Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolickiej

11.03.10, 14:11

Dzieci homoseksualistów nie mogą się u nas uczyć, zdecydowała jedna
z katolickich szkół ...I wyrzuciła dwójkę dzieciaków lesbijskiej
pary. Lesbijki ruszyły protestować.

Kościół katolicki naucza, że seks pozamałżeński jest niewłaściwy, że
małżeństwo to związek sakramentalny i że może ono zostać zawarte
tylko między kobietą i mężczyzną.
Zarówno dla matek lesbijek, jak i przedstawicieli organizacji
walczących o "równość", nie jest to żaden argument...
nie wolno wyrzucić tak po prostu dwójki dzieci,
których rodzice według Kościoła żyją w grzechu
.
... należałoby sprawdzić wszystkich innych rodziców.
Wielu z nich zapewne też ciągle grzeszy.


www.pardon.pl/artykul/11077/katolicka_szkola_wyrzucila_dzieci_lesbijek
    • dunajec1 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 14:29
      Bo to wszystko w imie przykazania,"miluj blizniego swego..."
      No i Chrystus tez powiedzial, "..jesli ktos cie uderzy w policzek ty
      mu....."-wybij zeba.
      • pia.ed Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 15:08
        No i pewnie cos w rodzaju:
        dzieci odpowiadaja za bledy rodzicow sad

        W wersji ludowej:
        Kowal zawinil
        a slusarza powiesili
        ...
        • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 18:57
          pia.ed napisała:

          > No i pewnie cos w rodzaju:
          > dzieci odpowiadaja za bledy rodzicow sad

          Rozumiem, że postulujesz pociągniecie tych lesbijek do odpowiedzialności za
          skrzywdzenie dzieci?

          >
          > W wersji ludowej:
          > Kowal zawinil
          > a slusarza powiesili
          ...

          Powiesili Cygana a nie slusarza.
          • pia.ed Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 20:57
            piotr-55 napisał:
            Powiesili Cygana a nie slusarza.

            Wiem o tym doskonale, ale dzis nie wolno uzywac slowa Cygan ...
            wiec troche zmienilam wersje.


            > Rozumiem, że postulujesz pociągniecie tych lesbijek do
            odpowiedzialności za skrzywdzenie dzieci?


            Niewlasciwa interpretacja moich slow ...
            Nie pisalam o odpowiedzialosci, tylko o tym, ze niewinne dzieci
            zostaly ukarane
            wydaleniem ze szkoly.
            Katolicka szkola powinna raczej powiedziec slowami Jezusa:
            Pozwolcie maluczkim przyjsc do mniesmile






            • matti.x Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 21:07
              pia.ed napisała:

              > Katolicka szkola powinna raczej powiedziec slowami Jezusa:
              > Pozwolcie maluczkim przyjsc do mniesmile

              Zdziwiasz. W normalnej szkole jest tak, że jeśli się dziecko z niej wyrzuca, to
              za jakieś przewinienie, które popełniło to dziecko. W szkole zaś katolickiej, a
              nie normalnej, wyrzuca się np. za dziadka z Wehrmachtu. Noo... chyba, że by to
              był nie dziadek, ale Papa. Wtedy się nie wyrzuca, lecz wręcz przeciwnie.
            • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 21:13
              pia.ed napisała:

              > piotr-55 napisał:

              > Katolicka szkola powinna raczej powiedziec slowami Jezusa:
              > Pozwolcie maluczkim przyjsc do mniesmile

              Nie ucz ojca jak się dzieci robismile
              Kościół wie co robi! W przeciwienstwie do tych pan.

              >
              >
              >
              >
              >
              >
      • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 18:51
        A Ty co, teolog z wykształcenia??
    • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 18:49
      pia.ed napisała:

      > Zarówno dla matek lesbijek, jak i przedstawicieli organizacji
      > walczących o "równość", nie jest to żaden argument...

      A kogo i niby dlaczego miałoby to interesowac ??


      > nie wolno wyrzucić tak po prostu dwójki dzieci,
      > których rodzice według Kościoła żyją w grzechu
      .
      > ... należałoby sprawdzić wszystkich innych rodziców.
      > Wielu z nich zapewne też ciągle grzeszy.


      Dlaczego nie wolno??
      Uwazam , że postapiono slusznie, a cala odpowiedzianośc spada na zupełnie
      nieodpowiedzialne opiekunki.
      • matti.x Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 19:52
        piotr-55 napisał:

        > > nie wolno wyrzucić tak po prostu dwójki dzieci
        > Dlaczego nie wolno??
        > Uwazam , że postapiono slusznie, a cala odpowiedzianośc spada na zupełnie
        > nieodpowiedzialne opiekunki.

        Niesamowite.
        A nie jest to tak, że posyłając dzieci do szkoły, zawiera się umowę?
        I treść rzeczonej decyduje o tym, jak ją można rozwiązać.

        Jeśli nawet umowa nie była spisana, to ustna też obowiązuje. Jeśli w niej nie
        było szczegółowych postanowień o tym, w jakich okolicznościach może dojść do
        natychmiastowego zerwania, to oznacza, że o okolicznościach tych mogą decydować
        ogólne przepisy prawa cywilnego, przepisy konsumenckie, itp. (cokolwiek tam
        mają), a nie widzimisię jednej ze stron. Zaś do kategorii widzimisię zaliczyłbym
        tzw. prawo kanoniczne.
        • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 21:17
          matti.x napisał:
          >
          > Niesamowite.
          > A nie jest to tak, że posyłając dzieci do szkoły, zawiera się umowę?
          > I treść rzeczonej decyduje o tym, jak ją można rozwiązać.

          Jak sie komu nie podoba rozwiazanie , zawsze moze udac sie do sądu.


          Zaś do kategorii widzimisię zaliczyłby
          > m
          > tzw. prawo kanoniczne.

          Z takimi idiotyzmami nie sposob polemizować.
          • matti.x Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 01:59
            piotr-55 napisał:

            > Jak sie komu nie podoba rozwiazanie , zawsze moze udac sie do sądu.

            A to nie jest idiotyzm, lecz twoje rozumienie tego, jak powinno być przestrzegane prawo. Ty, będąc Kościołem, wyrzucałbyś dzieci jak popadnie; nie podoba się - idźcie do sądu.

            Oczywiście, im mniejsze ktoś ma pojęcie o religii, tym bardziej jest do nieprzytomności papieski. Z koncepcją religijności równoległą do koncepcji praworządności.

            Na pocieszenie można Ci przyznać, że Jego Politykiencja abp. Chaput, pewnie by chętnie szedł tą nakreśloną przez Ciebie, jedynie słuszną drogą ku zbawieniu dusz. Nawet nasi episkopalni konserwatyści przy nim lekko wysiadają; np. przy okazji wyborów w 2004 twierdził, że każdy, kto głosuje na Kerry'ego "współpracuje ze złem" i będzie się musiał wyspowiadać big_grin

            Tak więc, o ile zapewne chętnie by szedł, to jednak nie poszedł, bo go na to całkiem zwyczajnie nie stać. Trochę ponad rok minął od ostatniego, archidiecezjalnego wydatku na 18 ugód sądowych związanych z oskarżeniami drogich pasterzy o pedofilię, który uszczuplił kasę o bagatelne 5.5 mln dolców.

            Szkoła przyjmuje nie tylko katolików i ma to wyraźnie napisane w ofertach. Przyjmuje także "innych". Umowy były spisane. Toteż nikogo tak naprawdę nie wyrzucono. Jak również nikogo by nie uczono niczego n/t homoseksualizmu. O ile nigdzie nie podano danych tych dzieci jak też ich wieku, to wiadomo, że młodsze dziecko może w przyszłym roku skończyć przedszkole, ale nie zostanie już potem przyjęte do zerówki, zaś starsze - może w przyszłym roku iść do zerówki, lecz potem już go nie przyjmą do pierwszej klasy. W tym wieku, nawet w Kolorado dzieci się nie indoktrynuje i cała sprawa jest po prostu polityczna. Zaś sądu ksiądz arcybiskup nie ryzykował; umowy się skończą, kolejnych się nie podpisze.

            Troszkę więc to wszystko inaczej wygląda, niż by Ci się marzyło.
            Ech, paskudne bywa to życie; nawet na porządną pomstę bożą człek nie może liczyć tongue_out
            • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 07:04
              Odmawiam dalszej dyskusji na takim poziomie. Rozumiem, że uwazasz manipulacje
              moimi wypowiedziami za szczytowy obiaw intelektu ,ale mnie to przestało bawić.
              Więcej na Twoje posty odpisywał nie będę.

              Klasyczny przyklad manipulacji :
              w poscie z 19:54 piszesz:
              Niesamowite.
              A nie jest to tak, że posyłając dzieci do szkoły, zawiera się umowę?
              I treść rzeczonej decyduje o tym, jak ją można rozwiązać.


              a więc przenosisz sprawę w dziedzinę prawa a ściślej Dział II Kodeksu
              Cywilnego "ZAWARCIE UMOWY".
              Odpisuję Ci więc jako prawnik w poscie z 21:17 :

              Jak sie komu nie podoba rozwiazanie , zawsze moze udac sie do sądu.


              bo tak mowi zarowno kc jak i konstytucja.

              Na to Ty odpowiadasz o 1:59:
              A to nie jest idiotyzm, lecz twoje rozumienie tego, jak powinno być
              przestrzegane prawo.


              Bezczelna manipulacja, poniewaz moj zarzut "idiotyzmu odnosił sie do tego
              fragmentu
              Zaś do kategorii widzimisię zaliczyłby
              > m
              > tzw. prawo kanoniczne.
              a nie do tego jak ja rozumiem przestrzeganie prawa!
              To jest pieprzenie kotka za pomocą młotka, moj panie. To nie jest moje
              rozumienie prawa tylko tak stanowia przepisy prawa w tym "dzikim kraju". Na
              skutek zawarcia umowy powstaja zobowiązania ktorych ochronie poświęcona
              jest cała księga IIIkc. Poza tym rozmowa byla o prawie a nie o
              moralnym obowiązku jego przestrzegania! Dodatkowo jeszcze bawisz sie we wróżke i
              dopisujesz w następnym zdaniu :

              Ty, będąc Kościołem, wyrzucałbyś dzieci jak popadnie; nie podoba się - idźcie
              do sądu.
              .

              To jest chamska insynuacja a nie argument.
              Juz Ci kilka razy zwracalem uwagę żebyś sie ode mnie od.ierdolił, ale skoro nie
              rozumiesz to musze podjąć bardziej radyka;lne środki i stąd decyzja jak we w
              wsępie panie manipulator. Może Cie tu i maja za wielkiego inteligenta, dla mnie
              nim nie jestes. Czlowiek inteligentny i uczciwy jasno przedstawia swoje
              racje licząc się ze zdaniem interlokutora. Ty poslugujesz sie manipulacja i
              insynuacjami, a to nie ma z inteligencja nic wspolnego, to tylko rzemieslnicze
              stosowanie erystyki, nic więcej.
      • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 20:56
        piotr-55 napisał:
        > Uwazam , że postapiono slusznie,

        Czymś konkretnym uzasadniasz swoje uważanie, czy to tylko takie
        własne widzimisie?
        • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 21:20
          Szkoła katolicka ma swoj program.
          W ramach tego programu naucza ,ze homoseksualizm jest grzechem ciąglym i ćiężkim.
          Było by nieetyczne gdyby takich prawd uczono dzieci lesbijek czy
          honoseksualistow, a nawet byłoby to wystapienie przeci konstytucji ktora sytuuje
          rodzine jako dobro spoleczne.
          • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 21:35
            piotr-55 napisał:
            > Było by nieetyczne gdyby takich prawd uczono dzieci lesbijek czy
            > honoseksualistow,

            Masz oczywiście tu racje. Ale czy uważasz, że wyrzucenie
            dzieci homoseksualistów nie kłuci się z niewyrzuceniem dzieci osób
            np. rozwiedzionych i żyjących w niesakramentalnych związkach lub w
            ogóle żyjących i wychowujących dzieci bez zawarcia ślubu, czyli
            generalnie też żyjacych w grzechu? Według mnie zarówno twoja
            argumentacja jak i ta podana w prasie traci logikę w tym miejscu.
            Tylko problem polega na tym, że zapewne ponad 50% dzieci właśnie ma
            taką sytuację rodzinną i szkoła mogłaby mieć poważne problemy
            finansowe, gdyby ich im odmawiała przyjęcie. Kolejny raz wszystko
            rozbija sie o mamone.

            Generalnie powinno być tak, ze nieprzyjmują takich dzieci skoro to
            im nie odpowiada np. przy przyjęciu robią jakąś ankietę itp. a nie
            wyrzucają ich.

            • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 11.03.10, 21:44
              Jest zasadnicza róznica pomiedzy para bez slubu a homoseksualna, z punktu
              widzenia kosciola.
              - para hetero zawsze moze zmienic swoj status pod wpływem pracy duszpasterskiej,
              a nomoseksualna nie.

              Reszta to juz sa jakies sprawy administracyjne i logistyczne.
              Takowe zawsze mozna lepiej rozwiazac czy dopracowac. Nie wiem jednak dlaczego
              zwalniasz z odpowiedzialnosci te lesbijki. Czy to nie one sa PRAWNIE
              zobowiazane do opieki nad nieletnim/ Moze w ramach tego zobowiazania to wlasnie
              one powinny przed zapisaniem dziecka do szkoly katolickiej omowic te sprawe z
              dyrekcja szkoly? Nie?
              • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 00:07
                piotr-55 napisał:
                > Jest zasadnicza róznica pomiedzy para bez slubu a homoseksualna, z
                punktu widzenia kosciola.
                - para hetero zawsze moze zmienic swoj status pod wpływem pracy
                duszpasterskiej, a nomoseksualna nie.

                A to ciekawe, bo ja myślałem, że z punktu widzenia kościoła
                homoseksualizm jest uleczalny?
                • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 06:20
                  A mnie dziwi to ,ze nie wiesz iż kościół głosi miłośc i lagodnosc będąc
                  jednoczesnie instytucja ktora najmocniej ze wszystkich stąpa po żiemi.
                  Ten rozdzwięk był główną pprzyczyną dla ktorej z niego wystapilem.
                  • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 08:47
                    No dobrze, wracając do meritum mojego pytania, poza twoimi
                    prywatnymi decyzjami masz jakieś jeszcze argumenty? Jak wiesz można
                    zmienić status małżeński, choć powrót to pierwszego, kościelnego
                    małżeństwa, jeśli jest się w kolejnym, np. trzecim wink, wydaje się
                    prawie tak samo absurdalne jak wyleczenie z homoseksualizmu.
                    • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 08:55
                      Tu Ci je przedstawiłem :
                      forum.gazeta.pl/forum/w,11207,108551939,108574914,Re_Dzieci_lesbijek_wyrzucone_ze_szkoly_katolicki.html
                      i uwazam za wystarczajace. Ty oczywiscie mozesz miec inne zdaniesmile ale to juz
                      nie moj problem.

                      • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 15:43
                        Cóż, ja nie uważam, żeby były to wystarczające argumenty aby
                        wyrzucać
                        dzieci ze szkoły. To może być argument za tym aby nie
                        przyjmować dzieci do szkoły ale nie karać je, za to że nic
                        złego nie zrobiły. Oczywiście, możesz także polemizować czy
                        wyrzucenie ze szkoły jest karą... ale zauważ, że we wszystkich
                        regulaminach szkolnych jest to kara, do tego najsurowsza jaka może
                        spotkać ucznia.
                        • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 15:51
                          Matt.j!! ja nie przeczę , ze stało sie zlo!!!
                          Ja tylko uwazam, że za to zło odpowiadaja nieodpowiedzialne lesbijki, ktore
                          zapisały dzieci do katolickiej szkoły bez koniecznych, w takiej sytuacji,
                          uzgodnien z dyrekcja szkoly lub z opiekujacym sie szkola kapłanem. Chetnie
                          postawilbym ze 100 ze była to spreparowana prowokacja ,wlasnie po to zebysmy
                          teraz mieli zagwozdke.
                          • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 16:07
                            piotr-55 napisał:
                            > Uwazam , że postapiono slusznie,

                            piotr-55 napisał:
                            > ja nie przeczę , ze stało sie zlo!!!

                            Złem było tylko posłanie dzieci czy też wyrzucenie ich? Bo jeśli
                            wyrzucenie również to mamy za to nie odpowiadają, to nie one
                            wyrzuciły dzieci ze szkoły.

                            > Ja tylko uwazam, że za to zło odpowiadaja nieodpowiedzialne
                            lesbijki, ktore
                            > zapisały dzieci do katolickiej szkoły bez koniecznych, w takiej
                            sytuacji,
                            > uzgodnien z dyrekcja szkoly lub z opiekujacym sie szkola kapłanem.

                            Kierując się tą samą zasadą wg ciebie np. rozwodnicy i inni
                            grzesznicy również powinni wcześniej ustalać ze szkołą czy mogą
                            posłać do niej dziecko? Czy też to specjalne traktowanie tylko
                            miałoby dotyczyć lesbijek?

                            • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 16:12
                              Uzyłem juz wszystkich argumentów ktorych chcialem w tej dyskusji uzyc.
                              Nie mam juz nic do dodania smile
                              pozdrawiam.

                              A niekonsekwencji w moich wypowiedziach nie ma.
                              Lesbijki postapiły nieodpowiedzialnie, co poskutowało slusznym usunieciem ich
                              dzieci ze szkoły wyznaniowej, ale ubocznym skutkiem było zlo ktore spotkalo
                              dzieci smile
                              • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 18:54
                                piotr-55 napisał:
                                > Lesbijki postapiły nieodpowiedzialnie, co poskutowało slusznym
                                usunieciem ich dzieci ze szkoły wyznaniowej,

                                Piotr, to nie była szkoła wyznaniowa, nie pisz głupot! Nie baw się
                                chłopie w dziennikarza internetowego, który uwielbia podrasować
                                fakty po to aby stworzyć wielką, pikantną sensację. Okazuje się, że
                                jednak dzieci nie wyrzucono, tylko nie zostanie podpisana kolejna
                                umowa z rodzicami – to jest właśnie dziennikarstwo internetowe.
                                Niedopowiedzenie, wyolbrzymienie, lekkie przekręcenie i już mamy
                                sensacje do sprzedania. Czyli dokładnie to samo co robisz próbując
                                wciskać, że to szkoła wyznaniowa.

                                Skoro ta szkoła , a konkretnie przedszkole – dzieci były w wieku
                                przedszkolnym, przyjmuje zarówno dzieci z rodzin katolickich jak i
                                innych. Także nie ma mowy o żadnej szkole wyznaniowej. Zresztą w
                                Stanach spora część prywatnych placówek dydaktycznych jest
                                własnością kościoła co nie znaczy, że prowadzi się tam indoktrynację
                                (szczególnie w przedszkolu wink ) lub że są przeznaczone tylko dla
                                dzieci katolików.

                                Wiedziałbyś coś więcej na temat szkoły jakbyś zamiast doszukiwać się
                                i nadinterpretować kwestie związane z twoją własną osobą przeczytał
                                w całości to co matti.x napisał. Ale najwidoczniej nie interesowało
                                cię sedno sprawy tylko twoje własne zdanie nt. lesbijek i gejów,
                                którzy powinni podlegać innym prawom niż reszta społeczeństwa.

                                matti.x napisał:
                                > Szkoła przyjmuje nie tylko katolików i ma to wyraźnie napisane w
                                ofertach. Przyjmuje także "innych". Umowy były spisane. Toteż nikogo
                                tak naprawdę nie wyrzucono. Jak również nikogo by nie uczono niczego
                                n/t homoseksualizmu. O ile nigdzie nie podano danych tych dzieci jak
                                też ich wieku, to wiadomo, że młodsze dziecko może w przyszłym roku
                                skończyć przedszkole, ale nie zostanie już potem przyjęte do
                                zerówki, zaś starsze - może w przyszłym roku iść do zerówki, lecz
                                potem już go nie przyjmą do pierwszej klasy. W tym wieku, nawet w
                                Kolorado dzieci się nie indoktrynuje i cała sprawa jest po prostu
                                polityczna.

                                • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 19:37
                                  matt.j napisał:

                                  >
                                  > matti.x napisał:
                                  > > Szkoła przyjmuje nie tylko katolików i ma to wyraźnie napisane w
                                  > ofertach. Przyjmuje także "innych". Umowy były spisane. Toteż nikogo
                                  > tak naprawdę nie wyrzucono. Jak również nikogo by nie uczono niczego
                                  > n/t homoseksualizmu. O ile nigdzie nie podano danych tych dzieci jak
                                  > też ich wieku, to wiadomo, że młodsze dziecko może w przyszłym roku
                                  > skończyć przedszkole, ale nie zostanie już potem przyjęte do
                                  > zerówki, zaś starsze - może w przyszłym roku iść do zerówki, lecz
                                  > potem już go nie przyjmą do pierwszej klasy. W tym wieku, nawet w
                                  > Kolorado dzieci się nie indoktrynuje i cała sprawa jest po prostu
                                  > polityczna.

                                  To napisal duzo później. ja odnosze sie do startera.


                                  Dzieci homoseksualistów nie mogą się u nas uczyć, zdecydowała jedna
                                  z katolickich szkół ...I wyrzuciła dwójkę dzieciaków lesbijskiej
                                  pary. Lesbijki ruszyły protestować.

                                  Kościół katolicki naucza, że seks pozamałżeński jest niewłaściwy, że
                                  małżeństwo to związek sakramentalny i że może ono zostać zawarte
                                  tylko między kobietą i mężczyzną.
                                  Zarówno dla matek lesbijek, jak i przedstawicieli organizacji
                                  walczących o "równość", nie jest to żaden argument...
                                  nie wolno wyrzucić tak po prostu dwójki dzieci,
                                  których rodzice według Kościoła żyją w grzechu.
                                  ... należałoby sprawdzić wszystkich innych rodziców.
                                  Wielu z nich zapewne też ciągle grzeszy.

                                  >
                                  • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 19:43
                                    Mnie nie interesuje jak było na prawde bo nie jestesmy w sadzie zeby
                                    trzymac sie zeczywistosci. To jest forum i dyskutujemy na temat "zapodany" w
                                    starterze.
                                    • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 20:52
                                      piotr-55 napisał:

                                      > Mnie nie interesuje jak było na prawde

                                      To już od dawna wiemy.
                                      Ale nie wszyscy forumowicze, w tym również ja, nie chcemy ignorować
                                      otaczającą rzeczywistością i nie chcemy sobie tworzyć sztucznego
                                      świata poprzez odcinanie się od prawdziwych informacji. Rozumiem, że
                                      wolisz opis sytuacji podany w sposób przemielony przez internetowego
                                      pisarczyka. Prawdopodobnie on znacznie bardziej pasuje do twojego
                                      postrzegania świata niż prawda nt omawianej sytuacji. To oczywiście
                                      jest twój wybór, ale nie zabraniaj innym patrzeć na sprawę szerzej i
                                      pełniej, poprzez fakty oraz bez perspektywy internetowej sensacji.

                                      > bo nie jestesmy w sadzie żeby trzymac sie zeczywistosci.

                                      Litości, to już tylko w sądzie można dyskutować o prawdzie?

                                      >To jest forum i dyskutujemy na temat "zapodany" w starterze.

                                      To jest forum i dyskutujemy na temat podany w początku wątku – czyli
                                      o zdarzeniu, które miało miejsce.
                                      • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 21:14
                                        Dziad swoje, baba swoje, niech i tak będzie. Ciebie interesuje rzeczywistosc a
                                        mnie do dyskusji wystarcza zupełnie hipotetyczna sytuacja. Jest starter, pisze w
                                        "jego temacie". widzisz to inaczej ? przeciez nikt nie zmusza Cie do rozmawiania
                                        ze mną! jest tu tyle innych osob, moze ich sposob dyskutowania bedzie Ci
                                        bardziej odpowiadał.
                                      • pia.ed Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 21:35
                                        matt.j napisał:
                                        > To jest forum i dyskutujemy na temat podany w początku wątku –
                                        czyli o zdarzeniu, które miało miejsce.


                                        Widzisz, Ty masz te przewage nad innymi, ze znajac swietnie jezyk
                                        angielski, mozesz znalezc zrodlo informacji w orginale,
                                        a my jestesmy skazani tylko na to, o czym pisze prasa polska.
                                        Ale nawet jesli tym dzieciom nie przedluzono kontraktu z powodu
                                        orientacji seksualnej matek, to tez chyba nie jest OK?
                                        Byc moze matki byly gleboko wierzace, i chcialy aby ich dzieci
                                        uczyly sie w tego typu szkole, a moze po prostu byla to
                                        najblizsza szkola?
                                        • matti.x Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 13.03.10, 11:37
                                          pia.ed napisała:

                                          > Widzisz, Ty masz te przewage nad innymi, ze znajac swietnie jezyk
                                          > angielski, mozesz znalezc zrodlo informacji w orginale,
                                          > a my jestesmy skazani tylko na to, o czym pisze prasa polska.


                                          "Skazani" to jest bardzo dobre słowo. Był już wątek o tym, jaką papkę
                                          serwują nam media. Natomiast nasze dziennikarstwo internetowe bije już w tej
                                          dziedzinie rekordy brakiem kompetencji, rzetelności, staranności. Tzw.
                                          dziennikarz ma ze trzy zagraniczne serwisy, z których kopiuje news i żadnego
                                          trudu poza skopiowaniem sobie nie zadaje. Dobrze, że choć tłumaczenie nie jest
                                          robione przez google translate, choć niekiedy niewielka jest różnica.

                                          Ciężko natomiast mówić o "przewadze". Jeśli dany temat mnie zainteresuje,
                                          a czuję, że podanych informacji jest zbyt mało, są nieprecyzyjne, itd. - staram
                                          się czegoś poszukać a następnie dzielę się tym z pozostałymi. Dzięki czemu nie
                                          ma już żadnych przewag.

                                          Nasze postawy czy poglądy kształtowane są przez życie, a co za tym idzie - przez
                                          rzeczywistość. Chcąc czy nie chcąc, tym samym wnosimy do dyskusji rzeczywistość.
                                          Jeśli dyskutuję z innymi na forum takim jak to, to także i w tym celu, aby swoje
                                          spojrzenie na różne sprawy wzbogacić, modyfikować. Nie mam więc ochoty na to,
                                          aby owo spojrzenie kształtowało się pod wpływem bzdurnych sensacji,
                                          niezaistniałych zdarzeń, itd.

                                          (tego, że komuś mogą nie odpowiadać fakty, np. poprzez to, że przestają się
                                          zgadzać z jakąś przyjętą a priori postawą, wobec czego uważa za stosowne aby
                                          fakty ignorować - komentować nie warto).

                                          > Ale nawet jesli tym dzieciom nie przedluzono kontraktu z powodu
                                          > orientacji seksualnej matek, to tez chyba nie jest OK?


                                          Być może nie jest. Ale tu jest już inna sytuacja, inne są wagi, znaczenia
                                          poszczególnych czynników. Dzieci nie wyrzucono. To nie była szkoła, ale
                                          przedszkole. Itd. Dyskusja o tym, czy Kościół ma prawo wyrzucać dzieci ze
                                          szkoły
                                          , jest trochę bezprzedmiotowa. Mało tego, taka dyskusja stwarza
                                          niebezpieczeństwo przeinaczania rzeczywistości. Równie dobrze można sobie zrobić
                                          wielką dyskusję n/t tego, czy Kościół ma prawo instytucjonalnie sankcjonować
                                          pedofilię swoich kapłanów.

                                          Wracając do twojego pytania: czy to jest, czy też nie jest OK? Nie wiem. Trochę
                                          zależy to od sposobu załatwienia sprawy. Nawet jeśli szkoła, do której by te
                                          dzieci w końcu poszły, nie jest per-se wyznaniowa, to jednak jest to szkoła
                                          kościelna i pewien światopogląd (w jakimś stopniu włącznie ze stosunkiem do
                                          homoseksualizmu) jest tam przekazywany.

                                          Gdyby faktycznie któremuś z opiekunów zależało na dobru tych dzieci rozumianym
                                          tak, żeby ich nie stawiać w konflikcie między przekazywanymi w szkole treściami
                                          a tym, co dzieje się w domu rodzinnym dzieci, opiekun taki winien przeprowadzić
                                          prywatną rozmowę z obiema kobietami. Jakiekolwiek decyzje nie zostałyby podjęte,
                                          powinny one pozostać pozostać poufne.

                                          W ostatecznym rozrachunku, szkoła ma prawo nie przyjąć kogo chce. Jeśli szkoła
                                          tym samym kogoś dyskryminuje, cóż, trudno.

                                          Jeśli jednak sprawę załatwia się poprzez media, oficjalne przemówienia,
                                          arcybiskupie wykładnie, itd., pojawia się, że tak powiem uzasadnione
                                          podejrzenie
                                          , iż potencjalny konflikt, o którym mowa to nie konflikt w jaki
                                          mogłoby popaść dziecko, nie konflikt w systemie wartości dziecka, ale w systemie
                                          wartości księdza arcybiskupa oraz instytucji, która on kieruje. Zaś
                                          rozwiązywanie takich konfliktów przy użyciu dzieci jest przykładem
                                          ohydnej hipokryzji (zwłaszcza już, kiedy mówimy o dzieciach, wychowaniu,
                                          nauczaniu i religii).

                                          Przykładowo: kiedy ja chodziłem do podstawówki, w Polsce była komuna. Nie
                                          szkoła, ale całe państwo było poddane jednej, jedynie słusznej ideologii. Jeśli
                                          się jej ktoś sprzeciwiał, mógł wylądować w więzieniu, co np. było udziałem
                                          mojego ojca (a to jest troszkę inna kategoria problemu, niż tzw. grzeszność
                                          związku dwóch kobiet). Co można by sądzić o szkole, gdyby mnie z niej wyrzucono
                                          dlatego, że szkoła była zobowiązana truć dyrdymały o marksizmie i leninizmie,
                                          które u mnie w domu były olewane ciepłym moczem? Co by należało myśleć o takiej
                                          szkole, gdyby mnie ona wyrzuciła, a następnie jeszcze twierdziła, że robi to dla
                                          mojego dobra, bo nie chce, abym popadł w jakiś konflikt wartości?

                                          To, co piszę wyżej, nie przesądza mojego zdania; raczej chciałem pokazać, w
                                          jakich kierunkach dyskusja mogłaby iść. Tyle, że wtedy byłaby to dyskusja raczej
                                          miękka - bez wrzasków, inwektyw, polaryzowania postaw i poglądów na siłę, bez
                                          ignorowania faktów, jeśli tylko nam one w czymś przeszkadzają, itd. Nie każdemu
                                          musi taka dyskusja odpowiadać.

                                          > Byc moze matki byly gleboko wierzace, i chcialy aby ich dzieci
                                          > uczyly sie w tego typu szkole, a moze po prostu byla to
                                          > najblizsza szkola?


                                          Owszem, to jest ciekawa kwestia: dlaczego dwie lesbijki wysyłają swoje dzieci do
                                          katolickiego przedszkola? Moi rodzice nie byli praktykującymi katolikami (ojciec
                                          w ogóle nie był wierzący), ale mnie wysłali na religię. Naturalnie rozmawiali ze
                                          mną o tym. Kilka razy zresztą. W pewnym momencie mogłem podjąć własną decyzję o
                                          tym, czy chcę dalej chodzić, czy też nie.

                                          Może być tak jak piszesz. Ważniejsze mogły być takie czynniki, jak bliskość
                                          szkoły, jej dobra opinia - np. to, że opiekunowie mają dobre podejście do
                                          dzieci, że chodzą tam dzieci "z dobrych rodzin, ułożone, grzeczne", że posiłki
                                          są dobre, że poziom nauczania jest wysoki...

                                          Mogły też mieć znaczenie względy religijne: w tej sprawie wypowiadało się nawet
                                          jakieś stowarzyszenie chrześcijańskich (albo katolickich) lesbijeksmile.

                                          Tu rzeczywiście nie dałoby się dyskutować o faktach: nie znamy i nie poznamy
                                          przyczyn. Natomiast dyskutując warto by brać pod uwagę warunki lokalne - jak
                                          choćby to, że to nie rydzykowa Polska, ale stan Kolorado.

                                          Oczywiście, ciężko cokolwiek "dyskutować", jeśli przyjąć założenie, że
                                          "lesbijki zrobiły źle, nieodpowiedzialnie, same są wszystkiemu winne".
                                          Właściwie oznacza to brak dyskusji.
                                          • pia.ed Re: Dzieci lesbijek ... 13.03.10, 12:22

                                            Zgadzam sie ze wszystkim co napisales ... Gdybys jednak podal te
                                            fakty wczesniej, to dyskusja rozwinelaby sie w zupelnie innym
                                            kierunku.
                                            smile
                                            • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek ... 13.03.10, 12:37
                                              A ja sie nie zgadzam z takim podejsciem do sprawy.
                                              Dyskurowac powinno sie "w temacie watku". W przeciwnym wypadku mamy do czynienia
                                              ze zmiana "warunkow gry" w czasie jej trwania.
                                              Nic nie stało na przeszkodzie zalozenia drugiego wątku ze skorygowanymi danymi.
                                              To by nawet moglo byc ciekawe, jak zmieniaja sie zdania i dobor argumentow wraz
                                              ze zmiana parametru wyjsciowego.
                                              A tak, z watku, zrobił sie burdel, co zreszta jest, na tym forum , norma.
                                              • matt.j Re: Dzieci lesbijek ... 13.03.10, 14:42
                                                piotr-55 napisał:
                                                > Dyskurowac powinno sie "w temacie watku".

                                                > Nic nie stało na przeszkodzie zalozenia drugiego wątku ze
                                                skorygowanymi danymi.

                                                Piotr, to jest śmieszne. Jak ci pasuje to chętnie zmieniasz temat i
                                                wchodzisz w poboczne dyskusje („Matka geja” - chętnie zacząłeś
                                                rozpisywać się ze mną nt postrzegania Żydów) a jak nie odpowiada ci
                                                kierunek, to powtarzasz, ze należy trzymać się tematu wątku. Przy
                                                czym właśnie tematem tego wątku jest opisywane sprawa, i nikt tu
                                                o niczym innym jak o niej nie dyskutuje
                                                . Problem polega na tym,
                                                że w tym przypadku przytoczone fakty nie pasują do twojego
                                                schematu oraz podważają twoje zdanie. Prawdopodobnie właśnie dlatego
                                                podejmujesz z nimi walkę. Zresztą w tak dziwny sposób, że sam
                                                postępujesz inaczej w innych wątkach niż domagasz się od innych w
                                                tym wątku.
                                                Choć odrobinę należałoby kierować się w rozmowach intelektualną
                                                uczciwością.
                                            • matti.x Re: Dzieci lesbijek ... 13.03.10, 14:21
                                              pia.ed napisała:

                                              > Gdybys jednak podal te fakty wczesniej, to dyskusja rozwinelaby
                                              > sie w zupelnie innym kierunku. smile


                                              No może i szkoda, ale wcześniej po prostu nie zacząłem grzebać. To też wymaga trochę wysiłku, czasu itd.

                                              Niemniej nie uważam się za uprawnionego do tego, aby wszystkim narzucać jakiekolwiek jedynie słuszne kierunki w tym, w szczególności, kierunki w jakich się winna dyskusja rozwijać. Może się rozwijać w każdym, jakiego sobie dyskutanci życzą. Jeśli natomiast spotykam się w życiu z problemem nad którym się muszę zastanowić, wyrobić sobie zdanie, być może - podjąć decyzję, to też jest najczęściej tak, że nie od początku posiadam wszystkie dane na temat problemu, że muszę pogrzebać, pogłębić wiedzę (często właśnie wiedzę na temat faktów). W miarę jak się tych nowych rzeczy dowiaduję, może mi się zmieniać opinia, zdanie, pomysły na rozwiązania oraz decyzje. To jest normalne, codzienne, ludzkie doświadczenie życiowe.

                                              Gdybym w życiu chciał się kierować wyłącznie własnymi poglądami, postawami, uprzedzeniami, lękami, wiarami i całą tą aprioryczną resztą, a przy tym upierał się na tym, aby - stosownie do moich potrzeb - abstrahować od faktów myślę, że prędzej czy później wylądowałbym bądź to w wariatkowie, bądź w ludzkim zapomnieniu; co w gruncie rzeczy, na jedno wychodzi.
                          • pia.ed Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 16:25
                            Prowokacja nie jest wykluczona ...

                            W Malmö byl przypadek, ze dziennikarze aby miec dobre story,
                            udali sie do nocnego klubu w towarzystwie kilku podstawionych
                            bialych
                            i kilku kolorowych.
                            Udawali, ze nie sa razem ...
                            Bialych wpuszczono, a czarnych nie ... Kiedy chcieli wytlumaczenia,
                            to powiedziano, ze potrzeba byc czlonkiem klubu, i ci biali byli,
                            co bylo nieprawda.
                            Prawda byla taka, ze kluby nocne do ktorych przychodzilo zbyt duzo
                            kolorowych, automatycznie tracily swoich gosci, ktorzy szukali
                            innego miejsca, w ktorym mogliby czuc sie w domu smile



                            piotr-55 napisał:
                            ... spreparowana prowokacja ,wlasnie po to zebysmy
                            > teraz mieli zagwozdke.
                            • piotr-55 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 17:19
                              Ja rozumiem wszystkie Wasze argumenty ale... powiedz mi czy zapisała byś dziecko
                              do hederu bez uprzedniego uzgodnienia WSZELAKICH warunków z Rabinem, czy
                              mameładem?? Nawet by Ci do głowy nie przyszło.
                              To jest argument pośredni za tym, że wina lezy w 100% po stronie
                              nieodpowiedzialnych opiekunek dziecka.
    • skiela1 Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 19:24
      Moim zdaniem to sensacja niskich lotow.
      Moze ta szkola jakos chciala zaistniec ? bo jezeli to jest prywatna katolicka
      szkola to znaczy,ze kazdy uczen to klient.Kazdy sie sprzedaje jak mu sie podoba.
      W normalnych szkolach nikogo nie interesuje orientacja seksualna rodzicow dzieci.
      • matt.j Re: Dzieci lesbijek wyrzucone ze szkoly katolicki 12.03.10, 21:40
        skiela1 napisała:
        > Moze ta szkola jakos chciala zaistniec ?

        Podejrzewam, że to nawet nie szkoła a bardziej abp. Chaput chce
        zaistnieć.
Pełna wersja