Dodaj do ulubionych

Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ?

31.07.08, 09:08
Właśnie postanowiłam przejść po raz kolejny na kopenhadzką! Ktoś może też
zaczyna? Jak tak to zapraszam:P
Obserwuj wątek
    • 1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 12:55
      Hej Victotya, ja sie do Ciebie dolacze.Poleglam po 10 dniach i tym
      razem to juz musi byc z pelnym poswieceniem, zrobilam tez kilka
      bledow bo to byl pierwszy raz i nieraz czegos tam zjadlam za duzo
      itd,tak czy inaczej spodnie dalej mi na tylku wisza po DK czyli jest
      ok,mam jeszcze ok 5kg balastu, a jak tam Twoje parametry?
      Pozdrowionka PAPA :)
      P.S.
      Czyli dzisiaj mamy toalny luz i mozemy sobie na to i owo
      pozwolic...???? :)))
      • victorya987 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 17:18
        Jasne Ewcia,ale ja to już chyba przecholowałam dzisiaj!Więc od jutra
        zaczynamy!Ja poległam na 12 dniu przed ostatnim(ponieważ byłam na
        imieninach)dzisiaj już zrobiłam sobie zakupy na jutro,więc ruszam pełną parą.Na
        ostatniej DK schudłam tylko 2 kilo i mi już powróciły,ale to dlatego,że się
        mało ruszałam.Teraz idę do pracy,to może zgubie więcej.Ja mam 165cm i moja waga
        około 75 kilo-łudze się,że zgubię chociaż 5 kilogramów.Boję się tylko tych
        zawrotów?A Ty jesteś już przygotowana na jutro mentalnie,psychicznie i
        lodówkowo?:P pozdrawiam
        • 1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 18:29
          Hej!Chyba zoladkowo,bo zdrowo juz przeholowalam:)no coz przygotowac
          sie trzeba:)Wlasnie szykuja mi sie nalesniki ze smietanka i syropem
          klonowym (moja inicjatywa :) )tak na pozegnanie przed DK :)
          Ostatnio jak wspominalam poleglam na 10 dniu bo podobnie jak Ty
          mialam imprezke - grilla:), a potem nastepnego...Jasne ze zgubisz
          5kg,to wcale nie takie trudne tylko ze trzeba w tej dietce
          wytrwac,mnie spadlo 4 i kiedy wskazowka zaczela spadac w kierunku 5 -
          masz ci los - grill!!!No i poplynelam...
          Razem damy rade, maze nawet Luizke uda mi sie zwerbowac bo mi sie na
          south beach przestawia, w grupie to zawsze lepiej, no i glupio sie
          potem przyznac ze sie poleglo wiec latwiej jest przetrwac:)
          No to uciekam...trzeba sie mentalnie przygotawac,moze jakies
          medytacje...te sprawy:)...nalesniki...:)
          Pozdrowionka, buziaki:)No to jak tam z Twoja determinacja bo lodowke
          to wiem ze masz pelna:)PAPA
          • victorya987 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 19:25
            No jasne,że w grupie raźniej:) jak masz kogoś,kto tak jak my poległ na DK to go
            dawaj do naszej grupki wsparcia....Ja już się totalnie załamałam z tego
            wszystkiego zjadłam dzisiaj 4 pączki z toffi jak jakaś nienormalna.Muszę znowu
            na ścisła dietkę,bo już się roztyłam jak nie wiem, nie mogę na siebie patrzeć w
            lustrze wyglądam jak jakaś krowa- muszę schudnąć na pewno nam się uda RAZEM:P
      • 1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 31.07.08, 23:19
        Jeszcze nawet nie zaczelas a juz kombinacje odstawiasz :)
        Wydaje mi sie ze mozesz,bo ogorek to sama woda,ja po pierwszych
        kilku dniach zamienilam pomidory na ogorki bo jak sie dwa razy
        zmusilam zeby zjesc pomidora to mi potem w gardle wszystko roslo i
        przelknac nic nie moglam,wiec tym razem tez beda ogorki zamiast pom.
        Szpinak nawet mi smakuje chociaz nie wyglada zbyt apetycznie:)
        Zeby Cie troche pocieszyc powiem ze tez jadlam dzisiaj paczka...no i
        oczywiscie moje nalesniki...:)
        Zeby Ci tylko te paczki za bardzo w nawyk nie weszly bo nie chce
        jutro slyszec ze zjadlas sobie na sniadanko paczka do kawy:)
        Trzymaj sie dzielnie,damy rade!
        Pozdrawiam:)Buziaki
        • kinga26skor Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 16:04
          Czesc moge sie dolaczyc do Was?. Jak tak Was wszystkie czytam
          wierze, ze dam rade. Dzisiaj to moj pierwszy dzien wiec trzymajcie
          kciuki!!!
          Powiedzcie czy palenie papierosow jest rownoznaczne z
          przerwaniem diety? I mam jeszcze jedno pytanko czy mieso mozna
          przyprawiac? pomozcie czekam na odpowiedz POWODZENIA
      • victorya987 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 09:01
        Hmmm....ja już po kawie,też jestem strasznie głodna.Wychodzę zaraz do pracy mam
        nadzieje,że mój żołądek nie zrobi mi obciachu i nie zacznie burczeć przy szefie
        :|już tak miałam parę razy myślałam,że spale się ze wstydu :| Pierwszy dzień
        jest najłatwiejszy-dla mnie :) spoko Ewka nie zjadłam pączka...jeszcze :P pozdr
      • 1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 11:55
        Hej,no to grupka nam sie powieksza:)Im wiecej tym lepiej:)
        Ja tez juz po kawce i narazie jest dobrze, ale musze przyznac ze
        wstalam dzisiaj po 10,wiec zglodniec jeszcze nie zdazylam:)
        Damy rade!!!
        Piszcie jak Wam idzie,pozdrawiam i zycze milego dnia:)
        PAPA
          • matika10 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 15:50
            Hej! Pierwszy raz jestem na tym forum. Ja też zaczęłam dzisiaj dietę. Już
            kombinuje, że może lepiej od poniedziałku...Za trzy tygodnie jadę na wakacje i
            chciałabym trochę zrzucić, mam 164 cm wzrostu i 65 kilo. Najciężej gotować
            dzieciom i mężowi...jak taka głodna jestem((( Pozdrawiam...
            • kinga26skor Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 01.08.08, 16:09
              Za kazdym razem jak pomyslisz o jedzeniu wez w reke wode i poprostu
              pij - To dziala!!!! po pewnym czasie oszukasz zoladek do tego
              stopnia, ze nie bedziesz czuc glodu! I najlepiej wtedy wyjsc na
              spacer!!!! Pozdrawiam i powodzenia AHA NIGDY NIE ODKLADAJ DIETY
              NA JUTRO ANI OD PONIEDZIALKU W TEN SPOSOB NIGDY NIE OSIAGNIESZ
              ZAMERZONEGO EFEKTU!!!
            • 1ewa2525 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 01.08.08, 16:44
              czesc dziewczyny:)Kinga podpisuje sie pod tym co
              napisalas,odkladanie do jutra czy poniedzialku nigdy nie daje efektu
              bo z czasem zaczynasz odkladac do 1 nastepnego miesiaca itd,
              nastawienie tez jest wazne, u mnie najlepiej diety dzialaja kiedy o
              nich za duzo nie mysle, po prostu zaczynam z marszu bez planowania
              przez tydzien i jakos tak musze sie czuc zmotywowana bo bez tego
              zawsze cos idzie nie tak.
              Jestem dzisiaj po lunchu, poszlo dobrze, jesc nie chce mi sie w
              ogole ale to przez pogode, co do doprawiania miesa,ja w moim
              pierwszym podejsciu doprawialam wszystko sola, befsztyka ostra
              papryka(mniam), pilam gorzka herbate i zamienilam pomidory na ogorki
              bo tych pierwszych nie znosze a i tak schudlam, nie mowie zeby
              wszystko zmieniac ale jezeli cos nie przechodzi Ci przez gardlo to
              lepiej znalezc alternatywe niz zawalic cala diete bo dostajesz
              mdlosci.
              Na obiadek mamy dzisiaj befsztyk, juz mi slinka cieknie:)
              Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki:) Buziaki
    • lalota Ja tez zaczelam dzis 01.08.08, 16:50
      Robilam 3 lata temu - schudlam 9 kilo. A teraz po ciazy chce zrzucic. To dla
      mnie dobry poczatek odchudzania(bo motywuje). Z tego co wiem, to brokuly mozna
      zamiennie ze szpinakiem i kalafiorem i lepiej inaczej nie kombinowac. Mozna
      uzywac ziol i czosnku, ale soli NIE i pieprzu lepiej nie. Do salaty mozna ocet
      balsamiczny zamiast cytryny. No i herbate zielona i czerwona (bez cukru
      oczywiscie). Najlepiej jak najmiej zmieniac. Duzo pic.
      Trzymam kciuki za was i za siebie
      • 1ewa2525 Re: Ja tez zaczelam dzis 01.08.08, 17:14
        Hej,to wlasnie sol i pieprz mozna, zadnych ziol czy czosnku, tak
        bylo w moim przepisie no i wlasnie przeczytalam baaaaardzo dlugi
        post Agimadrid o orginalnym jadlospisie i to potwierdza.
        Witam nowo-przybyle dietowiczki:)
        Powodzenia dziewczyny:)
        • lalota :( hmmmm 01.08.08, 17:41
          No to juz sama nie wiem. Soli nie mozna w wielu dietach. Poprzednio jak robilam,
          to uzywalam troche czosnku granulowanego, bazylie i oregano i bylo ok. Nie chce
          nikogo w blad wprowadzac
            • kinga26skor Sorry 01.08.08, 18:44
              Sorry pol kilo ciastek zjadlas i piszesz o tym na forum!! dziewczyno
              tu ludzie sa na diecie i postami staraja sie podtrzymac w tym stanie
              a ty piszesz o ciastkach . Sorry ale zero tolerancji dla takich
              posow.!!!!!!!!! NIE CHCEMY TAKICH POSTOW PRECZ Z TAKIMI POSTAMI!!!!
              • victorya987 Re: RE 01.08.08, 19:18
                No wow....a ty byś mogła być bardziej wyrozumiała! Ciekawe czy Tobie nigdy się
                żadna wpadka nie wydarzyła???? Może nie wszyscy mają taką silną wolę jak Ty!
                Dzięki poprawiłaś mi humor!
                • 1ewa2525 Re: RE 01.08.08, 19:49
                  Hej,ten post jest u nas pod tytulem "Zmiany w menu-dla
                  zainteresowanych dieta" z dnia 01/07/08,autor Agamadrid.
                  Co do moich poczynan to dzien uplynal calkiem calkiem, oby wszystkie
                  przeszly z taka latwoscia :)
                  Victorya, no i co my mamy z Toba zrobic?:) Od jutra to juz na bank
                  jestes z nami, glowa do gory, na forum dzielimy sie nie tylko
                  sukcesami ale i wpadkami.Nie lam sie, pomysl o obcislych ciuszkasz
                  ktore bedziesz nosic za jedyne 13 dni...pieknie brzmi :)
                  Pozdrawiam PAPA :)
                • kinga26skor Re: RE 01.08.08, 19:51
                  Nie mowie, ze odchudzanie przychodzi mi z latwoscia bo by mnie tu
                  nie bylo i bym nie szukala wsparcia ale sorry za szczerosc ale ja
                  przyszlam tutaj i uczestnicze w tym forum zeby sie mojego
                  postanowienia trzymac. I zeby razem nam sie udalo !!!! A jak ktos
                  mi tu wypisuje ile to ciastek nie zjadl dzisiaj sorry ale wydaje mi
                  sie, ze juz nie nalezysz do tej grupy ktore sa na diecie 01/08-13/08
                  nie sadzisz!!!!!! Wiec przestan swoje daremne posty pisac bo tylko
                  czlowieka denerwojesz!!!!!!!
                  • victorya987 Re: RE 01.08.08, 20:09
                    No zobaczymy droga koleżanko czy ty jesteś taka mocna i czy sama za parę dni nie
                    napiszesz,że jesz właśnie coś czego nie powinnaś :P Ewcia dzięki od jutra jestem
                    na bank,a dzisiaj to rzeczywiście sytuacja podbramkowa była :| dam
                    radę-chyba...Trzymam za Ciebie kciuki...tym bardziej,że wspomniałaś o tych
                    pięknych ciuszkach!!!!Ewka a ty ile byś chciała zjechać by osiągnąć wymarzoną wagę?
                    • kinga26skor Re: RE 01.08.08, 20:35
                      Nikt sie nie kloci tylko chcialabym zebyscie pisaly pozytywnie zeby
                      czlowieka bardzo mobilizowalo. Victorya nie odbieraj mnie zle
                      trzymam za wszystkie kciuki i rada dla Ciebie pisz jak bedziesz
                      chciala zgrzeszyc jedzeniem wtedy postaramy Ci pomoc a nie po
                      fakcie. I rowniez mam nadzieje, ze dolaczysz do nas jutro.
                      Ja jestem dopiero w polowie dnia owszem nie jest zle dla mnie
                      najgorszy to szpinak przez gardlo nie moze przejsc. ALE DAM RADE!!!
                      Dziewczyny proponuje zebyscie ustalily sobie nagrode po ukonczeniu
                      diety wtedy latwiej.
                      Ja obiecuje sobie, ze jak wytrwam w 14 dniu wypuszczam sie do spa
                      cos dla ciala i duszy :)
                  • lalota Troche pozytywu :) 01.08.08, 20:14
                    Dziewczyny, nie kloccie sie. Chyba, ze to sposob, zeby wiecej energii stracic i
                    wiecej schudnac ;)
                    Juz po kolacji - nie dalam rady zjesc wszystkiego, kot sie ucieszyl z wolowiny:)
                    Nie bylo ciezko. Zobaczymy co jutro. Niedlugo spac, bo mlody lubi wstawac wczesnie.
                    Zycze wytrwalosci (ja jestem wieczorowym podjadaczem i dopiero teraz moze byc
                    ciezko)
                    Do jutra
                    • 1ewa2525 Re: Troche pozytywu :) 01.08.08, 22:40
                      Hej, no i prosze jak nam sie atmosfera poprawila,od razu lepiej:)
                      Victory,co do Twojego pytania, chce sie pozbyc ok 5kg,tak zeby sie
                      dobrze we wlasnej skorze czuc i w tych wyzej wspomnianych obcislych
                      ciuszkach tez:)
                      Teraz troche sie poczulam glodna,ale nie dziwie sie,ostatni raz
                      jadlam ponad 5 godzin temu,trzymam sie dzielnie:)
                      Dobranoc dziewczyny,jutro widzimy sie przy kawce z jeszcze wieksza
                      dawka motywacji :)I tym optymistycznym akcentem zakoncze :)PaPa
                        • lalota Dzien 2 02.08.08, 08:27
                          Witam
                          Tak jak myslalam, mlody nie dal pospac. Pije kawe i czuje sie zastanawiajaco
                          dobrze. Pada :( a na spacer by sie chcialo i do sklepu po szynke na kolacje.
                          Wypilam wczoraj kubek herbaty czerwonej - calkiem smaczna i podobno pomaga w
                          odchudzaniu.
                          A co u was?
                          • victorya987 Re: Dzien 2 02.08.08, 08:45
                            Ja mimo,że wczoraj nie wytrwałam postanowiłam dzisiaj ruszyć z wami i zacząć
                            dzień od takiego jadłospisu jak wy!Tylko jak wy skończycie dietę 13.08 w środę
                            to ja jeszcze będę miała czwartek 14.08.i zjem to co je się w dniu
                            pierwszym...Mam nadzieje,że nic się nie stanie strasznego jak sobie dni
                            poprzestawiam....:Pa żałowałam wczoraj,że sie skusiłam na te ciastka,bo przecież
                            to moja inicjatywa była,żeby zacząć od 1.08!!!:| więc jestem z wami po
                            części.Dzisiaj się już na pewno nie skuszę pozdrawiam trzymajcie się ciepło:P

                            P.S Jak jesteście głodne to zastosujcie numer z kciukiem taki jak Beyonce,gdy
                            jest na diecie! Mi pomaga :P
      • justina_w Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 02.08.08, 08:49
        no jeszcze tylko 12:-)
        oj ciężko ciężko. Wczoraj koleżanka przyniosla ciasto.... ale byłam
        twarda. Ślinka mi leciała ze hoho, no ale tylko 13 dni ...i sama nie
        wiem co wtedy:-)
        wczoraj mój kochany mężuś zrobił mi schab - w panierce!!!! musialam
        zdrapywać - i nie wiele z tego mi zostało:-) sałaty z olejem nie
        przełknę:( bleee.
        najgorsze jest przygotowywanie posiłków rodzince. Dlatego mężuś
        karmi dziecko bo nie ręcze za siebie hehehe.
        I musze się przyznac - wczoraj podjadłam córce 2 łyżki arbuza. No
        cóż najwyżej schudne 2 deko mniej;-).w końcu to sama woda.(tylko
        proszę nie mówcie że zrobiłam źle)
        • lalota Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 02.08.08, 09:07
          Hej dziewczyny
          Ja jakies 3 lata temu schudlam 9kilo (z 68 do 59). Potem jeszcze chudlam
          wolniej, bo dla mnie ta dieta to swietny poczatek. Wygladalam i czulam sie
          swietnie. Niestety, pozniej przytylam troche po przeprowadzce do Anglii(stresy i
          jedzenie tu inne), no a potem zaszlam w ciaze i 15kg na plusie. Troche zlecialo,
          ale chce wrocic do ponizej 60.
          Mam fajnie, bo lubie gotowac na diecie dla kogos. Moj maz uwielbia jak sie
          odchudzam, bo wtedy serwuje mu wykwintne potrawy (zeby nie bylo watpliwosci -nie
          probuje ich. Wystarczy mi zajmowanie sie jedzeniem i zapach)
          Dowiedzialam sie ostatnio, ze moje sklonnosci do tycia (bo wystarczy, ze jem
          normalnie i jestem paczek) zawdzieczam prawdopodobnie mamie(ktora jest
          chudzielcem). Karmila mnie KASZA MANNA odkad skonczylam 3 miesiace :(
          • matika10 Re: Czy ktoś zaczyna od 01.08 do 13.08 ? 02.08.08, 09:29
            Witajcie chudzielce:) Ubyło mi pół kilograma. Już widzę, że razem lepiej to
            pójdzie. Wczoraj wieczorem prawie się załamałam ale mi głupio było przed
            Wami...i dałam radę. A jak u Was ze sportem? Poprzednim razem nie ćwiczyłam i
            niewiele schudłam. Teraz chcę się więcej ruszać i zobaczymy...
            • lalota Sport? 02.08.08, 09:46
              Gratki. Ja sie jeszcze nie waze, moze gdzies tak w polowie. Na sport raczej nie
              bede miec czasu ani sily - zajmuje sie swoim maluchem i to wystarczajaco meczace :(
              Pierwszy raz jak robilam DK tez bez sportu. ale pracowalam i sporo sie ruszalam
              w pracy.
              Dzis tez badz silna :)
              • victorya987 Re: Sport? 02.08.08, 10:00
                Nic nie wspominano tutaj o ćwiczeniach lub innym wysiłku...ale jest to konieczne
                ja mało schudłam na DK jak się nie ruszałam,ale sił mi brakowało dlatego! Wiecie
                ja stosuje sobie masaże antycellulitowe...poświęcam na to 15 min.dziennie i
                efekty już po 5 dniach widać to tak na marginesie :P a ruszam się tylko jak
                muszę,czyli do pracy i z powrotem
                • 1ewa2525 Re: Sport? 02.08.08, 11:26
                  Witam w sobotni poranek :)
                  Nie powiem zebym obudzila sie w dobrym humorze, wczoraj wieczorem
                  dostalam takiego bolu glowy ze zasnac nie moglam, poczym obudzilam
                  sie z tym samym bolem glowy-koszmar. Myslalam ze to moze ma cos
                  wspolnego z DK, ale zmierzylam sobie cisnienie i bylo 81/52,no i to
                  wszystko wyjasnia, moja mama tez miala bardzo niskie wiec to nie
                  dieta.Jestem po dwoch kawach i czuje sie od razu lepiej,wiec zaczelo
                  sie podnosic :)
                  Co do sportu to ja oczywiscie wiem ze powinnam i nawet
                  planuje...tylko ze od tych moich planow do realizacji daleka
                  droga :) przymierzam sie do biegania, wiem ze to naprawde dziala bo
                  sprawdzilam na sobie, ale problem w tym ze trzeba zaczac...:)
                  bo potem to juz idzie.
                  Pozdrawiam Was Dietowiczki PAPA Buziaki:)
                    • lalota piling z kawy 02.08.08, 12:02
                      Ja stosuje pod prysznicem - mieszam kawe zmielona z zelem pod prysznic i sie tym
                      masuje - super i poprawia jedrnosc. Kapiel za to z sola (uzywam zwyklej
                      -kuchennej). I mam nadzieje, ze bedzie ok.
                      Pozdrawiam
                      • matika10 Re: piling z kawy 02.08.08, 12:30
                        Czy victorya nas nie wkręca? Czytałam przed chwilą, że stosuje dietę pochodną
                        kopenhadzkiej. Bez urazy ale jak z Tobą jest...przyznaj się szybko. Głodna jestem!!!
                        • victorya987 Re; matika10 02.08.08, 14:24
                          hehe nie wkręcam was :P
                          ja juz po obiedzie tez jogurt z szynką zjadłam.A jeśli chodzi o tą pochodna to
                          nie mogę na niej dać rady,bo jest tam dużo kiszonych warzyw i grejfruty:P a ja
                          za tym nie przepadam.Jeszcze mnie nie ssie!Alepewnie niedługo zacznie :(
                          • 1ewa2525 Re: Re; matika10 02.08.08, 14:56
                            Czesc Dziewczyny! Nie wiem co sie dzieje, ale takich boli glowy to
                            ja w zyciu nie mialam,myslalam ze to tylko przejsciowy spadek
                            cisnienia, ale to nie jest normalne. Za pierwszym razem jak
                            stosowalam DK wszystko bylo ok, a teraz nie wiem co o tym
                            myslec.Gdybym normalnie miewala bole glowy to bym pomyslala ze to
                            jeden z nich, ale ja nigdy, powaznie, nigdy ich nie mam, oczywiscie
                            pomijajac grype, ale to odpada.Huczy mi w czaszce,czuje sie jak
                            podczas ladowania samolotem, chyba cos w tym jest ze nie nalezy tej
                            diety powtarzac wczesniej niz po pol roku, ja mialam tylko pare dni
                            przerwy.Poczekam do wieczora i jezeli mi nie przejdzie to bede
                            musiala wprowadzic wiecej produktow, sorry nie staram sie nikogo
                            zniechecic.Bede dalej trzymac za Was kciuki.Pozdrawiam:)
                            • justina_w obiad 02.08.08, 16:01
                              ewa- mnie też boli glowa. musialam wziąć tabletkę, ale u mnie to
                              raczej zmiana pogody. jasne poczekaj do wieczora i coś postanów bo
                              szkoda twojego zdrowia. Ja wlasnie jem sałatę ze schabkiem. a wy
                              macie w swojej wersji DK owoc dzisiaj bo ja nie, a na necie jest z
                              owocem i nie wiem co robić?
                                • 1ewa2525 Re: obiad 02.08.08, 16:47
                                  Hej,Justina,gdyby to byl zwykly bol glowy to machnelabym reka, ale 24
                                  (prawie)godzinnych to ja jeszcze nie mialam.
                                  Co do owocu to w moim menu byl,mam ta wersje z kompotem czyli ta
                                  oryginalna-chyba:)
                                  Zycze powodzenia i wytrwalosci PaPa:)
                                  • justina_w Re: obiad 02.08.08, 17:01
                                    ok, zjadłam na 3 stronie oryginalny przepis. zjadłam jabłko.
                                    pyyyycha było.
                                    Kurcze wiążę z tą dietą wielka nadzieję min. 6 kg w dół, ale jak
                                    czytam że np 4 kg to tak sobie myślę 13 dni męki i tylko 4. jak
                                    robiłam 5 dniówkę to chudlam 3.
                                    trzymajcie się. jemy dopiero jutro:-)
                                    • victorya987 Re: obiad 03.08.08, 08:12
                                      No ja dzisiaj po pierwszym dniu:) Ewa jak tam twój ból głowy? Nadal Ci dokucza?
                                      Jeśli tak to może racja...nie powinnaś dalej kontynuawać tej restrykcyjnej
                                      diety-po co masz swoje zdrowie zmarnować!
    • lalota Dzien 3 03.08.08, 09:15
      Witam z rana. Wlasnie czekam na grzanke (mniam mniam). Spalam dzis 12 godzin -
      szok, ale czuje sie zupelnie normalnie, poza tym, ze juz troche lzej. No i
      spodnie luznawe :) dobrze jest. Trzymajcie sie
      • 1ewa2525 Re: Victorya 03.08.08, 11:14
        Hej,no coz niby troche lepiej,ale myslalam o tym i nie dawalo mi to
        spokoju i nie bede kontynuowac.Poza bolem glowy cos dziwnego sie
        stalo...nie jem a te kg ktore stracilam za pierwszym podejsciem do
        DK wracaja, w ciagu kilku dni wrocilo mi 3kg, czuje jakbym spuchla.
        Nie moge uwierzyc ze to cale poswiecenie idzie na marne, waze juz
        tylko 1kg mniej niz przed DK!A jak Wam idzie?
        Oby lepiej niz mnie.
        Pozdrawiam BUZIAKI :)
    • victorya987 Re: ewa 03.08.08, 14:59
      Jak to przerwałaś? Nie żartuj,aż tak źle było!!!A na co teraz przechodzisz? W
      sumie to ja się też nie za dobrze dzisiaj czuje?W ogóle nie jem bo jaja mi
      zbrzydły i szpinak!!Kurde może zaczne jakąś inną,ale jaką :| chce dużo
      schudnąć,ale nie mogę jeść ciągle tego samego?A ty dalej próbujesz?Jak tak to
      co?pozdrawiam :p
      • matika10 Re: ewa 03.08.08, 15:20
        Ja też dzisiaj źle się czuję, boli mnie głowa i nie mam na nic siły ale jeszcze
        spróbuję trochę, bo upasłam się okropnie... Ktoś jeszcze jest ze mną bo widzę,
        że część się wykruszyła???
        • lalota Re: ewa 03.08.08, 16:16
          Jestem, jestem i planuje wytrwac. Nie jest tak zle, tylko ciagle latam siusiu
          (to od tej wody, ktora zapijam glod). Fajnie, ze sie odezwalas, juz myslalam ze
          jestem sama :)
          • 1ewa2525 Re: Victorya 03.08.08, 17:36
            Hej:)
            Coz wykruszam sie,nie chce nikogo zniechecac,ale teraz wierze w to
            co mialy na mysli dziewczyny,ktore chcialy nas do DK zniechecic i
            pisaly o konsekwencjach.Za pierwszym razem bylo ok, czulam sie
            swietnie i waga leciala w dol, ale najwyrazniej sa tam jakies
            uzasadnione przeciwskazania do powtarzania jej wielokrotnie w
            krotkich odstepach czasu,poza tym mimo iz nie jem duzo wrocily mi
            3kg z 4 ktore na DK stracilam(1 podejscie) w ciagu zaledwie kilku
            dni,to nie jest normalne.Ja chyba puchne-tak sie przynajmniej
            czuje,3 dni temu moglam zdjac spodnie bez rozpinania a teraz sa
            ciasne!Zamierzam przejsc na cos co sprawdzilam wczesniej czyli diete
            Atkinsa, dziala dosc szybko a zoladek mozna sobie napelnic bez obaw -
            odpowiednimi produktami oczywiscie, najwazniejsze ze nie jest to
            dieta cud bo one na dluzsza mete nie dzialaja.Sorry,nadal uwazam ze
            DK jest szybka i skuteczna za pierwszym razem, nie polecam jednak
            powtorek i uwazajcie na jo-jo!
            No i gdzies wczesniej czytalam jak dziewczyny pisaly ze im dluzej
            lub czesciej ja stosuja tym wieksze maja napady wilczego glodu - u
            siebie tez to zauwazylam, strasznie ciezko z tym walczyc.
            Nadal trzymam za Was kciuki dziewczyny,:)
            Pozdrawiam papa:)
              • justina_w Re: To ile nas zostalo? 03.08.08, 21:15
                melduję się na placu boju:-) może rzczywiście dietę można potarzać
                najszybciej po 2 latach.
                ja się nie ważę. Mam caly czas ocotę na cos słodkiego - dieta to
                akurat czas odwyku bo jestem uzalezniona od słodyczy. Uwielbiam po
                prostu. mam nadzieję ze fektu jojo nie będzie ale to zależy tylko od
                nas.jezeli po takiej głodowce wraca się do normalnego odżywiania no
                cóż... organizm koduje że człowiek jest na głodzie, jesli zaczynamy
                jeśc więcej jest to dla niego sygnał ze należy magazynować w razie
                kolejnych niedoborów. więc musimy się pilnować,
                i cichutko liczę na min.6kg. dobranoc
                • lalota do justina 03.08.08, 22:31
                  Hej, fajnie, ze ktos jednak jest jeszcze. Pierwszy raz robisz ta diete? Ja za
                  pierwszym razem zgubilam 9 (w szoku bylam i wszystkie znajome pobraly przepis na
                  ta diete, ale chyba zadna nie wytrwala). No i zgubilam na trwale...prawie. Bo po
                  ciazy i siedzac w domu z malym...sama chyba wiesz. I jeszcze ci znajomi
                  odwiedzajacy zawsze z czyms slodkim do kawki. Ja wczesniej praktycznie nie
                  jadlam slodyczy...No nic trzymaj sie cieplutko i badz dzielna. Ja ide spac.
                  Odezwij sie jeszcze, bo w towarzystwie zdecydowanie razniej.
                  Dobranoc
                  • kinga26skor Re: do justina 04.08.08, 03:40
                    Czesc Wam ja nadal jestem wytrwam, nie jest tak zle myslalam, ze
                    bedzie gorzej. Przyzwyczailam sie do wody i salaty z tym olejem.
                    Trzymam kciuki za pozostale obysmy wytrwaly do konca !!!!!!!!!!!!
                    Pozdrowienia
                  • justina_w Re: do justina 04.08.08, 08:23
                    Witam dziewczynki.
                    Lalota ja robię dietkę po raz trzeci hihihi:-)
                    najpierw przed ślubem - zgubiłam 8 kg, zaszłam w ciażę nabrałam
                    ciałka -wtedy robiłam po skończeniu karmienia, zgubiłam 6-7kg. A
                    teraz chcialabym dojśc do wagi przed ślubem.
                    Karlina - a jak ty sie trzymasz?
                    Ja jestem taka słaba, kurcze myślałam ze będzie łatwiej.
                    buziaczki
    • lalota 4 dzien 04.08.08, 09:46
      Fajnie, ze jestescie. Kinga, mam podobnie jak ty - nie jest mi zbyt ciezko. No i
      oczywiscie w zwiazku z tym zaczynam sie shizowac, ze moze mniej schudne :(
      Pije kawke i po zakupy-twarozek i marchew, no i pewnie rybe. Rybke polecam z
      mikrofali (przykryc ta folia do jedzenia i na krotko - jak swierza to 5min max.
      Mrozonej tak nie robilam to nie wiem).
      Trzymajmy sie :)
      • justina_w Re: 4 dzien 04.08.08, 10:07

        --lalota ja też boję się ze stracę np tylko 4 kg. Tyle męki i tylko
        4 kg. Ale licze przynajmniej na 6. Kinga - jak mozna przyzwyczaić
        się do sałaty z olejem i cytryną blle ;-)
        Oliwia - mój największy skarb.
        • matika10 Re: 4 dzien 04.08.08, 13:24
          Dziewczyny czy wy tak dokładnie trzymacie się tej diety??? Ja powprowadzałam
          kilka zmian a wiem, że tak nie powinno się robić bo to już wtedy nie jest
          kopenhadzka...No i wczoraj wieczorem wypiłam trochę wytrawnego wina, bo miałam
          doła i byłam strasznie głodna. Po winie było jeszcze gorzej więc nie polecam. A
          wy macie jakieś grzeszki???
          • lalota Re: 4 dzien 04.08.08, 19:00
            Ja uzywam troche ziol (bazylia, oregano, czosnek, papryka) - ilosci znikome.
            Pije tez herbate czerwona (pomaga na uczucie glodu). Jem 2 opakowania jogurty 0%
            (300g 52kaloriew 100), bo mialam wersje z 2 albo 3 szklanki jogurtu a nie 2/3.
            Jadlam truskawki w ramach owocu (pogonily mnie do kibelka 2razy). Dodaje tez
            troche octu balsamicznego do salaty. W ogole to robie sobie takie jakby slatki z
            zalecanych skladnikow - nawet dobrz smakuja. Aha i steka najpierw miele, a potem
            pieke w folii w piekarniku (chociaz jutro zjem chyba normalnego, bo mam ochote.
            Spalam dzis po poludniu 2 godzinki. I mialam kryzys jak gotowalam mezowi, ale
            sie nie zlamalam :)
      • justina_w Dzień 5 05.08.08, 07:23
        Lalota trzymaj się!! każda z nas chyba przechdzi jakiś kryzys.
        Ja tez mam małe grzeszki - wczoraj zjadłam jedną żelową truskaweczkę
        od dziecka, ale kurcze to był taki odruch niekontrolowany ze dopiero
        jak połknęłam i powiedziałam córci ze pyszna to mąż popatrzał
        zdziwiony i pyta: a ty nie jestes na diecie??:-) i dopiero wtedy się
        opamiętałam.
        od wczoraj za to goni mnie do kibelka.....(wybaczcie szczerość)
        wazyłam się rano - tylko 1,5 kg mniej zdeprymowało mnie to troszkę:-
        ( i jest mi smutno.
        Oliwia - mój największy skarb.
        • matika10 Re: Dzień 5 05.08.08, 09:35
          Witajcie! No ja też nie za wiele zgubiłam ale brzuch zrobił się bardziej płaski
          i wałki mniej widoczne, więc chyba idzie na dobre... Trzymajcie się!!!
        • lalota Re: Dzień 5 05.08.08, 09:37
          justina nie waz sie teraz - roznie ludziom leca te kg. Zwykle wiecej w drugim
          tygodniu. A truskaweczka sie nie przejmuj - pewnie z 8kalorii max. A co do
          kibelka to tez korzystam :) a niektore pisaly, ze maja z tym problem na DK.
          Mysle, ze to dobry znak. Dziekuje za wsparcie i trzymaj sie. Jaka rybka dzisiaj
          u ciebie?
              • lalota Re: Dzień 5 05.08.08, 10:57
                Moze woda z odrobina cytryny pomoze na smak w ustach? Albo z listkiem swierzej
                miety? Fajnie, ze nie jestem sama :) Kusi mnie, zeby sie zwazyc, ale chyba
                doczekam do polmetku - boje sie, ze malo ubylo i sie pdlamie. U nas dzis leje
                :( I tak pojde na spacer z malym, ale pewnie krotszy - a spacer to swietny
                sposob dla mnie zeby zabic czas i spalic troche :)
                • justina_w Re: Dzień 5 05.08.08, 11:55
                  podobno tak jest e w pierwszy tygodniu niewiele ubywa,ale w drugim
                  leci - mam nadzieje:-)
                  u nas świeci słońce ale wieje. wczoraj jak wracałam z córcią do
                  domku to złapał mnie taki wiatr ze myślałam ze nie dojdę! nie dośc
                  że pod górkę to jeszcze słaba, piach wleciał mi do oczu Oliwcia
                  płakała a ja nie byłam w stanie prowadzić wózka. myślałam ze sama
                  stanę i zacznę płakać. gdyby ktoś był w pobliżu poprosiłabym o
                  pchanie wózka (specerówka!!).ledwo doszłam do domu.
                  ja tez olę być na dworze bo nie myślę o jedzonku.
                  a w niedziele byłam 3 godziny na rowerku - nie wiem sama jak dałam
                  radę. jak nie będzie wiało to wieczorkiem pojedziemy na przejażdźkę.
                    • justina_w Re: Dzień 6 06.08.08, 07:22
                      Witam z rana przed kawką.
                      lalota ja już nie jem sałaty - po prostu nie mogę się przemóc. Nie
                      wiem jak przełkne dzisiaj jajka, zjem chyba same zółta, zobaczę.
                      Jakoś się trzymam, głodna jestem ale to już chyba psychiczne
                      nastawienie ze nie mogę zjeśc np. grahama z wędlinką i pomidorkiem:-
                      ) tęsknie za tym:-) ale jeszcze tydzień jakoś damy radę.
                      wczoraj godzinka na rowerku - i jeszcze taki wiatr był mocny, ciężko
                      było!
                      trzymajcie się dziewuszki
    • lalota Dzien 6 06.08.08, 10:09
      Justina moze kup sobie lodowa salate, albo jakas inna? Ja swoja drobno kroje i
      potem gniote reka, az pusci sok. Do tego troche cytryny i octu winnego - nie
      jest tak zle. Ja sie nie moge doczekac na piers kutrczaka
        • matika10 Re: Dzien 6 06.08.08, 11:14
          A mnie strasznie boli głowa. Co jest...dieta czy pogoda??? A Wy się nie
          ważycie??? Dlaczego??? Ja mam 3 kilo mniej ale nie wiem czy wytrwam do końca, bo
          czuję się fatalnie...
          • lalota Re: Dzien 6 06.08.08, 12:10
            Justina napij sie herbaty zielonej, albo czerwonej - naprawde pomaga
            matika ja sie nie waze, zeby sie nie dolowac ;) tak czy siak chce zrobic ta
            diete, zeby obkurczyc zoladek i bede sie dalej odchudzac. Na bol glowy moge
            polecic zielona herbatke - dziala troche jak kawa, a jest duuuuzo zdrowsza. Moze
            to tylko kryzys? Ale jesli masz sobie zaszkodzic, to oczywiscie przerwij lepiej.
            Sciskam was i fajnie, ze jestescie :)
            • justina_w Re: Dzien 6 06.08.08, 12:40
              własnie piję zielona herbatkę.
              ja tez najchętniej rzuciłabym to w cholerę, ale wytrzymam jeszcze
              tydzień - ambicja;-)ale szczerze mam dość.
              w moim przypadku ból głowy to tylko tabletka, nic innego nie pomoze.
              buziaczki
              • matika10 Re: Dzien 6 06.08.08, 16:52
                No niestety ja na razie odpuściłam, może za kilka dni zrobię sobie jeszcze
                trochę obkurczania żołądka...ha ha ha. Głowa mnie strasznie bolała, przez trzy
                dni brałam tabletki przeciwbólowe, które niewiele pomagały. Ciągle musiałam się
                pokładać, a ja mam dzieci i muszę się nimi zająć. Zjadłam dzisiaj normalne
                śniadanie i ból głowy minął... Ale liczę sobie kalorie 1000 i ani trochę więcej.
                Muszę się zregenerować. Mam już dietę na później...niezdrowa ale skuteczna i
                sprawdzona...1 kg dziennie...i tylko kilka dni. Pozdrawiam i trzymajcie się
                dziewczyny!!!
                • justina_w Dzień7 07.08.08, 07:26
                  matika- dobrze zrobiłaś skoro źle się czujesz, a jeszcze dzieci,
                  zdrowie najwazniejsze.
                  ja wczoraj zjadłam 1/4 kanapeczki ciemnego pieczywa, czułam sie
                  koszmarnie, od wczoraj mam okropny ból żołądka, spac nie mogłam, nie
                  wiem jak przezyje dziesiejszy dzień:-(
                  lalota a jak ty się trzymasz?
                  • lalota Re: Dzień7 07.08.08, 09:58
                    Justina, no ja sie trzymam, ale nie powiem, zeby bylo latwo. Dzis najgorszy
                    dzien :( Wczoraj dorwalam fajna ksiazke, co pomoglo zapomniec o glodzie. Ale
                    cala noc snilo mi sie, ze jestem w Polsce i chce kupic zapiekanke, a wszystkie
                    budki zamkniete :)
                    Biore witaminy i fizycznie jest ok - spie troche wiecej
                    Troche mnie przeraza powtorka z rozrywki czyli nastepny tydzien :(
                    No nic, zobaczymy
                    Trzymaj sie
                    • justina_w Re: Dzień7 07.08.08, 10:20
                      gdyby nie ten ból żołądka byłoby ok, ale to było okropne!! ja tez
                      biorę witaminy, i też nie wiem jak przetrwam powtórkę-najgorsze są
                      jajka!!!!!!
                      fajne miałaś sny, ja natomiast przy pierwszym razie śniłam o gofrach
                      z bita sśmietaną i owocami:-)
                      • lalota Re: Dzień7 - masakra 07.08.08, 16:52
                        No i po obiadku :( Nie wiem jak dam rade do jutra. Specjalnie zjadlam dzis
                        pozniej. A jeszcze @ dostalam pierwszy raz po porodzie. Nie bede sie wazyc w
                        zwiazku z tym, zeby sie nie dolowac. Damy rade...damy rade...damy rade?
      • justina_w Re: dzień 8 08.08.08, 07:18
        za szybko wcisnęłam enter.
        No i zaczynamy od nowa.
        Ja wczorajjakoś przezyłam. Niestety musiałam zjeśc 1/4 kromeczki
        chleba ciemnego bo jednak cos nie tak z moim żołądkiem. Potem miałam
        takie wyrzuty sumienia ze poszłam na godzinę na rower. I chyba
        spaliłam co miałam spalić. Ja się dzisiaj nie ważyłam, wczoraj
        miałam 3 kg mniej i mam nadzieję ze jeszcze ze 3 zleci... bo jak nie
        to się wkurzę;-)
        poczekam do poniedziałku przynajmniej.
        Lalota współczuje! ja dostałam @ tydzień temu, nie dośc ze człowiek
        słaby z głodu to jeszcze miesiączka. koszmar.
        Ale widzę ze ty jesteś the best, żadnych "grzeszków" w diecie:-) ja
        parę mam i świetnie z tym się czuje!!:-)
        Mam takie wrażenie ze tylko my dwie bidulki zostałysmy na placu
        boju:-)
        ja niestety dalej nie pozbyłam się porannego uczucia głodu, niestety
        ja muszę zjeść śniadanie bo inaczej nie funkcjonuję. I już myślę co
        zjem we czwartek, zwłaszcza że wtedy mamy z mężusiem 4 rocznicę
        ślubu;-) może jakas kolacyjka przy świecach:-)
        damy radę.. damy radę...damy radę....:-)
        pozdrawiam
        • lalota Re: dzień 8 08.08.08, 09:19
          Hej juatina. Wcale swieta nie jestem. Zjadlam wczoraj wieczorem grzanke z
          plasterkiem szynki - nie dalam rady. I nawet nie uprawialam sportu zadnego ;)
          Tez nie mam wyrzutow, bo dzieki temu ciagle dietuje. Ja mam problemy wieczorem,
          bo sniadan nie jem od wielu lat, a glowny posilek wieczorem wlasnie i wtedy bym
          mogla jesc i jesc. W szoku jestem, ze tylko 2 zostalysmy - no ale moze jest ktos
          jeszcze kto z nami zaczal ale nie pisze. Fakt, ze latwa to ta dieta nie jest.
          Gadalam wczoraj z siostra, ktora tez przez to przechodzila i mowila, ze zmienily
          z kolezanka w drugim tygodniu jajka na paluszki krabowe (siostra schudla 6 a jej
          kumpelka 8)Obadam sprawe i dam ci znac, bo tez mam dosc jaj, a i tak nie
          trzymamy tej diety fanatycznie.
          Damy rade :) Buziaki
          • justina_w Re: dzień 8 08.08.08, 09:26
            ja będę jadła same żóltka, tak robiłam ostatnio że już w drugim
            tygodniu nie dałam rady zjeśc jajka bo inaczej byłoby.....
            lalota ważyłaś sie już może??
            a ile Twoje dzieciątko ma? pewnie maluszek??;)
            • lalota Re: dzień 8 08.08.08, 11:21
              O, super pomysl z zoltkami, bo o krabach nie moge znalezc nic dokladnego. Chyba
              do jutra poczekam z wazeniem, bo przy @ zawsze u mnie wiecej. Chociaz juz mi to
              po glowie lazi, wiec jakby co to napisze :). Krystian ma prawie pol roku, ale
              maluszek bo wczesniak (tzn drobny, bo 7kg i 70cm)
              • justina_w Re: dzień 8 08.08.08, 11:50
                wcale nie taki mały człopczyk, na pewno nadgoni:-)
                moja Oliwcia w listopadzie kończy 3 latka:-) własnie 1 wrzesnia
                debiutuje w przedszkolu i już się denerwuję jak to będzie. Chociaż
                ona uwielbia dzieci to boję się ze w momenie jak powiem - pa to
                rozlegnie się wielki krzyk. Odkąd wróciłam do pracy Oliwcia jest u
                babci więc myślę ze nie pójdzie tak łatwo.mam jednak nadzieję ze
                się mylę;-)
                ja całego jajka nie przełknę po prostu wszystko mi się podnosi więc
                z żółtkami jakoś dam radę.
                Oliwia - mój największy skarb.
    • justina_w dzień 9 09.08.08, 10:35
      nawet nie jestem głodna, za to wściekła, na wadze niecałe 3 kg mniej
      i po co to wszystko??????!!!!!! na pewno przez 5 dni nie schudne 4
      kg:-(
      • lalota Re: dzień 9 09.08.08, 10:39
        Hej, hej spokojnie. Sporo osob najwiecej taraci w ostatnim tygodniu - bede
        trzymac kciuki, zeby u ciebie tez tak bylo. Poza tym zoladek ci sie mocno
        obkurczy, no i wszysko bedzie smakowac bosko. Wiec chyba i tak warto. Moze nie
        waz sie za czesto? Zreszta juz sama nie wiem. No, ale chyba nie zostawisz mnie
        samej jak palec ;) ? Tym bardziej, ze juz nie jest tak zle i tylko 5 dni...
        Trzymaj sie. Mocno pozdrawiam i naprawde trzymam kciuki.
        Buzka
        • matika10 Re: dzień 9 09.08.08, 10:49
          No nie dziewczyny jesteście boskie...Ja nie dałam rady ale też nie rzuciłam się
          na jedzenie. W ciągu tych kilku dni diety straciłam około 4 kg. W poniedziałek
          przechodzę na "buraka" na kilka dni. Daje super efekty, a później znowu 1000
          kalorii. Myślę, że takimi małymi kroczkami dam radę. Pozdrawiam...
          • justina_w Re: dzień 9 09.08.08, 11:23
            matika gratuluję tych 4 kg, super!!!
            ja 9 i tylko 2,5 załamka.
            ćwiczę codziennie brzuszki, co drugi dzien min. godzinka na rowerze
            i co..... i porazka:-(
        • justina_w Re: dzień 9 09.08.08, 11:01
          lalota jasne że cię nie zostawie. wytrwam do środy. a ty się
          ważyłaś? może choć u ciebie lepiej. teraz zwaze się dopiero w
          czwartek. mierzyłam się teraz, stracilam najwięcj w brzuchu 2 cm, a
          reszta po 1 cm.
          • lalota Re: dzień 9 09.08.08, 18:13
            Pisalam ci na drugim watku u mnie tez bez rewelacji -2,8 wrrrrr.No ale trudno.
            Glupio byloby przerwac, tym bardziej, ze juz mi nie sprawia problemow jesc to co
            zalecone. Nie mierzylam sie przed dieta (nie pomyslalam), ale dzis pogoda
            beznadziejna i zalozylam plaszczyk, w ktorym sie ledwo dopinalam, a teraz
            luznawy. Wiec chyba zle nie jest. Bylam tez wczoraj z malym w pracy u siebie i
            wszyscy sie zachwycali, ze tak schudlam po porodzie - no, ale tu kupa grubasow,
            wiec to srednia pociecha
    • justina_w dzień 10 10.08.08, 08:18

      dzisiaj grzaneczka - jak dobrze!!! i kawka blee, ale po skonczeniu
      dietki będę piła kawkę bez cukru jedynie z mlekiem 0%
      przeczytałam wczoraj na diecie camrgidge o stanie ketozy i nie wiem
      czy nie przerwałam tego stanu i dlatego juz nie chudnę:-( poczkam do
      środy okaże się.
      miłego dnia
      • lalota Re: dzień 10 10.08.08, 10:52
        Dzien dobry :) faktycznie fajne sniadanko. Napiszesz o tym stanie ketozy? A moze
        podasz linka? Ja dzis 300g+ czyli ogolnie -2500 :(
        Buuu. I maly marudny strasznie - ida zeby (juz widac). Dobrze, ze spotykam dzis
        kolezanke, to moze mi sie humor poprawi. No i jak narazie nie pada. Milego dnia
        • justina_w dzień 11 11.08.08, 07:43
          uff już 11, chociaż sama nie wiem czy się cieszyc bo gdyby było
          więcej dni wtedy większa szansa na stratę większej liczby kg, no ale
          cóż, dzisiaj nie ważyłam się. poczekam do czwartku.
          lalota nie podam ci linku bo jakoś tak przypadkiem na to trafiłam w
          diecie cambridge, ale jak wpiszek ketoza to znajdziesz dośc sporo,
          chodzi głownie o to że gdy dostarczamy mało węglowodanów ponieżej
          50g organizm wchodzi w stan ketozy, tzn organizm spala głównie
          zgormadzony tłuszcz. rpoces ten zaczyna się mniej więcej po 2 dniach
          diety, objawia się nagłym przypływem energii, i dziwnym smakiem w
          ustach. I własnie na tym polega ta dieta. zeby nie podjadać bo wtedy
          można przerwać ketozę. Inie wiem zy ja tego nie zrobiłam:-( i
          dlatego tak mało kg straciłam póki co.
          a w ogóle dzisiaj mam zły dzień.
          • lalota Re: dzień 11 11.08.08, 08:38
            Dzieki za info. Ja nie mialam dziwnego smaku, ani przyplywu energii i tez malo
            schudlam :( Nie smutkuj za bardzo, pomysl, ze czwartek juz za 3dni. I nie mowie
            zeby sie najesc jak swinka wtedy, ale cos smacznego za tylw wyzeczen sie nalezy.
            A w ogole to nie sadze zebym jeszcze kiedys robila DK. Pierwszy raz bylo super,
            a teraz rozczarowalam sie bardzo. Trzymaj sie i mimo wszystko milego dnia.
            Dziwne troche, ze tyle nas zaczynalo, a zostalysmy same
            • justina_w Re: dzień 11 11.08.08, 09:11
              ja miałam dziwny smak i przyływ energii, ale przyznaję się bez
              bicia - podjadałam, ale to były raczej takie ilości ze nie powinnam
              była przerwać ketozy:-) raz zjadłam trzy truskaweczki żelkowe
              dziecka, a drugi raz podjadłam jej ociupinke waty cukrowej ot
              wszystko.
              ja tez jestem bardzo rozczarowana, i liczyłam na więcej, choć z
              drugiej strony to dobry start by zleciec z kg dalej. ja mam rowerek
              więc dziennie będę jeździła.
              dobrze że chociąz Ty zostałaś:-) komu bym się wyżalała ze tak mało
              kg straciłam;-)
              trzymaj się byle do sr. buziaczki
              • lalota Re: dzień 11 11.08.08, 23:54
                Jejku jak to dobrze, ze juz tylko 2 dni. Ale bedzie mi brakowalo porannego
                czytania twojego postu :) ide spac, bo mam ochote cos zjesc - cokolwiek
    • justina_w dzień 12:-) 12.08.08, 07:22
      jejku już 12 dzień, sama nie mogę w to uwierzyć:-)nawet to zleciało.
      dzisiaj ponadprogramowo wypiję kawkę - gorzką, troszkę głowa mnie
      boli chyba ciśnienie spada. a na obiadek rybka mniam.
      lalota mnie równiez będzie brakowało pisania z Tobą, w końcu tylko w
      Tobie miałam swoja powierniczkę i współtowarzyszkę niedoli:-)
      miłego dnia!
    • justina_w dzień 13 huraaaaaaa!!!:-) 13.08.08, 07:26
      dotrwałyśmy!! co prawda tylko we dwie ale zawsze:-) trochę
      rozczarowana kg ale cóż zawsze 4 kg mniej.
      tylko co ja jutro będę jadła??
      na pewno dzisiejsze jajka zastąpię serkiem wiejskim, nie przełknę
      jajek po prostu i koniec.
      pozdrawiam.
        • lalota Re: dzień 13 huraaaaaaa!!!:-) 13.08.08, 09:40
          Hej, to jednak sie zwazylas dzisiaj? Dobry wynik. Ja tez nie wytrzymalam, ale
          tylko -3 (pocieszam sie, ze mam ciagle @ wiec moze bedzie mniej). Dzieki bardzo,
          za wpolne dietkowanie (juz sie chyba na DK nie zdecyduje). Narazie zostaje bez
          sniadan, a na obiad jutro serek wiejski z ogorkiem i rzodkiewka :) Jajek
          gotowanyvh nie tkne przez rok ;)
          Milego dnia
          • justina_w Re: dzień 13 huraaaaaaa!!!:-) 13.08.08, 11:26
            tak odruchowo weszłam na wagę, ale ja mam strasznie kijową wagę bo
            raz pokazuje kg mniej a po chwili 2 więcej:-) także sama nie wiem do
            końca. żałuję ze w pracy się nie zważyłam.w każdym badź razie czuję
            po rzeczach, brzuszek mniejszy. W dodoatku mężuś kazał mi się
            zapisać na algi jutro -półtorej godziny relaksu - z okazji rocznicy;-
            )więc troszkę wypielęgnuję ciałko po dietce.
            ja śniadania muszę zjeść, za to kolacji nie jem od lat, chyba że coś
            tam podgryzę córce przy kolacji.ale mam ochotę na coś pysznego.w
            nagrodę.
            ja Tobie również dziekuję za dotrzymanie towarzystwa!!! a waga na
            pewno zleci bo ja zawsze przy miesiączce waże min. kg więcej.
            • lalota Dziekuje za wspolna "droge przez meke" 13.08.08, 23:27
              No to powodzenia w dalszym chudnieciu :) Tez sie czuje fajnie i wchodze w
              spodnie, w ktore nie dawalam rady wczesniej :) Siostra namawia mnie na diete
              zupowa (nigdy nie robilam). Moze sie skusze, bo po DK jadlospis brzmi swietnie
              (te wszystkie warzywka i owoce, no i zupa do oporu - tylko sie boje, ze znow
              sobie rozepcham zoladek). We wrzesniu lece do Polski po prawie 2 latach i fajnie
              byloby wygladac jakos. Juz sama nie wiem. Milego algowania (super pomysl, tez
              cos znajde w tym stylu) i najlepsze zyczonka rocznicowe. Trzymaj sie cieplo
              • justina_w Re: Dziekuje za wspolna "droge przez meke" 14.08.08, 08:02
                Lalota ja również dziękuje za miłe towarzystwo. jesteśmy po prostu
                the best!!! wytrzymać 13 dni to nielada wyczyn. Cieszę się ze jesteś
                zadowolona i to boskie uczucie wchodzenia w rzeczy głęboko schowane
                w szafie:-)
                dziękuję za życzenia
                miłego pobytu w ojczyźnie:-)
                Trzymaj się i powodzenia!!
                ja dzisiaj mam chrupkie pieczywko - 2 kromeczki, jabłuszko, i
                sałatkę ogórek, pomidor kalafiorek skropione sosem koperkowo
                ziołowym.
                Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka