Czy mężczyźni się przyjaźnią?

01.05.10, 04:14
Pytani mężczyźni utrzymują, że oczywiście mają przyjaciół, ale kim
owi przyjaciele są i co razem z nimi robią, zwykle jest jakieś
niekonkretne. Albo przeciwnie - zabójczo konkretne: grają w szachy,
wspinają się na górę, żeglują... Ale czy rozmawiają o czymś więcej
niż o tym, co akurat robią? A może nie ma po co rozmawiać o czymś
więcej? Męska przyjaźń tego wcale nie potrzebuje? Rozumie się sama
przez się i bez słów?

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100865,7802083,Meska_przyjazn.html
    • pia.ed Re: Czy mężczyźni się przyjaźnią? 01.05.10, 12:13

      Mezczyzni przyjaznia sie kolektywnie, a kobiety maja
      najczesciej tylko jedna jedyna przyjaciolke...
      • jedzoslaw Re: Czy mężczyźni się przyjaźnią? 01.05.10, 16:44
        Nie ma reguły, bo każdy, niezależnie od płci rozumie przyjaźń inaczej. Jedni
        wolą kilkunastu przyjaciół, którzy są właściwie tylko kolegami do imprez, a są
        tacy, co mają max.3 przyjaciół od serca, z którymi łączy ich nie tylko rozrywka.
        Ja osobiście mogę nazwać swoimi prawdziwymi przyjaciółmi około 3 osób, choć
        skład tej grupy się zmieniał. Dawni bliscy przyjaciele z lat młodzieńczych
        odeszli w cień, bo założyli rodziny i mają swoje sprawy, ale za to pojawili się
        nowi, którzy zajmują ich miejsce. Oprócz nich są oczywiście i tzw. dobrzy,
        sprawdzeni kumple czy kumpele, ale "przyjaciele" to dla mnie osoby naprawdę
        szczególne, w liczbie ograniczonej.
        • pia.ed Re: Czy mężczyźni się przyjaźnią? 01.05.10, 17:01

          Ja pisalam raczej o mlodziezy, takiej najwyzej do 30 lat,
          kiedy jeszcze nie maja zadnych obowiazkow
          i razem chodza na podrywki...
          I gromadnie dyskutuja jak im poszlo z dziewczyna, czy dala sie
          namowic czy nie
          .
          smile
          • jedzoslaw Re: Czy mężczyźni się przyjaźnią? 01.05.10, 19:40
            pia.ed napisała:

            >
            > Ja pisalam raczej o mlodziezy, takiej najwyzej do 30 lat,
            > kiedy jeszcze nie maja zadnych obowiazkow
            > i razem chodza na podrywki...
            > I gromadnie dyskutuja jak im poszlo z dziewczyna, czy dala sie
            > namowic czy nie
            .
            > smile

            No, ja też, choć u nas raczej podrywy się nie udawały wink
            • jedzoslaw Re: Czy mężczyźni się przyjaźnią? 01.05.10, 19:49
              Jednakże, jeśli oprzeć się na Vardze to można dojść do wniosków krzywdzących.
              Jeśli bowiem męska przyjaźń opiera się tylko na wódzie i samczej walce o
              partnerki no to, co to za przyjaźń? Choć tematy wódkowo-erotyczne były poruszane
              w naszym gronie, to przecież nie polegało to tylko na tym! Przede wszystkim,
              zaufanie. Zaufanie i empatia. To są podstawowe wymogi prawdziwej przyjaźni.
              Facet też potrzebuje zwierzenia się i pewności, że przyjaciel go nie wystawi. A
              jeśli będzie czegoś potrzebował to zawsze może na pomoc liczyć. Nawet moja stara
              gwardia, obecnie żonata i dzieciata, gdybym miał kłopoty to pomimo rzadkich
              obecnie kontaktów na pewno by mi pomogli. To, o czym pisze Kinga Dunin,
              opierając się na Krzysztofie Vardze to co najwyżej dobre kumpelostwo. No bo co
              to za przyjaźń, która trwa tylko do momentu, gdy kończy się chlanie? Dla
              przyjaciela ja mogę nawet i o suchym pysku siedzieć. I będę go wysłuchiwał i mu
              pomagał, tak jak i on mnie. Jeśli przyjaźń kończy się, bo nie można chlać- to
              taka przyjaźń nigdy przyjaźnią nie była.
Pełna wersja