Dodaj do ulubionych

Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :)

27.06.08, 12:41
Postanowiłam od jutra po raz drugi zacząć dietkę KTO CHĘTNY DO
TOWARZYSTWA ???,za pierwszym razem schudłam 5 kig (które wróciło jak
bumerang kiedy zaczęłam znowu "normalnie" jeść),ale wtedy wcześniej
zakończyłam dietkę...teraz wracam na to forum i jestem na minusie 5
kg a to za sprawą usuniecia migdałków :) więc mam dobry start :)
mama dała sie namówić i zaczynamy od jutra...i teraz kilka pytań :
ponieważ żoładek mam skurczony to czy mogę zamiast dwóch jajek
zjadać jedno ?
mogę pominąć pomidora? -jeszcze mi sie gardło nie zagoiło i nie mogę
jeść pomidorów
sałatę tylko z oliwą beż cytryny ?- też nie mogę:(
takie lekkie odstępstwa chyba prawda?
Obserwuj wątek
    • aniulka8503 Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 27.06.08, 12:44
      Ta dieta jest dla ciebie :)
      I ty decydujesz co dokładnie zjesz...
      Ja tak uważam.
      • angelinalbn Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 27.06.08, 13:54
        każde odstępstwo niszczy efekt tej diety ale schudnąć i tak schudniesz ;) ja
        podmieniałam kilka razy ale i tak jest ok, mnie zależy na tym aby stracić kilka
        kilogramów, więc sie tym nie przejmuje ;)
        • agamadrid Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 27.06.08, 17:52

    • agamadrid Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 27.06.08, 17:54
      5 kilo:O:O:O to duze te migdałki ci wyrosły:D
      • la_pink Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 27.06.08, 18:50
        heh agamadrid widzę,że humorek dopisuje ;> pewnie,że myślę,że można
        zrzucić więcej chociaż o 0,5 kg stosując diete bez odstępstw,ale ja
        poprostu mam najodpowiedniejszy czas na tą właśnie dietę (tzn.żadnej
        imprezy z pysznym jedzonkiem i alkoholem ) a nie wszystko mogę jeść
        ze wzgledu na gojace sie rany w gardle ;( no nic robię po swojemu i
        będę dawała znać jak mi idzie zależy mi na chociaż (aż!!!) 5 kg :)
        aha a jak z przeciwbólowymi środkami?muszę jakiś paracetamol chociaż
        ze dwa razy dziennie ;/
        • agamadrid Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 27.06.08, 21:11
          miałas skierowanie jakies na usuniecie migdałkow czy sama chcialas?
          ja kiedys tam mialam, za małolaty w tych starszych klasach
          podstawowki, bałam sie i wyrzucilam do smieci, a pani doktor
          powiedizlam ze rodzice sie nie chca zgodzic:/
          teraz bym sobie usunela, bo mi sie anginy znudzily co chwile, ale
          juz nie tak łatwo:/ juz mi nie chce nikt skierowania dac
          (znaczy sie nie nikt tylko moja lekarka:P)
          twierdzi ze dzieciom sie usuwa:/
          • la_pink Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 27.06.08, 21:25
            miałam skierowanie od laryngologa,też miałam wieczne anginy,zjadłam
            loda,wypiłam zimne piwko i od razu angina :( a ostatnio to już
            miałam nie anginy a powikłania po anginie czyli ropień
            okołomigdałkowy-horror- tylko ostry dyzur i tylko nacinanie nie ma
            innej rady na to cholerstwo a ból jest nie do zniesienia bo to stan
            zapalny i znieczulenie nie działa :( ale juz koniec tej męczarni :)
            teraz będę zdrowa i szczupła-BIORĘ SIĘ ZA SIEBIE :)
            • agamadrid Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 29.06.08, 21:52
              no niewiem czy tak koniec, jeszcze sie okaze, osoby z usunietymi
              migdalkami lubia zapadac na choroby reszty ukladu oddechowego,
              gardla, tchawicy, kratni... to juz kwestia odpornosci, migdalki,
              jakie by nie byly, łapia zarazki a ze czasem sie zarazaja same...
              cóz...taki zywot migdalkow;) mam nadzieje ze wszsytko sie rozwiaze
              pozytywnie, ja slyszalam chyba tyle samo pozytywnych opini co
              negatywnych,nie zdecydowalam sie jak dotad na wyciecie, tyle ze moje
              migdalki sa juz tak styrane ze na h... mi takie:D ostatnio
              rozwazałam tę moziliwosc, miałam paciorkowca z ksiezyca w organizmie
              hehe (no bo skad jak nie z ksiezyca) ale pani doktor powiedziala ze
              doroslym sie juz nie wycina, ze mogłam wyciac jak byłam dzieckiem,
              jak widze kłamała pipka
    • la_pink A WIĘC KTÓRAŚ DOŁĄCZY OD JUTRA BĘDZIE RAŹNIEJ n/t 27.06.08, 18:54

      • aniulka8503 Re: A WIĘC KTÓRAŚ DOŁĄCZY OD JUTRA BĘDZIE RAŹNIEJ 27.06.08, 19:34
        Będziemy cię wspierać...
        Ja jutro zacznę 6 dzień :)
        Tylko, że ja nie miałam skurczonego żołądka...poszłam "na głęboką
        wodę" i sobie radzę, chociaż nie powiem, że było łatwo...było bardzo
        ciężko przez 3 dni...teraz to jest dla mnie pikuś...
        Tobie też się uda!!!
    • la_pink I PIERWSZY DZIONEK ZALICZONY :) 28.06.08, 18:34
      żeby pozostałe 12 było równie łatwych jak dzisiejszy :) ale pewnie
      zaliczę jakiś kryzys w połowie...pomidora jednak zjadłam i cytrynkę
      dodałam do sałaty,gardełko szczypało i piekło,ale tylko
      troszeczkę ;> dało się wytrzymać ;>
    • la_pink I DRUGI DZIONEK ZA MNĄ-TYLKO GARDŁO GORZEJ BOLI :( 29.06.08, 20:44
      jeżeli chodzi o dietę to naprawdę teraz za drugim razem jest
      spoko,ale niestety podrażniłam chyba gardło befsztykiem albo sokiem
      z cytryny :( boli i paprze sie jakby bardziej :((( ehhh zobaczymy
      jak jutro będzie,ale diety nie przerwę za nic ;>
      • marcella55 Re: I DRUGI DZIONEK ZA MNĄ-TYLKO GARDŁO GORZEJ BO 29.06.08, 21:31
        powodzenia zycze ja ja zrobilam i schudlam 7kg
        • aniulka8503 Re: I DRUGI DZIONEK ZA MNĄ-TYLKO GARDŁO GORZEJ BO 30.06.08, 11:08
          i jak? jest lepiej?
          No ja jestem w trakcie - 8 dzień - 4 kilo mniej :)
          Dasz radę :)
          • la_pink Re: I DRUGI DZIONEK ZA MNĄ-TYLKO GARDŁO GORZEJ BO 30.06.08, 14:54
            jest już spoko,byłam dzisiaj zdjąć szwy także już powoli zaczyna być
            dobrze :) mój trzeci dzień jest nawet całkiem spoko :) daję radę i
            oby tak dalej :) naczytałam sie o tej 5-cio dniówce i jak tylko
            dotrwam do końca kopenhaskiej to bez dnia przerwy zaczynam tamtą :)
            było mi rano troszkę słabo,ale poza tym super :) dzięki za
            zainteresowanie :)
    • la_pink DZISIAJ CZWART DZIEŃ-SŁABO MI ;( 01.07.08, 10:47
      tak fajnie szło,ale dzisiaj jest mi wyjątkowo słabo,nic mi się nie
      chce,normalnie nie mam siły na nic ;( nie poddam sie,to nie wchodzi
      wogóle w grę,ale jak sobie pomóc,żeby mieć wiecej siły-macie jakieś
      sposoby ? dużo piję więc napewno sie nie odwodniłam,zresztą jedzenie
      też jest w miarę ehhh nie wiem juz co myśleć,tak fajnie sie
      zaczeło,po drugim dniu było - 1 kg :) narazie się nie ważę poczekam
      jeszcze dzień :)
      • aniulka8503 Re: DZISIAJ CZWART DZIEŃ-SŁABO MI ;( 01.07.08, 10:55
        no tak też miałam, ale to minie :)
        Może weź jakieś witaminy...centrum albo coś takiego...chopciaż nie
        wiem czy ci pomogą...mi chyba nie pomogły. Ale na pewno to minie :)
        • la_pink Re: DZISIAJ CZWART DZIEŃ-SŁABO MI ;( 01.07.08, 15:46
          po obiadku przeszło,ale rano było kiepsko ;/ moze też dlatego,ze
          jest tak strasznie gorąco...
    • la_pink PIĄTY DZIEŃ ZAKOŃCZONY :D 02.07.08, 17:28
      bo jestem już po kolacji :) jakoś te dwa ostatnie dni nie należały
      do łatwych,ale przecież nikt nie mówił,że będzie łatwo prawda ?
      dzisiaj się ważyłam schudłam 2 kg i się bardzo cieszę bo wreszcie
      zostało mi 8 kg , nie 15 kg , nie 10 kg "tylko" 8 kg :D przetrwam
      jeszcze te 8 dni i mam nadzieję pozbyć się jeszcze minimum 4 kg :) a
      następnie mam w planach pięciodniówkę :) a czy któras z Was bolała
      głowa ? bo mnie cos dzisiaj boli ;/
      • la_pink Re: PIĄTY DZIEŃ ZAKOŃCZONY :D P.S. 02.07.08, 18:21
        mama,która miała się odchudzac ze mną odpuściła na drugi dzień ;/
        wiec mam tylko Was :) a czeka mnie prawdziwy sprawdzian w ten
        weekend bo będę pracowała na imprezach gdzie będzie mase jedzenia ;/
        ale skoro odpuściłam niedzielny obiadek u teściowej i tu sobie
        poradzę (mam nadzieję ;/) aha i jakaś nerwowa się zrobiłam,łatwo
        wybucham ;/
        • aniulka8503 Re: PIĄTY DZIEŃ ZAKOŃCZONY :D P.S. 02.07.08, 23:15
          przejdą ci te nastroje :)
          Ja na początku to miałam wręcz huśtawkę nastroju...mój mąż
          stwierdził, że nawet w ciąży taka paskudna nie byłam (cwaniaczek,
          dopiero dzisiaj mi to powiedział )
          Dasz radę...ja też odpuściłam wiele smacznych obiadków, które sama
          robiłam, a nawet nie posmakowałam...Robiłam "na oko", bo wiedziałam,
          że jak posmakuję to na tym się nie skończy...dlatego wolałam nie
          smakować :)
          • monteblack Re: PIĄTY DZIEŃ ZAKOŃCZONY :D P.S. 02.07.08, 23:42
            Kochaniutka,ja przez pierwszych kilka dni myslalam,ze pozabijam
            wszystkim a byly dwa popludnia ze po prostu je przespalam.Bylo mi
            slabo cholernie,a w dodaktku postanowilam sie nie wazyc,wiec
            motywacja moja opierala sie tylko na luzniejszych spodniach.Jednak
            po kilku dniach wszystko wrocilo do normy a waga pokazala (po 13
            dniach) 9 kg mniej!
            Pozdrawiam i zycze powodzonka!
            Aha nio i bol glowy zazwyczaj mi przechodzil po
            drugiej,popoludniowej kawie.
            • aniulka8503 Re: PIĄTY DZIEŃ ZAKOŃCZONY :D P.S. 02.07.08, 23:44
              monte nie ma drugiej kawy...oj nieładnie :)
            • bbulinka Re: PIĄTY DZIEŃ ZAKOŃCZONY :D P.S. 12.07.08, 21:35
              to co można pić więcej kawy niż jedną na śniadanie?
    • la_pink nie daję rady :( 03.07.08, 10:01
      tragicznie się czuję a mam dzisiaj tyle latania i załatwiania
      spraw,że szok...:( nie wiem jak sobie dam rade...:(
      a najgorsze,ze zapowiada sie niezły wycisk w pracy...:( masakra ! a
      tak bardzo nie chcę przerywać diety ;/ już są fajne efekty i miszcze
      się bez problemu w spodnie,które przez ostatni rok leżały w
      szafie... moze wypiję sobie jakiegoś powerreida ? można ? to nie
      jest słodkie ani gazowane...już sama nie wiem co robic a boję sie,że
      padnę gdzieś w ten upał normalnie :( czuję sie taka osłabiona..help
      • aniulka8503 Re: nie daję rady :( 03.07.08, 10:20
        weź ze sobą butlę wody :)
        Ja wczoraj też musiałam latać po mieście i to jeszcze z wózkiem, ale
        woda pomogła :)
        co do power reida - nie wiem, ale na pewno woda jest lepsza :)
        • la_pink Re: nie daję rady :( 03.07.08, 10:28
          mam ze sobą wodę non stop-już nie mogę na nią patrzeć,ale piję...
          na szczęście podczas diety synek wychodzi na spacery z tatusiem :)
          nie dałabym rady chyba latac za młodym po placu zabaw ;/
          no nic wzięłam zimny prysznic,butla wody pod pachę i idę bo nikt
          tego za mnie nie załatwi...postaram się nie rozczulac nad sobą i
          jakoś dam radę...dzięki aniulka za wsparcie :)
          • aniulka8503 Re: nie daję rady :( 03.07.08, 10:43
            dasz radę :)
            No ja muszę z synkiem wychodzić na spacerki, bo jego tatuś pracuje
            do późna...ale ja narazie nie biegam, bo mały nie umie chodzić :)
    • la_pink DOBRA-PRZEŻYŁAM TEN KOSZMARNY DZIEŃ :) 03.07.08, 18:17
      jutro do roboty i też muszę dać radę :) jestem dobrej myśli :) jutro
      już 7 dzionek :) a później to już z górki :) jadłospis sie powtarza
      i jakos zleci (żeby jeszcze ze 3 kg zleciało byłoby suuuuper):)

      a taki sobie suwaczek zrobiłam,żeby sie motywować :) :

      www.suwaczek.pl/cache/ae6bd0b6b6.png[/image][/link]
      • aniulka8503 Re: DOBRA-PRZEŻYŁAM TEN KOSZMARNY DZIEŃ :) 03.07.08, 21:26
        fajny suwaczek :)
        ja też daję radę :)
        na obiad tylko twarożek, a na kolację tylko jogurt...nie daję rady
        zjeść całych porcji...
    • la_pink AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 08.07.08, 09:44
      11 dnia :D minęły wszelkie dolegliwosc a ja czuje sie pełna energii
      i nawet miałabym ochotę pociagnąć tą dietke dalej :D,ale
      postanowione już,że przechodzę na pięciodniówkę a póżniej...a
      później zobaczę bo,że będę kontynuowała dietkę to pewne tylko
      jeszcze nie zdecydowałam jaką :> a od wagi zamierzonej dzieli mnie
      juz tylko 6kg <jupi> a było 15kg (!) POWODZENIA DZIEWCZYNY-WSZYSTKO
      JEST DO ZROBIENIA :D
      • monteblack Re: AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 08.07.08, 10:06
        Kurde najgorsze,ze nawet w moim przypadku okazalo sie,ze po
        kopenhaskiej pieciodniowka nie przynosi takich efektow jak normalnie:
        ( Ciekawa jestem jak bedzie u Ciebie,daj znac i trzymam kciuki:)
        • la_pink Re: AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 08.07.08, 10:34
          napewno napiszę jak mi poszło :) nawet jak nie zrzucę kilograma to
          przynajmniej nie rzucę sie na jedzenie "w nagrodę" ;/ no i
          zastanowie się przez te 5 dni jak pozbyć sie tych ostatnich 6 kg :)
          • aniulka8503 Re: AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 08.07.08, 12:59
            hehe 6 kilo to już pikuś...ja mam 16, a to już wyższa szkoła jazdy :)
            Ale wierzę :)
            • la_pink Re: AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 08.07.08, 14:28
              uda Ci się napewno :) przecież ja na początku odchudzania miałam do
              zrzucenia 15 kg ;/ teraz zostało 6,ale czuję,że te ostanie kg to
              będzie najtrudniej zrzucić;/ no nic trzeba walczyć-podjełam się to
              muszę doprowadzic się do ładu :)
              • aniulka8503 Re: AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 08.07.08, 14:31
                No ja mam takie samo postanowienie :) Teraz trzeba trwać :)
                • atka_7 Re: AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 08.07.08, 20:01
                  no niestety te ostatnie kilogramy zrzuca się najciężej, znam to z autopsji:(
                  waga już tak nie spada i tym samym nie mobilizuje, więc więcej pokus na nas
                  czeka:), ale jeśli tyle dałyśmy radę zrzucić (ja co prawda mniej, niż Wy) to
                  damy i resztę:)pozdro
                  • monteblack Re: AŻ TRUDNO MI UWIERZYĆ,ŻE DOTRWAŁAM DO... 09.07.08, 00:01
                    Dokladnie!Ja jestem mniej wiecej przy Aniulce bo tez jeszcze z 15
                    powinnam schudnac aby do ludzi sie upodobnic;)
                    Ech...Musze jednak przyznac ze od wczoraj jem bardzo lightowo-do
                    pracy biore maslanke i gotowana piers z pomidorkiem.Na jutro
                    przyszykowalam szparagowa z piersia z kurczaka.Gorzej jest
                    wieczorkiem,jak wracam do domu,ale walcze,bo co mi innego pozostalo.
                    Chce mi sie juz na kopenhaska.Ja jednak jak mam bat nad glowa i
                    narzucony rezim to sie trzymam a jak sama cos sobie ukladam to non
                    stop mam na cos checi,czego zupelnie nie czuje na
                    kopenhaskiej...Dziwna ja jestem:P
                    Nio to chyba tyle.Do uslyszonka.caly czas mysle jeszcze czy zaczac
                    kopenhaska od czwartku czy od piatku bo nie wiem czy nasz wyjazd
                    nie przesunie sie z 24 na 23 lipca.Ale i tak w piatek najpozniej
                    startuje:-D
                    Dobrej nocki dziewczynki!
    • la_pink Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 10.07.08, 07:18
      Witam z kawką :)

      A więc stało sie nadszedł 13 dzień dk :D przetrwałam,udało sie :D
      Jestem tffardzielka i tyle ;P
      Teraz wierzę,ze wszystko mi się uda :) Ważenie jutro i jutro
      zaczynam pięciodniówkę :) zakupy zrobione i nic tylko dietkować
      dalej :)
      Jeżeli macie dla mnie jakies propozycje co dalej po pięciodniówce to
      piszcie bo ja nie mam pojęcia,ale wiem,ze napewno muszę mieć dietkę
      bo najlepiej jak mam napisane co i o której zjeść wtedy nie podjadam
      a jak próbuje sama sie ograniczac to nic z tego nie wychodzi ;/

      Od upragnionej wagi dzieli mnie tylko :

      www.suwaczek.pl/cache/ae6bd0b6b6.png[/image][/link]
      • aniulka8503 Re: Witam ponownie :) kilka ważnych pytań :) 10.07.08, 09:47
        To potem zrób sobie drugą kopenhadzką :)
        Super że dałaś radę :)
        Jesteśmy twardzielki :) WSZYSTKIE!!!
        No ja dzisiaj 4 dzień kopenhadzkiej w moim wykonaniu :) Też piję
        właśnie kawusię...
        Wczoraj wieczorem trochę przegięłam...nie dość, że zjadłam chyba z
        pół kilo czereśni, to jeszcze po 22.00..........źle się z tym czuję,
        ale za to dzisiaj idę na długi spacer, żeby oczyścić się z tego
        grzechu :)
        • aniulka8503 do bbulinka: 14.07.08, 01:08
          Nie można pić więcej, jeśli się trzymasz diety...
          Ale weteranki robią sobie dietkę po swojemu :)))
          W menu jest tylko jedna kawa...
          Idzie się przyzwyczaić :)))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka