jackussi 24.02.04, 09:12 Jade do bukowiny w niedzielę Cieszę się jak dziecko -- Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
bbkk Re: No to pojeżdżę na nartach 24.02.04, 09:14 Super Zazdroszczę Ci, ja niestety w tym roku bez nartek Odpowiedz Link
martuha Re: No to pojeżdżę na nartach 24.02.04, 09:48 zazdroszcze, mam nadzieje, ze dobrze sie bedziesz bawil. zycze super pogody Odpowiedz Link
iwusia Re: No to pojeżdżę na nartach 24.02.04, 10:29 w Bukownie jest pięknie, zazdroszcze ci jak nie wiem co! i jeszcze ten świezy śnieg. Baw się dobrze!)) Odpowiedz Link
olga55 Re: No to pojeżdżę na nartach 24.02.04, 11:10 Gllll,zzzz,phhhhhh. To sa odgłosy gulgotu zazdrosci) Śnieżek,nartki,słonko - to co raduje duszę. Pięknie szusuj. Odpowiedz Link
geograf Re: No to pojeżdżę na nartach 24.02.04, 15:51 hm.. czy przypadkiem w górach śnieg nie topi sie podobnie,jak aktualnie u nas na nizinach? (to z zazdrości udanego urlopu!wypocznij i wracaj cało,bez gipsu! Odpowiedz Link
sloggi Re: No to pojeżdżę na nartach 07.03.04, 10:48 A ja się zastanawiałem dlaczego zniknął. Skleroza nie boli, mam nadzieję, że wróci cały i zdrowy - pełen wrażeń. Później je opisze, a my będziemy usychać z zazdrości. Odpowiedz Link
jackussi Re: No to pojeżdżę na nartach 21.03.04, 08:05 sloggi napisał: > A ja się zastanawiałem dlaczego zniknął. Skleroza nie boli, mam nadzieję, > że wróci cały i zdrowy - pełen wrażeń. Później je opisze, a my będziemy usychać > z zazdrości. No ,nie wiem czy warto usychać z zazdrości ale opowiem trochę. Z nartek wróciłem juz ponad tydzień temu.Nie jestem narciażem zbyt dobrze wytrenowanym i wprawionym bo narty zjazdowe załozyłem po raz pierwszy dokładnie 1,5 roku temu w grudniu.Jednak byłem w szkole średniej dobrym(bardzo) narciarzem biegowym a więc nauka jazdy na zjazdówkach zajęła mi jakieś 2 godz. (aby się nie wywalać i nie połamać na początku). Byłem w Bukowinie.Moja zona tam jeździ co roku w ramach swojej pracy i do tego samego pensjonatu skierowała mnie.Wypożyczyłem zjazdóweczki+buty(nie mam własnych bo nie przewiduję częstszych wyjazdów niż raz na 5 dni w roku).Koszt na 5 dni 100 zł.W ciągu pierwszych dwóch dni wcale nie chciało mi się jeździć.Prawdopodobie organizm wymagał leżenia a nie aktywnego szusowania.No ale w trzecim dniu poczułem niepdpartą chęć i pojechałem do białki.Jest tam dobrze urządzony wyciąg.No i zaczęło się> Z porządną jazdą na nartach jest tak jak z ...hm...do czego to porównać..no powiedzmy z lekkim upojeniem akoholowym,czujesz,że jest Ci fajnie wszyscy sa wspaniali a Ty jesteś silny i panujesz nad wszystkim.Pęd powietrza oszałamia i w tm pędzie jesteś w stanie kierować tym co masz pod stopami,mozesz zwalniać przyspieszać,zmieniać kierunek,powodować,że odczuwasz ciążenie z jednej lub z drugiej strony albo czujesz nieważkość.No to skonczę bo chyba znowu remontują gazetę w niedzielę i może mi się to nie zapisać. Odpowiedz Link