pia.ed
05.10.09, 11:11
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7109052,Prawo_czy_obowiazek_pochowku_.html
Przepisy, które dały kobietom po poronieniu prawo do
pochowania dziecka,
doprowadziły do absurdów. W Kielcach, nawet jeśli rodzice tego nie
chcą, pogrzeby dzieci organizuje za nich MOPR.
Sprawa jest bardzo delikatna. Jak bardzo, pokazuje przykład pani
Magdy,
która kilkanaście dni temu poroniła w szóstym tygodniu ciąży.
Leżała w kieleckim Szpitalu św. Aleksandra.
- Niedługo po tym, jak synowa wróciła do domu, odwiedziły ją panie z
Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.
Powiedziały, że musi pójść do urzędu miasta, wybrać imię i płeć dla
płodu, który teraz jest w chłodni.
I zająć się pochówkiem - opowiada pani Elżbieta, jej teściowa.
Po tej wizycie pani Magda zemdlała.