Mamo, tato nie jestem zboczeńcem!

22.11.09, 20:53
"Nikt z mojej rodziny nie wie, że jestem gejem. Może prócz rodziców, którzy
kiedyś przeczytali mój pamiętnik i dowiedzieli się wielu szczegółów z mojego
życia intymnego. Ojciec prawie skatował mnie na śmierć, co doprowadziło do
mojej ucieczki z domu" – pisze Adam.
blog.onet.pl/39433,archiwum_goracy.html
Gazetka wysłałaby chłopaka na leczenie, tylko nie wiadomo czym - gazem czy
prądami?
    • rudka.a Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 22.11.09, 23:17
      "Żyj i pozwól żyć innym.."

    • mola1971 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 22.11.09, 23:25
      Chyba nigdy nie będę w stanie zrozumieć takich rodziców.
      Mam syna i gdyby okazało się, że jest gejem to w żaden sposób nie wpłynęłoby to na moją miłość do niego. Przecież to moje dziecko jest i kocham je takim jakie jest.
      A swoją drogą największe tragedie rodzą się z ukrywania swoich preferencji. Na forum, na którym piszę jest dziewczyna, której mąż (już były) zastawił ją dla mężczyzny, gdy była w ciąży z drugim dzieckiem. Tego dlaczego w ogóle się ożenił będąc gejem nie wiem, ale lepiej dla wszystkich byłoby gdyby żył zgodnie ze swoją naturą od początku zamiast się żenić.
      • rudka.a Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 22.11.09, 23:38
        Zapytałam koleżankę której były mąż jest gejem, czy wie dlaczego się
        z nia ożenił, miał dzieci...odpowiedz otrzymała nie od eks męża, ale
        od teściowej...najbliżsi jego wiedzieli - rodzice, ale mimo wszystko
        jakims sposobem doprowadzili do ślubu.....zagłuszyli sytuacje
        kosztem syna i synowej...nie na długo jednak...
        • mola1971 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 22.11.09, 23:50
          W tym przypadku o którym pisałam nie wiem dlaczego on ukrywał to, że jest gejem bo nie pytałam. Nie wiem nawet czy jego żona wie czy jego rodzina wcześniej wiedziała. Możliwe, że tak.
          W każdym razie lepiej by było gdyby tego nie ukrywał. Choć z drugiej strony dziewczyna pozbierała się do kupy, dobrze sobie żyje a po tym świecie chodzą dwa urocze szkraby, których bez tego całego cyrku by nie było. Dodatkowo facet jest świetnym i troskliwym ojcem.
          Natomiast bywają takie przypadki, że kobiety świadomie wychodzą za mąż za gejów. A tego już nijak pojąć nie mogę. Na co one liczą? Na to, że go zmienią?
          • horpyna4 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 23.11.09, 08:27
            Czasem może być tak, że małżeństwo to tylko przykrywka. Gej dogada
            się z lesbijką, każde ma własne życie, a rodziny się nie czepiają.
            Że nie ma dzieci? A co, mało par jest bezpłodnych?

            Gorzej jest, jeżeli kobieta wychodzi za mąż za geja, bo ma ambicję
            zmienić jego orientację seksualną. Uważa się za takie cudo, że nikt
            jej nie będzie się długo opierał... a tu klops.
            • ewa9717 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 23.11.09, 09:07
              Mimo pozytywnego przyjęcia "ujawnienia się" np. Tomasza Raczka,
              wcale nie jest tak różowo. Np. wczoraj w Stargardzie Szczecińskim
              (pewnie zainteresuje Sibeliussa, ten nowy kościół koło Chopina)
              ksiądz proboszcz grzmiał, że teraz dzieci będą się uczyć ze swej
              gejowskiej pierwszej czytanki. Trochę ludzi wyszło po tych słowach,
              ale tłum nadal słuchał "złotoustego" pasterza.
              • mola1971 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 23.11.09, 09:39
                Tacy nawiedzeni "pasterze" byli, są i będą.
                Jedyna nadzieja w tym, że nastąpi taki moment, w którym po takich
                słowach wyjdą wszyscy. A wtedy taki nawiedzeniec może zastanowi się
                wreszcie nad sobą i nad tym co bredzi.
            • skiela1 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 23.11.09, 16:54
              "Gorzej jest, jeżeli kobieta wychodzi za mąż za geja, bo ma ambicję
              zmienić jego orientację seksualną. Uważa się za takie cudo, że nikt
              jej nie będzie się długo opierał... a tu klops. "

              A Ty myslisz,ze geje sa tacy chetni do uzdrawiajacej zeniaczki?smile
              Tak swiadomie to chyba sie na to nie decyduja...
              • horpyna4 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 24.11.09, 14:13
                Pewnie, że nieświadomie. Zwykle chodzi o jakiś układ, a kobieta i
                tak "wie swoje", ale nie mówi głośno o swoich planach.
    • dede43 Re: Mamo, tato nie jestem zboczeńcem! 24.11.09, 13:16
      Kiedyś mówili, że nic tak nie plami kobiety jak atrament. Widzę, że mężczyzn tez
      to dotyczy. Sądzę, że o tych sprawach należy rozmawiać z rodzicami, a nie
      zostawiać im pamiętników do przeczytania i liczyć na cud.
Pełna wersja