krzysiek133
04.02.07, 13:23
PRZYGODA KRZYSIA
Krzysio otworzył drzwi do restauracji. Puścił przodem koleżanką, z którą
postanowił dzisiaj zjeść obiad. Knajpa, jak zwykle, była pełna ludzi. Na
szczęście był jeden wolny stolik. Stał na środku sali, i ku zadowoleniu
Krzysia był „dla palących”. Krzysio zamówił swoją ulubioną golonkę. Jego
koleżanka, jako zdeklarowana wegetarianka, wzięła sałatkę warzywną.
Krzysio zajadając to co lubi, niechcący, podsłuchał rozmowy przy sąsiednich
stolikach.
Dwie panie zajadały ciasteczka. Jedna kremowe, druga serniczek. Dyskutowały.
Przekonywały się nawzajem, które ciasteczko jest smaczniejsze, lepsze i
zdrowsze. Przy następnym stoliku dwóch mężczyzn prowadziło spór na temat
wyższości czystej wódki nad kolorową. Obok pan przekonywał panią, że wina
francuskie są lepsze jednak od włoskich. Koło wejścia do kuchni siedziała
grupka młodych ludzi. Dochodziły do Krzysia głosy dyskusji: pizza jest lepsza
od kebabu, nie ma nic lepszego niż hamburger.
Krzysio i jego koleżanka zjedli swoje porcje bardzo szybko. Nawet za szybka
jak na gust Krzysia. Cóż, trzeba było zwolnić stolik, bo przed drzwiami stała
kolejeczka chętnych.
Krzysio odprowadzał swoją koleżankę do domu. Po drodze mijali puste
restauracje. Na witrynach lokali wisiały reklamy: Najlepsza golonka u nas,
Takiego befsztyka nie zjesz nigdzie indziej, Sernik domowej roboty.
Krzysio podjął MĘSKĄ decyzję; chcę jadać tylko w tamtej restauracji.
Do dzisiaj restauracja „Różnorodny Świat” jest ulubioną restauracją Krzysia na
Starym Mieście. Krzysio wie, że na nowym osiedlu otworzyli wspaniałą Pizzerię
włoską.