Niedziela wolna od zakupów

11.03.10, 12:29
Przeciw są ekonomiści. Przekonują, że z tytułu podatku do budżetu
państwa wpłynęłoby 1,5 mld zł mniej, a pracę może stracić ok. 70
tys. osób.
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7647859,Niedziela_wolna_od_zakupow.html


No więc niech te 70 tysięcy idzie do Kościoła, bo wtedy nie tylko
będą mogli święcić Dzień Pański, ale i cały tydzień.
    • dunajec1 Re: Niedziela wolna od zakupów 11.03.10, 14:44
      No i tym 70 tys. osob trzeba przypomniec ze jak pojda do kosciola
      aby nie zapomnialy ze bedzie trzeba cos dac na tace,a jak im braknie
      na zycie to juz kk im zalatwi manne z nieba.
    • matt.j Re: Niedziela wolna od zakupów 11.03.10, 21:09
      Jakby ktoś się nie domyślił, dlaczego kościół w tym kraju tak bardzo
      obstaje za pozamykaniem supermarketów w niedziele to oczywistym
      jest, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to na tapecie jest mamona.
      Druga grupa, która bardzo pragnie pozamykania w niedziele marketów
      to właściciele małych sklepów, którzy mogliby dalej swoje interesy
      otwierać w niedziele i liczą na to, że będą mieli więcej klientów.
      Osobiście staram się omijać szeroki łukiem markety w weekendy bo
      nienawidzę tłoku, który wtedy tam panuje. Jednak czasem nie mam
      wyjścia i musze zrobić zakupy w niedziele, najchętniej rano kiedy
      jeszcze tłum nie ruszy z natarciem. Uważam, że absolutnie nie
      powinno się regulować odgórnie kwestii zamknięcia/otwarcia marketów
      w niedziele, to jest wkraczanie z butami w wolny rynek. Jakby
      faktycznie nie było chętnych na robienie zakupów w niedziele to
      dawno same markety podjęłyby decyzje o nieotwieraniu w ten dzień bo
      nie opłacałoby się im.
      Ciekaw jestem co na ten pomysł pracownicy marketów, przecież zdają
      sobie sprawę, że ok.1/7 z nich najprawdopodobniej straci prace.
      Pytanie czy w tej sprawie Solidarność faktycznie staje po stronie
      pracowników…?
    • zteofilowa Re: Niedziela wolna od zakupów 11.03.10, 23:09
      Ja staram się ograniczać zakupy weekendowe do mrożonek
      zapewniajacych mi strawę w tych dniach. Mój osiedlowy CHIŃCZYK ma
      urlop ( pierwszy raz widziałem kartkę na pomieszczeniu CHIŃCZYKA z
      napisem "urlop" smile Ale tak na marginesie to pamiętam niedziele
      w "tamtych czasach" i mam przed oczyma mam prawie wymarłe miasto.
      Niedziela to był najnudniejszy dzień w tygodniu smile
      • skiela1 Re: Niedziela wolna od zakupów 13.03.10, 03:25
        "Niedziela to był najnudniejszy dzień w tygodniu smile "

        Zalezy u kogo.
        Ja uwielbialam 'tamte niedziele'.
        To byl taki rodzinny dzien....i ciastka z cukierni,wypad do ZOO i do parku.
        A jak byla ladna pogoda to nad Zalew Zegrzynski ,albo do lasu...
        • matt.j Re: Niedziela wolna od zakupów 13.03.10, 09:52
          skiela1 napisała:
          > Ja uwielbialam 'tamte niedziele'.
          > To byl taki rodzinny dzien....i ciastka z cukierni,wypad do ZOO i
          do parku.

          U mnie w domu było podobnie gdy jeszcze wszyscy mieszkaliśmy razem.
          Zawsze po kościele jechaliśmy do cukierni na ciastka. W lecie też
          często jeździliśmy na rodzinne spacery do lasu.
    • adam81w Re: Niedziela wolna od zakupów 13.03.10, 02:47
      Dajmy już spokój z tymi dziwnymi pomysłami. W niedzielę też się handluje.
    • skiela1 Re: Niedziela wolna od zakupów 13.03.10, 03:22
      Nie robie zakupow w niedziele,ale jak ktos chce to powinien miec taka mozliwosc.
      • liiona Re: Niedziela wolna od zakupów 13.03.10, 09:30
        Pozwolić ludziom żyć, sami niech decydują, market czy kościół?
        W niedzielę nie chodzę do marketu, do kościoła tez nie,tu jednak jest presja:
        chrzest, komunia ,bierzmowanie, ślub, pogrzeb.Jak nie zacznę chodzić to ja nie
        wiem gdzie mnie pochowają?! Może czasu starczy i jeszcze się zrehabilituję w
        pierwszej ławce.
        • anoagata Re: Niedziela wolna od zakupów 13.03.10, 09:51
          Jak zawsze i jak wszędzie są dwie strony medalu a jeżeli jeszcze dojdzie sprawa
          polityczna,to się robi kocioł.Wracając z kościoła czasem wdepnę do sklepu a
          jeżeli będzie zamknięty sklep,to może i do kościoła nie pójdę,różni ludzie
          różnych rzeczy potrzebują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja