al-ki
16.02.04, 20:30
Dostałem kosza. Nie poznałem przyczyny, nie dostałem odpowiedzi nawet. Kolejne próby podjęcia dialogu kończyły się wyrazem smutku na twarzy.
Nie piję, nie palę. Nie urywam się z lekcji ( maturzysta jestem jakby co ), dobrze się uczę. Jestem uczciwy.
Gram w piłę, jeżdżę na rowerze. Myślałem, ze tym można zaimponować. NIe można.
Matka się dziwi, jak mi się chce codziennie pedałować co najmniej te 20 km. Razem z ojcem się dziwią, jak mi nie szkoda wydawać 4 zł za godzinę gry na sali, 10 zł za godzinę jazdy na łyżwach ( 10, bo dojeżdżam i wypożyczam łyżwy ), zamiast wydawać te pieniądze na imprezy, na dyskoteki.
Pytam się, co to za świat? Co to wartość, co to pasja?
I gorąca prośba. Powiedzcie mi, czym można dzisiaj zaimponować, bo jestem na skraju rozpaczy...