kriss67
12.01.10, 08:19
Czołem
"Pomysłowość złodziei nie zna granic – dosłownie i w przenośni.
Jak donosi „The Times”, policjanci z Malmö rozwiązali zagadkę
kradzieży butów pasujących tylko na lewą stopę, zwyczajowo
wykładanych w Szwecji na półki w sklepach. Buty znikały, a policja i
sprzedawcy nie mogli zrozumieć powodu, dla którego ktoś miałby je
kraść. – Odnotowywaliśmy zniknięcia butów, ale nigdy nie złapaliśmy
złodziei
– opowiada Anna Johansson, pracownica sklepu z obuwiem, w którym
nastąpił przełom w sprawie. Tam zauważono dwóch mężczyzn kradnących
buty.
Złodziejom udało się wprawdzie opuścić sklep z siedmioma butami
wartymi w sumie 900 funtów (gdyby dopasować do nich brakujące
egzemplarze). Mężczyźni jednak kilka godzin później powrócili do
tego samego sklepu, a tam zostali zatrzymani i przekazani policji.
Dopiero wtedy wyjaśniono tajemnicę dziwnego przestępstwa. Ustalono
bowiem, że w sąsiedniej Danii – inaczej niż w Szwecji – zwyczajowo
eksponuje się na sklepowych półkach buty na prawą nogę. A Malmö jest
oddalone o 30 minut jazdy pociągiem od Kopenhagi – tam złodzieje
kradli buty do pary.
Rozwiązaniem problemu mogłaby być zmiana zwyczajów w Danii – kraju
mniejszym niż Szwecja – ale według Marie Andersen ze sklepu w
Kopenhadze nie przyniesie to efektu, bo w sąsiednich Niemczech także
wystawia się buty na prawą stopę."
żródło:
"Rzeczpospolita"
Pozdro
Krzysztof