ale dóóóół

18.01.04, 15:15
a ja nawet nie mam komu się wyżalić. Zawaliłam, narobiłam dziewczynie kłopotu
i mało usprawiedliwia mnie fakt, że nie ja jedna w całej tej sytuacji
zawiniłam sad. To jest powód, zeby się czuć podle.
Ta cholerna makroekonomia jakoś nie chce mi wchodzić do głowy ani w nocy ani
w dzień.
Dziś są moje imieniny i generalnie miałabym to w nosie gdyby nie fakt, że
własnie zadzwoniła do mnie teściowa i powiedziała, ze życzenia to ona mi
złoży dzisiaj osobiście sad. W domu bajzel, ja nie wyspana, uczyłam się do 4
rano i tak od ok tygodnia (z piątkową przerwą), w starych dresach, żyję na
kanapkach i właśnie muszę szybko jakieś imieninowe przyjęcie zmontować.
kompletna degrengolada a jutro poniedziałek sad
Gośka
    • malidar Re: ale dóóóół 18.01.04, 20:42
      Boszeee, dopiero to przeczytałam. Wszystkiego najlepszego, worów pieniędzy i
      żadnej nędzy, leć do przodu. Teściową do parteru, Połowę pod wycieraczkę, dziś
      Twój dzień. Jutro sprzątniesz albo za tydzień, wszystkiego najlepszego
      imienniczko. Dziś nie obchodzę ale wszystkie ciepłe Tobie ślę
      • jackussi post był o 15:15 18.01.04, 20:50
        i nikt nie odpowidział - a to zrobił Ci się dół. Pozdrow teściową jeśli
        jeszcze jest.I naj naj naj.Pozdrawiam Cię w imieniu całego salonu.Pewnie nie
        bardzo mam prawo, ale, nich tam WSZYSCY SLONOWICZE POZDRAWIAJĄ CIĘ
    • geograf Re: ale dóóóół 18.01.04, 22:04
      opowiadaj czy udało Ci się doprowadzić otoczenie i siebie do porzadku i jak
      wyszło popołudnie z teściową.
      dobrze?
      • macinak Re: ale dóóóół 19.01.04, 09:00
        Dzięki za życzenia smile
        Wizyta teściów już za mną, co trzeba przyznać znacznie poprawiło mi
        samopoczucie. Mieszkanie ogarnęłam raczej pobieżnie ale za to większość
        bałaganu poupychałam po szafkach, przyciemniłam światło i większości bałaganu
        po prostu nie było widać smile
        Niestety w pełni odetchnę dopiero w środę - po egzaminach sad
        Pozdrawiam Gośka
    • macinak Re: i wyszłam :) 20.01.04, 23:38
      Nalot teściów jak pisałam wcześniej z głowy smile, Kłopoty, których przysporzyłam
      pewniej dziewczynie postarałam się w miarę moich możliwości, dużym wysiłkiem
      zminimalizować, a jeżeli okarze się że oblałam makroekonomię to zmienię nicka
      na ciemną_komendę bo egzamin był nieprzyzwoicie łatwy smile
      Świat się śmieje a w moich żyłach płynie niedźwiedzia krew z wodą sodową (taka
      nędzna namiastka szprycerka)
      i teraz wszystkim życzę miłych snów bo pędzę odsypiać wczorajszą zarwaną nockę.
      Gośka
      • sloggi Re: i wyszłam :) 21.01.04, 09:28
        Mikroekonomię zaliczyłem po 17-stu podejściach, bo wykładowca był gejem i chyba
        miał ochotę nie tylko na zalecznie przeze mnie przedmiotu, ale i wzajemnie. Co
        ciekawe, po spotkaniu go przy barze w pewnym lokalu - zaliczyłem natychmiast.
        Makro zaliczyłem na pięć na zerówce.
        • macinak Re: i wyszłam :) 21.01.04, 16:01
          Ha! A u mnie wykłada kobitka, co i tak nie ma znaczenia, bo egzamin pisemny
          był i sprawdzać go może np ktoś w Krakowie albo dajmy na to takiej Legnicy smile
        • wgfc Re: i wyszłam :) 21.01.04, 19:10
          Sloggi napisał:

          > po spotkaniu go przy barze w pewnym lokalu - zaliczyłem natychmiast

          ?? smile

          > Makro zaliczyłem na pięć na zerówce.

          Mikro i makro zdałem w pierwszym terminie (chyba mi się udało) big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja