zz_beatka 04.02.04, 13:09 bo ja swoich gości 'wyrzucam' na balkon z papierosem Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
adhamah Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 04.02.04, 13:13 Nie, bo nie palę Swoich gości też kieruję na balkon, a zimą nie pozwalam im palić. Na szczęście się nie obrażają Odpowiedz Link
f.l.y Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 04.02.04, 13:21 nie palę...mój pali...w kuchni lub dużym pokoju.... goście czasami palą..nie wyganiam ich, ale zapalam świece i wietrzę po nich... okropność... w samochodzie nie pozwalam...kurczę, przecież można wytrzymać parę minut... Odpowiedz Link
zz_beatka Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 04.02.04, 13:20 moi też się nie obrażają Odpowiedz Link
sloggi Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 04.02.04, 13:27 Zanim zaproszę pierwszy raz uprzedzam, że u mnie się nie pali. Jest to przyczyną, że są osoby które u mnie nie były i zapewne nie będą. Pozostali nakładają bamboszki i palą na balkonie. Powód jest jeden (gdyby palili u mnie w domu), oni pójdą a dym zostanie w szafach, firanach itp. Odpowiedz Link
thomasch Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 04.02.04, 13:55 Większość moich znajomych to osoby palące, więc nie mam z tym problemu. Gdybym otrzymał zaproszenie na całonocną imprezę w mieszkaniu (lub domu), w którym się nie pali - z pewnością bym się nie pojawił, zwłaszcza zimą (nie wyobrażam sobie wychodzenia na mróz w środku nocy na balkon lub specjalnie ubierania się na tę okoliczność w kurtkę i szalik). Zaproszenie na krótką wizytę przy kawie czy lampce wina bym przyjął, jednak na całą noc - już nie. Odpowiedz Link
olga55 Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 04.02.04, 15:16 Nie palę,i nikt z mojej rodziny nie pali.Goście sami wychodza na balkon,ale przyznam że z biegiem czasu tych palących jest coraz mniej.(nie znajomi sie wykruszają,ale rzucaja palenie!!). U mnie w pracy na 60 osób palą tylko dwie!Nie ma palarni-wychodzą palić koło śmietnika - ale atrakcja - no nie? Odpowiedz Link
ashek Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 05.02.04, 02:06 jestem palaczem, ale szanuje obyczaje domu, do ktorego przychodze. wychodze z zalozenia, ze to, ze pale to moj problem a nie kogokolwiek innego. a na imprezach nie zdarzylo mi sie , zeby w niepalacym domu nie bylo palaczy i to byla kolejna okazja do zacieznienia wiezi towarzyskich przy okazji wychodzenia na balkon lub przed dom. pale w samochodzie, ale gdy jade sam. pale w domu i dlatego okna mam otwarte na przestrzal non stop no i duzo wydaje na pralnie i proszki do prania. chyba powinienem rzucic ale.... pzdr. tom(ashek) Odpowiedz Link
gwiazda20 Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 05.02.04, 08:41 Ja teżpalę, ale szanuję fakt,że ktoś nie pali.Gdy jestem w domu u osby niepalącej zawsze wychodzę na balkon, albo w jakieś inne miejsce, gdzie można palić. Zresztą tak jak mówisz, na papierosku można poznać tylu fantastycznych ludzi. No i jak tu nie palić. Tyle okazji by się straciło. Odpowiedz Link
martuha Re: czy palicie u kogoś w mieszkaniu? 05.02.04, 09:16 pale, ale tylko za pozwoleniem wlascicela mieszkanie. jesli w domu nie mozna, wychodze np. na balkon, gdy jestem w stanie przetrwac 5ciominutowy pobyt na dworzu na mrozie. mimo tego,ze jestem palaczka, nie pozwalam palic u siebie w pokoju. nie lubie zasypiac w pokoju, gdzie jest mnostwo dymu. Odpowiedz Link