Koniec bezkarności domowych oprawców

03.02.10, 09:05
Sprawca przemocy domowej może być nawet wyrzucony z własnego
mieszkania, by skutecznie ochronić krzywdzone przez niego dzieci lub
żonę – taki przepis ma zostać przyjęty przez posłów już na
najbliższym posiedzeniu Sejmu. To rewolucja w walce o prawa ofiar, o
którą od lat apelowały organizacje pozarządowe.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article540823/Koniec_bezkarnosci_domowych_oprawcow.html
    • dorota-s2 Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 14:47
      Jestem absolutnie za,tylko gdzie zamieszka sprawca przemocy?Sąd
      orzeknie eksmisję do lokalu jakiego?Kto ma wskazać nowy adres?
      Obawiam się że będzie tak jak zawsze,wyrok sądu i wspólne mieszkanie
      do czasu uzyskania lokalu zastępczego których to lokali gminy nie
      posiadaja
    • piotr-55 Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 14:51
      A prawo wlasności to pikuś? zobaczymy co na to powie TK i Sąd Pierwszej
      Instancji w Luksemburgu. big_grinbig_grinbig_grin Smiech na sali. Kaktus mnie na reku wyrosnie jak
      oni to wprowadza w takim stanie big_grin
      • dunajec1 Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 15:26
        Piotrus, tu gdzie zyje, to jak zona lub dzieciak zadzwoni na
        policje, ta przyjezdza i wpierw rozpoznanie, pare pytan itp. jesli
        wyjdzie ze on" molestuje"to daja mu pare minut na zabranie ubrania i
        biora na komisariat, na drugi dzien sad, i zakaz zblizania sie do
        domu, niewazne czy dom jego czy czyj inny, a gdzie on pojdzie
        mieszkac to jego sprawa, mogl tak robic zeby mial gdzie mieszkac.
        • piotr-55 Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 15:37
          to musisz byc za wielka woda. W UE to niemozliwe i na pewno tak nie bedzie.
          • pia.ed Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 20:28

            A skad masz takie informacje? W Szwecji jest tak o dziesiatek lat,
            i wejscie do UE nic nie zmienilo ...

            Awanturujacy sie tatus wylatuje z mieszkania, a sprawe wlasnosci

            rozpatruje sie dopiero po rozprawie rozwodowej, czyli
            najwczesniej
            po uplywie roku.
            Do tego czasu kobieta z dziecmi mieszka we wspolnym mieszkaniu.




            W UE to niemozliwe i na pewno tak nie bedzie.

            • piotr-55 Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 20:40
              a ,oj wnuczek dostał sanki i zjezdzajac z gorki nabil sobie guza.
    • makili Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 18:52
      Tak być powinno, ale jak znam nasze realia, to nawet jeśli przepis
      zostanie przyjęty, to wprowadzanie go w życie usłane różami nie
      będzie...
      • piotr-55 Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 19:56
        Ja bym sie z takim prawem specjalnie nie śpieszyl. W tej chwili jest przegięcie
        w jedna strone, wprowadzenie takiego prawa, przegnie w druga strone. Trzeba to
        wywazyc na spokojnie, bez takiej hucpy.
    • menk.a Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 03.02.10, 23:25
      I bardzo dobrze. Pomysł jak najbardziej mi się podoba. Dodatkowo upieprzyłabym komuś takiemu rączki u samej (_._)ki.wink
      I nie łudźmy się: te mieszkania, w których dochodzi do lania rodziny, nie należą tylko i wyłącznie do katów. Bo na te mieszkania bardzo często pracowały 2 osoby. Ponadto nawet jeśli to ten oprawca rodzinny jest wyłącznym właścicielem lub (co zdarza się zdecydowanie częściej) współwłaścicielem, to ten jego majątek nie przepada ani nie przechodzi na wyłączność ofiary, tylko przez jakiś czas sprawca nie może w nim przebywać (3 miesiące, czasem 6, w niektórych drastycznych przypadkach 10 lat - takie założenia ma ten projekt).

      No i teraz pytania. Bo projekt ok, ale wykonanie tego.
      W PL jest mnóstwo wyroków sadowych o eksmisję. I co? 0 skuteczności. Godzinę temu widziałam w informacjach kobietę, nad którą przez 14 lat znęcał się mąż. Teraz już były. Tuła się z dzieckiem po ośrodkach, dziadzisko ma zasadzone 3(!) eksmisje. I ... nadal mieszka w JEJ mieszkaniu. A jej grozi eksmisja z mieszkania również, bo łajzisko nie płaci czynszu (przypominam: ona tam nie mieszka).
      Zatem skoro i tak eksmisje nie są egzekwowane (bo przecież nie wyrzuca się obywatela z mieszkania , a i tak eksmisje najczęściej dotyczą lokali komunalnych, wszystko jedno czy zadłuża lokal, czy dewastuje, czy uprzykrza sąsiadom życie, nieważne że ma wyroki sądowe) to czy ta ustawa uzdrowi przynajmniej sytuację w sprawach przemocy rodzinnej? Oby.
      wink
      • piotr-55 Re: Koniec bezkarności domowych oprawców 04.02.10, 08:49
        menk.a napisała:

        > I bardzo dobrze. Pomysł jak najbardziej mi się podoba. Dodatkowo upieprzyłabym
        > komuś takiemu rączki u samej (_._)ki.wink

        Żeby nie mógł pracowac na alimenty??? I to mowi feministka?? Skoro jestesmy juz w bajkowej krainie to ja bym mu wymierzył publicznie 25 batów, publicznie, na goła dupę, w nie dziele po mszy, pod kościołem.

        > I nie łudźmy się: te mieszkania, w których dochodzi do lania rodziny, nie należ
        > ą tylko i wyłącznie do katów. Bo na te mieszkania bardzo często pracowały 2 oso
        > by. Ponadto nawet jeśli to ten oprawca rodzinny jest wyłącznym właścicielem lub
        > (co zdarza się zdecydowanie częściej) współwłaścicielem, to ten jego majątek n
        > ie przepada ani nie przechodzi na wyłączność ofiary, tylko przez jakiś czas spr
        > awca nie może w nim przebywać (3 miesiące, czasem 6, w niektórych drastycznych
        > przypadkach 10 lat - takie założenia ma ten projekt).

        Ale to co tak lekko sobie mowisz to burzy caly kodeks cywilny.
        Powiem więcej, to narusza konstytucyjna zasade świetego prawa własnosci, a wiec bez zmiany konstytucji dokonac tego nie mozna, a nie wierzysz chyba w to ,ze w tym sejmie bedzie zgoda na zmiane konstytucji. Rozpatrzmy na początek sytuacje w której to własnie kat jest jedynym włascicielem lokalu. Wbrew pozorom nie sa to przypadki rzadkie, a będa coraz częstrze. Wiele osob wykupiła lokale komunalne i teraz własnie jest okres gdy pezechodza one na zstepnych droga naturalnej wymiany pokolen. W 80% przechodza na męskich członkow rodzin, bo w polsce jestprzekonanie ze to mężczyzna powinien być "panem" lokum. Jeszcze bardziej drastycznie wyglada to na wsiach. Praktycznie 100% dziedziczacych gospodarstwa rolne to mężczyźni. Ja juz pomijam fakt, ze jesli zaczniesz wyrzucac takich ludzi z mieszkan to opuscisz sródziemnomorski system prawny, a tego Ci ETS na 100% nie przepusci, ale powiedz mi jak widzisz zycie takiej kobiety z dziecmi ktorej męża, jedynego hadziaja na gospodarce sąd wywali poza obszar gospodarstwa ? Kto bedzie odpowiadał za utrzymanie , jak on poza byciem rolnikiem nic nie umie? kto bedzie spłacał kredyty oraz ponosil konsekwencje ich niesplacania? A moze zechcesz napisac jak widzisz zycie tych kobiet w rodzinach wielopokoleniowych , po wywaleniu z domu "ukochanego synka"?Poza tym pozostaje pytanie co z tymi kobietami po uplywie tych kilku miesiecy czy roku?
        Teraz zastanowmy sie nad sytuacja gdy mamy do czynienia ze wspołwłasnoscia. Sprawa jest prostrza o tyle ,ze mozna rozwiazac wspolwlasnosc wyrokiem sądowym, ale... pozostaja dwie kwestie! Przyjrzyjmy sie co sie dzieje, jak lokal obciazony jest kredytem co przy wspolwłasnosciach jest reguła !!! Co powie bank na rozwiazanie wspolwlasnosci kiedy pozostanie mu tylko jeden wlasciciel, przewaznie słabszy finansowo nie pokrywajacy zdolnoscia kredytowa sumy kredytu?
        Czy ta kobieta da rade sama splacac ? Jak i z czego spłaci malzonka usunietego ze wspołwłasnosci? Dawanie przykładu Szwecji jest zabawne i to z kilku wzgledow.
        1. na pewno mniejszy procent szwedow bije zone niz polakow.
        2. kolezanka dala przyklad gdy mowa o wspolwłasnosci, czyli przypadku gdzie kobieta cos posiada. A co z tymi gdy nic nie posiada /
        3. zarobki w szwecji pozwalaja nawet jednej osobie ponosic ciezar kredytowania, osoba taka moze tez liczyc na realna pomoc panstwa, co w przypadku polski jest niemozliwe. W szwecji mozna nalozyc na człowieka alimenty w takiej wysokosci ,ze pozwoli to kobiecie utrzymac lokal o dzieci. To wszystko jest w polsce nierealne. koszt lokalu jest tak duzy ,ze conajmniej 90% tych kobiet nie bedzie w stanie go ponosic. Nie moze byc nawet mowy o takim poziomie pomocy panstwa jak w szwecji , co chyba nie wymaga nawet argumentu. A i tatusiow nie mozna zobowiazac do płacenia alimentow na przykład w wysokosci 4000zł, a taka bedzie realna potrzeba. Wiec to co pisze kolezanka ,ze w szwecji pozbawia sie człowieka wlasnosci to nie prawda!!! Tylko ,ze tam jest mozliwosc "splacenia" własnosci mężczyzny, a w polsce jej nie ma. Taka jest róznica.


        by.
        > wink
Pełna wersja