sloggi
28.01.04, 10:41
Seks jako bezpieczna przystań.
Zdarza się, że tylko dla jednego z partnerów seks staje się ucieczką czy
pocieszeniem. W takim wypadku problem ujawnia się dużo szybciej. Osoba, która
nadużywa miłości fizycznej, będzie domagać się zbliżeń w niewłaściwym czasie.
Jej partner zauważy nadużycie i wkrótce kontakty intymne staną się dla niego
frustrujące i uciążliwe. Bardzo prawdopodobne jest też, że poczuje się
wykorzystywany.
czytelnia.onet.pl/0,1148290,do_czytania.html
/nie ważne jak to zostanie odebrane, ale wyznam Wam, że nie lubię sam spać
(nie w sensie seksu)/