Dodaj do ulubionych

Kto od poniedziałku 7.07.2008?

04.07.08, 14:02
Kto mi będzie towarzyszył od poniedziałku?
Razem raźniej i łatwiej... :)
Obserwuj wątek
    • monia7904 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 04.07.08, 15:27
      Hej Aniulka, to znowu ja :) no ja napewno tu będę conajmniej do 13.07, więc sama
      nie będziesz, ale podziwiam Cię, że tak znowu DK. Brawo :)
      • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 04.07.08, 22:34
        Trudno, chce się mało ważyć to trzeba coś z tym zrobić, a jak już
        zaczęłam to muszę konsekwentnie pociągnąć to do końca, czyli do
        wymarzonej wagi :)
        • monteblack Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 06.07.08, 19:36
          Dolaczam od piatku:)
    • zzuuza Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 10:15
      Ja też, juz 2-gi raz w tym roku. Niestey za dużo sobie pozwoliłam, jadłam jak
      opętana i dlatego niestety wróciły te zgubione kg.
      Ale co tam, za 2 tygodnie będziemy niezłe laski :)
      Pozdrawiam
      • monteblack Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 11:01
        Hehe nio Aniulka to sie robi godna nasladowczyni Agamadrid:-)
        Gratuluje wytrwalosci!!!
        Ja od dzis na owocowo-warzywnej a od piatku kopenhaska:)
        • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 12:24
          Dzisiaj zaczęłam :)
          Wczoraj nad morzem byłam i nie wiem jakim cudem ale mi się przytyło
          1 kilogramik...
          Także zaczynam od wagi 77...
          Zrobiłam sobie także centymetry...
          Obwód łydki - 40
          Obwód uda - 52
          Biodra - 101,5
          Pas - 97
          Pod biustem - 88
          Biust - 103
          Ramię - 31

          Mam nadzieję, że te wymiary zmniejszą się o połowę...właśnie wypiłam
          kawkę :)
          Jak już mówiłam wcześniej moja kopenhadzka będzie się trochę różnić
          od pierwszej serii - małe porcje i niekoniecznie wszystkie
          produkty...będę sobie wybierać...ale na wzór kopenhadzkiej :)
          No to zaczęłam kolejne 13 dni :)
          No będę tak długo dietkować jak długo będzie potrzeba, czyli do wagi
          60-62 kilo!!! Wcześniej nie skończę :)
          • zuzan.na Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 13:11
            Hej dziewczyny, ja tez dzisiaj zaczelam.Juz po obiadku, ale jakos nie specjalnie mi smakowal:( Zasmiast szpinaku jadlam brokuly. No zobaczymy jak dalej pojdzie. Duzo nie chce schudnac wystarcza 3-4 kg, mysle ze dam rade.
            • marittka76 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 19:23
              też dzis zaczęłam

              skręca mnie z głodu- zapycham się butlą wody

              dam radę:) w końcu to tylko 13 dni
              • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 21:03
                Dasz radę maritta :) To tylko 13 dni :)
                Ja jadę drugi raz i jest luzik :)
                No zostało jeszcze 12 dni :)
          • atka_7 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 21:04
            Aniluka to do dzieła:)
            ja kurcze hihihi nie zdążyłam zakupić sobie centymetra:) więc się nie zmierzę:),
            ale zamierzam się odchudzać do skutku:) nawet ostatnio nie myślę o tej diecie
            jak o diecie:), dzionek leci za dzionkiem:) i z 13 dni została połowa:)
            • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 21:32
              No ja też...tylko słodkiego bym sobie zjadła...ale narazie musi
              starczyć kawa z cukrem :)
              • atka_7 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 21:36
                wiesz co mnie nawet nie specjalnie ciągnie do słodkiego, tzn nie ciągnie dopóki
                nie zjem chociażby malutki kawałeczek czegokolwiek:))) bo wtedy to płynę,płynę,
                płynę:D, dlatego tez nawet nie patrzę w stronę słodkiego:) kawy z cukrem tez nie
                pije, nie wchodzi mi:), lubię gorzką, taka zwykła plujkę:) no chyb, że jest to 3
                w 1, wtedy oczywiście jest cukier:)
                • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 07.07.08, 21:46
                  no dwa tygodnie bez słodkiego to u mnie nigdy tak nie było...nie
                  było dnia bez słodyczy...a teraz, trochę lipa...
                  Dlaczego to co dobre musi tuczyć??? Ja tak nie chcę
                  • marittka76 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 08.07.08, 16:39
                    mija drugi dzień :) jest dobrze głowa mnie nie boli, mam mnóstwo
                    energii tym razem się zawzięłam więc musi się udać :)))

                    mi akurat wytrzymanie bez słodyczy dwóch tygodni nie robi różnicy,ja
                    to jestem ten typ, co je rzadko ale jak już dosiądzie to paczka
                    ciastek albo czekolada naraz, albo jedno i drugie :))
                    • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 08.07.08, 17:11
                      No dwa tygodnie już wytrzymałam bez słodkiego...teraz mam drugie dwa
                      tygodnie...nie wiem czy wytrzymam :(((
                    • zuzan.na Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 08.07.08, 17:14
                      No mija drugi dzien , a mi sie cos pomieszalo , zle przepisalam diete i jadlam dzisiaj plaster szynki i jogurt na obiad,jak ja to przepisalam nie mam pojecia:) mam nadzieje ze nie wplynie to bardzo na diete.Juz wszystko poprawilam i ciagniemy dalej :)
                      • atka_7 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 08.07.08, 19:57
                        Aniulka, wytrzymasz bez słodyczy mówię Ci:))) ja tez jestem straszny łasuch i
                        nie kręci mnie czekolada czy ciastka tylko ciasto i to jeszcze najlepiej domowej
                        roboty:) ale i drożdżóweczki są pyszne:) a jeszcze teraz jak sa jagodzianki czy
                        drożdżowe z owocami:) normalnie miodzio:D:D:D, wczoraj kolega w pracy przyniósł
                        jagodzianki, kurcze jagody z nich wypływały, więc przezornie dopóki nie
                        skończyli do kuchni nie wchodziłam:))) normalnie dumna z siebie jestem, ja już
                        dietkuję kolejny tydzień i nie powiem, żeby mi sie wpadki nie zdarzały, ale
                        generalnie staram sie nie patrzeć na ciacha, co by mnie nie kusiły, a jak mi się
                        na nie hehehe węch wyostrzył, normalnie pieczywko z daleka czuję:))), ale damy
                        radę:)))
                        • monia7904 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 08.07.08, 20:48
                          a to ja wam się dziewczyny przyznam, że jak nigdy nie miałam zapędów do
                          słodkiego (nadganiałam innymi kaloriami) to teraz (9. dzień diety) ciągle myślę
                          o słodkim :/ mam nadzieję że to tylko chwilowe ;) a tak sobie pomyślałam że
                          jeszcze tylko mam 4 dni, jeden dzień przerwy sobie zrobię, a potem znowu jakaś
                          dieta, sama nie wiem co tym razem, ale najważniejsze żeby dalej trwać w
                          postanowieniu :D czego wszystkim tu życzę Trzymajcie się!!
                          • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 08.07.08, 22:14
                            Drugi dzień za mną...
                            Dzisiaj wypiłam 2 kawy, zjadłam jogurt brzoskwiniowy, 1/4 pomarańcza
                            i pomidorka...to wszystko przez cały dzień...To już trudno nazwać
                            kopenhadzką :)
                            Ale trwam dalej :)
                            • monteblack Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 11:18
                              Nio jak tam dziewczynki?Co tu tak cicho?
                              Jak leci?
                              U mnie ok,zaraz spalaszuje obiadek-szparagowa z gotowana kurka,tzn
                              cycka kurza;)
                              Ciekawe kto bedzie mi towarzyszyl od piatku...Juz prawie namowilam
                              kolezanke z pracy,hehe.
                              Milego dnia.Do pozniej:)
                              • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 11:39
                                Co się dzieje????
                                W poniedziałek miałam 77...
                                dzisiaj mam 78, a jestem na diecie...i nie jem prawie nic!!!
                                Ktoś tak miał???
                                Już zaczynam mieć dość tych wszystkich wyrzeczeń, bo efekt powraca w
                                szybkim tempie!!!
                                Jestem wściekła, wściekła to mało powiedziane :(((((((((((((((
                                • martak781 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 13:56
                                  witam aniulkę
                                  ja dzisiaj dopiero zaczynam z prawie taką samą wagą -dokładnie 76,6
                                  przy wzroście 1,68 mam nadzieję, że mi się uda....
                                  nie przejmuj się będzie dobrze a waga wzrosła może od dużej ilości
                                  wypitej wody?
                                  pozdrawiam odezwę się jutro
                                  ps. głowa do góry
                                  • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 14:01
                                    witam, ja już jedną turę przeżyłam :)
                                    teraz walczę po raz drugi i tak jakoś waga odbiera mi dalsze chęci...
                                    • monteblack Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 16:03
                                      Aniulka!!!
                                      Pisalam o tym juz kilka razy-to jest wlasnie pulapka codziennego
                                      wazenia.Pamietaj tez,ze nie robisz (z tego co pamietam) dokladnej
                                      kopenhaskiej,wiec tez waga nie bedzie leciec blyskawicznie.Poza tym
                                      sluchajcie,cos w tym jest ze po kopenhaskiej waga szaleje,bo ja od
                                      razu "po" zrobilam pieciodniowke (zreszta nie tylko ja,inne
                                      dietowiczki tez) i zero efektu!!!A normalnie przez te 5 dni
                                      zlatywalo mi nawet do 4 kg!!!
                                      Moze sekret tkwi w tym,ze w kazdym rozkladzie jazdy kopenhaskiej
                                      pisza,ze jezeli sie przeslo cala,to nie mozna jej powtorzyc
                                      wczesniej niz po 2 latach.Sama juz tez nie wiem co myslec.
                                      Ja kopenhaska skonczylam 22 czerwca,zlecialo mi na niej bardzo
                                      duzo,potrem mialam kilka grillowo-piwnych wyskokow i jakos jak
                                      ostatnio sie wazylam to wrocil mi tylko kg.Od piatku zaczynam
                                      kopenhaska po raz drugi,zobaczymy co bedzie sie dzialo...
                                      • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 19:57
                                        Właściwie to chyba masz rację...zobaczymy co będzie dalej...dzisiaj
                                        na wagę nie weszłam :)
                                        W sumie, mogę znowu w drugim tygodniu zjechać (na pierwszej też tak
                                        było, że w pierwszym tyg. tylko 2 kilo, a w drugim aż 4)
                                        A co mi tam, trwam dalej :)
                                        • atka_7 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 22:37
                                          Aniulka babo jedna, miałaś się codziennie nie ważyć:D i co???? wyrzuć tę wagę na
                                          najbliższy tydzień z domu i dietuj dalej, normalnie lanie Ci się należy za tę
                                          histerię:))), a i jeszcze jedno, bo mi się przypomniało, pisałaś w którymś
                                          poście, że jesz obiadokolację ok 16 bo więcej nie potrzebujesz, uważaj na takie
                                          jedzenie, żeby nie było tego za mało, bo jak wrócisz na "normalne" jedzenie i
                                          zjesz cokolwiek więcej to organizm bardzo szybko zareaguje na każdą dodatkową
                                          ilość jedzenia dodatkowymi kilogramami, ja Cię nie chcę absolutnie straszyć, ale
                                          osobiście miałam takie jazdy swego czasu, że bałam się , że jeśli zjem cokolwiek
                                          za dużo to od razu przytyję, więc teraz jestem ostrożna w tym temacie, jak jest
                                          napisane, że ma być dwa posiłki to tyle robie, można oczywiście inaczej rozłożyć
                                          czas tych posiłków np. obiad o 11 a kolację o 16, ale będą to dwa posiłki:) ale
                                          oczywiście zrobisz jak uważasz:) buziaki i trzymam kciuki za kolejny udany
                                          tydzień na dietce:) ( u mnie z drugiej tury zostało tylko 3 dni:))
                                        • kasica.0 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 23:17
                                          też jestem od poniedziałku na tej diecie
                                          byłam u lekarza i ona kazała mi sobie ją zrobić doradziła mi żebym łykała sobie biochrom to do słodyczy nie będzie mnie ciągło i faktycznie ten chrom działa
                                          tak samo jak aniulka ważę się obsesyjnie:P
                                          a i pani doktor kazała mi rano po kawce jeździć na rowerze od 30 do 40 minut
                                          a po tych 13 dniach ma ustalić ze mną co będę mogła jeść żeby utrzymać wagę
                                          mam nadzieje ze wytrzymamy przeciez twarde jestesmy:D
                                    • martak781 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 10.07.08, 08:15
                                      Dzień doberek - dzisiaj 2 dzionek i waga o 1.5 kg mniejsza:))) ja
                                      też tak mam z tym ważeniem ze 3 razy w ciągu dnia to robię jakaś
                                      obsesja czy coś?
                                      Oby do jutra, pozdrowionka dla wszystkich na diecie!!
                              • atka_7 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 09.07.08, 22:57
                                Hejka:) Monte ja to od poniedziałku tradycyjnie zacznę, ale od piątku duchem
                                będę z Tobą:), ja chyba już nie będę robić takiej ścisłej kopenhaskiej (zresztą
                                nigdy hihihii nie robiłam), tylko wg własnego widzimisię,rozkład zostawię taki
                                jaki był, ale chyba sobie warzywka urozmaicę:) bo o ile mięska mogę nie jeść o
                                tyle do warzywek mnie ciągnie, nawet powiem Wam, że bardziej do warzywek niż do
                                owocków, ale to lepiej bo w pracy najszybciej zjeść jabłko, a ja po jabłku to
                                głodna zawsze jestem:)
                                • monteblack Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 10.07.08, 08:17
                                  Hehe dzieki Atka:)
                                  Nio ja od jutra ruszam:)
                                  Zwerbowalam kolezanke z pracy wiec jednego kompana mam ale zaraz
                                  zalze watek to moze jeszcze nasze forumowiczki przylacza.
                                  Wczoraj dalam po zaworach,ze hej:-(Zrobilam kolede po rodzince,u
                                  babci golabek,u dziadka barszczyk a na koniec dnia w domku pyfko 0.6
                                  sobie strzelilam bo uznalam,ze mnie suszy;)
                                  Czlowiek to jednak ma nakichane w glowie-chyba podswiadomie
                                  probowalam sie najesc na te 13 dni:P
                                  Powodzonka laseczki i ide zalozyc nowy watek.
                                  Jedyne co mnie przeraza to jutrzejsze wazenie choc dwa centymetry
                                  wyzej chwalilam sie ze tylko kg mi przybylo:D
                                  • zuzan.na Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 10.07.08, 12:35
                                    Cześć dziewczyny, kurde czuje ze dzisiejszy dzien bedzie ciezki, zjadlam serek,jajko i dalej jestem glodna:(((A do jutra jeszce tyle czasu. A u was jak?
                                    • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 10.07.08, 13:36
                                      no wiem, że miałam się nie ważyć, ale tak jakoś to jest silniejsze :
                                      (((
                                      Dzisiaj jeszcze nie weszłam...zobaczymy jak długo wytrzymam...
                                      chyba czas coś przekąsić...
                                      • marittka76 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 10.07.08, 19:52
                                        ja się trzymam, chociaż wieczorami miewam małe kryzysy :)

                                        zapycham się wodą... niedlugo skurczy się żoładek i będzie tylko
                                        lepiej.. mam nadzieję :)
    • lawenda66 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 13.07.08, 10:36
      Witam wszystkie wytrwałe dziewczyny;-))) Ja również znowu zaczełam 4 raz od
      07.07.- dzisiaj 7 dzień. Natknęłam sie na tą dietę kilka lat temu, gdy byłam
      zatwardziałą wegetarianką, ale niestety jadłam za duzo słodyczy, nieregularnie i
      stąd tycie. Poprzednie 3 razy przeprowadzałam ją nieprawidłowo, chociaż efekty
      były: 4-6 kg utraty wagi. Błędy to: zastępniki, np ryby, kurczak zamiast
      wołowiny, inne warzywa ( brokuły, fasolka szparagowa, czy ogórki zamiast
      szpinaku) i zbyt duże porcje. Jak ktos tutaj napisał jeśli czegoś nie możemy
      zjeść, albo coś chcemy zmienic to niestety trzeba wybrać inna dietę mniej
      rygorystyczną. tym razem zainspirowana postem "fakty i mity" oraz innymi
      mówiącymi o tym, że nie nalezy nic zmieniac w tej diecie postanowiłam po raz
      ostatni chyba spróbować przejśc te 13 dni.
      Przy wzroście 166 ważyłam 72 kg, nie miesciłam się w swoje ciuchy, bluzki same
      sie rozpinały na piersiach, które były jak nadmuchane balony, fe;-)Szczytem było
      założenie spódnicy w gumke....jak zobaczyłam sie w lustrze poprostu odechciało
      mi sie jeść;-))).BMI wynosiło 26,10. Lato jest dla mnie idealnym okresem na tą
      potę. Zawsze jest mi trochę zimno, potrawy są zwykle zimne, jest to juz po
      okresie intensywnego objadania sie owocami i warzywami sezonowymi, które
      dostarczyły mi po zimie brakujących składników, postanowiłam zwolnic pracę i do
      dzieła. W tej chwili 4 kg mniej. Jedyne odstępstwo to popijanie codziennie
      zielonej herbaty, ciepło wypełnia na dłuzej żołądek, pije 2-3 litrów połynów,
      woda: ustronianka, nałeczowianka, cisowianka( duzo magnezu, mało sodu). Żadnych
      odstępstw, nawet nie zamieniam posiłków np obiadu z lunchem.
      Po diecie zamierzam po ok miesiącu przejśc na Dietę Montignaca - polecam. Można
      najadać sie do syta, ale nie wszystko i nie w każdym zestawieniu. Trochę trzeba
      sie dokształcić ale efekty kiedys miałam swietne: w ciągu 2 mies. 7 kg mniej w I
      etapie diety. Jest w necie kilka portali ale warto kupić książki. Pozdrawiam.
      • lawenda66 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 13.07.08, 10:41
        Dodam jeszcze, ze przed dietą i nadal łykam codziennie rano jeden bodymax,
        codziennie staram się trochę poćwiczyć brzuszki i ramiona za pomocą cięzarków (
        efekt w pasie 6 cm mniej, ramiona ok. 2 cm).Mam 42 lata. Pierwsze 3 dni byłam
        ciagle głodna, ssało mnie niesamowicie, byłam osłabiona, także w dni bez kawy i
        dzisiaj - 7 dzień.
        • aniulka8503 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 13.07.08, 23:24
          Dasz radę :)
          Ja obecnie jadam dużo mniej, a przede wszystkim patrzę na to CO
          jem!!!
          No i zero słodkiego...
          13 dni było ok...wytrwałam, pierwsze dni ssało, ale potem to już tym
          jedzeniem się obżerałam!!!
          Teraz może nie powinno mnie tu być, bo robię "SWOJĄ" dietę z
          odstępstwami od kopenhadzkiej, ale tak jakoś spotkałam na tym forum
          tak miłe i dodające sił dziewczyny, że aż nie chce mi się
          stąd "odchodzić"...
          Dlatego niby kopenhadzka, ale inaczej...
          Nie wiem jakie są efekty, bo zdarza się, że zjem np.3 pierogi, czy
          dwa małe ziemniaczki na obiad, ale już bez tłuszczu, mięsko bez
          panierki itp...
          Ale jestem tutaj, bo mi tu dobrze, a mam coś takiego, że przywiązuję
          się do miejsc, osób i dlatego zamierzam tu być...
          Wy mi dodaliście sił, gdy wytrwale walczyłam z pokusami, a teraz
          może i ja się komuś przydam :)
          • lawenda66 Re: Kto od poniedziałku 7.07.2008? 16.07.08, 13:23
            daje rade , spox, czuje sie weteranką;-) Ale tym razem chyba stwierdzam oznaki
            starzenia się, bo jakos trudniej to przechodzę.
            Wiesz z tym słodkim to chyba jednak nie warto az tak rygorystycznie podchodzić -
            zero nie, bo odmawianie kompletne kumuluje sie gdzies w psychice i może
            doprowadzic to tego, ze kiedyś rzucisz sie na nie. Lepiej zastępowac je:
            słodkimi suszonymi owocami, jakimiś batonikami z ziaren słodzonymi miodem albo
            fruktozą czy aspartanem, sa tez takie dżemy francuskie słodzone sokiem z
            winogron. Czasem można sobie zrobić chudy twarożek na słodko z odrobina fruktozy
            - można ja dostać w sklepach ze zdrowa żywnoscią i do tego dżemiku. Ziemniaczki,
            kukurydzę, buraki i gotowaną marchew odradzam a warzywa koniecznie z odrobiną
            oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia. Do oporu wszystkie zielone, ale jesli z
            tłuszczem to bez ryżu, kaszy czy ziemniaków ale z mieskiem, rybą albo jajkiem.
            Jeśli bez tłuszczu można łaczyć z weglowodanami. zadnych produktów wysoko
            przetworzonych, chipsów, płatków kukurydzianych i zdradliwego często musli, bo
            zawierającego cukier. Ja kupuje "sześc ziaren" i sama robie musli: dodaję
            suszone śliwki, morele, daktyle i koniec - zadnych rodzynek czy orzechów.
            orzechy oddzielnie jako przekąskę. rewelacyjne jest tofu z soi, np marynowane na
            chandrę, abo kawałek wędzonej rybki. A propos panierki, jesteśmy przyzwyczajeni
            do smażenia, ale mozna dusić, zapiekac w folii w piekarniku, gotować - dodać
            tylko przyprawy.
    • zzuuza POLEDŁAM w SOBOTĘ :( 14.07.08, 08:23
      Jadłam jak szalona, sobotę wieczorem i niedzielkę całą. Dziś wstałam z
      ok=gromnym bólem brzucha i jestem cała spuchnięta :(
      • aniulka8503 Re: POLEDŁAM w SOBOTĘ :( 14.07.08, 09:20
        oj zuuza...:(((
        Ja właśnie takiego zachowania bałam się po zakończeniu diety...
        Fakt, jadłam wysokokalorycznie, ale małe porcje i czułam się po tym
        najedzona :)
        Fakt, że od prawdziwej kopenhadzkiej minął tydzień...w poniedziałek
        ważyłam prawie 78...
        Teraz jem tyle ile potrzebuję, nawet bez żadnych wyrzeczeń
        (ziemniaki, kotlet, pierogi), ale mam małe porcje...
        I dzisiaj weszłam na wagę (cud, że tak długo wytrzymałam bez wagi),
        no i okazało się, że przez ten tydzień straciłam 2 kilo :)
        Nie chudnę w takim tempie jak na prawdziwej kopenhadzkiej, ale
        chudnę i to dodaje motywacji :)
        Teraz jest znowu 76 :)))
        • monteblack Re: POLEDŁAM w SOBOTĘ :( 14.07.08, 12:50
          Gratulation Aniulka!Patrze ze sie ostro wzielas cio?
          • aniulka8503 Re: POLEDŁAM w SOBOTĘ :( 15.07.08, 12:48
            czy ostro? nie wiem, ja nawet nie czuję już się na diecie...
            Fakt, unikam słodyczy, ale resztę jem normalnie, tylko jak jem coś
            wysokokalorycznego, to wtedy tylko tak troszeczkę, żeby poczuć smak,
            a potem przypomina mi się DK, a raczej jej efekty i automatycznie
            tracę apetyt na daną pyszną potrawę...
            Wiele się zmieniło w moim systemie żywieniowym:
            1. nie jem po 18.00 (no czasami się zdarza, ale kiedyś to głównie
            jadałam po tej godzinie, kolację potrafiłam jeść o 22, a potem
            jeszcze jakaś przekąska po północy)
            2. jem dużo mniej niż przed dietą
            3. piję dużo wody (praktycznie nie pamiętam kiedy piłam zwykłą
            herbatę)
            4. nie używam soli (no czasami, ale tylko odrobinkę)
            5. nie jem słodyczy, a dzień bez słodkiego był dniem straconym
            6. nie piję gazowanego (wczoraj wypiłam, ale to raz)
            7. unikam panierek i tłuszczu, i bardzo mało sosu!!!
            8. jem bardzo mało chleba ciemnego, a białego pieczywa już
            praktycznie nie jadam
            9. nie jem z nudów...jem tylko wtedy gdy czuję głód
            10. warzywa i owoce to podstawa (do niedawna to był tylko dodatek)
            11. nie wchodzę na wagę codziennie!!! :)))

            Także ta dieta dała mi nie tylko 6 kilo mniej, ale zmieniła moje
            życie jeśli chodzi o jedzenie!!! Dodatkowo dała mi uczucie
            satysfakcji z wytrwałości, bo jak już pisałam nikt nie wierzył że
            wytrzymam, nawet ja sama nie wierzyłam...
            i tak jakoś aktywniej zaczęłam spędzać życie...Ruch to podstawa!!!
            I właśnie głównie dlatego zaczęłam pracować, żeby się więcej
            ruszać...
            No i przede wszystkim zdałam sobie sprawę, że otyłość nie jest dobra
            dla różnych chorób, dlatego z nią trzeba walczyć!!!Wiedziałam o tym
            od dawna, ale nie zwracałam na to wielkiej uwagi, a teraz się staram
            i to z nie najgorszym skutkiem :)))
            Same korzyści z dietki wyszły i mam nadzieję, że długo tak
            zostanie!!!
            Naprawdę warto było się poświęcić, żeby usłyszeć np.: "gdzie twój
            brzuch?" - wiecie jak to fajnie brzmi...ach, aż chce się chudnąć
            dalej :)))
            • aniulka8503 Re: POLEDŁAM w SOBOTĘ :( 18.07.08, 10:50
              Wczoraj zjadłam ciastko francuskie...Trudno, idziemy dalej...raz na
              jakiś czas cosik słodkiego może być...w końcu cukry są potrzebne dla
              organizmu...:)))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka