skiela1
09.01.10, 20:31
Piętnastoletnia matka - do ośrodka wychowawczego, a jej dziecko - do pogotowia
rodzinnego. Tak zdecydował sąd, bo jak uzasadniono - dziewczyna ma "trudną
przeszłość" i nie powinna wychowywać syna. Pomoc oferuje matka chrzestna
dziewczyny oraz jej 38-letni partner, ojciec dziecka. Sama Paulina nie
wyobraża sobie rozstania z synkiem i zapewnia, że jej życie się zmieniło.
www.tvn24.pl/-1,1637256,0,1,15_latka-nie-zabierajcie-mi-dziecka,wiadomosc.html