
                    mija!!! Podzielę się moimi odczuciami i przemyśleniami, wesprę
                    każdego Kto poprosi mnie o to w mailu i postaram się udzielić
                    odpowiedzi a jeśli nie będę ich znać zasięgnę porady Przyjaciółki.
                    Warto być pod kontrola lekarza i zrobić badania przed i po diecie
                    oraz nie i jeszcze raz ABSOLUTNIE NIE przedłużać diety 13dni i
                    KONIEC.
                    • ulacz2 Re: Re : czy jest tu ktos? 06.05.08, 18:55
                      chmmm.... bardzo to ciekawe. mysle ze jak juz zdecydowalam sie na
                      diete to wolałabym aby ta diet abyla oryginalna a nie jakas tam
                      przerobiona wersja. z jakiego forum wzielas ten wątek ? masz moze
                      mejla do tej dziewczyny? chyb azaczne od nowa jak uda mi si ezdobyc
                      oryginal tej diety
                      • beciatwin Re: Re : czy jest tu ktos? 06.05.08, 20:13
                        ja tez uważam ,że nie ma co tego brać do końca serio -dla mnie to
                        typowa dieta termogeniczna ale jak ktos chce to wklejam
                        dalej Zanim podam mój e-mail, opowiem coś co może się
                        wydać zabawne Po I diecie ponad 4lata temu przyjaciele, którzy
                        marudzili, że jestem r16;towarzyskim wrakiemr17;, bo
                        r16;kopenhaskar17;r30; obiecali mnie zabrać na ucztę do pizzy hut
                        zaraz po zakończeniu dietyr30; Broniłam się ale poszłam, wiecie jak
                        brakowało mi mojej ukochanej pizzy, sałatek, a nade wszystko
                        ciemnego, świeżego, ziarnistego pieczywa z masłem (były wieczory gdy
                        marzyłam o kromce chleba!!!) i cor30; zjadłam pół kawałka pizzy,
                        trochę sałatki i byłam objedzona na maxr30; Za to wody wypiłam
                        3szklanki hihi Tak działa ta dieta. Niedawno stosowałam ją ponownie,
                        nie aby schudnąć choć schudłam ogromnie jak na mnie!!! Chciałam po
                        prostu poczuć się lepiej, bo zobaczycie jak extra poczujecie się
                        por30; Wygracie z samymi sobą, pokonacie głód, chęć zjedzenia,
                        schudniecie, organizm się oczyści, cera będzie promienieć a
                        następnym razem jak będziecie jeść baton o 21.00 przypomnijcie sobie
                        ile wyrzeczeń ponieśliście i czy warto dać się pokonać jednej małej
                        czekoladce.

                        Życzę powodzenia, wytrwałości i zadowolenia, a mój mail:
                        jennyann@tlen.

                        • agamadrid Re: Re : czy jest tu ktos? 06.05.08, 22:44
                          hehe napisz jej ze i bez stosowania sie do jej wskazowek potrafie
                          zjesc pol kawalka pizzy(ba, nawet cały:D) i wypic 3 szklanki wody:D
                          bzdety pindoli i tyle:P jesli ktos przechodzi na diete to po to by
                          schudnac a nie zeby sobie przestawic smaki... ja tam bym wcale nie
                          chciala zeby mi czekolada truskawkowa z wedla zbrzydla albo magnum w
                          bialej czekoladzie:P
                          ...mam gdzies takie wytyczne, robilam tą nasza, co my robimy,
                          praktycznie od ponad 2 miesiecy stosuje rozne dietki i jakos nie
                          tyje wrecz przeciwnie co do zmian menu, nie stosowalam sie tak
                          sztywno;) jak mi pasowal kurczak jadlam kurczaka, jak zbrzydl
                          kurczak jadlam schaba i co:P byly niewielkie odstepstwa, bylo
                          szalone wymiatanie lodowki w chwilach przerwy od diety... mimo to
                          schudlam:) 20 kilo w dwa miesiace to nie lada wyczyn... tymbardziej
                          ze celulit sobie poszedl prawie calkiem z dupa tez mi sie nic nie
                          poprzestawialo i do kibelka chodze jak chodzilam, nic mi nie wisi,
                          nic sie mi nie marszczy i to jest dla mnie wazne:)
                          --
                          ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
                          • beciatwin Re: Re : czy jest tu ktos? 07.05.08, 00:46
                            nawet przez chwilę o tym nie pomyślałam - mnie to nawet trochę
                            rozbawiło bo ja należę raczej do ludzi elastycznych i drażnią mnie
                            informacje typu -musisz bo ...... wtedy ja jakoś zupełnie odwrotnie
                            a poza tym ja przetestowałam na sobie 2 razy moja wersję
                            kopenhaskiej i jestem zadowolona takze nigdzie się nie wyprowadzam -
                            zostaję bo tutaj miło ,domowo i normalnie.........Pozdrawiam .
    • agamadrid a ja nie na temat:/ 07.05.08, 00:55
      własnie sie obudzilam zlana zimnym potem:(
      mialam taki beznadziejny sen ze az glupi:/
      ma ktoras moze sennik pod ręką???
      snil mi sie ogrod mojej babci i taka stara studnia w kacie ogrodu
      do ktorej zabraniano nam wrecz podchodzic a co dopiero zagladac:/
      no i ja podeszlam i zaczelam nabierac wode i tak mi sie to spodobalo
      ze nabieralam i wylewalam w kolko i tak coraz szybciej i szybciej
      opuszczalam to wiaderko i wyciagalam to wode a potem puszczalam
      korbke i to wiaderko spadalo razem z ta woda i znow je wyciagalam i
      znow puszczalam cieszac sie jak głupi do sera;/ normalnie az sie
      obudzilam z tej radosci...(dobrze ze sie nie posikalam:/)
      tyle ze obudzilam sie przerazona, zlana potem i z sercem walącym jak
      młot pneumatyczny normalnie taki beznadziejny sen i nic z niego nie
      rozmumiem:/ nie dosc ze mi sie sni cos raz na rok to jeszcze taka
      hujnia ze teraz przez tydzien nie bede mogla spac spokojnie:/
      ...teraz bym zjadla czekolade truskawkowa z wedla dla osłody:P
      ... na szczescie(?) nie mam:P wiec zaparze melise i ide spac dalej:/
      --
      ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
    • dasiwus 3 Dzień 07.05.08, 09:44
      Już 3 dzionek mi leci. Jestem już po śniadanku. Jest dobrze. Jak
      wracam z pracy do domu to zapycham sie wodą mineralna zeby głodu nie
      czuc :) Wczoraj takim oto sposobem wlałam w sobie ponad 2 litry wody
      niegazowanej :) A jak tam dziewczynki z waszą waga? Coś się
      ruszyło?????????
      • vivian89 4 dzien 07.05.08, 10:19
        a ja mi juz 4 dzionek leci ;)
        fajna dieta, nie jest zle xD
        jednak na wage nie wchodze, kiedys mialam odpal ze codzinnie ie wazylam a teraz
        wcale, zeby sie nie dolowac :P:P
        po zakonczeniu diety planuje wejsc i zobaczyc czy mnie mile wskazowka wagowa
        zaskoczy ;)
        • ulacz2 Re: 4 dzien 07.05.08, 12:03
          u mnie 3 dzien i waga spadła o 2kg. ale podobno w jelitach moze sie
          znajdowac nawet do 2kg, wiec ciekawe czy zeczywiscie schudlam czy to
          bylo g... :). dzis jakos mi slabo i mam zawroty glowy :( nie wiem co
          sie dzieje, dwa razy malo sie nie przewrocilam... czyzby to od
          diety? ja nie chce jej przerywac! bo dobrze mi idzie. a jak wy sie
          czujecie?
          • vivian89 Re: 4 dzien 07.05.08, 15:23
            ojej....tych objawów sie obawiałam, bo tez czytalam o nich w wielu
            wypowiedziach. ja np tak nie mam...co prawda bodajze wczoraj troszke bylam
            slabsza ale nie przeszkadza mi to.
            Mysle ze dzieje sie tak, jezeli przed dieta ktos jadl całkiem sporo a teraz tak
            rygorystycznie sie ograniczyl.
            Dla mnie porcje nie sa male, poniewaz wczesniej nie jadłam tak strasznie duzo,
            moze to ma wplyw :)
            Zobaczysz ze juz niedlugo Twoj organizm przywyknie do tego! głowa do gory :*
            Jestem 4 dzien na dietce i zaliczylam kolejna mature, dzisiaj ustna z
            angielskiego (19/20pkt) hihi xD
            Co prawda obawialam sie ze dieta tak ograniczona bd miala wplyw na moje
            samopoczucie i myslenie ale do tej pory ni zauwazylam wielkich zmian ;-)
      • agamadrid Re: 3 Dzień 07.05.08, 22:30

        -- ja pol kilo ale to chyba podczs snu jak ta wode nabieralam ze
        studni:D:D:D
        ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
    • gosieq36 pytanko:D 07.05.08, 21:10
      bo zamierzam rozpocząć dietę kopenhadzka i zastanawiam sie co z ta
      poranna kawa?? moze byc rozpuszczalna?? czy nie? bardzo prosze o
      pomoc:P
      • aflower Re: bardzo was przepraszam musiałam wyjechac, ale 22.05.08, 20:42
        witam,moja proba odchudzania zakonczyla sie wynikiem -9kg,4 lata
        wstecz,efekt jojo wyniosl +18,wiem ze odchudzanie to powazna
        sprawa;zaczynam od nowa tym razem ze specjalista i na wlasna reke
        nie polecam zadnego odchudzania;/ jestem 2gi dzien na
        Kopenhaskiej,daje rade,choc bywa ciezko,zmeczenie organizmu,lekkie
        krecenie w glowce, pamietajcie by po diecie brac komplex witamin
        przez 1mc by uzupelnic braki w organizmie.damy rade:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka