Ostatnie 5 lat darmowych studiów?

02.12.09, 13:17
Rektorzy uczelni zaproponują rządowi wprowadzenie powszechnego
czesnego od 2015 r.
www.rp.pl/artykul/400052_Koniec_bezplatnych_studiow_.html
    • lambert77 Re: Ostatnie 5 lat darmowych studiów? 02.12.09, 13:55
      Dlaczego by nie...
    • fifinda Re: Ostatnie 5 lat darmowych studiów? 02.12.09, 17:22
      Skrzywdzeni zostana uzdolnieni ,a biedni.
      • horpyna4 Re: Ostatnie 5 lat darmowych studiów? 02.12.09, 19:36
        Istnieją stypendia fundowane, w ogóle powinien być bardziej
        rozwinięty system stypendialny. Bo to bardziej motywuje do nauki.

        A za komuny studia wcale nie były bezpłatne, może u schyłku, kiedy
        wszystko się waliło i zaczynało brakować miejsc pracy.

        Ale za wczesnej i średniej komuny studia należało odpracować,
        zasuwając przez ładne kilka lat za nędzne grosze (pensja inżyniera
        zaraz po dyplomie była dużo niższa od pensji technika, który również
        dopiero co skończył szkołę). Jeżeli ktoś się od tego uchylał, to
        żądano od niego zwrotu kosztu studiów. Były to całkiem spore
        pieniądze.
        Tak samo nie można było dostać paszportu bez odpracowania studiów,
        jeżeli rodzina nie podpisała weksla na tę sumę.

        Ale na przełomie lat 60 i 70 było i tak ulgowo, bo nie kierowano już
        na siłę w takie, a nie inne miejsce. Bo kilka lat wcześniej kuzyn
        musiał wziąć szybko ślub, żeby jego dziewczyny nie wysłano z
        Warszawy do Bogatyni, czy innego Turoszowa. Ona skończyła studia, a
        on jeszcze studiował, więc po ślubie nie można było jej ruszyć i
        dostała pracę na miejscu.

        Tak więc nie należy wierzyć w te darmowe studia za PRL, bo one były
        tak naprawdę kredytowane.
    • awanturka Re: Ostatnie 5 lat darmowych studiów? 02.12.09, 20:53
      Nie wiem czy studia powinny być płatne ale wydaje mi się, że absolutnie płatny powinien być drugi kierunek (poza oczywiście studiami międzywydziałowymi, ale to już zupełnie inna sprawa). Wprowadziłabym tez obligatoryjną odpłatność z a drugie terminy, powtarzanie przedmiotów, powtarzanie roku.

      Myślę, że Państwo (przy obecnych i zapewne przyszłych poważnych problemach z dopięciem budżetu) powinno dawać wszystkim szansę zdobycia wyższego wykszatłecenia, ale jak ktoś chce być "wielokierunkowcem" (a "wielokierunkowcem" zostaje się z różnych powodów - nie tylko z powodu pędu do wiedzy czy zwiększenia szans na rynku pracy -ale też po to by przedłużać w nieskończoność czas studiowania i dzięki temu zatrudniać się tam, gdzie brak konieczności opłacania składki zdrowotnej czy ZUS to łakomy kąsek dla pracodawcy)to za to powinien już płacić.

      Co do wprowadzenia odpłatności za kazde studia to nie wiem, musiałabym głębiej pomyśleć...

      Dziwię się, że w Polsce praktycznie nie ma Fundacji, które finansowałyby naukę młodym, zdolnym, ambitnym i wybitnym.. Może dlatego, że tacy dostają się głównie na studia dzienne nauczelniach państwowych i naukę mają za darmo więc takie fundacje specjalnie potzrebne nie są.

      Ale gdyby studia były odpłatne to być może takie fundacje by powstały.

      Poza tym jeszcze pozostaje kredytowanie.

      Tylko nie wiem jakby to wyglądało w praktyce - na przykład czy przy udzielałniu kredytów banki nie selekcjonowałyby osób na tych mających zdolność kredytową i tych, którzy taką zdolność mają ograniczoną (np. osoby chore i niepełnosprawne gorzej rokują jeże li chodzi o znalezienie pracy, jej urzymanie czy późniejsze zarobki), selekcja mogłaby się też odbywać ze względu na kierunek studiów (uprzywilejowani Ci którzy wybierają kierunek rokujący na przyszłość duzymi dochodami).


      Pozostaje jeszcze opcja kredytów przydzielanych bez względu na przewidywane dochody w przyszłości. Tylko wtedy panstwo musiałoby gwarantować bankom spłatę kredytów czyli spłacać kredyty za tych, którzy by ich spłacać nie mogli.


      A biorąc pod uwagę bezrobocie wśród osób kończących studia... No.. nie wiem czy państwo nie wyszłoby lepiej mimo wszystko (lepiej - biorąc pod uwagę wydatki budżetowe) na studiach bezpłatnych, bo przecież bezpłatnie studiuje tylko część studentów (nie wiem jaka, ale na pewno zdecydowana mniejszość) a kredyty by trzeba gwarantować wszystkim....
    • dede43 Re: Ostatnie 5 lat darmowych studiów? 03.12.09, 00:26
      Jak nie za 5 lat, to za 10, ale odpłatność będzie z pewnością wprowadzona. Ale
      ja przewidująca babcia już odkładam co m-c wnukom po parę groszy "na studia".
      Będzie jak znalazł za kilkanaście lat.
Pełna wersja