Pała? Nie szkodzi. Zdałeś

19.05.10, 02:00


Ministerstwo Edukacji chce ulżyć trudnej doli licealistów. W
najnowszym rozporządzeniu w sprawie oceniania umieściło zapis, że
ocena niedostateczna nie przeszkadza w promocji do następnej klasy.
Więcej - można będzie mieć nawet dwie pały. Nauczyciele są w szoku.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article609663/Pala_Nie_szkodzi_Zdales.html
    • dunajec1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 02:31
      Nauka kosztuje,konczac szkole srednia niedlugo nie beda sie umieli
      podpisac ale szkola ukonczona,baranami sie lepiej kieruje.
      • dede43 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 07:02
        To się w głowie nie mieści. Gorzej jak za Giertycha.
    • lambert77 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 07:52
      byleby krzyżyk potrafili postawić we właściwym miejscu. A autostrady,
      kamieniołomy i stadiony narodowe stoją .... bo nie ma komu łopatą machać. Za
      komuny to chociaż starali się nauczyć czytać i pisać
      • ewa9717 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 08:15
        To się ciągnie już od niejakiego Kuberskiego z czasów Peerelu. No
        cóż, ministerstwo mało strategiczne ( w odczuciu posłów), często
        obsadzane partyjnymi odrzutami, a polska oświata i wychowanie są w
        stanie zapaści...
      • king.james Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 09:29
        lambert77 napisał:

        Za
        > komuny to chociaż starali się nauczyć czytać i pisać

        ...i liczyć.
        • lambert77 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 09:35
          taaa liczyć na siebie smile czasami na Partię smile wiadomo ...
          • king.james Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 10:01
            To nie żart, dzieciaczki miewają problemy z tabliczką mnożenia, bo po co się jej
            uczyć, skoro "można sobie na komórce szybko obliczyć". tongue_out
            • lambert77 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 10:35
              przyznam się bez bicia też w głowie nie mam już całej tabliczki mnożenia. Wiem
              wiem nie ma czym się chwalić. Tabliczka mnożenia to i tak pikuś. Najbardziej
              mnie wk.rwia kiedy jakiś sprzedawca ma kłopoty z dodaniem w pamięci jakiś liczb.
              Rżnę takich bez litości jeżeli pomylą się w liczeniu na swoją niekorzyść.
      • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 17:09
        lambert77 napisał:

        > byleby krzyżyk potrafili postawić we właściwym miejscu. A
        autostrady,
        > kamieniołomy i stadiony narodowe stoją .... bo nie ma komu łopatą
        machać. Za
        > komuny to chociaż starali się nauczyć czytać i pisać

        Dokladnie.
    • agulaszek Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 09:02
      tragedia!
      w 200% zgadzam się z wpisami poprzedników
      • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 17:21
        Powiedz mi Aga...

        jezeli dzieciak jest antytalentem z jakiegokolwiek przedmiotu i umie
        na ocene niedostateczna,to z jakiej racji ma nie przejsc do
        nastepnej klasy?Zawala rok dlatego,ze nie umie np.biologii.To
        niesprawiedliwe.
        • jedzoslaw Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 21:20
          > jezeli dzieciak jest antytalentem z jakiegokolwiek przedmiotu i umie
          > na ocene niedostateczna,to z jakiej racji ma nie przejsc do
          > nastepnej klasy?Zawala rok dlatego,ze nie umie np.biologii.To
          > niesprawiedliwe.

          Są takie placówki, jak szkoły specjalne. Wbrew pozorom, to żadne piętno. Takie dzieci mają specjalny tok nauczania i jakoś udaje się je wyedukować.
          • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 21:51
            "Są takie placówki, jak szkoły specjalne. Wbrew pozorom, to żadne
            piętno. Takie dzieci mają specjalny tok nauczania i jakoś udaje się
            je wyedukować. "

            Szkola spacjalna, bo ktos nie potrafi sie nauczyc matematyki, albo
            rysunku?
            Przesadzasz.
            • jedzoslaw Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 22:44
              Napisałaś: "jezeli dzieciak jest antytalentem z jakiegokolwiek przedmiotu i umie na ocene niedostateczna". Jeśli ktoś ma poważne kłopoty z każdym przedmiotem to zostaje szkoła specjalna.
              Ale problem w ogóle jest wydumany, jak widać. Przecież cała sprawa to po prostu prawo do dwóch poprawek.
              • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 22:48
                jedzoslaw napisał:

                > Napisałaś: "jezeli dzieciak jest antytalentem z jakiegokolwiek
                przedmiotu i umi
                > e na ocene niedostateczna". Jeśli ktoś ma poważne kłopoty z każdym
                przedmiotem
                > to zostaje szkoła specjalna.
                > Ale problem w ogóle jest wydumany, jak widać. Przecież cała sprawa
                to po prostu
                > prawo do dwóch poprawek.

                a gdzie ja napisalam,ze ma problem z kazdym przedmiotem?smile
                z jakimkolwiek np.biologia.
                • jedzoslaw Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 22:55
                  > a gdzie ja napisalam,ze ma problem z kazdym przedmiotem?smile
                  > z jakimkolwiek np.biologia.

                  Aha, że z dowolnego, a nie wszystkich smile
    • katja_24 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 11:23
      Juz teraz sa tłuki, ktore nie potrafia poslugiwac sie polskim, albo policzyc
      najprostszych rzeczy. I jeszcze im za trudno, jeszcze poziom za wysoki? Nie chce
      zabrzmiec jak stara baba, ale co bedzie za kilka lat, jak to pokolenie "uczace
      sie" w cieplarnianych warunkow zakonczy swoja "edukacje"?
    • aiczka Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 11:25
      Nigdy nie rozumiałam, dlaczego nie zdawszy z historii trzeba drugi rok chodzić
      na te same zajecia z biologii, polskiego itd. Przypuszczam jednak, że projekt
      nie tworzy systemu, w którym plan zajęć każdego ucznia jest ustalany
      indywidualnie (co pozwalałoby na powtarzanie jednego przedmiotu)? To by było
      duże wyzwanie.
      • pia.ed Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 12:04

        Nie przeczytalam artykulu, ale z pewnoscia nie chodzi
        o przedmioty glowne, tylko o gimnastyke czy prace reczne...
        Bez nich mozna nie tylko zyc, ale i stac sie noblista
        w medycynie czy astronomii ...

        Co do liczenia pamieciowego czy na pismie w zeszycie,
        to w Szwecji uczy sie go tylko do szostej klasy.
        W siodmej klasie kazde dziecko dostaje "komputerek",
        bo przeciez wiadomo, ze z niego bedzie korzystalo w przyszlosci,
        a nie liczylo na palcach wink
        • king.james Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 12:13
          Niby tak, ale sam po sobie widzę, że czasem zachodzi potrzeba szybkiego
          policzenia czegoś w pamięci albo na kartce i schodzi to komicznie długo (albo
          szybko, tylko z ryzykiem błędu) - po prostu jak się jakieś umiejętności nie
          używa, to się wychodzi z wprawy. Moim zdaniem szósta klasa to stanowczo za
          wcześnie, by się rozstawać z liczeniem "na piechotę".
      • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 17:32
        aiczka napisała:

        > Nigdy nie rozumiałam, dlaczego nie zdawszy z historii trzeba drugi
        rok chodzić
        > na te same zajecia z biologii, polskiego itd.

        To ja mam podobnie.
        Tu gdzie mieszkam nie istnieje cos takiego jak powtarzanie roku.
        W sredniej szkole ,zeby zaliczyc przedmiot trzeba uzyskac 50%.Jak
        sie nie uzyska to jest po prostu niezaliczony,kiedy sie zaliczy jest
        w interesie ucznia.W innym przypadku nie otrzyma dyplomu.
        Tylko,ze te 50% to 'psu na bude',zaden uniwersytet z taka ocena nie
        przyjmie, bo zaniza srednia.
        • pia.ed Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 21:30

          > W sredniej szkole ,zeby zaliczyc przedmiot trzeba uzyskac 50%

          Czego 50%?

          > te 50% to 'psu na bude',zaden uniwersytet z taka ocena
          nie przyjmie, bo zaniza srednia.


          ...kiedy sie zaliczy jest w interesie ucznia. W innym przypadku
          nie otrzyma dyplomu.


          Cos tu pokrecilas... Dyplom jest swiadectwem ukonczenia szkoly
          sredniej.
          Jesli nie otrzyma dyplomu, to tak jakby szkoly nie ukonczyl
          i chyba w nie bedzie mogl sie starac na uniwersytet?
          • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 22:06
            pia.ed napisała:

            >
            > > W sredniej szkole ,zeby zaliczyc przedmiot trzeba uzyskac 50%
            >

            > Czego 50%?

            50%-wynik z klasowek,sprawdzianow,prac domowych.
            w szkole sredniej dochodzi egzamin koncowy (znajomosc materialu z
            calego roku)


            > Cos tu pokrecilas... Dyplom jest swiadectwem ukonczenia szkoly
            > sredniej.
            > Jesli nie otrzyma dyplomu, to tak jakby szkoly nie ukonczyl
            > i chyba w nie bedzie mogl sie starac na uniwersytet?


            Nie bedzie mogl,jezeli wyniki ma ponizej 50%.Nawet jak ma 50 to
            zaden uniwersytet nie jest zainteresowany.
            • pia.ed Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 23:06

              50%-wynik z klasowek,sprawdzianow,prac domowych.
              w szkole sredniej dochodzi egzamin koncowy (znajomosc materialu z
              calego roku)


              Wybacz, ale dalej nie rozumiem co to jest ten 50 procentowy wynik.

              To u Was nie ma stopni tylko procenty?
              • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 23:40
                a) 91 – 100% bardzo dobry (5.0)
                b) 81 – 90% plus dobry (4.5)
                c) 71 – 80% dobry (4.0)
                d) 61 – 70% plus dostateczny (3.5)
                e) 51 – 60% dostateczny (3.0)
                f) poniŜej 50% niedostateczny (2.0)

                Takie oceny sa w szkole sredniej.W podstawowej stosuje sie litery
                alfabetu od A do F,ale to tez jest oceniane na podstawie procentow.
                Nie mozna przeciez wystawiac oceny na wlasne widzimisie.
                • pia.ed Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 02:14

                  Procenty sa dobre w dyktandzie albo sprawdzianie skladajacym sie
                  z zadan czy pytan.
                  Nie pojmuje jednak, jak mozna ocenic w procentach wypracowanie
                  ?
                  • aiczka Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 11:21
                    Jak wykazują eksperymenty, ocena wypracowań to w ogóle śliski temat (np. ci sami
                    nauczyciele różnie oceniąją tę samą pracę pokazaną im w odstępie roku itd.).
                    Jednak wciąż się je ocenia - z mniejszymi i większymi staraniami o
                    obiektywizację oceny. W każdym razie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ustalić,
                    że za konkretne wypracowanie można dostać np. 9 punktów (np. powinno zawierać
                    trzy argumenty dla jakiejś tezy, punkt za każdy argument, punkt za poparcie
                    argumentu z odniesieniem do lektury, punkt za wstęp i dwa za podsumowanie, do
                    tego odjęcia za błędy).
                    • pia.ed Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 14:47

                      aiczka napisała:
                      > Jak wykazują eksperymenty, ocena wypracowań to w ogóle śliski
                      temat ...


                      Tak, wiem, bo sama probowalam dyskutowac z nauczycielka jezyka
                      w szkole mojego syna ...uwazalam ze go nie docenia ...
                      Partik pisal bezblednie, zdania formulowal prawidlowo, pisal zawsze
                      na temat.
                      Jedynym problemem bylo to, ze syn nie potrafil lac wody
                      i byl oszczedny w slowach
                      .
                      A przeciez slownictwo mial bardzo bogate, bo w sprawdzianach
                      jezykowych mial zawsze najwyzsza ilosc punktow w klasie.



    • iuo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 12:39
      i bardzo dobrze.przynajmniej ktos nie straci zdrowia z powodu jakiejs matematyki
      albo chemii.albo niesprawiedliwej oceny z zachowania bo takie widzimisie
      wychowawczyni.
      • guglielmo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 13:11
        iuo napisał:

        > i bardzo dobrze.przynajmniej ktos
        > nie straci zdrowia z powodu jakiejs
        > matematyki albo chemii.

        A jak nie straci zdrowia z powodu jakiegoś języka polskiego albo historii to będzie źle? Nieuctwo matematyczno-chemiczne jest dobre? Cholera mnie bierze kiedy w towarzystwie ktoś z wdziękiem mówi "Och, pan jest matematykiem? Z matematyki to ja zawsze byłem osioł!". Nie słyszałem, żeby tak się odezwano do polonisty albo historyka. A czy się jest durnym z lewej czy z prawej strony - wszystko jedno tongue_out
        • katja_24 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 13:28
          Mam w najblizszej rodzinie dwie takie osoby, ktore przy kazdej okazji z
          rozbrajajacym usmiechem mowia, ze z matmy to one kompletnie nic nigdy nie
          umialy. Ja nie wiem, z czego tu sie cieszyc?
          Ja z kolei nigdy nie mialam dobrych ocen z przedmiotow, gdzie trzeba kuc na
          pamiec. W sumie ani mnie to ziebi, ani grzeje. Przyznaje sie bez bicia, ale zeby
          sie od razu cieszyc?
          • jhbsk Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 14:20
            Też tak miałam. Inna sprawa, że nie miałam dobrych nauczycieli ani z historii
            ani (z małymi wyjątkami) z języka polskiego. Ale nie widzę powodu, żeby się
            chwalić, że pewnych faktów z historii nie kojarzę.
            • katja_24 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 17:01
              Dokladnie, mam to samo zdanie.
        • iuo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 14:14
          gug,'jakiejs' czyli ruwnie dobrze kazdy inny przedmiot
          i wcale nie chodzilo o nieuctwo bo nieuctwo to jest jak ktos sie nie
          uczy.myslisz ze nie istnieja ludzie co sie ucza a mimo wszsytko nie potrafia?
          moze to wlasnie ci co potem nazywaja siebie oslami i cie to to wkurza.
          z historii da sie wybrnac jak sie czyta ksiazke nawet jak niepamietasz dat to
          mozesz zapamietac co bylo napisane .z matematyki nie.nieda sie samemu zrozumiec
          o co biega w ciagach np.
          a tak szczerze to dla mnie ani z prawej ani z lewej nikt nie jest durny.durnosc
          to co innego ale to juz nie ten watek by pisac.
          • guglielmo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 14:46
            iuo napisał:

            > gug,'jakiejs' czyli ruwnie dobrze
            > kazdy inny przedmiot
            > i wcale nie chodzilo o nieuctwo
            > bo nieuctwo to jest jak ktos sie nie
            > uczy.myslisz ze nie istnieja ludzie
            > co sie ucza a mimo wszsytko nie potrafia?
            > moze to wlasnie ci co potem nazywaja
            > siebie oslami i cie to to wkurza.
            > z historii da sie wybrnac jak sie
            > czyta ksiazke nawet jak niepamietasz dat to
            > mozesz zapamietac co bylo napisane .
            > z matematyki nie.nieda sie samemu zrozumiec
            > o co biega w ciagach np.

            A może osoba niezdolna do nauczenia się matematyki, chemii czy historii choćby na "2" po prostu nie powinna mieć wykształcenia na poziomie, na którym odpadła? Problem dotyczy nie tylko nieuków. Istnieją również osoby niezdolne do czegoś tam i nie sądzę, żeby dobrze było dawać im kwit potwierdzający, że to umieją. Świadectwo ukończenia gimnazjum czy liceum to jest dokument potwierdzający nie tylko pracowitość, ale przede wszystkim posiadaną wiedzę i umiejętności. Pracodawca szukający pracownika ma prawo oczekiwać, że osoba pokazująca takie świadectwo umie wszystko, co należy do programu szkoły na danym poziomie.

            Nie ma co udawać, że nie istnieje coś takiego jak zdolności, wrodzony poziom intelektualny itp. Jedni się do pewnych rzeczy nadają, inni nie. Równość nie polega na tym, żeby każdy aktor mógł przez tydzień grać Hamleta. Jak będziemy robić różne ulgi (a to dla matematycznych osłów, a to dla nieumiejących nauczyć się historii, a może i dla leniwych - może są lenistwem genetycznie obciążeni?) to najlepiej od razu wszystkim dajmy profesury razem z metryką i problem poziomu wykształcenia będziemy mieli raz na zawsze rozwiązany wink
            • aiczka Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 15:22
              > Problem dotyczy nie tylko nieuków. Istnieją również osoby niezdolne do czegoś
              > tam i nie sądzę, żeby dobrze było dawać im kwit potwierdzający, że to umieją.

              No, ale rozumiem, że akurat to będzie na świadectwie uczciwie stwierdzone -
              przecież wypisuje się jawnie oceny z poszczególnych przedmiotów - może się wśród
              nich pojawić ocena "niedostateczna".
              • guglielmo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 19:36
                aiczka napisała:

                > No, ale rozumiem, że akurat to
                > będzie na świadectwie uczciwie stwierdzone -
                > przecież wypisuje się jawnie oceny
                > z poszczególnych przedmiotów - może się wśród
                > nich pojawić ocena "niedostateczna".

                I będziemy mieli osobników legitymujących się "maturą na poziomie rozszerzonym z dwóch przedmiotów, na poziomie podstawowym z trzech innych oraz poniżej jakiegokolwiek poziomu z jednego".

                Sęk w tym, że tu chodzi o szkołę ogólnokształcącą, a nie kursy specjalistyczne. Matura ma być świadectwem co najmniej jakiej-takiej wiedzy ze wszystkich przedmiotów, bo bez tego człowiek nie powinien uchodzić za posiadającego średnie wykształcenie ogólne. Jak będą przyjmować na studia takich niedoabsolwentów, to oni się już nie nauczą tego, co ominęli, na studiach jest już specjalizacja. A później będzie zdziwienie wielkie, że prawnik, historyk czy polonista nie odróżnia "i" od "lub" ani "musi" od "może", biolog bierze każdą korelację za związek przyczynowo-skutkowy, socjolog nie rozumie narzędzi matematycznych, którymi się posługuje, matematyk zostawszy nauczycielem ośmiesza się przed dziećmi zdradzając ignorancję językową albo historyczną. A wszyscy razem czytają "Fakt" i "Wróżkę", TVP1 i EzoTV uważają za wyrocznie, głosują na kogoś "bo jest genetycznym patriotą", wierzą, że wszystkim ich niepowodzeniom są winni Żydzi i masoni, a homoseksualizm jest chorobą zakaźną, którą można złapać od sąsiada przez ścianę tongue_out
                • aiczka Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 11:54
                  > I będziemy mieli osobników legitymujących się "maturą na poziomie rozszerzonym
                  > z dwóch przedmiotów, na poziomie podstawowym z trzech innych oraz poniżej jakie
                  > gokolwiek poziomu z jednego".

                  Sęk w tym, że, jak rozumiem, już mamy (za "poniżej poziomu" można uznać tych co
                  dostali "giertychowską maturę" albo ledwo przemknęli się ze stopniem
                  dopuszczającym z przedmiotu, którego przezornie nie wybrali do zdawania).

                  Obecny system egzaminowania budzi wiele wątpliwości, wszyscy na niego narzekają
                  i stawiają wiele uzasadnionych zarzutów. Jednak system, który obowiązywał
                  bezpośrednio wcześniej też mógł budzić rozmaite zastrzeżenia (nie było przecież
                  egzmainów ze wszystkich dziedzin, takie same świadectwo i uprawnienia miały
                  osoby zdające zupełnie różne przedmioty). Jest mało prawdopodobne, żeby ktoś
                  nagle wymyślił i wprowadził system idealny (a w tej chwili - żeby w ogóle
                  wprowadził jakieś istotne zmiany). Myślę więc, że trzeba po prostu przyzwyczaić
                  się do tego, jak wygląda obecnie sprawdzanie wiedzy i odpowiednio dostosować do
                  tego wszystkie procedury (np. nie uzależniać niczego od "posiadania
                  wykształcenia średniego" tylko od konkretnych wyników z egzaminu) oraz własne
                  myślenie.
            • madzioreck Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 02:32
              guglielmo napisał:

              osoba pokazująca takie świadect
              > wo umie wszystko, co należy do programu szkoły na danym poziomie.

              Tiaaa... Już widzę, jak z marszu wymieniasz wszystkie rzeki świata z podziałem
              na kraje albo recytujesz kolejne etapy mitozy. To jest w programie szkoły
              średniej, ale nie wciskaj kitu, że to wszystko umiesz. Dyplom ukończenia
              danej szkoły znaczy tylko tyle, że człowiek był w stanie się nauczyć tego, co
              przewiduje program, a to co innego. Albo go "przepuszczono", ale to już całkiem
              inny temat.
              Żeby nie było, że bronię nieuków, sam pomysł ME to jakaś koszmarna pomyłka sad

              • dede43 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 07:39


                > guglielmo napisał:
                >
                Dyplom ukończenia danej szkoły znaczy tylko tyle, że człowiek był w stanie się
                nauczyć tego, co przewiduje program


                A nie będzie świadczył, jeśli świadectwa/dyplomy ukończenia będą otrzymywać i ci
                z "pałami"
                >
                • madzioreck Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 14:07
                  Ja się przyczepiłam tylko do kwestii "umienia" wszystkiego, co przewiduje
                  program w 10 czy 15 lat po ukończeniu szkoły, niczego więcej. Matematyk
                  twierdzi, ze powinno się umieć, czy li, w tym przypadku, pamiętać. Więc jestem
                  ciekawa, czy sam pamięta.
                  • guglielmo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 21.05.10, 07:52
                    madzioreck napisała:

                    > Ja się przyczepiłam tylko do kwestii
                    > "umienia" wszystkiego, co przewiduje
                    > program w 10 czy 15 lat po ukończeniu szkoły,
                    > niczego więcej. Matematyk
                    > twierdzi, ze powinno się umieć, czy li,
                    > w tym przypadku, pamiętać. Więc jestem
                    > ciekawa, czy sam pamięta.

                    Wyrażę się precyzyjniej: "umieć" nie znaczy pamiętać jak do odpowiedzi na następnej lekcji. Takich umiejętności nikt nigdy nie oczekiwał. Przez "umieć" rozumiem posiadanie takiej wiedzy i umiejętności, jakie są celem nauczania, jakie powinien mieć absolwent po ukończeniu szkoły (czyli - chyba mniej więcej to samo, co Ty przez to rozumiesz). Nikt nie oczekuje, że taki absolwent wymieni rzeki albo stadia mitozy. Ale pała oznacza, że absolwent nie osiągnął w danym czasie wiedzy potrzebnej do zaliczenia i po 10-15 latach jego wiedza będzie proporcjonalnie do upływu czasu mniejsza - czyli nadal niedostateczna na ten czas. Przecież ulatywanie wiadomości z głowy, a jeszcze ważniejszą ich dezaktualizację, bierze się tu pod uwagę.

                    Tyle na temat "umienia". A dla zaspokojenia szanownej ciekawości: nie, nie pamiętam. I nie tylko dlatego, że minęło 31, a nie 15 lat. Ale wiem, gdzie w ciągu kwadransa znaleźć te informacje (i nie chodzi o ich wyguglanie, bo to dość zawodna metoda). A nie umie tego zrobić uczeń, który dostał pałę, bo nawet nie wie, czy mitoza to choroba autoimmunologiczna, czy skłonność do wiary w mity. Na pałę to trzeba ciężko zapracować kompletną ignorancją.

                    Jeszcze jedno: czy ja w ogóle napisałem, że umiem? Nie. No to raczej "wciskanie kitu" mi się nie należało tongue_out
                    • madzioreck Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 22.05.10, 01:42
                      Dobrze, dobrze, dogadaliśmy się wink
                      Pamiętam, że moi nauczyciele w większości mieli dziwne skłonności do wyrażania
                      zdziwienia, że nie pamiętamy niektórych np. faktów historycznych z pierwszej
                      klasy LO, a byliśmy w... czwartej wink Na zasadzie, że jak nie pamiętasz
                      wszystkiego, toś ignorant i nieuk wink I tak mnie zastanawiało zawsze, czy oni
                      naprawdę tak wszystko pamiętają poza swoim przedmiotem smile
      • sibeliuss Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 17:41
        iuo napisał:

        > i bardzo dobrze.przynajmniej ktos nie straci zdrowia z powodu
        jakiejs matematyki albo chemii.albo niesprawiedliwej oceny z
        zachowania bo takie widzimisie wychowawczyni.

        A potem oczekuje takiej samej pensji co osoba wykształcona
        posadająca wiedzę smile
        • jedzoslaw Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 21:25
          Tylko, że nie zapominajmy, że tu nie chodzi o przepuszczanie takich uczniów bez konsekwencji. Przecież te przedmioty będą musieli i tak zdać. Jedyne novum jest takie, że będzie można mieć legalnie dwie poprawki, zamiast jednej. Więc poziom nauczania na tym nie ucierpi.
        • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 19.05.10, 21:55
          sibeliuss napisał:

          > iuo napisał:

          > A potem oczekuje takiej samej pensji co osoba wykształcona
          > posadająca wiedzę smile

          Jezeli jest dobry w tym co robi(np.hydraulik czy elektryk)to
          dlaczego mialby nie zarabiac wiecej niz np.wyksztalcony informatyk...
          • lambert77 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 07:43
            ale niech zarabia sobie jako elektryk czy hydraulik... gorzej jak taki lekko
            niedouczony przepychany z klasy do klasy koleś pojawia się pewnego dnia w firmie
            i od razu myśli, że jest co najmniej Panem Bogiem Prezesem i należy mu się
            większa kasa, samochód, komórka, laptop, mieszkanie i seksretarka a po tygodniu
            strzela focha że nadal jedyne co robi to kawę i kseruje papiery bo przecież on
            szkoły pokończył.
            • tjbazuka Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 13:48
              Oglosic stan klęski żywiołowej. Nadchodzi fala ,fala glupoty.
            • skiela1 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 20.05.10, 18:46

              Zdarzaja sie przypadki (sporadyczne przypuszczam),ze gosciu'ma
              wymagania pomimo,ze sie zgodzil na taka_a taka stawke wynagrodzenia.
              On ma wymagania bo jemu sie wydaje ,ze wiedza,ktora wyniosl ze
              szkoly to wszystko.Jest w ogromnym bledzie.Ta wiedze to on mogl
              sobie zdobyc nawet bedac przepychany z klasy do klasy-tak na prawde
              to malo kogo to interesuje.DOSWiadczenie sie liczy,tylko,ze ten
              mlody czlowiek nie jest tego jeszcze swiadomy.A z drugiej strony jak
              ma zdobywac doswiadczenie jezeli jedynym zajeciem jest 'robienie
              kawy'...

              szczerze mowiac to jakas bzdura, bo jaka firme stac na takie
              marnowanie pieniedzy..
              Z lapanki go nie zatrudnili.

              A poza tym zeby napisac ,ze ktos byl przepychany z klasy do klasy
              (zwykle ludzie sie tym nie chwala),a pozniej mial jakies wygorowne
              wymagania, to chyba trzeba takiego czlowieka dobrze znac,chodzic z
              nim do szkoly i na nieszczescie razem pozniej pracowac.
              W innym przypadku nic nie wiesz o takim czlowieku.

              Jezeli szkoly pokonczyl to chyba dobrze....?juz sie pogubilam.
              • lambert77 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 21.05.10, 08:06
                Szkołę można skończyć i skończyć smile Znam takich co to ledwo ledwo pociągnęli
                dobrą szkołę ciągnąc się w ogonie a dzisiaj machają świstkiem papieru i
                opowiadają historyjki jak to k.rwa ciężko było i co im się należy. Doświadczenie
                w pracy powinno się zdobywać zaczynając od samego dołu więc moim zdaniem
                parzenie kawy i kserowanie papierów to nie jest taka najgorsza robota można
                trafić do zakładowego archiwum big_grin. A czy firmę stać na marnowanie pieniędzy ???
                No cóż w naszych realiach firmy potrafią zmarnować pieniądze na większe bzdury smile
                • pia.ed Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 21.05.10, 10:36

                  Przeciez takich ktorzy tylko "machają świstkiem papieru i
                  opowiadają historyjki jak to k.rwa ciężko było i co im się należy"
                  powinno sie wyeliminowac przy rozmowie wstepnej ...
                  Jak to mozliwe. zeby takiego nie odrzucic juz na poczatku?
                  • lambert77 Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 21.05.10, 12:27
                    bo się kryją smile W rozmowie są świetni tylko potem jak już im się przy
                    "wpółpracownikach" język rozwiąże to okazuje się, że :
                    1. Język zna ale tylko obcy bo polskiego to tak ledwo ledwo
                    2. Potrafi obsługiwać komputer.. znaczy włączyć i wyłączyć
                    3. Pakiet office ma w jednym paluszku ... tylko że ten paluszek został w domu.
                    To takie drobiazgi. Które powodują, że za takiego delikwenta odwalasz robotę. No
                    ale się nie poskarżysz bo to syn, córka znajomego znajomych. Z drugiej strony w
                    najgorszym koszmarze nie życzyłbym sobie pracy w typowej korporacji ...
                    brrrrrr... z tymi wszystkimi ucieszonymi szczurkami pędzącymi do celu.
                    Wiem że mogę być niesprawiedliwy bo jest wielu młodych ludzi chcących pracować
                    dobrze i uczciwie tylko ja zawsze mam pecha i trafiam na jakąś dode eleketrodę
                • iuo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 21.05.10, 10:41
                  parzenie kawy to fajna robota .nie trzeba sie meczyc stresowac itp.
                  ja bym tam chcial.

                  a co do szkoly to kurwa mac nigdzie nie jest napisane ze jak ktos niema zadnej
                  wiedzy to zdaje do nastepnej klasy. moze przeczytajcie w koncu ten artykul?
                  chodzi o mozliwosc poprawki z przedmiotow (2) gdzie jest sie zagrozonym.
                  dlaczego od razu tak demonizujecie ze potem ktos nic nie umie a ma papier.
                  to lepiej by bylo jesli ktos kto jest dobry np w przedmiotach humanistycznych a
                  nie daje rady z matematyki(guglielmo - to tylko przyklad;P)
                  ma powtarzac caly program danej klasy ???to jest dopiero chore.dlaczego nie dac
                  ludziom szansy? jesli przez ta matematyke(czy cokolwiek np historie) ktos nie
                  zda to pomysli sobie a na huj mam sie meczyc drugi rok,da se spokuj ze szkola i
                  powtarzac przedmioty kture zaliczyl bo byl z nich dobry a moze bylby z niego
                  swietny historyk (czy matematyk)
                  jesli ktos nie zdaje z jednego przedmiotu to czemu niema tak ze powtarza tylko
                  ten przedmiot a na inne chodzi ze swoja klasa?
                  wezcie sie zastanowcie
                  • aiczka Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 21.05.10, 12:19
                    Artykuł jest trochę chaotyczny, ale stoi w nim tak:

                    Resort oświaty tłumaczy, że możliwość przechodzenia do następnej klasy -
                    nawet po oblaniu egzaminu poprawkowego - istnieje już w szkołach podstawowych i
                    gimnazjach. Teraz chce dać taką same prawa uczniom szkół ponadgimnazjalnych.
                    (...)
                    to niejedyna zmiana. Resort dodatkowo chce umożliwić uczniom zdawanie
                    egzaminu poprawkowego z dwu przedmiotów, z których dostali ocenę niedostateczną.
                    Do tej pory można było poprawiać tylko jeden.
                    (...)

                    Porządkując, mamy dwie innowacje:
                    - możliwość zdawania dwóch poprawek,
                    - możliwość przejścia do następnej klasy z oceną niedostateczną czyli niezdaną
                    poprawką (jedną czy dwoma to lepiej ustalić na podstawie projektu rozporzadzenia
                    niż tego artykułu).

                  • guglielmo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 22.05.10, 00:18
                    iuo napisał:

                    > jesli ktos nie zdaje z jednego
                    > przedmiotu to czemu niema tak ze powtarza tylko
                    > ten przedmiot a na inne chodzi ze swoja klasa?
                    > wezcie sie zastanowcie

                    Większość przedmiotów ciągnie się przez kilka lat, wtedy przepuszczenie z pałą jest absurdem - nie da się uczyć dalszego ciągu przedmiotu kogoś, kto ma zero wiedzy z poprzedniej klasy. Inne przedmioty też z tej wiedzy korzystają. Zaległości to jedna z najgorszych przyczyn niepowodzeń, zanim się je odrobi - ma się już nowe, z bieżącego materiału. Tak się nie da pracować.

                    I jeszcze jedno - nie ma się co oszukiwać, jak ktoś przejdzie do następnej klasy z pałą, to mu na siłę dadzą z tego zaległego materiału 2, choćby nadal nic nie umiał. Nikt nie cofnie przecież ucznia o dwa lata.

                    Myślę, że taka sztuczka mogłaby być dopuszczalna tylko z przedmiotem, który się kończy i to też w wyjątkowych wypadkach, po decyzji rady pedagogicznej, a nie z automatu.

                    ---------

                    Z tym świetnym historykiem z matematycznej nogi to jest trochę inaczej. Jak znoszono obowiązkową maturę z matematyki, to uczelnie wyższe były przeciw. Matematycy - to jasne, uważają (słusznie tongue_out ) swój przedmiot za ważny. Ale niemal równie zaniepokojeni byli np. historycy.

                    Dlatego, że od dawna wiadomo: matematyka jest tzw. przedmiotem selekcyjnym, także dla kierunków studiów zupełnie od niej odległych. Kiedy się bada korelację sukcesów na studiach historycznych z ocenami maturalnymi, to okazuje się, że statystycznie najlepiej dają sobie radę na uniwersytecie ci, którzy mieli dobrze zdaną maturę z matematyki, a dobra ocena z historii nie gwarantuje niczego. Podobnie jest z biologami itd.

                    O zdolności do przejścia przez studia wyższe decyduje w największym stopniu ogólna zdolność do myślenia, a tę sprawdza matematyka, nie przedmiot kierunkowy.

                    Kiedy się mówi o potrzebie obowiązkowej matury z matematyki, to się przeważnie opowiada różne mniej czy bardziej sensowne historyjki o jej powszechnej przydatności w życiu i w dalszej nauce. Trochę w tym jest prawdy, ale najważniejszym powodem jest właśnie ta selekcyjna funkcja egzaminu z matematyki. Chodzi o to, żeby na studiach wylądowali ci, którzy je skończą.
                    • iuo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 22.05.10, 09:32
                      guglielmo napisał:

                      najważniejszym p
                      > owodem jest właśnie ta selekcyjna funkcja egzaminu z matematyki. Chodzi o to, ż
                      > eby na studiach wylądowali ci, którzy je skończą.

                      szczegolnie jak ktos chce studiowac malarstwo................

                      • guglielmo Re: Pała? Nie szkodzi. Zdałeś 22.05.10, 18:23
                        iuo napisał:

                        > szczegolnie jak ktos chce studiowac malarstwo................

                        ... albo przymierza się do wyższej szkoły baletowej tongue_out

                        Nawet znałem pewną panią profesor Akademii Sztuk Pięknych, która w ogóle nie miała matury. Dostała się na studia warunkowo, będąc jeszcze w ostatniej klasie liceum, a jak się już dostała - to zapomnieli później od niej tę maturę wyegzekwować. I tak już zostało, przez dyplom, doktorat i habilitację big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja