Dodaj do ulubionych

czuy sciezki rowerowe w legnicy sa bardzo potrzebne?

IP: *.zielman.pl 13.05.01, 17:29
Czy uwazacie ze w waszym miescie jest mozliwe, aby prawie polowa mieszkancow
korzystala z roweru w celu dojazdu do szkoly, do miasta, lub do sklepu?
Jak w ponizszym artykule widac, jest to mozliwe.
Tylko ze w POlsce jakby nikt o tym nie wiedzial, nie buduje sie sciezek
rowerowych, a rowerzysci boja sie jezdzic po ulicach wsrod samochodow. Nie
ludzmy sie, bez sciezek rowerowych ludzie rowerami jezdzic nie beda, bo sie
boja o swoje zdrowie.
Co więcej, wydaje się że władze miasta nie dostrzegaja korzyści z rozwoju ruchu
rowerowego i wręcz są jemu przeciwne, uważając korzystanie z roweru w celu
odbycia podróży miejskich za niepoważne.
MY WIEMY, ŻE ROWER MOŻE STAĆ SIĘ BARDZO WAŻNYM, A NAWET GŁÓWNYM ŚRODKIEM
TRANSPORTU W MIEŚCIE.
A jakie jest wasze zdanie?

_________________________________

Polityka rowerowa Groningen
Groningen - miasto w północnej Holandii, 170 tysięcy mieszkańców. Przejazdy
rowerem stanowią tutaj 48% wszystkich podróży i 58% podróży niepieszych. Jeśli
po przybyciu do miasta chcesz je szybko i wygodnie zwiedzić, nie możesz obejść
się bez roweru - na szczęście zaraz przy stacji kolejowej znajduje się
olbrzymia wypożyczalnia.

Kilkanaście lat temu władze Groningen przeprowadziły badania, których wyniki
wyraźnie wskazały, iż najlepszą drogą rozwoju miasta jest inwestowanie w
promocję komunikacji rowerowej. Podróżowanie rowerem pozwala lepiej wykorzystać
cenne miejsce w centrum miasta, likwiduje korki uliczne, zanieczyszczenia i
hałas, ale przede wszystkim oszczędza pieniądze i czas. Infrastruktura rowerowa
jest znacznie tańsza niż samochodowa, dzięki czemu miasto może przeznaczyć
więcej pieniędzy na inne cele. W 1987 Rada Miasta przyjęła uchwałę dotyczącą
specjalnej polityki transportowej, która dawała zielone światło rowerzystom
oraz komunikacji publicznej, ograniczając jednocześnie ruch samochodowy.

Podstawowym elementem tej polityki jest zaoferowanie możliwości bezpiecznej i
wygodnej podróży wszystkim, którzy chcą jeździć na rowerze. Sieć ścieżek
rowerowych w Groningen jest dobrze rozwinięta i daje taką możliwość. Składa się
ona z odrębnych ścieżek rowerowych wzdłuż głównych ulic i przez tereny zielone,
pasów dla rowerów wydzielonych z jezdni oraz ulic o ruchu uspokojonym. Zawiera
również mosty i tunele przeznaczone wyłącznie dla rowerzystów i pieszych. Ruch
rowerowy jest regulowany oddzielnym systemem świateł. Aby zwiększyć komfort i
bezpieczeństwo cyklistów oczekujących na zmianę światła, przestrzeń dla rowerów
na skrzyżowaniach została powiększona o pas przed samochodami, które muszą
czekać aż rowerzyści przejadą. Dzięki temu rowerzyści nie wdychają spalin
samochodowych, uniknięto też ryzyka wypadku przy skręcie w lewo.

Groningen rowiązało pojawiający się wraz ze wzrostem liczby rowerów problem
parkowania poprzez zainstalowanie ogromnej liczby stojaków. Są one niemal
wszędzie: przy stacjach kolejowych, przed biurami, sklepami, szkołami,
bibliotekami, kościołami... Istnieją też strzeżone parkingi rowerowe, zazwyczaj
w podziemnych garażach.

Odpowiedzialność za utrzymanie infrastruktury rowerowej ponosi miasto. Ono
zleca budowę nowych ścieżek i dba o utrzymanie istniejących. W budżecie na 1999
rok zapisano ponad 13 milionów guldenów (26 mln zł) na te cele. Dla porównania -
roczne wydatki Warszawy (miasta dziesięciokrotnie większego) na ścieżki
rowerowe nie przekraczają 1 miliona złotych.

Polityka transportowa Groningen jest skorelowana z fizycznym planowaniem
zagospodarowania miasta. Urbaniści próbują utrzymać zintegrowaną strukturę
miasta z większością funkcji miejskich w centrum, co redukuje potrzebę
podróżowania na duże odległości. Śródmieście zostało zamknięte dla ruchu
samochodowego (z wyjątkiem aut mieszkańców oraz dostawców) i obecnie jest
strefą pieszo-rowerową. Aby zniechęcić do ruchu w centrum miasta zostało ono
podzielone na cztery sektory. Żeby przejechać samochodem pomiędzy sektorami,
należy najpierw wyjechać na obwodnicę i dopiero nią można dostać się do innego
sektora, co ewidentnie wydłuża czas podróży i zniechęca do poruszania się
autem. Większość ulic jest jednokierunkowa dla samochodów i dwukierunkowa dla
rowerów (czasem również dla autobusów). Samochód można zaparkować jedynie w
podziemnych garażach, oczywiście za odpowiednią opłatą (2-3 guldeny za
godzinę). Obecnie planuje się rozszerzenie systemu poza centrum.

Mieszkańcy Groningen są motywowani do podróży rowerami również za pomocą
bodźców ekonomicznych. Część biur i firm wypłaca dodatek do pensji za
dojeżdżanie do miejsca pracy rowerem. Przykład daje urząd miasta, gdzie premia
ta wynosi 100 guldenów (200zł) rocznie lub dwa razy więcej, jeżeli odległość
przekracza 10km. Natomiast urzędnicy dojeżdżający własnym samochodem muszą
płacić za parking i mogą z niego korzystać jedynie wtedy, gdy dowożą innych
pracowników (jest to tzw. car-pooling).

Magda Zowsik

TEKST POCHODZI Z :http://free.ngo.pl/rowery/Polityka rowerowa
Obserwuj wątek
    • calder Re: czuy sciezki rowerowe w legnicy sa bardzo potrzebne? 18.06.01, 08:57
      Gość portalu: fuli napisał(a):

      > Czy uwazacie ze w waszym miescie jest mozliwe, aby prawie polowa mieszkancow
      > korzystala z roweru w celu dojazdu do szkoly, do miasta, lub do sklepu?
      > Jak w ponizszym artykule widac, jest to mozliwe.
      > Tylko ze w POlsce jakby nikt o tym nie wiedzial, nie buduje sie sciezek
      > rowerowych, a rowerzysci boja sie jezdzic po ulicach wsrod samochodow. Nie
      > ludzmy sie, bez sciezek rowerowych ludzie rowerami jezdzic nie beda, bo sie
      > boja o swoje zdrowie.
      > Co więcej, wydaje się że władze miasta nie dostrzegaja korzyści z rozwoju ruchu
      >
      > rowerowego i wręcz są jemu przeciwne, uważając korzystanie z roweru w celu
      > odbycia podróży miejskich za niepoważne.
      > MY WIEMY, ŻE ROWER MOŻE STAĆ SIĘ BARDZO WAŻNYM, A NAWET GŁÓWNYM ŚRODKIEM
      > TRANSPORTU W MIEŚCIE.
      > A jakie jest wasze zdanie?
      >
      > _________________________________
      >
      > Polityka rowerowa Groningen
      > Groningen - miasto w północnej Holandii, 170 tysięcy mieszkańców. Przejazdy
      > rowerem stanowią tutaj 48% wszystkich podróży i 58% podróży niepieszych. Jeśli
      > po przybyciu do miasta chcesz je szybko i wygodnie zwiedzić, nie możesz obejść
      > się bez roweru - na szczęście zaraz przy stacji kolejowej znajduje się
      > olbrzymia wypożyczalnia.
      >
      > Kilkanaście lat temu władze Groningen przeprowadziły badania, których wyniki
      > wyraźnie wskazały, iż najlepszą drogą rozwoju miasta jest inwestowanie w
      > promocję komunikacji rowerowej. Podróżowanie rowerem pozwala lepiej wykorzystać
      >
      > cenne miejsce w centrum miasta, likwiduje korki uliczne, zanieczyszczenia i
      > hałas, ale przede wszystkim oszczędza pieniądze i czas. Infrastruktura rowerowa
      >
      > jest znacznie tańsza niż samochodowa, dzięki czemu miasto może przeznaczyć
      > więcej pieniędzy na inne cele. W 1987 Rada Miasta przyjęła uchwałę dotyczącą
      > specjalnej polityki transportowej, która dawała zielone światło rowerzystom
      > oraz komunikacji publicznej, ograniczając jednocześnie ruch samochodowy.
      >
      > Podstawowym elementem tej polityki jest zaoferowanie możliwości bezpiecznej i
      > wygodnej podróży wszystkim, którzy chcą jeździć na rowerze. Sieć ścieżek
      > rowerowych w Groningen jest dobrze rozwinięta i daje taką możliwość. Składa się
      >
      > ona z odrębnych ścieżek rowerowych wzdłuż głównych ulic i przez tereny zielone,
      >
      > pasów dla rowerów wydzielonych z jezdni oraz ulic o ruchu uspokojonym. Zawiera
      > również mosty i tunele przeznaczone wyłącznie dla rowerzystów i pieszych. Ruch
      > rowerowy jest regulowany oddzielnym systemem świateł. Aby zwiększyć komfort i
      > bezpieczeństwo cyklistów oczekujących na zmianę światła, przestrzeń dla rowerów
      >
      > na skrzyżowaniach została powiększona o pas przed samochodami, które muszą
      > czekać aż rowerzyści przejadą. Dzięki temu rowerzyści nie wdychają spalin
      > samochodowych, uniknięto też ryzyka wypadku przy skręcie w lewo.
      >
      > Groningen rowiązało pojawiający się wraz ze wzrostem liczby rowerów problem
      > parkowania poprzez zainstalowanie ogromnej liczby stojaków. Są one niemal
      > wszędzie: przy stacjach kolejowych, przed biurami, sklepami, szkołami,
      > bibliotekami, kościołami... Istnieją też strzeżone parkingi rowerowe, zazwyczaj
      >
      > w podziemnych garażach.
      >
      > Odpowiedzialność za utrzymanie infrastruktury rowerowej ponosi miasto. Ono
      > zleca budowę nowych ścieżek i dba o utrzymanie istniejących. W budżecie na 1999
      >
      > rok zapisano ponad 13 milionów guldenów (26 mln zł) na te cele. Dla porównania
      > -
      > roczne wydatki Warszawy (miasta dziesięciokrotnie większego) na ścieżki
      > rowerowe nie przekraczają 1 miliona złotych.
      >
      > Polityka transportowa Groningen jest skorelowana z fizycznym planowaniem
      > zagospodarowania miasta. Urbaniści próbują utrzymać zintegrowaną strukturę
      > miasta z większością funkcji miejskich w centrum, co redukuje potrzebę
      > podróżowania na duże odległości. Śródmieście zostało zamknięte dla ruchu
      > samochodowego (z wyjątkiem aut mieszkańców oraz dostawców) i obecnie jest
      > strefą pieszo-rowerową. Aby zniechęcić do ruchu w centrum miasta zostało ono
      > podzielone na cztery sektory. Żeby przejechać samochodem pomiędzy sektorami,
      > należy najpierw wyjechać na obwodnicę i dopiero nią można dostać się do innego
      > sektora, co ewidentnie wydłuża czas podróży i zniechęca do poruszania się
      > autem. Większość ulic jest jednokierunkowa dla samochodów i dwukierunkowa dla
      > rowerów (czasem również dla autobusów). Samochód można zaparkować jedynie w
      > podziemnych garażach, oczywiście za odpowiednią opłatą (2-3 guldeny za
      > godzinę). Obecnie planuje się rozszerzenie systemu poza centrum.
      >
      > Mieszkańcy Groningen są motywowani do podróży rowerami również za pomocą
      > bodźców ekonomicznych. Część biur i firm wypłaca dodatek do pensji za
      > dojeżdżanie do miejsca pracy rowerem. Przykład daje urząd miasta, gdzie premia
      > ta wynosi 100 guldenów (200zł) rocznie lub dwa razy więcej, jeżeli odległość
      > przekracza 10km. Natomiast urzędnicy dojeżdżający własnym samochodem muszą
      > płacić za parking i mogą z niego korzystać jedynie wtedy, gdy dowożą innych
      > pracowników (jest to tzw. car-pooling).
      >
      > Magda Zowsik
      >
      > TEKST POCHODZI Z :http://free.ngo.pl/rowery/Polityka rowerowa

      Znowu się muszę denerwować!
      Nie jestem tubylcem, a Legnicy serdecznie nienawidzę, bo jest najbardziej
      pokopanym miastem jakie znam - nigdzie nie ma tylu wsioków (dresiarzy) co tu. Co
      do ścieżek rowerowych to przecieć wystarczyło ich NIE NISZCZYĆ!!! One były!!! To
      było zaraz po wojnie, podobnie jak z tramwajami tylko skurwysyny komuniści je
      zniszczyli "bo trzeba było poszerzyć ulice" Ludzie!!! To jest najbardziej
      skrzywdzone miasto jakie znam! Zastanówcie się co wygadujecie. Jak chcecie coś
      zmienić, to nie dajcie dzieciom chodzić w dresie z bejsbolem po ulicy!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka