Najbardziej ekstremalne linie kolejowe

31.03.10, 22:56
Niektórzy uważają, że najbardziej ekstremalna trasa kolejowa to ta z Krakowa
do Zakopanego. Niecałe 100 kilometrów pociąg pokonuje w blisko 4 godziny. Do
tego 3 razy zmienia się ustawienie lokomotywy. A na stacji docelowej
następuje atak taksówkarzy i naganiaczy na kwatery. Ale umówmy się, PKP to
zupełnie inna liga, nieporównywalna z resztą kolei. Zatem jakie są najbardziej
ekstremalne szlaki kolejowe w pozostałej części świata? Zapraszamy na przejażdżkę.
www.turystyka.wp.pl/kat,26,title,najbardziej-ekstremalne-linie-kolejowe,wid,11244323,artykul.html
    • al.1 Re: Najbardziej ekstremalne linie kolejowe 01.04.10, 01:18
      Szaleńcza jazda. Trza obejrzeć do
      końca.
      • tjbazuka Re: Najbardziej ekstremalne linie kolejowe 01.04.10, 01:44
        Warszawa-Sofia. Jechalo sie i jechalo. Chyba ze trzy doby.
        smile

        TGV- 574km/h
        www.youtube.com/watch?v=8yszy1wltw8&NR=1
    • horpyna4 Re: Najbardziej ekstremalne linie kolejowe 01.04.10, 16:47

      Kiedyś dość ekstremalną linią była trasa Warszawa - Zagórz przez
      Chyrów. Młodzież tego nie miała szczęścia doświadczyć, więc małe
      wprowadzenie:

      Był wtedy jeszcze Związek Radziecki. Pociągi Warszawa - Zagórz
      jeździły dwiema trasami. Przez Dębicę - Rzeszów - Jasło (dwukrotnie
      przeczepiana lokomotywa) oraz przez Stalową Wolę - Przemyśl - Chyrów.

      Ten drugi pociąg na odcinku Medyka - Krościenko przejeżdżał przez
      terytorium najbardziej zaprzyjaźnionego państwa. A więc na granicy
      wsiadali do każdego wagonu krasnoarmiejcy, stawali na stopniach w
      otwartych drzwiach i pilnowali, czy ktoś np. nie wyrzuci z okna
      jakichś ulotek, czy innej zarazy antykomunistycznej. Jeżeli ktoś
      przypadkiem coś machnął, to potrafili zatrzymać pociąg i szukać przy
      torach do skutku.

      Gdy pociąg dojechał już do następnej granicy (między Starzawą, a
      Krościenkiem), wysiadali i wsiadali w skład powrotny. Był to
      oczywiście ten skład, który wcześniej dojechał z Warszawy do Zagórza
      inną trasą, inaczej musieliby za długo czekać.

      No i kiedyś miałam właśnie wracać z Zagórza, a tu na peronie stoją
      tylko dwa wagony z odpowiednią tabliczką. Kolejarze wyjaśnili, że
      pociąg przez Rzeszów jeszcze nie dojechał i nie wiadomo, kiedy
      dojedzie. A krasnoarmiejcy nie mogą czekać, więc te dwa wagony
      dowiozą tłumek pasażerów do granicy, pasażerowie pociągów się
      wymienią i każdy pociąg pojedzie z powrotem...

      Trzeba było widzieć miny ludzi z tego pociągu przez Chyrów, jak
      usłyszeli, że mają się przesiąść do tych dwóch wagonów.
      • horpyna4 Re: Najbardziej ekstremalne linie kolejowe 01.04.10, 16:52

        I jeszcze jedno: ten spóźniony pociąg przez Rzeszów tłukł się i tak
        całą noc i pół dnia, a jeździli nim m.in. kuracjusze do Polańczyka.
        W Zagórzu czekał na nich autobus.
        Ciekawe, w jakiej formie dojechali tamtego dnia... na pewno głodni i
        wściekli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja