candycandy
16.01.04, 20:21
Hłaskower, Mareczek, polski James Dean. Ulubieniec Warszawy, Tel Awiwu i
Hajfy. Przystojny pijak, w którym zakochiwał się każdy napotkany człowiek,
dziecko czy pies. Cynik, który pięknie udawał rozgoryczenie miłością i
jednocześnie tęsknił do niej. Uroczy kłamca, który w swoich opowiadanich
przekazywał zawsze jakąś prawdę, potrzebną lub nie, albo po prostu opowiadał
urzekającą historyjkę. Strasznie go lubię

I to właśnie w czasie
teraźniejszym, nie przeszłym...