Dodaj do ulubionych

kto zaczyna od dziś?:)

15.07.08, 10:58
To mój pierwszy raz, mam nadzieję, że wytrzymam.

Kto chudnie ze mną?:)
Obserwuj wątek
      • aniulka8503 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 13:12
        Dziewczyny, najtrudniejsze są pierwsze 4 dni, potem jest już dobrze,
        a drugi tydzień to wam zleci tak szybciutko, że nawet nie zauważycie
        a już będzie koniec :)))
        U mnie tak było!!!
        Mówcie sobie: "jeszcze tylko X dni", albo "jutro już będzie lepiej"
          • zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 18:59
            Ja też po kolacji. Befsztyk całkiem smaczny, przy smażeniu go na
            teflonie często podlewałam wodą mineralną i dodałam fajną przyprawę
            do schabowego (bez soli). Im dłużej się go "smaży" na odrobinie
            wody - tym bardziej zjadliwy.
            Najtrudniejszy dla mnie był ranek - wytrzymać do 12.00 na samej
            kawie.
            Potem zrobilam sobie ucztę - wyjęłam ładny talerz, pomidor spażyłam,
            posypałam świeżą bazylią, obrałam jajka.
            Tylko ten szpinak taki okropny - bez soli, cebulki i śmietany to
            prawdziwa krowia breja!;)

            No ale ta dieta to kwestia ambicji - skoro inni dali radę - ja też
            się postaram!

            Powodzenia dziewczyny!:)
            • zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 19:02
              ps. Zamierzam raz dziennie pić pluszsz z witaminami i
              mikroelementami. Czytałam, że nie jest to zbilansowana dieta - a
              muszę działać jakt trzeba (mam pewnego uroczego urwisa na głowie).
              • la_pink Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 19:39
                zorka świetne masz podejście-tak trzymaj :) a napewno dasz radę :)
                ja już jestem po kopenhaskiej i dzisiaj ostatni dzień
                pięciodniówki :)od jutra pięciodniówka po raz drugi :) bo schudłam
                10 kg a potrzebuje jeszcze 5 :) też brałam witaminy-to jest wskazane
                przy tej dietce no i też muszę się nabiegać za niespełna dwuletnim
                synkiem :) powodzenia
                  • aniulka8503 Re: kto zaczyna od dziś?:) 15.07.08, 23:03
                    pięciodniówka po kopenhadzkiej to pikuś...ale czytałam, że nie u
                    każdego są efekty...
                    Widzicie, jeden dzień zleciał :)))
                    Jeszcze tylko 12 :)))
                    A każdy następny jest łatwiejszy :)))
                    Ja pierwswzego dnia to też myślałam tylko o jedzeniu...o czymkolwiek
                    byle nie to co trzeba...
                    a najbardziej brakowało mi chleba, ale wytrzymałam. A też nie miałam
                    silnej woli - tak mi się wydawało...
                    Dawałam sobie 2-3 dni, a wytrzymałam 13, więc u was też tak
                    będzie :)))
                      • zorka7 dzień trzeci 17.07.08, 09:02
                        Zaliczyłam pierwszy zjazd dziś rano i szybko przeprosiłam się z
                        witaminami i mikroelementami (do tej pory wstrzymywałam się z tym
                        pluszszem - bo w końcu cukier i coś jednak spoza listy).
                        Telepawka max, gęsia skórka, uczucie zimna, zaburzenia widzenia,
                        zawroty głowy, mdłości - od wyboru do koloru.
                        Na szczęscie dziś prócz kawy jest grzanka (zjadłam dwie, takie
                        niewielkie duńskie:) ), więc żyję.

                        Coraz bardziej przekonuję się, że ta dieta jest dla ludzi o końskim
                        zdrowiu, na urlopie i bez dzieci.;)
                        Ale, jak już pisałam - teraz to kwestia ambicji na zasadzie "inni
                        dali radę, więc ja też dam". Typowo ludzkie i zabawne podejście w
                        sumie.
                        Na minusie dziś rano 1,5 kg.
                        W dwa dni.
                        Rozum mówi, że stanowczo za duży ubytek - ale druga strona, ta
                        typowo babska, się cieszy jak głupia.
                        A więc walki dzień trzeci!
                        • jihed Re: dzień trzeci 17.07.08, 10:39
                          Hm...ja dzisiaj rano czułam sie dobrze ale...podobno jest to dieta,
                          która ma usprawnic metabolizm, niestety od 3 dni nie byłam w
                          toalecie w wiadomym celu, jedynie ta woda, której pije ponad 3 litry
                          dziennie ze mnie spływa...o co chodzi??
                          Jeśli zaś chodzi o wagę..to może z jakis kilogram straciłam przez te
                          2 dni:(
                          Mimo to, jestem pełna nadziei..na chociaz 5 kg przez ta cała dietę..
                          • monteblack Re: dzień trzeci 17.07.08, 10:52
                            Ja jestem na tej diecie trzeci raz i nauczona doswiadczeniem
                            codziennie wieczorem pije ziolka-Figure 1.
                            Robiac ta diete pierwszy raz nie bylam w kibelku 10 dni!!!
                            Za drugim razem codziennie pilam figure i wszystko bylo ok:)
                            • jihed Re: dzień trzeci 17.07.08, 11:11
                              No właśnie, dlatego zastanawiam sie nad nazywaniem jej jako
                              regulującej matabolizm...chyba tez zaczne cos takiego pić, bo niby
                              nie czuje sie źle ale..
                              Za chwilke obiadek:)
                              Ja sie nie moge doczekać jutrzejszej kolacji!
                              • zorka7 4 18.07.08, 08:35
                                Dziś lepiej - po wczorajszych przebojach, już mądrzejsza, dziś o 7
                                rano wypiłam witaminy i działam.
                                Na minusie już prawie 2 kg, ale nie cieszę się za bardzo, bo
                                podejrzewam, że waga za moment stanie - organizm się połapie w co
                                się tu gra i zacznie oszczędzać energię. Już ja go znam. :)
                                Trudno, ja tam swoje wiem - i tak dotrwam do końca! ;)
                                • jihed Re: 4 18.07.08, 09:01
                                  Ja z tego co zaobserwowałam to ubyło mi 1 kg, jakis oporny ten mój
                                  organizm:)Strasznie się cieszę na dzisiajsza kolację:) jagódki,
                                  malinki, borówki i jogurt, mmmmmm:)
                                  Jak juz napisałam na innym formum, mnie dobijają przerwy długie
                                  pomiedzy posiłkami, ale oprócz tego jest ok:)
                                  Jasne, że wytrwamy, jeszcze tylko 9 dni!!:)
                                  • zorka7 Re: 4 18.07.08, 12:03
                                    Weekend będzie ciężki - sobota: grill u znajomych nad jeziorkiem,
                                    niedziela: obiad i deser u teściowej.
                                    Już zapowiedziałam, żeby mnie nie liczyli.
                                    Będę ćwiczyć silną wolę. :)
                  • la_pink jihed 16.07.08, 07:53
                    to jest dietka pięciodniowa polecana przez monteblack (zresztą
                    poszukaj wątku na forum) :

                    7.00 kawa czarna bez cukru+topiony serek
                    10.00 2 jajka na twardo
                    13.00 jablko
                    16.00 serek wiejski
                    19.00 lampka czerwonego,wytrawnego winka

                    i naprawdę po tych 13 dniak to jest łatwiutko (aż tak łatwiutko,że
                    robie następne pięć i pewnie jeszcze raz) schudłam tylko 1kg,ale
                    wzne,ze nie przybieram na wadze i pewnie z czasem schudnę jeszcze
                    coś :)
                    • jihed Re: jihed 16.07.08, 08:22
                      Super, wygląda nieźle:)
                      No to mamy dziewczynki drugi dzień...rano nie wiem dlaczego raz mi
                      było zimno raz gorąco - pewnie po tej kawce..zastanawiałam sie czy
                      tego befsztyka nie można zamienić na kurczaczka ale nie na pierś
                      tylko np na gotowane udka ( bez skórki), z tym, że pewnie nie ma to
                      takich własciwości..ech...:>
                      • la_pink Re: jihed 16.07.08, 08:33
                        ja się trzymałam rygorystycznie diety,ale befsztyk jest bardziej
                        zjadliwy jeśli natrzesz go ziołami (ja uzywałam
                        bazyli,oregano,czosnku granulowanego,pietruszki) zawiniesz w folie i
                        upieczesz w piekarniku,wtedy był naprawdę smaczny:)
                        Powodzenia.
                        aha ja po kawce też nie najlepiej sie czułam-ale to mija w drugim
                        tygodniu ;/
                        • zorka7 Re: jihed 16.07.08, 08:37
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11182&w=81306198
                          Tu jest bardzo ciekawy wątek a propos zamian - mnie przekonuje.

                          Tak, stanowczo najgorsze są ranki. Właśnie popijam kawę i czuję ciut
                          inny niż zazwyczaj kontakt z rzeczywistością. ;)

                          Trochę dystansu do siebie i widzę, jaka to głupota - tak
                          restrykcyjna dieta. Ale ambicja zwycięża - i dam radę! :)
                            • la_pink zorka 16.07.08, 09:07
                              nie wiem czy wogóle jakakolwiek dieta po takiej kopenhaskiej jest
                              dobrym pomysłem,ale wiem,że czuje się doskonale a kilogramy spadają
                              więc się odchudzam :) zażywam witaminy,nie wypadają mi ani włosy ani
                              paznokcie a morfologię mam idealną więc...narazie nie odpuszczę :) a
                              już tylko 5 kg dzieli mnie od wymarzonej wagi :)
                        • jihed Re: jihed 16.07.08, 08:48
                          No to w takim razie bedę się trzymała befsztyka..
                          Kawę wypiłam ok 7:00, w brzuchu burczy niemiłosiernie, pije
                          hektolitry wody i sikam co minutę:) Ale damy radę, tak czy inaczej
                          czuję sie lżejsza, mimo, że to dopiero drugi dzień:)
                            • jihed Re: jihed 16.07.08, 09:18
                              Też bym tak robiła ale...z przyzwyczajenia: wstaje rano ok 6:30 i
                              zawsze pierwsze co robie to kawka ( z tym że, w życiu normalnym
                              słodzę i pije z mlekiem:)) i teraz trudno mi wstać i...kawy nie
                              zrobić, dlatego też tak rano ja pije a potem tylko
                              woda..woda..woda..ach, czego sie nie robi przez wyjazdem na
                              wakacje...
                              • zorka7 Re: jihed 16.07.08, 09:24
                                la_pink - wrócę do tematu, jak przejdę tę 13-dniówkę. (ten serek
                                topiony mnie frapuje - ile go i jaki) ;)
                                Oby się udało.

                                Zatem dobrego dnia, dziewczynki! :)
                                • monteblack Serek;) 16.07.08, 10:33
                                  Witajcie!
                                  Co do serka topionego to juz tez pisalam o tym kilka razy.Ja jadlam
                                  taki kwadracik:)
                                  Dietka jest fajna,bo normalnie spada na niej (mi,przy sporej wadze)
                                  od2,5 do 4 kg nawet.Ale jak robilam ta diete po kopenhaskiej to
                                  spadlo tylko 1,5 kg.
                                  Widze ze la pink twardo walczy,ja jeszcze nigdy nie robilam jej
                                  przez 10 dni.Wyrazy uznania,hihi:D
                                  Ja poki co na 3 dniu kopenhaskiej.
                                  Pozdrawiam wszystkie!
                                  • la_pink Re: Serek;) 16.07.08, 11:37
                                    ja sama nie mogę uwierzyć,że robię następne pięć dni,ale jakoś tak
                                    fajnie mi idzie,że korzystam póki mam chęci :D to chyba mój czas na
                                    odchudzanie :) ja jem serek topiony prostokątny taki dosyc spory,ale
                                    mam go na dwa dni bo przekrajam na pół i tak mi się wydaje najlepiej
                                    bo trójkącik za mały a cały prostokąt za duży :)
                                    Pozdrawiam i powodzonka :)
    • ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 18.07.08, 21:08
      Witam, ja wlasnie tez zaczelam 15, wiec podlaczam sie walki z kilogramami. Waga startowa 82kg przy wzroscie 183. Do konca sierpnia chcialabym zejsc do 70kg. Mam nadzieje ze sie uda! Trzymam za was kciuki dziewczeta!!
        • la_pink Re: kto zaczyna od dziś?:) 19.07.08, 08:41
          dokładnie witaminki to podstawa,ja bardzo źle sie czułam na początku
          diety,ale było momentami naprawdę kiepsko:zawroty głowy,wahania
          nastroju itp kupiłam witaminy i za kilka dni było już
          lepiej,załuję,że nie brałam wcześniej witaminek może gdybym brała je
          już przed rozpoczęciem diety uniknęłabym aż tak złego samopoczucia...
          • jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 19.07.08, 20:45
            No i w sumie minął 5 dzień...waga się prawie wcale nie skierowała w
            strone lewą, ale mimo to jestem pełna nadziei. Dzisiaj zrezygnowałam
            z kolacji, mam nadzieję, że to nie jest wielkie przestępstwo,
            poprostu tak sie ta rybką najadłam, że zupełnie nie chce mi się jeść.
            Poza tym jestem zmartwiona bo nie wiem co sie dzieje z moimi
            jelitami-jak wcześniej wspomniałam rzadko chodzę do toalety w
            trakcie tej diety, więc wypiłam sobie herbatkę ziołową wspomagającą
            metabolizm, mysle, że to nie zburzy bardzo wszystkich starań
            związanych z dietą, jak myslicie?
            • ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 00:47
              Ja tez mam problemy z wyproznianiem, w zasadzie w toalecie bylam ale tylko po przeczyszczajacej tabletce. Ale 5 dzien ukonczony i 4kg mniej. To jak to jest z tymi napojami w tej diecie. Jedni pisza ze popijaja figure inni zielona herbate. Ja zawsze bylam przekonana ze tylko kawka rano a pozniej to juz sama woda.
              Bo jak mozna herbatke zielona to ja juz biegne do kuchni, tak mi sie chce jakiegos cieplego napoju.
              Laseczki doradzcie co do tej herbaty.
              • zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 09:42
                Ja piję czerwoną herbatę - kiedy tylko mam ochotę. Nie mam wiadomych
                problemów. Zieloną też raz po raz popijam. Byle nie pić czarnej.

                Dziś znów trudny ranek. Generalnie mam bardzo niskie ciśnienie, więc
                tym bardziej teraz, na diecie, odpływam.
                • ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 10:25
                  Dzieki Zorka za podpowiedz, cos cieplego dobrze mi zrobi. Ja wczoraj mialam maly kryzys, pomimo witamin i zenszenia ktory codziennie lykam, mialam zawroty glowy, dzien w wiekszosci spedzilam na lezaco, ale dzis mam troche wiecej energi.
                  • jihed Re: kto zaczyna od dziś?:) 20.07.08, 20:08
                    A ja Wam powiem, że czuję sie dobrze na tej diecie, żadnych
                    zawrotów, żadnego osłabienia, jedyne co to spać mi sie chce chyba
                    bardziej-bo i tak bardzo lubie spać.Nie łykm witamin, jedynie B
                    comlete. Jeśli chodzi o wagę to baaaardzo powoli, oj powoli, jakieś
                    3 kg, a skończyłąm właśnie 6 dzień. Jestem przerażona jutrem - tylko
                    herbata i grillowane mięso..
                    • zorka7 Re: kto zaczyna od dziś?:) 21.07.08, 08:24
                      Znalazłam wczoraj dietę ortodoksyjną kopenhadzką (np zamiast sałatki
                      owocowej - kompot) i tam wyraźnie stoi, ze 7 dzień to grillowane
                      mięso i jeden owoc. Zamierzam się zastosować.:)

                      Na minusie 4 kg - uważam, że w 6 dni to bardzo dobry wynik. Teraz
                      pewnie spadek będzie wolniejszy, najwięcej traci się ponoć w
                      pierwszymtygodniu.
                      Jihed - 3 kg to spory ubytek na tak niewielką ilość dni; pomyśł jaki
                      to wysiłęk i obciążenie dla twojego organizmu!

                      Powodzenia, najtrudniejszy dzień przed nami.
      • ola_com Re: kto zaczyna od dziś?:) 22.07.08, 20:17
        No i dotarlysmy do dnia 8, jak na razie 5kg w dol, dobrze bybylo gdyby udalo mi sie dobic do 75kg,ale przyznaje sie ze mam maly kryzys i zaczyna brakowac mi energi, w kibelku tez nie bylam juz wieki i chce mi sie cos przezuwac i jakas lampka winka mi sie marzy. Ohhh te zachcianki, ale coz postanowienie jest postanowieniem! Schudne! Wam tez zycze wytrwalosci!
        • zorka7 9 23.07.08, 08:59
          agamadrid,
          nie mam takich lęków, ani trochę. Mea culpa ;)

          ola_com,
          pij czerwoną herbatę może - mi pomaga.
          Ja mam kryzys befsztyka i sałaty z olejem - wczoraj wyrzuciłam część
          obiadu, bo po prostu nie mogłam juz tego zjeść. Dziś znów to
          świństwo.
          Olu, też na minusie 5 kg. Jeszcze 2 i będę w "swojej wadze".
    • 1ewa2525 Re: kto zaczyna od dziś?:) 19.07.08, 20:57
      Hej Dziewczyny!! Wlasnie zaczelam moje starcie i potrzeba mi kogos
      do towarzystwa:) Wlasnie pomyslnie zakonczylam dzien 2, oby tak
      dalej:)Nie znosze pomidorow (istnieja dla mnie tylko w postaci
      ketchupu) i naturalnego jogurtu, ale dalam rade przelknac i jestem z
      siebie dumna:)Wskazowka juz troche drgnela w lewo, zobaczymy jak mi
      dalej pojdzie. Szczerze mowiac nawet nie bylam glodna
      po "sniadaniu", a jutro full wypas - grzanka:) Obym sie nie
      przejadla...trzymajcie za mnie kciuki !!! :)
    • ritta76 Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 08:51
      Trzymajcie za mnie kciuki ale mam nadzieję, że wytrzymam.
      Mam 175 cm wzrostu i zawsze miałam tak 69/72 kg.....po dwóch latach
      weszłam na wagę....dziś rano pokazała ....90. Aż mi się łezki
      pokulały.....Czułam, że przytyłam ok 10 kg ale nie tyle. Dobra,
      koniec użalania. Dziś start, waga docelowa 65/68.
      Jestem po kawie, burczy w brzuchu, piję wodę i nastawiam się na mały
      sukces. Brrrr nie cierpię niegazowanej wody ale zalewam nią mój
      burczący brzuch.
      Mam steper - czy wieczorkiem z pół godzinki pochodzić sobie na nim
      czy raczej nie? Jak myślicie?
      • 1ewa2525 Re: Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 12:44
        Powodzenia Ritta, jestem z Toba.Tez walcze, dzisiaj 7 dzien i
        zalapalam jakiegos dola, mam nadzieje ze wytrwam. Bede za Ciebie
        trzymac kciuki, najtrudniej jest zawsze na poczaku, potem juz z
        gorki leci:)Waga tez leci:)))
        Co do stepera, czemu nie jezeli masz na to sile, bo pozniej mozesz
        sie troche slabiej poczuc z braku weglowodanow, no wlasciwie z braku
        zywnosci jako takiej:)bedzie dobrze, dasz rade!Pozdrawiam wszystkie
        walczace z kilogramami :) PaPa:)
        • ritta76 Re: Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 14:14
          Ewuś! Dzięki! Masz 7 dzień - boże jak Ci zazdroszczę....masz już z
          górki!Ile mniej do tej pory???? Boje się tylko by waga mi nie
          stała....Ostatniej DK nie ukończyłam....w 11 dniu waga
          stała....podłamało mnie i padłam. Ale nie tym razem! Wytrwam do
          końca choć lekko nie będzie.
          Pozdrawiam!
          • zorka7 Re: Dziś mój pierwszy dzień. 24.07.08, 18:38
            Ritto, lekko nie jest, ale da sie zrobić.
            Ja mam dziś 10-ty dzień i już czuję, że wygrałam. 2 ciężkie kryzysy
            obronione.
            Minus 5 kg to może nie jest oszałamiajacy wynik, ale wziąwszy pod
            uwagę tempo "zrzutu", uważam dietę za udaną i nomen omen "owocną".
            Poza tym przede mną jeszcze 3 dni - może więc jeszcze coś ze mnie
            spadnie.:)

            Powodzenia!

            Potraktuj to jako test na wytrwałość. Niech ci zagra ambicja - wtedy
            masz znacznie większą szansę, że wytrzymasz. :)
            • victorya987 Re: zorka7 24.07.08, 18:55
              Ale masz dobrze dziewczyno...ja też jestem na tym etapie co ty(zostało mi tylko
              3 dni)ale nie cały czas mam 2 kilo mniej, a nie tak jak ty 5! Szczęściaro jak ty
              to zrobiłaś???Ja trzymam się ściśle tej diety i waga nie spada...może dlatego,że
              mam miesiączkę:(Nie wiem co jest ze mną nie tak?Kurcze może ta dieta nie dla mnie...
              • 1ewa2525 Re: zorka7 24.07.08, 19:07
                Witam ponownie:) No coz, nie powiem zeby ten dzisiejszy dzien
                nalezal do latwych, walcze ze soba caly czas, nie wiem co mnie
                dzisiaj napadlo, ciagle chce mi sie slodkiego, a cukierki
                czekoladowe i eklerki na stole leza (uwielbienie slodyczy jest u nas
                rodzinne),na dodatek to jest dzien 7, lunch zjadlam okolo 16,tylko
                dlatego ze siedzialam na czacie i zapomnialam o bozym swiecie, w tym
                o jedzeniu. W przeciwnym razie zjadlabym o 12 i do tej pory juz bym
                polegla. No ale sie trzymam:) Chyba kazdy przechodzi przez jakis
                kryzys w czasie tej diety. Trzymam za Was kciuki dziewczyny!!! PaPaPa
                Buzka :)Aha,mam narazie -3kg, a wczoraj bylo-3,5, wiecie teraz
                dlaczego mam dzisiaj dola Pozdrawiam:)
              • zorka7 Re: zorka7 25.07.08, 08:13
                victorya,
                piję dużo czerwonej herbaty, staram się żyć normalnie (znaczy się
                nie leżę pół dnia w łóżku itp), mam też 4,5 letniego synka - po
                prostu się nie da bez ruchu.
                Z tym okresem to na bank coś jest na rzeczy. Organizm zatrzymuje
                wodę - założę się, że po miesiączce zrzucisz przynajmniej z 1,5 kg!

                Myślę sobie, że spadek wagi może zależeć jeszcze od masy wyjściowej -
                dziewczę, które ważyło 58 kg na początku diety schudnie mniej, niż
                osoba z wagą startową koło 80-tki.

                Dziś dzień 11 - ten fajny z jogurtem, serkiem i owocami. :)

                Na befsztyk, szpinak i sałatę z olejem nie mogę już patrzać.
    • ritta76 Re: kto zaczyna od dziś?:) 25.07.08, 08:54
      Jestem po pierwszym dniu i 1 kg mniej.
      Przestrzegam rygorystycznie a nawet jem mniej bo tak mi się skurczył
      żołądek, że nic na siłę.
      Kupiłam tabletki musujące Plusssz i od dziś po jednej piję - wiem,
      że zawierają cukier i substancje słodzące- ale chyba nic się nie
      stanie jak jedna z kilkunastu szklanek wody będzie z plusssszem.
      Muszę się trochę wzmocnić bo jestem taka słaba i nogi mi się trzęsą.
      Przede mną weekend.....boże...po raz pierwszy marzę by już się
      skończył.
      Jak Wam idzie dziewczyny?
    • ritta76 I jeszcze coś. 25.07.08, 09:42
      Zaczełam dietę od produktów jakie miałam w lodówce czyli nie po
      kolei czyli od 4 dnia diety i dziś lecę 3 (normalnie powinien być 2
      dzień bo 2 dzień diety).
      Czy kolejność dni a w tym i jedzenia jest istotna czy można losowo
      wybierać dni?
      • zorka7 Re: I jeszcze coś. 25.07.08, 16:21
        Kolejność jest bardzo istotna.
        Zamieniać możesz tylko lunch z obiadem w obrębie jednego dnia, ale
        nie zamieniać dni diety! Przeczytaj uważnie menu całej diety i
        uwagi, które są zawsze dołączone do po menu.

        Wg mnie i znajomych osób, które przeszły przez tę dietę, najgorsze
        są pierwsze 3-4 dni.
          • jihed Re: dzień 12 26.07.08, 22:07
            Jupi!!! jutro koniec! jak ja mam dość sałaty z cytryna-chociaz nie
            jest taka najgorsza i całej reszty smakołyków
            dietowych...ale..troche sie boje poniedziałku, że zjem coś nie
            takiego jak trzeba i po ptakach bedzie..własnie, co myslicie o
            pumperniklu??zamierzam nie jeść pieczywa ale czasami ma sie ochote
            na pieczywko z pomidorkiem...i mysle że pumpernikiel nie byłby taki
            zły. Odnośnie samej diety..nie było źle, było tak ze prawie wcale
            jeść mi sie nie chciało i teraz tez mi sie nie chce, schudłam ok 7kg
            i ciesze sie z tego bo zamierzam jeszcze zrzucic z 5 a te pierwsze
            były mi potrzebne zeby ruszyć z miejsca.
            Powodzenia wszystkim zyczę i sobie tez zeby...wytrwać w tej wadze i
            zrzucić jeszcze troszkę:)
    • ritta76 Re: kto zaczyna od dziś?:) 26.07.08, 20:00
      Kończę 3 dzień. Burczy w brzuchu, piję hektolitry wody i odliczam
      godziny do końca diety. Na wagę nie wchodzę. Wejdę w poniedziałek
      rano.
      Zorka, zazdroszczę! Czujesz coś po rzeczach, że ubyło???
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka