Dodaj do ulubionych

śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy?

12.09.05, 13:38
Kurde nie wierze w to. Sama jestem pacjentka feminy i nie zmaierzam zmienic
swojego lekarza. Slyszalam o śmierci kobiety, ktora urodziła tam dzidzie.
Ktos cos slyszał? czy to prawda?
Obserwuj wątek
      • haanny o niezgodzę się z twoją opinią 12.09.05, 15:19
        mój syn urodził się w Feminie i tylko dzięki ludziom, którzy tam pracują
        wszystko skończyło sie ok, przyjechałam do kliniki z krwotokiem wskutek
        odklejajacego sie łożyska pod koniec ósmego miesiąca ciąży, wpadłam tam prosto
        z pracy i bez uprzedzenia. W czasie kilkunastu minut mój syn był na świecie,
        powiem krótko:URATOWANO NAM ŻYCIE!!!
        haanny
        • meg233 Re: o niezgodzę się z twoją opinią 13.09.05, 13:19
          Są za i przeciw, Tobie uratowano życie, a jej odebrano. Urodziła przez cc
          zdrowego chłopca, tydzień póżniej zaczęła się bardzo żle czuć, więc udała się
          na BEMA, oczywiście nie przyjęli, gdyż rodziła w Feminie. Tam potzrymali ją
          dzień po czym zawieżli do Legnicy, tam zmarła...Szczegółów nie będę opisywać,
          ze względu na rodzinę...
          Najprawdopodobniej winowajcą była bakteria, która wniknęła do jej organizmu
          przez cewnik...
          Ale jak wytłumaczyc skąd sie tam wzięłą?
          Jeden przykład- znajoma była przy porodzie swojego wnuka w swoich ciuchach,
          nikt nie kazał jej zmienić, ba nawet się umyć - ot sterylne warunki szpitali,
          a może personel chce aby pacjenci czuli się komfortowo?
          Zostawiła 17-letnią córkę, na którą spadło zbyt wiele tak nagle...
                  • niunia792 CC 03.10.05, 13:42
                    Od kiedy to domy jak Femina maja zezwolenia na przeprowadzanie operacji????
                    To nie szpital... nie zapominaj o tym!!!!
                    Na Zachodzie (mieszkam od roku w DE) takie osrodki sluza do naturalnego porodu
                    ( np. w wodzie)-jesli u kobiety nie ma postepu porodu lub istnieje zagrozenie
                    to nie "tna" ... tylko wioza do szpitala z prawdziwego zdarzenia...
                    Cesarka nie jest zabiegiema ale powazna operacja-i nierozaga kobiet jest zgoda
                    na tak operacje np. w Feminie....
                    Sama wkrotce rodze i boje sie przeokropnie... ale skoro tylu kobietom przede
                    mna to sie udalo .. to chyba i ja to przezyje :-)))
                    Pozdrawiam
                    • haanny do niunia792 05.10.05, 09:34
                      mam wrażenie, że wypowiadasz się tylko i wyłącznie po to aby się wypowiedzić...
                      opowiadasz nam historie "o zachodzie" traktując nas tym samym jak mieszkańców
                      prowincji, którzy nie mają pojęcia o "wielkim świecie" i muszę Cie niestety
                      wyprowadzic z błędu - myślę, żę każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę jak
                      wygląda opieka "na zachodzie" i wiemy także skąd biorą się szpitale z
                      prawdziwego zdażenia i także z tego ile kosztuje ubezpieczenie oraz, że bez
                      ubezpieczenia możesz rodzić na ulicy... nie krytykuj rzeczy, których nie znasz -
                      na temat FEMINY nie masz zielonego pojęcia, bo nie chciało Ci sie tych
                      informacji i warunków tam panujących sprawdzic osobiście, nie znasz lekarzy tam
                      pracujących i nie wiesz jak ciężko pracuje reszta personelu - wypadki zdażają
                      się wszędzie ale ty oczywiście nie sprawdziłaś tego jak procentowo wygląda to w
                      skali innych "ośrodków" przyjmujacych porody - zapewniam Cię, że w FEMINIE jest
                      to zjawisko znikome; właściwie uważam, że powinnaś rodzić u siebie na tzw.
                      zachodzie tam przecież panuja takie doskonałe warunki
                      haanny
                        • niunia792 Kocham Lubin bo to moje miasto!!!! 05.10.05, 11:40
                          Wczoraj na www Feminy nie dopatrzylam sie info o sali operacyjnej...
                          A w Lubinie mieszkalam cale zycie i zawsze bede Lubinianka a nie
                          obcokrajowcem... Takie komentarze sobie mozecie co poniektorzy darowac...
                          Wypowiadam sie, bo ten temat jest mi obecnie o wiele blizszy niz Wam! Nie ma to
                          nic wspolnego ze smiercia tamtej kobiety-nie zmarla podczas porodu wiec
                          obwinianie Feminy w ogole nie wchodzi w rachube... Ja pisze ciagle o sali
                          operacyjnej... o ktorej na ich www niestety slowa nie ma...
                          A Femine krytykowalo wiele moich kolezanek wiec nie wymyslam sobie bajek.
                          Forum sluzy do wypowiadania wlasnego zdania... i ja to czynie....
                          • paulka25 do niuni792 05.10.05, 15:40
                            Niunia792 oczywiscie, ze jest w Feminie sala operacyjna. Rodzilam na niej przez
                            cc wiec wiem gdzie bylam!!! A jesli nie wierzysz mi na slowo otworz strone
                            Feminy i wejdz do galerii zdjec. Jest tam wlasnie zdjecie sali operacyjnej!!!
                            Ja tez jestem lubinianka i mieszkam za granica ale rodzilam w Feminie i wiem,ze
                            jest to miejsce, ktore bez wstydu mozna by pokazac na tak zwanym zachodzie.
                            Przestac wiec siac ferment. Najpier dobrze przeszukaj strone a potem wydawaj
                            kategoryczne sady odnosnie tego co w Feminie jest a czego nie ma.
                          • haanny Re: Kocham Lubin bo to moje miasto!!!! 05.10.05, 19:31
                            a nasze nie??? niby skad większość z nas pochodzi??? chyba nie sadzisz, że
                            jesteśmy "obcokrajowcami"???
                            problem z toba polega na tym, że jak sama bardzo słusznie zauważyłaś
                            wypowiadasz się a nie pytasz; byłas w Feminie chociaz na jednej wizycie, twoje
                            dziecko przyszło tam na świat??? NIE i dlatego bardzo Cie proszę sprawdzaj
                            informacje, które posiadasz - muszę Cie rozczarowac ja także miałam cesarskie
                            cięcie w Feminie i tylko szybka reakcja i fachowość personelu uratowała nam
                            życie, a skoro tak okropnie wspominają poród twoje koleżanki to dlaczego żadna
                            z nich nie złożyła skargi???
                            MASZ RACJE FORUM SŁUŻY DO WYPOWIADANIA WŁASNEGO ZDANIA szkoda tylko, że twoje
                            zdanie jest ukształtowane opinią koleżanek a nie faktami...
                            haanny
                            • niunia792 Haanny 06.10.05, 00:58
                              To byla odpowiedz na Twoje stwierdzenie, niestety w ogole jej nie zrozumialas:

                              "opowiadasz nam historie "o zachodzie" traktując nas tym samym jak mieszkańców
                              prowincji, którzy nie mają pojęcia o "wielkim świecie" i muszę Cie niestety
                              wyprowadzic z błędu - myślę, żę każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę jak
                              wygląda opieka "na zachodzie"..."

                              Lubin nie jest dla mnie zadna prowincja .... !
                              Pozdrawiam
                              • haanny Re: Haanny 06.10.05, 09:56
                                niestety muszę Cię rozczarować - potrafię czytać ze zrozumieniem to ty nie
                                zrozumiałaś tego co napisałam. UWIEŻ MI STARAM SIĘ ZROZUMIEĆ TWÓJ PUNKT
                                WIDZENIA TYLKO DLACZEGO TAK CZĘSTO ZMIENIASZ ZDANIE??? Rozumiem takze twoje
                                obawy związane z porodem, jeśli jesteś teraz w Lubinie przejdź się do Feminy i
                                porozmawiaj na temat ewentualnego porodu u nich, niech odpowiedzą na wszystkie
                                twoje pytania, to samo zrób ze szptalem na Bema. Porównaj wypowiedzi i zobacz
                                jak Cię traktują przed porodem.

                                Re: czy sa tu jakies przyszle mamy - luty 2006?
                                Autor: niunia792
                                Data: 12.09.05, 14:58

                                Wlasnie o Feminie pisalam... uwazam, ze to dobry wybor. Kolezanki, ktore tam
                                rodzily chwalily komfort psychiczny .... a to w naszym stanie najwazniejsze!
                                Ja nie mieszkam od roku w Lubinie wiec rodzic bede w Niemczech w szpitalu. Tu
                                jest troche inny swiat-kasa chorych pokrywa wszystkie koszty leczenia i porodu
                                a ze lekarze sa super mili-nie ma zwyczaju chodzic prywatnie.
                                Nawet na zyczenie moga wykonac cesarke... bezplatnie.

                                ------------------------------------------------------------------------------

                                Kocham Lubin bo to moje miasto!!!!
                                Autor: niunia792
                                Data: 05.10.05, 11:40
                                ...
                                Wypowiadam sie, bo ten temat jest mi obecnie o wiele blizszy niz Wam! Nie ma to
                                nic wspolnego ze smiercia tamtej kobiety-nie zmarla podczas porodu wiec
                                obwinianie Feminy w ogole nie wchodzi w rachube... Ja pisze ciagle o sali
                                operacyjnej... o ktorej na ich www niestety slowa nie ma...
                                A Femine krytykowalo wiele moich kolezanek wiec nie wymyslam sobie bajek.
                                Forum sluzy do wypowiadania wlasnego zdania... i ja to czynie....


                                haanny
        • agness1909 Re: o niezgodzę się z twoją opinią 13.01.06, 22:38
          Znam kobietę która tam zmarła na kilka dni po porodzie.Byłam na pogrzebie.Z
          relacji męża winni są lekarze.Podczas cesarki przecięli jej jakąś żyłę wskutek
          czeko doszło do zakażenia.Kobieta słyszał rozmowę lekarzy przy cesarce bo była
          znieczulona od pasa w dół.Zastanawiali się czy usunąć macicę.Kobieta się
          zgodziła a oni nie usunęli.Gdyby wtedy zawieźli ją do szpitala w Legnicy
          miałaby 50%szans na przeżycie a tak urodziła w czwartek a zmarła we wtorek.Były
          tłumy ludzi na pogrzebie.Ja i mąż też.Znam jeszcze inne historie
          negatywne.Stanowczo odradzam Feminę.Nigdy bym nie poszła tam rodzić.Za duże
          ryzyko a w chwili kiedy coś byłoby nie tak to każda minuta się liczy.
          • haanny Re: o niezgodzę się z twoją opinią 13.01.06, 23:55
            ja tam lekarzem nie jestem, medycyny nie kończyłam natomiast jednego jestem
            pewna: w żyłach do tej pory płynęła krew i nie rozumiem jak mogło dojść do
            zakażenia na skutek przecięcia żyły, do krwotoku owszem na 100%. W poprzedniej
            wypowiedzi wyraziłam swoje zdanie na temat Feminy, uratowano mi tam życie i
            tyle. A sprawę śmierci tej kobiety zapewne wyjaśni prokurator (o ile juz nie ma
            opini na ten temat), jak na razie to nie widziałam nigdzie wzmianki na temat
            aktu oskarżenia w tej sprawie. Prawda jest taka, że ilu ludzi tyle opini w
            danej sprawie i nie opowiadaj mi tu historii, że nigdy byś nie poszła rodzić w
            Feminie, bo wszystko zależy od sytuacji w jakiej sie znajdziesz. Gdyby nie było
            szpitala na Bema i miałabyś tylko do wyboru szpital w Legnicy (25km)i Feminę
            oraz znalazłabyś się w sytuacji kiedy nagle w środku nocy zaczynasz rodzić np
            na początku ósmego miesiąca to biegiem byś leciała do Feminy po pomoc - chyba,
            że jesteś na tyle nierozsądna aby w takiej sytacji marnować cenny czas na
            dojazd do Legnicy. Nie bronię tutaj Feminy tylko uważam, że mam prawo do
            wyrażania swoich opinii a moje zdanie i nie tylko moje w tym temacie jest jak
            najbardziej pozytywne i przypominam, że nie tylko w Feminie zdarzają się
            przypadki zgonów. Jak ktos umiera w takiej sytuacji robi się sekcję zwłok i
            znana jest przyczyna smierci, skoro tak dużo juz zdradził Ci mąż zmarłej to
            napisz nam konkretnie przyczynę śmierci (po takim czasie powinna już być
            ustalona)a dalsze spekulacje w tej sprawie są zbędne, poczekajmy na konkrety
            haanny
            • agness1909 Re: o niezgodzę się z twoją opinią 19.01.06, 23:24
              haanny piszesz że każdy ma prawo do własnego zdania i ja je wypowiedziałam.A
              to,że akurat tobie się udało to nie znaczy ,że każdej innej tam rodzącej.Femina
              nie ma odpowiedniego sprzętu i w razie komplikacji dziecko przewożą na Bema lub
              do Legnicy,więc lepiej dmuchać na zimne i od razu wybrać któreś z tych miejsc
              niż potem jechać jak każda minuta będzie ważna czy dla matki czy dla dziecka.Ty
              zaciekle próbujesz bronić Feminę.Może atmosfera rodzinna tam jest ale jeśli
              chodzi o cc to nie ryzykowałabym.Zdania swojego nigdy nie zmienię.Za dużo
              negatywnych opinii krąży o Feminie.A Ty na siłę próbujesz podnieść jej
              reputację.Może Ty po prostu właścicielką Feminy jesteś i na forum opinię
              próbujesz podnieść??Ja chciałabym aby kobiety ,które chcą tam rodzić głęboko
              się zastanowiły nad tym czy warto ryzykować zdrowie swoje lub dziecka,bo nie
              każdej się to może udać.Lekarze może i dobrzy specjaliści są,ale nawet
              najlepszy specjalista bez odpowiedniego sprzętu nie jest wstanie nic zrobić.
              • haanny tak, każdy ma prawo do własnego zdania 25.01.06, 17:44
                i ja to zrobiłam a Ty natomiast pod płaszczykiem wyrażania własnego zdania
                ukryłaś zwykłe plotki podwórkowe, poprosiłam Cię o fakty (jak wygląda sprawa w
                sądzie, co na to prokurator - jesli lekarze z Feminy zawinili powinno być
                przprowadzone śledztwo w tej sprawie) i tylko i wyłącznie to mi się nie
                podobało w twojej wypowiedzi oprócz oczywiście przecietej żyły...
                nie jestem zwiazana z Feminą finansowo jak próbujesz tu sugerować, brzydzę się
                plotkami i to jest jedyny powód dla jakiego się wypowiadam w tej sprawie
                  • haanny wybacz, że zakończę tę 30.01.06, 22:26
                    dyskusję, która do niczego nie prowadzi - niestety nie znasz faktów i
                    opowiadasz bzdury

                    FAKT
                    zdarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie. Faktem nie może
                    być zdarzenie, które nie miało jeszcze miejsca, można jednak mówić o
                    przewidywaniu przyszłych faktów - czyli zdarzeń które najprawdopodobniej się
                    wydarzą. Zdarzenia te jednak stają się prawdziwymi faktami dopiero wtedy, gdy
                    rzeczywiście się wydarzą.

                    PLOTKA
                    jest definiowana w słownikach językowych jako nie sprawdzona lub kłamliwa
                    pogłoska, powodujące utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy, a
                    plotkowanie jako robienie, rozpowszechnianie plotek.

                    DOMNIEMANIE
                    to założenie, że jest prawdziwym fakt, co do którego nie ma pewności czy jest
                    prawdziwy.

                    w przypadku tragedii ludkiej powinniśmy raczej skupić się na tym aby pomóc
                    przetrwać innym te najbardziej ciężkie chwile a nie tworzyć "teorię spiskową
                    dziejów" (czytaj:... Z lekarzami w sądzie jeszcze nikt nie wygrał.I to jest ta
                    smutna rzeczywistość. ....)

                    hanny
      • kamka1 Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 30.09.05, 22:47
        niunia792 napisała:

        > Nie nam oceniac ...
        > a dla pieniedzy ludzie zrobia wszystko...
        > co do cc - dziwie sie, ze tam robia... na prawde nie maja oddzialu
        > specjalistycznego na operacje -a cc to jest operacja
        Po pierwsze większe pieniadze biora lekarze do kieszeni w państwowych
        szpitalach, za cesarkę ( wcale nie na życzenie przed, ale po 22 godzinach bóli
        znajomej zawołali 1500 zł, położna kosztuje 500 zł przy porodzie naturalnym
        jeśli chce się mieć "swoją", poród rodzinny 200 zł, dopłata do sali
        jednoosobowej 40 zł za dobę- to są "ceny" np. z Wałbrzycha), tak więc w Feminie
        te 400zł to naprawdę niewiele. Miałam pierwszą cesarkę w państwowym szpitalu, w
        małym miasteczku, drugą ( nie wymyśloną przeze mnie) w Feminie i gdybym miała
        mieć trzecie dziecko to tylko tam. Nie jestem lekarzem więc nie znam się na
        specjalistycznym sprzęcie ale skoro mają zezwolenie na operacje to warunki też
        muszą jakieś spełniać. A tak naprawdę prawdziwie specjalistyczny sprzęt do
        kryzysowych sytuacji ma chyba tylko kilka placówek w Polsce. sama byłam
        świadkiem jak lekarze walczyli o zycie wcześniaka czekając 1,5 godz na karetkę
        z inkubatorem z Wrocławia. Mam tylko nadzieję że takich tragedii będzie coraz
        mniej wszystko jedno czy w prywatnych czy w państwowych szpitalach.
          • szkodnik Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 03.10.05, 21:47
            Lub wierne pracownice szpitala i ich rodziny....hmmmmmmm......
            Byłem w Feminie swego czasu, poznałem panujące tam warunki i szczerze mówiąc
            byłem nimi zachwycony. Gdyby nie to, że zbieg okoliczności sprawił iż małżonka
            rodziła w innym mieście, na pewno wybralibyśmy Femine przed szpitalem na Bema.
            • if_ona Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 03.10.05, 21:58
              szkodnik napisał:


              > Byłem w Feminie swego czasu, poznałem panujące tam warunki [...]


              Byłeś, ale nie rodziłeś :P

              Jakoś tak jest, że od znajomych o Feminie słyszę więcej negatywnych niż
              pozytywnych opinii.. O Bema oczywiście też nie lepiej.. I tak sobie myślę, że
              wybór między nimi, to żaden wybór..
              • paulka25 Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 04.10.05, 01:46
                Rodzilam w Feminie 2 lata temu i szczerze przyznam, ze bylam zachwycona
                warunkami. Mam wiele kolezanek, ktore sa rowniez mami malych dzieci i czesc
                rodzila na Bema a czesc w Feminie. Tylko jedna z rodzacych na Bema byla bardzo
                zadowolona i tylko jedna z rodzacych w Feminie niezadowolona. Warunki,
                podejscie do pacjenta, opieka, gotowosc do pomocy w kazdej chwili to ogromne
                zalety Feminy.I nie wyobrazam sobie, ze robia cesarskie ciecia nie majac do
                tego warunkow czy pozwolen, bo to groziloby powaznymi konsekwencjami. Ja mialam
                wlasnie cesarskie ciecie po probie wywolania porodu po terminie. Ale ciaza nie
                byla zagrozona i przebiegala prawidlowo. Gdyby bylo inaczej pewnie wolalabym
                wybrac szpital ale tylko ze wzgledu na siebie bo dla dzieci identyczne sa
                warunki w szpitalu i Feminie (w razie problemow i z Bema i z Feminy dzieci
                przewozone sa do Legnicy).
                Ps. W trakcie mojego pobytu bylam swiadkiem jak nie przyjeto dziewczyny. Po
                badaniu wprost jej powiedzieli, ze nie wyglada wszystko dobrze i poradzili zeby
                jechala do Legnicy bo tam maja lepszy sprzet.
                • niunia792 Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 04.10.05, 19:04
                  Femina nie jest szpitalem a Centrum Zdrowia Kobiet... nie ma oddzialu
                  operacyjnego lecz ginekolog.-polozniczy a cesarki przeprowadzaja w razie
                  koniecznosci... tzn. nie mozna sobie na zyczenie tam rodzic przez cc....
                  Sa to informacje z ich www.... a nie jakas antyreklama...
                  Nalezy odroznic oddzial operacyjny od ginekol.-polozniczego....
                  Co do warunkow-nie ma nawet co porownywac do szpitala np. na Bema... Wiadomo,
                  ze w Feminie jest przytulniej i rodzinniej... Ale watpie czy przyjeto by tam
                  kobiete ze skierowaniem na cesarke...
                  • paulka25 Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 04.10.05, 19:26
                    Teoretycznie cesarek na zyczenie nie robia. W praktyce wiem, ze jest inaczej.
                    Jedna z moich kolezanek miala wlasnie cesarke na zyczenie. Od razu postawila
                    sprawe jasno, ze panicznie boi sie porodu i nie wyobraza sobie porodu silami
                    natury. Probowano ja przekonac, ze przeciez sa znieczulenia, ze porod moze miec
                    lekki ale byla uparta. Wiec w koncu cesarke jej zrobiono. Podejrzewam tez, ze
                    na Bema, za oczywiscie odpowiednia oplata, na cesarke na zyczenie tez mozna
                    liczyc.
                    • niunia792 do if_ony 04.10.05, 20:55
                      To mnie zabilas ta wiadomoscia... ja nie krytykuje Feminy jako osrodka do
                      porodu naturalnego... wiem, ze maja tam dobre warunki...
                      Ale cesarka to operacja... i dziwie sie bardzo.... ze robia to na zyczenie nie
                      majac oddzialu operacyjnego... Kiedys odmawiali... kolezanka mi opowiadala, ze
                      chciala tam rodzic za pomoca cc ale jej odmowiono... to bylo kilka lat temu...
                      Zrozmialabym, ze stworzyli taki oddzial i maja wieksze mozliwosci... ale oni
                      nie maja sali operacyjnej...
                      Nie mowie, ze po cesarce w F. sie umiera... tylko glosno sie dziwie, ze
                      wykonuja operacje na zyczenie...
                      • if_ona Re: do if_ony 04.10.05, 22:15
                        niunia792 napisała:

                        > Nie mowie, ze po cesarce w F. sie umiera... tylko glosno sie dziwie, ze
                        > wykonuja operacje na zyczenie...

                        Oczywiście, że się nie umiera.. Powtórzę kolejny raz, że obecnie jest moda na cc
                        - chyba spowodowane jest to strachem przed naturalnym porodem - taka jest moja
                        skromna wiedza na ten temat :) na tym forum już kiedyś pojawiło sie pytanie na
                        temat cc na żądanie - zainteresowni mogą pogrzebać w archiwum..
                        • haanny ?????!!!!!! 05.10.05, 09:07
                          tak sobie czytam i zastanawiam się... skoro FEMINA nie powinna wykonywać cc to
                          po co im cała przygotowana do tego sala (sprzęt do narkozy, reanimacji i
                          wykonywania takich operacji) i na koniec po co im na miejscu anestezjolog???
                          Nie twierdzę, że cc powinno wykonywać się na życzenie (bzdura jakaś)ale kiedy
                          są ku temu wskazania.
                          haanny
    • niunia792 do if_ony 04.10.05, 22:30
      Sama rodze w lutym i rozwazam (ze strachu) cc na zadanie-w DE moge miec to
      bezplatnie... tu sa troche inne realia i kasa chorych pokrywa wszystkie koszty.
      A cc przeprowadzaja jedynie w szpitalach i klinikach... a osrodki jak Femina
      sluza do przyjmowania porodow naturalnych (gl. rodzinnych) Stad moje zdziwienie
      polityke w Feminie... To zadna krytyka.... czy antyreklama.... po prostu
      myslalam, ze i tak jest w Lubinie... A jednak czasy sie zmianiaja... i to szybko
      • paulka25 do niunii792 05.10.05, 02:06
        Wiesz niunia792 czegos nie rozumiem. A moze to Ty czegos nie rozumiesz?
        Przypuscmy, ze kobieta zaczyna rodzic naturalnie w Feminie i w trakcie
        wystepuja jakies komplikacje np. akcja porodowa ustaje, zanika tetno dziecka
        itp. to niby co wtedy maja robic lekarze? Przewozic ja do szpitala. Chyba
        logiczne jest, ze robia cc. A skoro moga robic cc to musza miec sale operacyjna
        (i zapewniam cie, ze maja, sprawdz na stronie www.femina.lubin.pl)i wszelkie
        zgody na to. No wiec idac dalej tym tokiem myslenia, skoro moga robic cc kiedy
        wystepuje nagla koniecznosc to rownie dobrze moga to zrobic na zyczenie prawda?
        A juz kwestia pacjentki jest czy woli miec robione cc w szpitalu czy Feminie.
        • paulka25 Re: do niunii792 05.10.05, 02:11
          A jeszcze tak na marginesie. Bylo juz wielu przypadkow w polskich szpitalach
          kiedy lekarze na sile kazali rodzic naturalnie mimo zaniku tetna dziecka,
          zatrzymania akcji porodowej itp.Niestety niejednokrotnie konczylo sie to
          tragicznie. W prywatnych osrodkach reakcja jest natychmiastowa i cc jest
          robione w ciagu kilku minut. A wynika to z tego, ze prywatne kliniki bardzo
          dbaja o reputacje i chca uniknac ewentualnych problemow z pacjentka czy
          dzieckiem.
          • haanny masz całkowitą rację 05.10.05, 09:15
            tak na chłopski rozum: lekarze, którzy założyli Feminę nie wyłożyli kasy z
            własnej kieszeni tylko pożyczyli ją z banku i zapewniam was, że kapitał
            zakładowy wnieśli z własnego majątku - to kto o zdrowych zmysłach ryzykuje
            klapę przedsięwzięcia wiedząć, że po upadku zostaną mu tylko długi...
            haanny
        • abw301 Re: do niunii792 14.01.06, 10:24
          mieszkałam w lubinie,urodziłam 2 dzieci(jedno na bema,drugie we wrocławiu).O feminie słyszałam dużo pochlebnych opinii,ale i trochę negatywów.Co do warunków to są na pewno świetne-mam na myśli atmosferę,wystrój.Jednak nie oszukujmy się-nie jest ona przystosowana do porodów z komplikacjami.Jeżeli coś dzieje się z dzieckiem lub matką, to tam nie ma odpowiedniego zaplecza.Mam na myśli sprzęt szybkiego reagowania,lekarze.Z2 dzieckiem wszystko było ok przez całą ciążę i w 1 fazie porodu.Miało być cc.W czasie operacji okazało się że dziecko jest owinięte pępowiną i w wyniku infekcji ww macicznej doszło do infekcji płuc.Tego wcześniej nie można było stwierdzić.Po urodzeniu nie oddychał ,dostał tylko 6 pkt w skali apgar.Jedynie szybka interwencja lekarzy specjalistów i obecność na miejscu oddziału intensywnej opieki noworodkowej,daly szanse na przeżycie.Teraz mały ma 8 mies i mimo tego co przeszliśmy,jest zdrowym,pogodnym dzieciakiem.Jak widać wszystkiego się nie da przewidzieć. Trudno stwierdzić jak nasza sytuacja wyglądałaby w Feminie.Takie rzeczy drogie dziewczyny też musicie brać pod uwagę wybierając miejsce porodu.Sama sala operacyjna nie wystarczy.Zapytajcie lekarz co się dzieje w przypadku komplikacji,jakie są proceduru działania,jak oni to widzą.Wszystkim Paniom w ciąży życzę radość i zdrówka,ale strzeżonego Pan Bóg strzeże...pozdrawiam
          • zielonka15 Re: do niunii792 14.01.06, 18:36
            Dziwi mnie cały czas że najczęściej krytykują Femine osoby które tam nie
            rodziły. Ale żyjemy w wolnym kraju i każdy ma wybór ja takiego wyboru dokonałam
            i postawiłam na Femine termin porodu mam w kwietniu. Aktualnie chodze do szkoły
            rodzenia w Feminie i tam wyjaśniam wszystkie wątpliwości które mam. Jeśli są
            jakieś komplikacje z dzieckiem to jest ono przewożone na patologie do Legnicy
            zarówno z Feminy jak i ze szpitala na Bema chyba że zostanie coś wykryte w
            czasie ciąży to odrazu kierują kobiete do Legnicy aby nie musiała leżeć bez
            dzidziusia.
            A zabieg cesarskiego cięcia jest zabiegiem rutynowo wykonywanym w Feminie więc
            o doświadczenie i wiedze lekarzy nie obawiam się.
            Pozdrawiam
            • abw301 Re: do niunii792 19.01.06, 12:09
              a czy powiedzieli ci jak długo czeka się na karetkę noworodkową?Bo zwykłą noworodka nie przetransportujesz.Dolicz sobie jeszcze czas potrzebny na dojechanie do legnicy lub wrocławia...
              • szkodnik Re: do niunii792 19.01.06, 20:14
                Jeżeli dobrze pamietam, to niedawno była afera na całą polskę o karetki N (dla
                noworodków). Są chyba tylko dwie na całe województwo, w tym jedna we wrocku a
                druga gdzieś koło zgorzelca. W związku z tym, nawet poród na Bema może być
                niebezpieczny.
                Nie wiem o co ta cała afera na forum. Macie wybór, Femina, Bema, Legnica lub
                inna miejscowość. Jeżeli narzekacie (nie wszyscy) na Feminę, to brać co zostało.
                Po co narzekać ?? A po drugie to jest tylko poród a nie operacja na otwartym
                sercu hehe
                Pozdrawiam wszystkie mamusie.
                • niunia792 Podejscie typowe dla faceta hehehe 19.01.06, 21:42
                  Cesarka to juz operacja... w koncu "kroja" kobiete pod znieczuleniem... a potem
                  szyja...
                  Ale zgadzam sie - temat nie ma sensu bo kazdy powinien sluchac swojego sumienia.
                  Dziewczyny - teraz w szpitalach (Wroclaw, Warszawa) brakuje wolnych lozek (wyz
                  demograficzny sie "rozdwaja") ... wiec Femina to chyba dobre wyjscie.
                  Przynajmniej macie pewnosc, ze was przyjma!!!!!! Szkodnik ma racje z tymi
                  karetkami ale chyba podczas prowadzenia ciazy lekarz jest w stanie przewidzien
                  stopien ryzyka ciazy i porodu... wtedy wiadomo - SZPITAL!!!!
            • lulaa Re: do niunii792 19.01.06, 23:33
              Piszesz ,że w Feminie cc wykonują rutynowo więc skąd się bierze tyle
              komplikacji podczas wykonywanych tam cesarek??Moja koleżanka niedawno rodziła w
              Feminie i nie obeszło się bez cesarki i wiesz co się stało??Podczas cc obcięto
              dziecku paluszek u rączki!!!Koleżanka urodziła zdrowe dziecko tylko lekarze
              zrobili z niego kalekę już w chwili narodzin!! I Ty w kwietniu chcesz tam
              rodzić??Dziwię się Tobie,naprawdę.No ale skoro chcesz ryzykować.W końcu każdy
              sam dokonuje wyboru,tylko obyś potem tego nie żałowała.Mam nadzieje,że Tobie i
              dziecku uda się przeżyć!!
                • lulaa Re: do niunii792 20.01.06, 15:20
                  Gwarancji nigdzie nie będziesz miała ale ryzyko gdzie indziej jest dużo
                  mniejsze,bo szpitale są lepiej wyposażone i mają odpowiedni sprzęt w razie
                  czego,a Femina Ci tego nie zapewni więc rodząc w Feminie ryzykujesz dużo więcej
                  niż w szpitalu na Bema czy w Legnicy.Ja pierwsze dziecko urodziłam w szpitalu
                  wojewódzkim w Legnicy a drugie w szpitalu na Bema.Ten drugi bardziej sobie
                  chwalę.Opieka jest bardzo dobra pomimo tego ,że nie znam nikogo z pracującego
                  tam personelu.Pozdrawiam i życzę dokonania dobrego wyboru.
    • akia_k Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 19.01.06, 18:02
      Mój młodszy syn urodził się w Feminie. Miałam planowaną cesarkę od. ok 6
      miesiąca ciąży. W sumie próbowałam rodzić naturalnie ale i tak skończyło się
      cesarką bo małemu spadało tętno podczas skurczów (pierwszą też miałam cesarkę
      widać taka moja uroda;) ). Jak widać żyję i mój synek też, ma się dobrze, po
      cesarce dostał 10pkt. Nie wiem skąd ta panika odnośnie cesarek, mój syn urodził
      się ponad 2,5 roku temu i na pewno już wtedy byli doskonale przygotowani do
      wykonywania cesarek. Cały pobyt wspominam bardzo miło i złego słowa nie powiem
      o Feminie.
    • juka10 Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 24.01.06, 18:42
      Ja rodziłam w Femnie i niestety nie mam miłych wspomnień. Oczywiście miałam
      cesarkę, a po cesarce zrobiła mi się ropa w brzuchu, przez 2 dni gorączkowałam
      i teraz "najśmieszniejsze" przyszła połozna i powiedziała że to chyba z emocji?!
      Dopiero potem raczyli mi zajrzeć pod opatrunek i stwierdzić że to ropa. Ale
      mało tego przez następne dni faszerowali mnie jakimiś lekami, zastrzykami,
      byłam obolała, pokłóta i miałam cały czas dziecko przy sobie. I ja się pytam
      gdzie była ta "rzekomo" miła obsługa Pań położnych żebym chociaż na chwilę
      mogła odpocząć, przecież widziały co się ze mną dzieje! I jeszcze mi się
      przypomniało, że wmawiali mi że to pierwszy taki przypadek u nich a dwa m-ce
      potem rodziła znajoma i to samo jej powiedzieli (też miała ropę).
      Tak więc nie piszcie że w Feminie jest najlepiej bo po mału robi się ona taka
      sama jak szpital na Bema. Niedawno rodziła w Feminie moja bratowa i wywieźli
      jej dziecko do Legnicy bo oni maja tylko 1 inkubator, ja rodziłam 4 lata temu i
      tez był 1.Ech w ogóle nie będę się juz więcej rozpisywać, powiem jedno drugie
      dziecko będę rodzić na Bema
      • akia_k do Juki 26.01.06, 22:02
        Jeśli chodzi o ropę, to nie jest wina Feminy ;). W końcu nie u każdej kobiety w
        ten sposób goi się blizna po cesarce. Tak jak pisałam ja czułam się znakomicie
        i na drugi dzień sama poszłam się umyć pod prysznicem. Najchętniej wyszłabym do
        domu po 2-3 dniach, czułam się świetnie :))
        Natomiast gdy miałam pierwszą cesarkę (w Rzeszowie) prawie 12 lat temu razem ze
        mną na sali leżała mama, która też miała takie problemy z ropą w miejscu blizny
        jak i Ty (ja nie miałam), tak więc jak widać dzieję się tak nie zależnie od
        miasta i szpitala i jednak takie "powikłania" się zdarzają.
        Myślę, że zawsze Feminę będą krytykować Ci którym coś nie tak poszło w czasie
        porodu czy pobytu a zachwalać Ci u których wszystko przebiegało niemalże łatwo,
        szybko i przyjemnie :))
        Jak jest na dzień dzisiejszy w Feminie tego nie wiem, ale gdy ja rodziłam nie
        miałam zastrzeżeń, tym bardziej że otrzymałam także pomoc bezpłatną już po
        wyjściu do domu gdy miałam problemy z karmieniem.
        • mbanaszk Re: 30.01.06, 07:21
          Ja też podpisuję się pod tym, iż pracują tam fachowcy... A przynajmniej byli
          wtedy kiedy rodziła moja żona (06.2003) ; też miała cesarskie cięcie, bo
          lekarze nie chcieli ryzykować zbyt długiego przeciągania ciąży.

          Rewelacja. Szybko i bez komplikacji. Kiedy żona źle znosiła wybudzanie, było
          przy niej dwie pielęgniarki. Ja mogłem tam przebywać cały dzień i nikt mi nie
          mówił "koniec widzenia"...

          Wyszła po trzech dniach i nigdy nie miała potrzeby tam wracać. Wszystko zgoiło
          się jak należy.
        • juka10 Re: do Juki 03.02.06, 20:19
          Ich (lekarzy, połozne) winą jest to że nie interesowali się przez 2 dni jak
          rana się goi, czy nic się nie dzieje a to jest chyba Ich obowiązek, czy może
          sama miałam sobie zmieniać opatrunek?!
      • lukrecjusz39 Re: śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy? 03.02.06, 19:46
        Czy powiadomiłaś już prokurature o tym zdarzeniu. czy może już któryś z lekarzy
        został aresztowany. Jezeli to stało sie z ich winy, a to była twoja koleżanka,
        to powinnąś zeznawać jeżeli masz informacje na ten temat.
        Chyba powinni zamknąć ten szpital, jeżeli tak często z winy lekarzy umieraja
        tam ludzie. Nie rozumiem. Tyle osób ma takie dokładne informacje na ten temat,
        wie jak prowadzonopacjentki a nic sie z tym nie robi. przychodnia dalej
        funkcjonuje. zamknąć pzrychodnie i wszystkie gabinety. Zostawić tylko szpital
        na bema i będzie porządek przecież tam jest super.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka