Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chętniej

29.11.09, 21:20
Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chętniej, niż panie o bardziej
obfitych kształtach.
Najnowsze badania dowodzą, że popularny pogląd, iż wszystkie kobiety
uwielbiają poprawiać sobie nastrój terapią zakupową, nie jest do końca zgodny
z prawdą.

Wśród 150 ankietowanych pań, osoby o szczuplejszej sylwetce deklarowały, że
czerpią przyjemność z zakupów odzieżowych, podczas gdy panie o nieco wyższej
wadze przyznawały, że kupowanie ubrań nie sprawia im zbyt dużej przyjemności,
głównie ze względu na stresujące przymiarki.
    • gazeta_mi_placi Re: Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chęt 29.11.09, 21:36
      Wcale się im nie dziwię.
      Nadwaga to nic miłego ani estetycznego.
      • anoagata Re: Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chęt 29.11.09, 21:51
        Jeżeli nie chcę mierzyć to biorę na oko czyli chybił trafił,zawsze mogę dać
        komuś prezent.
        • skiela1 Re: Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chęt 29.11.09, 21:57
          Ktoregos razu przynioslam do domu 12 par spodni.
          Nie mialam czasu mierzyc w sklepiesmile
    • mola1971 Re: Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chęt 29.11.09, 21:55
      Ja też należę do tej grupy, która nie poprawia sobie nastroju zakupami. Ale nie z powodu nadwagi (bo tej nie mam) tylko dlatego, że gdy zakupami poprawiałam sobie nastrój to zamiast spodziewanej poprawy jeszcze gorszego doła łapałam bo dochodziły wyrzuty sumienia, że kasę na głupoty wydałam.
      Choć oczywiście kupować ciuchy uwielbiam, ale nie potrzebuję do tego kiepskiego nastroju tylko czasu i wolnej kasy wink
      • skiela1 Re: Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chęt 29.11.09, 22:14
        bo d
        > ochodziły wyrzuty sumienia, że kasę na głupoty wydałam."

        Znam to uczuciesmile
        jednak bardzo dawno zapomniane.
    • lambert77 Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 09:39
      ... z mojego doświadczenia wynika raczej, że w sklepach na kobiety trochę
      większe niż przeciętna anorektyczka nic nie można dostać i dlatego kobiety
      darują sobie robienie zakupów.
      • maria10344 Re: Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 12:04
        Mnie się wydaje,że puszyste kobitki nie lubią zakupów ciuchowych z powodu
        szczupłości oferty,koszmarnych fasonów,kolorów.Jak już są jakieś ciuchy z sensem
        to tak drogie,że mózg staje.
        Ja,kiedy miałam nadwagę nauczyłam się sama szyć i wtedy chodziłam super ubrana.
        • pia.ed Moje zakupy ... 30.11.09, 12:15
          Lustra w sklepach sa bezlitosne i czesto wracam z przymiarek
          z pustymi rekoma, natomiast z gleboka depresja...
          Wychodze na zakupy ubran tylko jesli naprawde musze,
          i jezeli znajde model mi pasujacy, to kupuje wiecej,
          tylko w roznych kolorach.
          Kiedys kupilam za jednym razem cztery tuniki, rok pozniej
          trzy tuniki

          ale juz troche inne, bo dluge prawie jak sukienki.
          • skiela1 Re: Moje zakupy ... 30.11.09, 15:51
            "
            Lustra w sklepach sa bezlitosne "

            Lustro prawde mowismile
        • gazeta_mi_placi Re: Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 16:24
          >Mnie się wydaje,że puszyste kobitki nie lubią zakupów ciuchowych z powodu
          szczupłości oferty,koszmarnych fasonów,kolorów.Jak już są jakieś ciuchy z sensem
          to tak drogie,że mózg staje.

          Większy rozmiar-więcej zużytego materiału,więc cóż w tym dziwnego,że cena takiej odzieży jest droższa?
          Poza tym do rozmiaru 42-44 jest jeszcze szeroki wybór.
          Powyżej to faktycznie lepiej poszukać czegoś w specjalistycznych sklepach bo wybór marny.
          A nie lepiej dla własnego zdrowia (przede wszystkim) i samopoczucia wziąć się za siebie i schudnąć?
      • gazeta_mi_placi Re: Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 16:20
        lambert77 napisał:

        > ... z mojego doświadczenia wynika raczej, że w sklepach na kobiety trochę
        > większe niż przeciętna anorektyczka nic nie można dostać i dlatego kobiety
        > darują sobie robienie zakupów.

        A to ciekawe...
        Najwięcej ciuchów widzę w rozmiarach 38 (drugie miejsce 40) a to sam przyznasz
        normalny rozmiar a nie anorektyczny.
        Wiem,bo często bywam w galeriach (różne firmy,różne sklepy,i droższe i przeciętne).
        Dla osób z nadwagą (nie,wcale nie puszystych,nie będę poprawna politycznie) są
        osobne sklepy z odzieżą w rozmiarze XXXL.
        Niech tam poszukają.
      • skiela1 Re: Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 16:24
        "... z mojego doświadczenia wynika raczej, że w sklepach na kobiety trochę
        większe niż przeciętna anorektyczka nic nie można dostać"

        Czyli ta troche wieksza kobieta jaki ma rozmiar?
        • gazeta_mi_placi Re: Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 16:28
          Dla Lamberta pewnie 46-48 big_grin
          • czarna9610 Re: Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 16:42
            Z mojego doświadczenia wynika, że drobna osoba na której rozmiar 38 wisi też
            nie ma w sklepach dużego wyboru. Zwłaszcza jeśli nie ma ochoty ubierać się w
            stylu młodzieżowo-sportowym. Mało tego o ile są sklepy dla puszystych to nie
            sklepów dla chudzielców
            • gazeta_mi_placi Re: Litości 150 kobiet to żadna ankieta... 30.11.09, 16:52
              To dyskryminacja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja