A propo badań w pracy

23.04.10, 19:55
Zawsze przychodziła lekarka i "zaocznie" wpisywała zdolny. Załatwiała
wszystkich dość szybko. W tym roku nie dało się całe szczęście. Każdy musiał
iść oddać krew,mocz, zrobić ekg itd. Okazało się że spośród 50 pracowników, 10
cierpi na cukrzyce, 8 ma poważne schorzenia układu krążenia. Wykonanie
obowiązków sumiennie uratowało im zapewne życie.
    • kolczasty_nemo Re: A propo badań w pracy 23.04.10, 21:26
      Do części pracodawców już dotarło, że profilaktyka zdrowotna to wydatek, który
      się po prostu opłaca.
      Rzetelnie przeprowadzone badania kontrolne to szansa na szybkie wykrycie choroby
      i szansa na w miarę szybkie i tanie leczenie/ wyleczenie.

      Pracownika, dobrego pracownika najpierw trzeba znaleźć, później wyszkolić/ cały
      czas szkolić, to "inwestycja".
      Dlatego należy o Niego zadbać tak jak np. o maszyny/ przeglądy itp.../.
      Zaniedbania w tej dziedzinie się po prostu ..nie opłacają.

      Jeśli pracownik zachoruje to też płaci pracodawca... cały ten bajzel dla
      niepoznaki zwany "służbą zdrowia" utrzymują pracodawcy.
      Zapobieganie wszędzie jest tańsze od leczenia, może czas na to aby tak było i u
      Nas...


    • skiela1 Re: A propo badań w pracy 24.04.10, 02:37
      Kazdy jest odpowiedzialny za wlasne zdrowie i zycie.

      nie jestem na biezaco z tymi badaniami skierowanymi przez pracodawce.
      Czy to znaczy,ze pracodawca ma wglad do moich wynikow?
      • alltid_ung Re: A propo badań w pracy 24.04.10, 10:13
        dziwi mnie troszke ze tak wielu mialo dosc powazne schorzenia i o
        tym nie wiedzialo...ciekawe ..tak jakos "bezsymptomowo" te choroby
        przechodzili czy co? wink badanie kontrolne w pracy jak
        najbardziej ...ale tak naprawde, to jak wyzej napisono, kazdy
        odpowiada za swoje zdrowie sam smile
      • anoagata Re: A propo badań w pracy 24.04.10, 10:22
        Skielo,pracodawca nie ma wglądu do naszych wyników jedynie dostaje zaświadczenie
        czy jestem zdrowa czy nie.Pracownik dostaje skierowanie na badanie
        okresowe,ktore odbywa sie od 1-3 lat.Jest termin dostarczenia zaswiadczenia że
        pracownik jest zdrowy,po tyn terminie pracownik ma prawo nie dopóścić pracownika
        do pracy.Jeżeli lekarz takie zaświadczenie wypisuje na piekne oczy,to oczywiście
        wszyscy są zdrowi,jeżeli wypisuje na podstawie różnych badań,wychodzi czasem,że
        część załogi jest chora i musi się leczyć.Nasze zdrowie jak zawsze leży w rękach
        lekarza.
        • skiela1 Re: A propo badań w pracy 24.04.10, 15:17
          "Skielo,pracodawca nie ma wglądu do naszych wyników jedynie dostaje
          zaświadczenie
          czy jestem zdrowa czy nie"

          no dobrze nie ma wgladu,ale gdy wyniki sa zle np.wymieniona
          cukrzyca to musi byc o tym powiadomiony?

          Nasze zdrowie jak zawsze leży w rękac
          > h
          > lekarza.

          Raczej w rekach Pana Bogawink
          • anoagata Re: A propo badań w pracy 24.04.10, 15:34
            Żadna choroba nie jest wymieniana.Działa to na zasadzie lekarz-pracownik,czyli
            pacjent.Z wyników badań stwierdzona choroba np,cukrzyca,nadciśnienie itp lekarz
            wydaje zwolnienie lekarskie i pracownik się leczy.Zwolnienie trwa w zależności
            od zaawansowanej choroby od kilku dni do...po tym czasie pracownik dostaje
            zaświadczenie o swojej zdolności do pracy.O swojej ewentualnej chorobie nie
            informuje pracodawcy ale najczęściej to jednak to czyni.
          • czarna9610 Re: A propo badań w pracy 24.04.10, 15:36
            Przy cukrzycy to różnie, mi lekarz podpisze i ewentualnie skieruje na leczenie.
            Najwyżej podpisze mi nie na 3 lata tylko na rok. Mojemu mężowi nie podpisze, bo
            z cukrzycą stwarzałby zagrożenie w pracy
            • pia.ed Re: A propo badań w pracy 24.04.10, 16:11

              Czyli jednak w koncu szef sie dowie ... A jezeli nie ma
              stanowiska pracy na ktore mozna chorego pracownika przeniesc bo
              cukrzyca jest chyba niewyleczalna,
              to co sie dzieje?
              Znajomy mlody Szwed dostal cukrzycy2 kiedy zamieszkal w USA.
              Musial wrocic do Szwecji, bo w Stanach zakazano mu prowadzic
              ciezarowki, a to bylo jedyne co potrafil.
              W Szwecji bylo mu latwiej sie przekwalifikowac.
              Poza tym wszyscy obywatele sa automatycznie ubezpieczeni od momentu
              urodzenia
              wiec tu mogl sie leczyc, a w USA nie, bo stracil ubezpiecznie
              z powodu nie placenia skladek.



              czarna9610 napisała:
              Mojemu mężowi nie podpisze, bo z cukrzycą stwarzałby zagrożenie w
              pracy
            • ewa9717 Re: A propoS badań w pracy 24.04.10, 16:17
              Całe moje życie zawodowe badania wygladały tak: stawiałam się u
              lekarza, on walił pieczątkę w odpowiednim miejscu i z głowy. Moje
              niesmiałe sugestie kwitował: "E, zdrowo pani wyglada". Czasem sama
              sobie chodziłam na rtg. Nowa rzeczywistośc zmieniła tyle, że nadal
              bez niczego dostawałam pieczątkę, ale też kwit na sumę..., co musiał
              opłacić zakład pracy.
Pełna wersja