Matka geja

06.03.10, 11:59
Ostatnio było o ojcu geja to teraz o matce.

www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-egzamin-z-tolerancji,nId,240425,nPack,1

Naprawdę ciężko mi zrozumieć, że można tak znienawidzić własne
dziecko. Natomiast, tu przynajmniej kobieta wprost powiedziała
dlaczego, że chodzi o odbiór otoczenia, wstyd przed sąsiadami i
rodziną. To jest chyba najsmutniejsze, że wstyd przed sąsiadami
powoduje, że rodzic jest w stanie znienawidzić dziecko.
    • pia.ed Re: Matka geja 06.03.10, 12:28

      Przeczytalam pierwsza strona, i zemdlilo mnie od
      melodramatycznosci. Ten niby reportaz pasowalby bardziej w
      jakims pisemku, w cyklu "Z zycia wziete" wink gdzie mlodziutkie
      czytelniczki opowiadaja jak to znalazly milosc swego zycia
      w postaci nowego sasiada ktory zadzwonil do ich drzwi
      i poprosil o pozyczenie szklanki cukru ...

      Co do faktow to nie mam zastrzezen tylko do formy, ktora
      ujmuje wierzytelnosci faktom.
      • anoagata Re: Matka geja 06.03.10, 13:44
        Po dyskusji w tamtym wątku,zapytałam męża wprost, co by na taką wieść powiedziea
        gdyby nasz syn a on odpowiedział mi: no to co??,ja chyba odpowiedziała bym podobnie.
        • matti.x Re: Matka geja 06.03.10, 14:21
          Należycie oboje z Mężem do rzadkości smile
      • matt.j Re: Matka geja 06.03.10, 15:05
        pia.ed napisała:
        > Przeczytalam pierwsza strona, i zemdlilo mnie od
        > melodramatycznosci.

        Wg mnie każda z trzech wypowiedzi matek jest zupełnie inna. Przy
        czym najbardziej wyraziste są 2 i 3.
        • anoagata Re: Matka geja 06.03.10, 16:01
          A dwa nicki wyżej to wy bracia ciotteczni czy jak, bo ja mylę się.
          • matt.j Re: Matka geja 06.03.10, 16:12
            Już w którymś wątku było tłumaczone, że matti.x i matt.j to dwie
            różne osoby wink
            • anoagata Re: Matka geja 06.03.10, 16:28
              Chyba mnie wtedy tu nie było i ja nie wątpię,że to dwie osoby ale mi myrgają w
              oczach i czasem mam problem kto jest kto,no ale sobie poradzę.
    • nana_c Re: Matka geja 06.03.10, 20:34
      matt.j napisał:

      > To jest chyba najsmutniejsze, że wstyd przed sąsiadami
      > powoduje, że rodzic jest w stanie znienawidzić dziecko.

      Im dluzsze dni, tym wiecej ludzie jadaczkami klapocza. Czy trzeba kazda pierdola
      sie zajmowac, co ktos wymysli? Moim zdaniem nie.
      Faktycznie, cos z ta miloscia matyczna/ ojcowska/ rodzicelska nie tak, skoro
      drugi da rade im "obrzydzic" dziecko sad
      • dorota-s2 Re: Matka geja 06.03.10, 21:09
        Rozmawialiśmy kiedyś tak przy kolacji z mężem i dziecmi co by było
        gdyby i wychodzi na to że oboje z męzem bylibyśmy przerażeni
        wszystkimi kamieniami na drodze naszego dziecka,nie mogli byśmy
        pomóc poza naszym kręgiem,poza rodziną.Nie jest ważne co ludzie
        powiedzą ,ważne jest to jak trudno jest być szczęsliwym nie
        znajdując akceptacji nie mając dzieci ,nie chciała bym żeby to było
        udziałem mojego dziecka,sam fakt że to jest partner tej samej płci
        nie stanowi dla mnie problemu,najmniejszego,ma kochac moje dziecko
        tak jak ja je kocham.To jeden aspekt sprawy a drugi to afiszowanie
        się ze swoją innością,demonstracje,domaganie się akceptacji,mnie
        naprawdę nie obchodzi kto z kim śpi po co mnie o tym informuje,jak
        zechcę wiedziec to zapytam i to mi się nie podoba
        • pia.ed Re: Matka geja 07.03.10, 11:27

          Przypuszczam, ze para gejow z cenionym zawodami, nie afiszujaca sie
          swoimi sklonnosciami, i mieszkajaca w duzym miescie, zupelnie dobrze
          by sobie radzila...

          Natomiast w malym miasteczku sasiadka moze wykrzykiwac za nimi:
          "Ida dwa pedaly!" na schodach lub w sklepie ...
          taka historia niedawno sie wydarzyla.
          • matti.x Re: Matka geja 07.03.10, 12:19
            pia.ed napisała:

            > Przypuszczam, ze para gejow z cenionym zawodami, nie afiszujaca sie
            > swoimi sklonnosciami, i mieszkajaca w duzym miescie, zupelnie dobrze
            > by sobie radzila...

            Domyślam się, że chodzi Ci o Polskę. Ale co oznacza to "nie afiszowanie się"?
            • pia.ed Re: Matka geja 07.03.10, 13:15

              Chodzilo mi akurat o Polske, ale sprawa jest aktualna wszedzie ...
              Afiszowanie sie to chodzenie trzymajac sie za raczke
              czy calowanie sie na ulicy.
              Chyba za duzo nie wymagam?
              Takie cos nie podoba mi sie nawet jesli sa to dwie osoby przeciwnej
              plci, no jeszcze nastolatki moga trzymac sie za raczke,
              ale mysle o osobach powazniejszych, takich od trzydziestki wzwyz.
              • matti.x Re: Matka geja 07.03.10, 13:59
                W ogóle ciężko mówić o "wymaganiach", bo przecież od Ciebie też nikt nie może
                "wymagać" - np. tego, abyś kogoś polubiła. A przecież o to właśnie chodzi, a nie
                o polityczną poprawność.

                Ja w sumie odpisałem pod twoim wpisem, choć bardziej pewnie powinienem był pod
                wpisem Doroty. Bo pytanie jest głównie takie: gdzie jest granica między nie
                ukrywaniem się a afiszowaniem?

                To czy całowanie się, obejmowanie, itd. człowiek postrzega jako zupełnie
                naturalne, czy też się np. trochę skrzywi, bardzo zależy od okoliczności.
                Niemniej, jeśli dotyczy to chłopaka i dziewczyny, nie przyjdzie Ci do głowy
                określać to jako "afiszowanie się" z orientacjąsmile

                Możesz czasem powiedzieć o braku kultury, ogłady, czy coś takiego.

                Niemniej, jeśli to np. będzie koncert, dyskoteka, jakaś prywatna impreza, to
                różne gesty, okazywanie sobie czułości, nie będą odbierane tak, jakby były
                nie na miejscu. A, zauważ, ciężko sobie "dobrze radzić", jeśli człowiek
                miałby mieć wrażenie, że mu nie wolno zachowywać się w sposób naturalny,
                swobodny, zgodny z okolicznościami.

                Jeśli pójdziesz latem na spacer do parku i zobaczysz parę 70-latków, która idzie
                trzymając się za ręce, jeśli usiądą na ławce a Pan obejmie i przytuli Panią, to
                - jakie będziesz miała wrażenia? Uśmiechniesz się i pomyślisz, że to piękne.

                Gdyby Dorota miała dwoje dzieci i jedno z nich byłoby homo i załóżmy, zdarzyłyby
                się święta, gdzie ludzie sobie życzenia składają, dają buzi, itd., to jakby to
                było: załóżmy córka całuje męża przy rodzinnym stole i nikt nie ma z tym
                problemu. Zaś gdyby syn chciał to zrobić ze swoim facetem... hm.

                Oczywiście, ciężko abstrahować od tego, do czego nas przyzwyczaiła kultura,
                telewizja, życie. Obraz chłopaka, który trzyma za rękę dziewczynę jest tak
                powszedni, że w większości przypadków nie zwracamy na to uwagi. Zwrócimy ją
                natomiast na dwóch chłopaków, bo do tego przyzwyczajeni nie jesteśmy. Myślę, że
                widząc taką scenkę warto też brać pod uwagę fakt, iż tacy panowie w tej samej co
                my kulturze dorastali i sami również przyzwyczajeni nie są. Z jednej strony mogą
                tego potrzebować, czuć że to właśnie naturalne i stosowne do okoliczności, a z
                drugiej - mieć świadomość, że przez innych nie będzie to odbierane jako coś
                zwykłego, ale właśnie jako demonstracja, afiszowanie się, itd.

                Być może wcale nie jest tak łatwo "dobrze sobie radzić" smile
          • nana_c Re: Matka geja 07.03.10, 13:40
            pia.ed napisała:

            >
            > Natomiast w malym miasteczku sasiadka moze wykrzykiwac za nimi:
            > "Ida dwa pedaly!" na schodach lub w sklepie ...
            > taka historia niedawno sie wydarzyla.

            Czy ta sasiadka nie zaplacila dotkliwej grzywny za uwlaczanie godnosci osobistej
            mlodego sasiada? Byl taki wyrok, czytalam w gazetce polonijnej.
            I prawidlowo- co komu do tego, kto z kim pod koldre sie kladzie wink
            • pia.ed Re: Matka geja 07.03.10, 13:52

              Tak, przysadzono gejowi ktory podal ja do sadu 15 000 zl
              odszkodowania, ale poniewaz kobieta jest starsza i bezrobotna,
              to ci geje nigdy swoich pieniedzy nie zobacza ...
              Na wszelki zreszta wypadek opuscili miasteczko, byl to chyba Wolin,
              blisko Miedzyzdrojow.
    • zteofilowa Re: Matka geja 11.03.10, 23:23
      Ta matka to jakaś idiotka! Od wieków wiadomo, że synowie Geje
      szukają bardzo dobrych relacji z Matkami. Mądra Matka w ten sposób
      miałaby zapewnioną miłość i opiekę do końca życia.
      Co zaś do afiszowania się; dlaczego heteryckie pary czy małżonkowie
      wystawiają w pracy na biurkach zdjęcia szczęśliwych związków, a
      takie zdjęcia związków homoseksualnych są traktowane jako
      obrzydliwości?
      • matt.j Re: Matka geja 12.03.10, 00:24
        zteofilowa napisał:
        > Co zaś do afiszowania się; dlaczego heteryckie pary czy
        małżonkowie
        > wystawiają w pracy na biurkach zdjęcia szczęśliwych związków, a
        > takie zdjęcia związków homoseksualnych są traktowane jako
        > obrzydliwości?


        Myślę, że wystawienie przez faceta zdjęcia na biurku ze swoim
        facetem czy też kobiety ze swoją dziewczyna jest właśnie według
        niektórych obrzydliwością. Wiesz, ja mam bardzo liberalny stosunek
        do wielu rzeczy i raczej to ruszyłoby mnie a jaśli już to tylko
        pozytywnie ale jak kumpela powiedział mi, że u niej w biurze w
        Anglii pracują dwie lesbijki i żadna nie ukrywa siebie i swojej
        partnerki to trochę mnie to zaskoczyło. Jakoś nie wyobrażam sobie
        stworzenia tak przynajmniej atmosfery w naszych warunkach dokąd po
        ziemi stąpają osoby homofobiczne. Mam nadzieje, że to tylko kwestia
        czasu - wymra albo zmienia światopoglad. U nas od razu ploty i
        zawiść jakaś nieludzka zeżarłyby te kobiety.


        • piotr-55 Re: Matka geja 12.03.10, 07:33
          matt.j napisał:

          osoby homofobiczne. Mam nadzieje, że to tylko kwestia
          > czasu - wymra albo zmienia światopoglad.

          Powiem Ci, że to jest rownie prawdopodobne jak to, że kiedys wymrą lub zmienia
          swoje poglady antysemicibig_grinbig_grin
          >
          • matt.j Re: Matka geja 12.03.10, 08:30
            piotr-55 napisał:
            > Powiem Ci, że to jest rownie prawdopodobne jak to, że kiedys wymrą
            lub zmienia swoje poglady antysemicibig_grinbig_grin

            Myślę, że tych drugich jest w Polsce znacznie mniej. I oczywiście
            ich się już raczej społecznie potępia.
            Jeśli chodzi o wymarcie to mi bardziej o takie społeczne chodzi,
            kiedy agresywne i chamskie zachowanie, nawet tylko słowne, nie
            będzie akceptowane przez ogół społeczeństwa.


            • zteofilowa Re: Matka geja 12.03.10, 21:55
              trochę staczamy się jako społeczeństwo po równi pochyłej. Bez
              wątpienia nasz liberalizm ( w sensie tolerancji do inności )raczej
              nigdy nie będzie zbliżony do niemieckiego, skandynawskiego,
              niderlandckiego.... On może ewoluować ale napewno będzie inny. Nie
              wierzę już w poprawność społeczną dla tolerowania inności. To może
              być raczej tolerancja poprzez ignoranctwo.
              • piotr-55 Re: Matka geja 13.03.10, 07:22
                mysle, że róznica polega na tym ,ze w wielu panstwach zaakceptowano gejów
                jako norme, a u nas sie ich toleruje.
                I nie sądze zeby to sie szybko zmienilo.
            • piotr-55 Re: Matka geja 13.03.10, 07:17
              matt.j napisał:


              >
              > Myślę, że tych drugich jest w Polsce znacznie mniej.

              Taaak? A ja myślę, że rację ma Gros piszac w "Strachu", ze w polsce antysemityzm
              wyssysa sie z mlekiem matki.

              I oczywiście
              > ich się już raczej społecznie potępia.

              Zdecydowanie sie nie zgadzam. Potepia się tylko werbalnie a nie spolecznie.
              Wszystkie przykoscielne ksiegarnie zawalone sa antysemickimi materialami. Nikomu
              nie przeszkadzaja napisy na scianach typu 'jude raus" czy szubienice z
              powieszona gwiazda dawida, a słowo "Żyd" nadal ma pejoratywny wydzwięk dla 95%
              społeczenstwa.

              > Jeśli chodzi o wymarcie to mi bardziej o takie społeczne chodzi,
              > kiedy agresywne i chamskie zachowanie, nawet tylko słowne, nie
              > będzie akceptowane przez ogół społeczeństwa.

              Poczekasz na to długo. Źrodłem nienawiści do Żydów czy gejów jest kościł
              katolicki. Dopuki nie straci on poparcia wsrod spoleczenstwa wszelkie zmiany
              będą tylko powierzchowne i pozorne. Kto oficjalnie powie gej lub Żyd ten w domu
              mowi pedał lub parch. Inie dzieje sie tak tylko wsrod mocherowych beretow. Tak
              jest od politykow czy prawnikow poczynajac a na kryminalistach koncząc.
              >
              >
              • matt.j Re: Matka geja 13.03.10, 10:37
                piotr-55 napisał:
                > Nikomu nie przeszkadzaja napisy na scianach typu 'jude raus" czy
                szubienice z
                > powieszona gwiazda dawida,

                Kiedyś na co drugim bloku były takie napisy. Teraz nie pamiętam
                żebym gdzieś taki widział, jak już jest coś napisane to zazwyczaj
                związane z piłka nożną. Chyba się gdzieś zawiesiłem 20 lat wstecz.

                > a słowo "Żyd" nadal ma pejoratywny wydzwięk dla 95%
                społeczenstwa.

                Tja, jeśli piszesz to na podstawie obserwacji własnego otoczenia to
                ci nie zazdroszczę.
                W końcu też mam kontakt z różnymi ludźmi i nie zauważyłem, żeby
                komuś słowo „Żyd” kojarzyło się negatywnie. Także podejrzewam, ze to
                też jest jakaś twoja obserwacja sprzed 20 lat i to wyolbrzymiona.

                Może my w innej rzeczywistości żyjemy? Nie wiem, ja już od lat nie
                słyszałem, żeby przeciętni ludzie na Żydów najeżdżali, tak jak to
                się słyszało jak byłem mały. Kościół znalazł sobie chyba innych
                winowajców w postaci gejów wink Szkalowanie Żydów stało się tak
                passe
                , że nawet o. dyrektor sobie już ten temat odpuścił
                ostatnimi laty. Oczywiście istnieją jakieś skrajne organizacje typu
                NOP czy MW, ale ich przecież nikt nie traktuje poważnie, już
                pomijam, że często działają na granicy prawa i przy ogólnym braku
                społecznego przyzwolenia na taką działalność.
                Z moich obserwacji jednak w tym temacie społeczeństwo zmieniło się
                bardzo, oskarżanie o gradobicia i inne nieszczęścia Żydów w
                większości kręgów spotyka się ze społecznym potępieniem.
                Przy czym to nie są tylko moje obserwacja ale również znajomych,
                wśród których są również Żydzi. Myślę, że oni są najlepiej
                zorientowani jak się zmieniła ich sytuacja w polskim społeczeństwie.
                • piotr-55 Re: Matka geja 13.03.10, 10:56
                  widocznie faktycznie zyjemy w róznych rzeczywistosciach. smile
                  Byłem na przyklad na spotkaniu z Grosem w czasie jego podrozy po polsce po
                  napisaniu 'Strachu". Wiesz co powiedzial? Że spodziewał sie jakiejs dyskusji, że
                  zapoczatkuje proces pojednania. Skierował prosbe o spotkanie do kilkudziesieciu
                  intelektualistow zajmujących sie, lub wypowiadajacych na temat Żydow , kultury
                  etc. Odmowili mu wszyscy.
                  Spotkanie transmitowala tylko jedna telewizja w marginalnym programie. W polowie
                  transmisje przerwano z "powodow technicznych". Te problemy techniczne to były
                  chamskie okrzyki z widowni kierowane do goscia. wstydziłem sie ,ze jestem polakiem.
                  Ale oczywiscie to nie sa oznaki antysemityzmu, to tylko grosa nie lubia.
                  • matt.j Re: Matka geja 13.03.10, 11:06
                    piotr-55 napisał:
                    > Ale oczywiscie to nie sa oznaki antysemityzmu, to tylko grosa nie
                    lubia.

                    Fakt, to co napisałeś nie odnosi się do postrzegania Żydów przez
                    obecne społeczeństwo tylko do samego Grosa i kontrowersji, które
                    sobą wzbudza. Także nie wiem dlaczego to napisałeś w odniesieniu do
                    mojego postu.
                    • piotr-55 Re: Matka geja 13.03.10, 11:10
                      Zbyt wiele nas dzieli by byl sens rozmawiac.
                      Życze miłego łikendu.
              • wawa.1 Re: Matka geja 13.03.10, 16:29
                "Kto oficjalnie powie gej lub Żyd ten w domu
                mowi pedał lub parch. Inie dzieje sie tak tylko wsrod mocherowych beretow. "

                To sie nazywa tolerancja i poprawnosc jakbys nie wiedzial.
                • piotr-55 Re: Matka geja 13.03.10, 16:42
                  Gdybym ja byl taki inteligentny i potrafil pisac tak głebokie posty, to bym je
                  zgłosil do pulizera.
    • zteofilowa Re: Matka geja 14.03.10, 11:58
      Osoba, którą nazywam Ciotką została zaproszona na uroczystości
      rocznicowe w Auschwitz w styczniu tego roku. Na uroczystości byli
      zaproszeni m.in. więźniowie katoliccy, żydowscy, romscy. Na
      oficjalnych uroczystościach w namiocie nie było za miło, bo Goście -
      b. więźniowie katoliccy głosno komentowali pomiędzy sobą, że
      wszystko ( cała uroczystość ) została zrobiona cyt. "dla Żydków".
      Jako osoba urodzona i całe życie mieszkająca w Warszawie, z twarzą o
      tzw. "złym wyglądzie", z przepiękną polszczyzną.... nie uzanali ją
      za obcą, przy której z przyzwoitości nie wypadało w taki sposób
      komentować.
      Inna sprawa; Wśród zaproszonych na warsztaty gości, w podgrupach
      było bardzo dużo młodzieży... ale jakiej? tej pozystywnie
      uświadomionej, bez uprzedzeń, angażujacych się w organizacje
      pozarządowe etc. Sam kwiat młodzieży! Czy to roządne? Ciotka była
      rozżalona, bo jako osoba z misją "pojednawczą" nie miała nic do
      roboty!
      Uważała, że poprawność polityczna nie pozwoliła na wykorzystanie
      tych uroczystości i pojawienie się w scenariuszu "szerszej"
      dyskusji.
      • piotr-55 Re: Matka geja 14.03.10, 12:51
        To stary sposob oparty o gebelsowsko-stalinowska propagande.
        Wybiera sie 5-10% spoleczenstwa i przedsatawia jako calośc.
        Nie twierdze ,ze nie ma dzisiaj ludzi nie ulegajacych antysemityzmowi. Wrecz
        przeciwnie, sa nawet filosemici, ale to w zaden sposob nie zakrywa faktu, ze 90%
        okreslenie "Żyd" traktuje pejoratywnie , nawet jek nie zdaje sobie sprawy ze
        swojego antysemityzmu.
        Pisal tu ktos ,ze sa marsze żywych, poparcia iajkies tam jeszcze. Ale ile osob
        bierze w nich udział/ 100?, 500?, 10000? a ja sie pytam gdzie jest pozostale
        38milionow Polakow?
        • zteofilowa Re: Matka geja 14.03.10, 14:24
          smile dodaj jeszcze 15 milionów diasporze smile zapewniam Cię, że tam
          problem antysemityzmu jest sto razy więksszy ( patrz Ameryka
          Południowa i sprawa Pana Kobylańskiego ), bo ta polska diaspora ma w
          przeciwieństwie do wspomnianych 38 milionów kontakt z żywym Żydem.
          • piotr-55 Re: Matka geja 14.03.10, 15:03
            Masz racje. Całkiem o nich zapomniałem. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja