Rybka, że palce lizać!

24.02.10, 16:31

Ryba jest dobra na wszystko - nie dość, że zdrowa, to jeszcze nadzwyczaj
smaczna. I doskonała, gdy ktoś przestrzega zasad postu i chce zjeść coś
zamiast mięsa.

1 filet z łososia bez skóry
8 średnich ziemniaków
3 jajka
szklanka mleka
2 łyżki masła
pęczek posiekanego koperku
sól
świeżo zmielony pieprz

WYKONANIE:

Ziemniaki szorujemy pod bieżącą wodą i gotujemy aż będą półtwarde, odstawiamy
do przestygnięcia. Łososia myjemy, kroimy w ukośne plastry długości 4-5 cm i
grubości ok 1 cm. Przestudzone ziemniaki obieramy ze skórki, kroimy w talarki
i układamy w żaroodpornym naczyniu posmarowanym masłem, na ziemniakach
układamy warstwę łososia i jeszcze jedną warstwę ziemniaków, solimy. W
miseczce ubijamy jajka za szklanką mleka, ubitą masą zalewamy ziemniaki i
łososia. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni, na 20
– 25 minut. W małym rondelku rozpuszczamy 2 łyżki masła, dodajemy posiekany
koperek. Wyjmujemy zapiekankę z piekarnika i polewamy masłem koperkowym.
Podajemy z zieloną sałatą i kieliszkiem białego wina.

www.dziennik.pl/kobieta/przepisy/article553025/Rybka_ze_palce_lizac_.html
    • liiona Re: Rybka, że palce lizać! 24.02.10, 16:43
      Bardzo lubię ryby, tylko czemu one mają takie ilości lodu na sobie?
      • skiela1 Re: Rybka, że palce lizać! 24.02.10, 16:58
        Lodu?
        • liiona Re: Rybka, że palce lizać! 24.02.10, 18:01
          Tak, lodu. Można powiedzieć, glazura lodowa, Skielo smile
          • skiela1 Re: Rybka, że palce lizać! 24.02.10, 18:09
            Kupuje swieza.
            Bez lodusmile
    • skiela1 łosoś w kolędrze 24.02.10, 18:33

      po kawałku łososia na osobę (lub innej zwartej ryby)

      sól i pieprz

      pęczek kolendry

      1 szalotka

      łyżeczka tartego galangalu (u mnie ze słoiczka) lub imbiru

      sok i skórka otarta z 1 limonki

      pół łyżeczki mielonej kolendry

      1 ząbek czosnku

      pół łyżeczki kurkumy

      łyżka philadelphi extra light

      50 ml białego wina

      dla osób nie na diecie: pół łyżeczki brązowego cukru

      Łososia przyprawiamy i odstawiamy. Siekamy drobniutko szalotkę i kolendrę,
      miażdżymy czosnek, trzemy imbir. Do małego garnka wrzucamy cebulkę i zalewamy
      winem, dusimy na małym ogniu do momentu aż szalotka zmięknie. Dodajemy czosnek,
      galangal lub imbir, zieloną i mieloną kolendrę, sól i pieprz. Dusimy kilkanaście
      minut, aż kolędra zmięknie, podlewając wodą w miarę konieczności. Na koniec
      dodajemy serek, sok i skórkę z limonki oraz kurkumę, dokładnie mieszamy. Można
      doprawić odrobiną brązowego cukru. Trzymamy na minimalnym ogniu, tak żeby smaki
      się jeszcze łączyły, sos nie stygł, ale też nie odparowywał. Smażymy łososia
      trzy minuty z każdej strony i podajemy z sosem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja