nanai11
23.04.10, 19:55
Zawsze przychodziła lekarka i "zaocznie" wpisywała zdolny. Załatwiała
wszystkich dość szybko. W tym roku nie dało się całe szczęście. Każdy musiał
iść oddać krew,mocz, zrobić ekg itd. Okazało się że spośród 50 pracowników, 10
cierpi na cukrzyce, 8 ma poważne schorzenia układu krążenia. Wykonanie
obowiązków sumiennie uratowało im zapewne życie.