skiela1
21.02.10, 23:24
Sarkastyczne życzenia, pracy w fastfoodzie i prośby o nie popełnianie
samobójstw zniknęły ze stron wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego. Autor,
wykładowca ekonomii, przeprosił za nie studentów. A nowy wpis pokazuje, że
poczucie humoru nadal go nie opuszcza.
Wszystkim 80-ciu osobom, które nie zdały egzaminu poprawkowego z
mikroekonomii, życzę szczęśliwej podróży do Dublina (proponuję wykupienie
biletu zbiorowego, będzie taniej), sympatycznej pracy w KFC lub wielu
niezapomnianych chwil pod "pośredniakiem".
Jeżeli ktoś z Państwa, w związku z wynikami, ma zamiar zrobić sobie krzywdę,
to proszę uczynić to poza budynkiem L, ponieważ z tamtejszego linoleum ciężko
usuwa się krew; poza tym i tak jest tam już wystarczająco ślisko.
Ogłoszenie adiunkta z Katedry Ekonomii i Gospodarowania Środowiskiem
wrocławskiego Uniwersytetu Ekonomicznego wzburzyło część studentów i
internautów (dostaliśmy też jednego maila od oburzonej koleżanki z pracy
wykładowcy). Piszą o chamstwie doktora, a za skandal uznają fakt, że pozwolił
sobie na taki niewybredny komentarz na oficjalnej stronie uczelni.
www.tvn24.pl/-1,1644329,0,1,nie-zdales--szukaj-pracy-w-kfc-_-wykladowca-przeprasza,wiadomosc.html