skiela1
02.03.10, 19:00
Nie boję się fali antysemickich obelg pod adresem żony - przyznał w wywiadzie
z "Przekrojem" Radosław Sikorski, możliwy kandydat PO na prezydenta. Szef MSZ
mocno reklamował swoją żonę jako potencjalną przyszłą Pierwszą Damę. Przyznał
też, że Anne Applebaum myśli o polskim obywatelstwie.
"Moja żona jako Pierwsza Dama byłaby wydarzeniem medialnym i towarzyskim" -
tak Radosław Sikorski ocenia Anne Applebaum. "Przyjeżdżaliby tutaj z Londynu i
Nowego Jorku i chcieliby rozmawiać z nią o Polsce, więc takiej szansy na
darmową reklamę naszego kraju nie powinniśmy marnować" - mówi polityk
Platformy Obywatelskiej, który w prawyborach wewnątrz partii ubiega się o
wystawienie swojej kandydatury do wyborów prezydenckich.
Co ciekawego mogłaby powiedzieć o Polakach Anne Applebaum? Być może
wspomniałaby o naszych zwyczajach, które ją - dziennikarkę i komentatorkę -
dziwią i śmieszą. O co chodzi?
"Żonę bawi na przykład nasza wiara, którą ja też kiedyś miałem, że można
dostać grypy od otwartego okna. I jak twierdzi, jesteśmy jedynym krajem na
świecie, w którym ludzie wierzą, że ciśnienie powietrza wpływa na
samopoczucie" - wylicza Radosław Sikorski. I jak dodaje, oboje z żoną uważają,
że Polska leży w złej strefie czasowej. "Bo na przykład latem robi się jasno o
czwartej rano" - tłumaczy.
Sikorski zapowiada jednak, że Anne Applebaum chciałaby zostać Polką.
"Chciałaby uzyskać polskie obywatelstwo, ale od następnego prezydenta" -
zastrzega.
/Dziennik/