vika411
24.01.04, 19:19
Alfred: Co tez Leosia mowi? Ze panstwa nie ma w domu?! To lece do salonu po
ta whiski co pan Sloggi wczoraj wstawil do barku.
Leokadia: Niech Alfred przyniesie tez te wodke co pan Geo schowal w
bibliotece za trzecim tomem Encyklopedii polityczno- gospodarczej...
Fela: To ja przymierze se te nowa kieckie co to pani Aankaa kupila
ostatnio...
Rozalia: Lece do telefonu. Zaprosze na bibke gajowego Guzdrale i robotnikow
lesnych.
A: Ale sie wystroila...patrzajta ludzie!
L: Co Ci sie nie podobo?
A: A skadzes ty to piorko wytrzasla mazepo!W kudly se wpiela a morde
usminkowala jak jaka wywloka...
R: Napijmy sie lepij. Alfred, polej.
F: A wiecie, ze pan Sloggi schowal pieniadze nie do kasy tylko w biurku?
Warto by cos uszczknac...
A: Ani mi sie waz! Policzyl! Widzialem.A skad masz ten pierscionek z
brylantem? To chyba pani Altu?
F: A tak mi sie jakos przyplatal...