Dodaj do ulubionych

17 stycznia start, kto ze mną?

13.01.09, 15:58
Cześć Dziewczyny,
tak sobie myśle, że dłużej już nie mogę czekać z moją 'wagą' i
zdecydowałam, że 17 ego stycznia chcę rozpocząć dietę kopenhadzką.
Bedzie mi rażniej jak ktoś będzie ze mną i będziemy mogły się
wspierać?
Jest ktoś chętny? Czekam :-)
Obserwuj wątek
    • kajaczek83 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 16.01.09, 18:16
      Kochane kobitki, ja rowniez zaczynam.
      Mysle, ze od jutra jest ok:)
      Wlasnie wysylam mojego chlopa po zakupy, jeszcze pamietam dokladnie co i jak, bo
      ostatnia proba z kopenhaska byla dosc niedawno. Nie przebrnelam siodmego dnia,
      tego bez kolacji.
      Zaraz sie pomierze, zwaze i dam znac.
          • kasia12327 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 17.01.09, 14:10
            Mam 165cm wzrostu
            Dzień 1 jakoś leci..., najgorsze są dla mnie wieczory, najchętniej
            to zasnęłabym o 18-tej i wstała rano. Ja zamiast befsztyków jem
            pierś z kurczaka, już kiedyś (5 lat temu)stosowałam kilka
            zamienników w tej diecie i też schudłam (5kg.)a przynajmniej nie
            będę mieć odruchu wymiotnego.
            • magda77771 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 17.01.09, 15:02
              jestem,
              mam nadzieję, że problem z internetem usunięty, choć wyglądało to
              grożnie.
              napisze słówko co do mojej wagi, choć mocno się wstydze, że jest jej
              aż tak dużo. Zawsze ważyłam sporo, choć na nie miałam otyłości, tak
              ok. 65- 70 kg przy wzrocie 173 cm, nie czułam się żle przy takiej
              wadze, potem zaszłam w ciąże i dużo przytyłam, kg nie zeszły, ja
              trochę nie kontrolowałam wagi. W wakacje stosując meridie schudłam 8
              kg, ale efekt jo-jo pojawił się i to ze zdwojoną siła i teraz jest
              aż 94 kg. I już czuje się bardzo żle z taką wagą. Chciałabym
              schudnąć ok 20kg, oczywiście nie w ciągu aktualnej diety, ale tak
              docelowo. Oj, byłabym bardzo szczęśliwa.
              U mnie pierwszy dzień leci, nie jestem głodna, tylko tej wody nie
              chce mi się pić, zimno mi po niej:-) i troche kawy mi brakuje.
              Ja też zamiast mięsa wołowego zjem pierś z kurczaka.
              Kiedyś jak stosowałam dietę kopenhadzką udało mi się zrzucić 7kg i
              pozostał wstręt do jajek gotowanych na twardo. Długo ich nie jadłam.
              Pewnie tym razem też tak będzie.
              Trzymajcie się dzielnie
                    • magda77771 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 19.01.09, 11:11
                      zwierzaku zaglądaj do nas :-)
                      dzień 3,
                      ja dzisiaj ważyłam się i jest 2 kg mniej, to na pewno zeszła woda,
                      ale mimo to czuje się lepiej :-) lepiej psychicznie przede wszystkim
                      wczoraj wieczorem chcialo mi się jeść, a dziś jest ok, pije ta
                      paskudną wodę
                      miłego dzionka :-) pa
                      • kajaczek83 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 19.01.09, 14:23
                        Wutam kobitki kopenhaskie:)
                        Ja niestety nie moglam zaczac w sobote, przepraszam...
                        Zaczelam dzisiaj i juz z fallstartem. Dojadlam po synku zupe pomidorowa, siedzac
                        przed telewizorem i zupelnie nie pamietajac o diecie, hihihiiii.
                        Trudno.
                        Zastanawiam sie tylko nad drugim dniem pierwszym jutro.
                        Powiem Wam jaki ja mam patent na te diete. Robilam juz ja i bardzo bylam
                        zadowolona. Yoyo bylo, ale niewielkie.
                        Moj patent jest taki, ze jajka jem w formie omletu. Pierwszego dnia mieszam
                        dobrze ubite jajka z ugotowanym i zmiksowanym szpinakiem (duuuzo czosnku
                        dodaje!)smarze bez tluszczu i polewam zmiksowanym pomidorkiem z ziolami
                        prowansalskimi. Mniam:D
                        Sporo czytalam o tej diecie i wiem,ze nawet mozna nieco posolic (im mniej, tym
                        wiecej wagi zejdzie, ale od braku soli spada przede wszystkim woda a nie tluszcz)
                        Waga 67, wzrost 168. poprzednie wymiary okazaly sie nieaktualne :(
                        Trzymam za Was kciuki i piszcie jak Wam idzie...
                        • maartkaa85 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 19.01.09, 17:05
                          Czesc kobitki, ja takze zaczełam diete kopenhadzka i jest to moj pierwszy dzien,
                          bardzoo trudny w szczegolnosci dlatego ze przeraza mnie ten szpinak:P bo nigdy
                          go nie jadlam a tu nie dosc ze burczy w brzuchu to jeszcze trzeba
                          eksperymentowac :) postanowilam do was dolaczyc, bo mam nadzieje ze bedzie
                          razniej:) wymiarow swoich nie znam bo nie moge znalesc miarki hihi:) ale mam ok
                          160cm wzrostu i waze o duzo za duzo czyli 59kg:)
                          powodzenia dziewczyny
      • magda77771 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 23.01.09, 09:46
        Witam znad porannej kawki :-)
        zamieniłam dziesiejszą herbatkę na kawę, straszny kawosz ze mnie,
        Kasia jesteś?
        u mnie -5kg :-) super, czuje że ciuchy są lużniejsze :-)
        już sobie rozmyślam, jak tu się żywić po zakończeniu diety, musze
        wprowadzić pieczywo z mąki z pełnego przemiału, więcej owoców i
        warzyw, ogólnie mniej i zdrowiej, ciekawa jest dieta montignaca,
        trochę poczytałam, że osoby, które stosowały diete kopenhadzka a
        pózniej rozsądnie podchodziły do jedzenie tzn. nie rzuciły się na
        jedzenie, jeszcze chudły.
        Oj, pobuszowałam wczoraj po sklepach, kupiłam mojej córci spodnie i
        2 bluzeczki w zarze za grosze, jeszcze takie końcóweczki wyprzedaży
        są.
        dobra zabieram się za dokończenie pracy, a później mam bojowe
        zadanie, będę z moim ojcem holować mój zepsuty samochód, nawalił mi
        immobilaiser, i trzeba coś tam rozkodować, może w ferworze tego
        holowania nie będę myślała o jedzeniu
        pa, pa
          • renia731 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 25.01.09, 21:33
            Cześć, ja też jestem na tej dietce - dziś kończy się dzień 7. Nie
            było tak źle :-) Najpierw pisałam w wątku założonym
            przez "Zwierzaku", a jak ona odpadła, to się przeniosłam niżej
            do "yogobelli", ale tam też jakaś cisza. Może z Tobą coś się
            powspieram, bo samej tak nudno...
            Dziś nie było tak źle, bo obiad zjadłam przed 15-tą, a potem poszłam
            z córeczką na łyżwy. Troszkę kalorii pewnie spaliłam i nie myślałam
            o jedzeniu :-) Fajna zabawa na tych łyżwach...nie jeździłam od
            podstawówki, czyli ponad 20 lat i wcale nie zapomniałam jak się to
            robi. Mamy z córeczką plan od wtorku chodzić na łyżwy codziennie po
            szkole, bo nam zrobili lodowisko darmowe tuż obok bloku :-)
            Chociaz nie pierwszy raz robię kopenhaską, to juz się nie mogę
            doczekać na jej koniec. I za tydzień od poniedziałku zaczynam od
            dietkę South Beach - w wakacje w 3 tygodnie mi ubyło na niej 5,5kg.
            Madzia, ile masz teraz po 9 dniach na minusie?
            Pozdrawiam
            • magda77771 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 26.01.09, 09:48
              Cześć Renia,
              zapraszam, zapraszam :-) razem jest łatwiej :-)
              Ja dziś mam 10 dzień. Do tej pory schudłam 6kg, pierwsze 4 kg ubyły
              dość szybko, pewnie była to woda, pozostałe 2 zleciały wolniej.
              Bardzo bym się cieszyła gdyby zleciały mi jeszcze 4kg, byłby to dla
              mnie prawdziwy sukces. Dietę stosuję 3 raz ale nigdy nie udało mi
              się schudnąć tyle co teraz. Teraz jest mi prościej, jestem po
              lekturze niesamowitej książki, dzięki której uwierzyłam, że jak się
              czegoś bardzo chce to się to osiągnie, jeszcze pozytywne myślenie i
              sukces gwarantowany. Poza tym jestem na urlopie i nic mnie nie kusi,
              bo u mnie w pracy praktycznie codziennie ktoś przynosi jakieś
              ciasto.
              Z taką wyprawą na łyżwy to super sprawa :-) Ja też mam córcie, ale
              ona jest jeszcze za mała na łyżwy, bo mam niecałe 3 lata.
              Ale ja sama chętnie wybrałabym się na łyżwy, a przypadkiem nie
              jesteś z Warszawy :-)))??
              Ale tak szczerze Ci napisze, że będąc na tej dietce, to nie mam siły
              i ciężko mi wejść na 3 piętro, jednak dieta osłabia.
              Po zakończeniu tej diety myśle o diecie montignaca, to nie tylko
              dieta, ale taki sposób żywienia, zdrowego żywienia.
              Zerknęłąm na dietę south beach i też wygląda fajnie :-)
              • renia731 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 26.01.09, 10:48
                Wow!!! 6 kg !!! Niezły wynik - tyle razy robiłam te dietkę i jawyżej
                było 5,5kg, które wróciło dopiero po ok roku jak się rozpuściłam z
                jedzeniem.
                Ja już stosowała latem South Beach jest bardzo "łatwa w użyciu" -
                pewne są zabronione, pewne można zjeść czasami, a jeszcze inne w
                ogóle. Głównie wszystko musi być bez zawartości cukru. Nie mogłam
                się zdecydować czy wybrać Montognaca czy SB, ale w tej pierwszej
                jakoś nie mogłam pokumać jaki posiłek jest tłuszczowy a jaki
                węglowodanowy i od nich zależy jaka musi byc przerwa do następnego
                posiłku.
                Co do dzieci, to ja mam 2 córeczki :-) Ta co uczy się jeździć na
                łyżwach (tzn ja ją na razie ciągnę po lodzie) ma 8 lat, a druga
                córcia ma tak jak Twoja 3 latka (24.02). A jestem z Zakopanego.
                Ja byłam słaba przez 5 dni, teraz jakoś mniej, bo może cieszę się że
                już niedługo koniec.
                Co to za książka, która Cię tak zmotywowała?
                • kasia12327 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 26.01.09, 12:20
                  Jestem jestem! Sorki za nieobecność, ale dziecko mi się
                  rozchorowało.Synek ma niecałe 2 latka-angina go dopadła i całe dnie
                  wisiał mi na rękach z gorączką. Ale dietę trzymam, chociaż jestem
                  uzależniona od kawy, bo piję po kilka dziewnnie i to z cukrem
                  schudłam 5kg.Mówiąc szczerze spodnie już ze mnie się zsuwają, ale
                  cieszy mnie to bardzo i motywuje. Jeszcze trzy dni...damy radę.Pzdr!
                  • zwierzaku Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 26.01.09, 12:34
                    kurcze dziewczyny zazdroszczę wam. ja 4 dni byłam i musiałam przerwać przez ta
                    cholerną chorobę. Fajnie ze wam się już kończy niedługo. Ja miałam fajnie
                    zaplanowane dni na dietowanie to musiało mi się popsuć. Ale niestety nie da się
                    goraczkować, chorować i dietować. eh
                    Powodzenia
    • magda77771 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 26.01.09, 14:58
      Cześć Dziewczyny, fajnie, że nie jestem sama.
      Reniu, szkoda że tak daleko, bo może razem byśmy wybrały się na
      łyżwy :-) Moja córcia jest z 20 maja. A tytuł tej książki, o której
      pisałam to "Sekret". Niesamowita książka.
      Kasiu, życzę dużo zdrówka synkowi:-)
      A mi się już nie chce pić tej wody, chyba ją przedawkowałam :-)Oj,po
      diecie długo nie rusze wody min niegazowanej i jajek. Tak sobie
      pomyślałam, że te jajka które pozostały w menu diety, to zjem 'na
      mięko' bo na twardo mi nie przejdą.
      Trzymajcie się cieplutko
      • renia731 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 27.01.09, 08:51
        U mnie po 8 dniach tylko 2 kg mniej...ale dobre i to...Jak
        przechodzę koło stoisk z goframi i lodami albo restauracji to te
        zapachy mnie odrzucają - chyba dietka faktycznie działa na
        pohamowanie apetytu.
        Wczoraj po południu mąż wyciągnął mnie na squosha (nie wiem jak się
        to pisze) i połknęłam bakcyla. Nigdy nie grałam w tenisa ani ping-
        ponga i czasem nie mogłam trafić w tę mini piłeczkę, ale nieźle mi
        się grało. Umówiliśmy się, że będziemy chodzić w każdy poniedziałek -
        zobaczymy jak długo :-)Ale muszę się przyznać, że po 40 minutach
        gry zaczęły mi latać światełka przed oczami i czas był skończyć. Jak
        powiedziałam mężowi, że to pewnie przez dietę - to się
        nasłuchałam....na temat swojej głupoty...ojojoj...i trochę miał
        rację.
        Madzia, jaki jest autor tej książki "Sekret" - pójdę do biblioteki
        może mają. Chętnie przeczytam. Kończę urlop wychowawczy, zmieniam
        pracę i w ogóle branżę zawodową. Robię to z wielką niepewnoscią, ale
        czuję, że w poprzedniej pracy się wypaliłam...Przed urlopem byłam
        kilkanaście lat wychowawcą w domu dziecka, ale teraz czasy i dzieci
        oraz młodzież tak się zmieniły, że już tam nie chcę wracać.
        No i potrzebuję motywacji do nowego działu w życiu - więc może ta
        książka mi pomoże...
        Pozdrawiam cieplutko.
    • renia731 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 27.01.09, 21:07
      Madzia, pytałam rano o autora tej książki, ale juz mi nie potrzeba,
      bo znalazłam ją w księgarni pytając po prostu o "Sekret".
      Powiedziałam, że znajoma mi podunęła tytuł takiej książki i
      ekspedientka powiedziała, że ta książka ma niesamowitą sprzedaż -
      ile zamówią, tyle sprzedadzą. I to od początku ukazania się jej w
      Polsce. I już zaczełam nawet czytać i zgadzam się całkowicie, że
      siła pozytywnego myślenia jest wielka.
      U mnie dziś po wczorajszym sporcie rano było pół kg mniej niż
      wczoraj :-) :-)
      A więc polecam wszystkim squasha (już wiem, że tak się pisze :-))
      pozdrawiam
    • magda77771 Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 29.01.09, 10:35
      Cześć Zwierzaku,
      cieszę się z tych 7 kg, ale sporo spadło bo sporo było, no i nadal
      jest jest, ale będę walczyć ze sobą. Po zakończeniu tej diety, myśle
      o diecie montignaca.
      Wczoraj pobuszowałam troche po sklepach, kupiłam sobie fajne spodnie
      vera mody w rozmiarze 42, czuje różnice, bo wcześniej nigdy bym się
      w nie nie zmieściła.
      Zwierzaku a na jakiej diecie Ty jesteś?
      • zwierzaku Re: 17 stycznia start, kto ze mną? 29.01.09, 11:25
        na 5 dniowej
        1 dzień - 1 kg ugotowanych w mundurkach ziemniaków. (
        2 dzień - 1 kg ugotowanej marchewki
        3 dzień - 1 kg białego, CHUDEGO twarogu
        4 dzień - 1 kg ugotowanej piersi z kurczaka (
        5 dzień - 1 kg owoców - ale nie bananów i innych bardzo słodkich. Polecane
        ananasy, pomarańcze, grejpfruty. Jabłka chyba mogą być.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka