hasmi moj plan 05.02.04, 08:52 dobre pytanie, juz sie kiedys zastanawialem..... kolejnosc nie ma znaczenia: - spelnilbym marzenia najblizszych przyjaciol i rodziny - splacilbym pozyczki swoje i tesciow - kopnalbym mojego szefa w ..... - pojechalibysmy z zona tam gdzie zawsze chcielismy pojechac tylko zawsze brakowalo "czasu" - skonczylbym (szybciej) remont mieszkania, bo juz powoli mam dosc - kupilbym sobie garbuska - chatke w bieszczadach albo nad zalewem solinskim gdzie w pobliskich lasach jest latem zatrzesienie jezyn!!!!!!!!!! - otworzylbym moja wymarzona klubo-gospode - reszta na konto i niech sobie rosnie kurcze, podoba mi sie ten plan......chyba pojde rzucic los.... Odpowiedz Link
sloggi Re: moj plan 05.02.04, 09:18 Między innymi: - kupno drugiego mieszkania, wyposażenie obydwu. - stworzenie Salonu w realu w wersji przytulny pub, - trochę prezentów bliskim, - zainwestować tak, aby żyć z procentów na średniej stopie. itp. itd. Odpowiedz Link
zz_beatka Re: moj plan 05.02.04, 09:32 spłacić długi kupić 2 mieszkanie zmienić samochody dokończyć wyposażenie mieszkania powiedzieć szefowi co do niego czuję wyjechać na dłuuuuugie wakacje we wszystkie miejsca pokolei które chciałabym zobaczyć dofinansować schroniska dla zwierząt a to co by jeszcze zostało zostawić na potem i znaleźć inną pracę bo po tym co szef by usłyszał nie mogłabym już pracować w tej firmie Odpowiedz Link
adhamah Re: moj plan 05.02.04, 10:03 Wybudowałbym dom dla rodziny, część przeznaczył na cele dorboczynne, kupiłbym sobie samochód (np.Nissana Patrol GR, ale mogłoby być coś mniejszego), kupiłbym mieszkanie w Warszawie, kupiłbym komputer i założył stałe łącze w Wawie, miałbym 5 psów Odpowiedz Link
olga55 Re: szostka w totku 05.02.04, 11:28 W zasadzie, jak sie tak czyta i rozmawia, to większość ma podobne marzenia.Nie znam nikogo,kto wygrałby jakąś kas, lub nagle dostał spadek z Ameryki...Ale podobno niektórym nieźle odbija.Jeden gośćiu dostał fobii, że go najbliższa rodzina wycycka,chodził,kombinował,chował te pieniądze w różne miejsca (do banku nie mial zaufania),az wreszcie przyszła ta ogromna inflacja, i gostek miał kasy jedynie na dobrą kolację... Dzisiaj to nawet niedobrze jest miec zbyt dużo kasy,bpo zaraz zaczynają sie jakieś kłopoty... Ale co tam, może zagram w sobotę... Odpowiedz Link
hasmi Re: szostka w totku 05.02.04, 11:33 faktycznie, posiadanie kasy moze sie zle odbic... nawet czkawka.. to co? jedynym wyjsciem byloby utrzymanie to w tajemnicy i udawanie ze sie dostalo podwyzke? I jedna i druga strona ma swoje plusy i minusy.... jak by nie bylo w sobote ide do kolektury a po losowaniu wymienmy doswiadczenia. Raz trafilem nawet 'piatke'..... po jednym trafieniu w kazdym rzedzie Odpowiedz Link
geograf Re: szostka w totku 05.02.04, 23:22 wpierw wpłaciłbym na konto. później?zobaczymy. Mieszkanie na pewno. co jeszcze? mam pomysł na inwestycję...tylko czy funduszy starczy? Otworzenie hoteliku/pensjonaty w Łodzi,albo Warszawie... takiego z niskimi cenami pokojów. do 90 złotych-to jest możliwe,a zyski mogą być... np. w Łodzi jest zapotrzebowanie właśnie na takie... generalnie czas pokazałby,nie lubię aż tak marzyć w sprawach finansowych,bo rozmarzenie o finansach daje bolesny skutek w spotkaniu z rzeczywistością... Odpowiedz Link
candycandy Re: Gratulacje dla szczęściarza!:) 06.02.04, 12:11 Ktoś sobie skreślił 3 mln - teraz ma mnóstwo czasu na kombinowanie, co chce robić A na pozostałych czeka skromny 1 mln już jutro Odpowiedz Link
zz_beatka Re: Gratulacje dla szczęściarza!:) 06.02.04, 12:32 candycandy napisała: > Ktoś sobie skreślił 3 mln - teraz ma mnóstwo czasu na kombinowanie, co chce > robić A na pozostałych czeka skromny 1 mln już jutro > ja tam bym się cieszyła i ze 100 tys Odpowiedz Link
f.l.y Re: Gratulacje dla szczęściarza!:) 06.02.04, 13:19 grywam, choc mam w umowie, ze nie moge... jak wygram to co mi po umowie... ostatnia moja wygrana to 200 pln w Duzego (systemik) i 112 pln w Multi - trojki daje synowi jako dodatkowe kieszonkowe... z szostka wiedzialabym co zrobic...dom pod Warszawa...samochody..troche rozdzielilabym po rodzinie i znajomych, troche dla potrzebujacych dzieci... acha...i tydzien lub dwa na Szeszelach...obowiazkowo! Odpowiedz Link