vika411
04.03.04, 19:01
wyslalam go do sklepu po zakupy bo sama musze lezec.Nie chcial zapisac na
kartce co ma kupic. Powiedzial, ze to nic takiego i poszedl.Wrocil i
przyniosl:
Kilo salcesonu, zgrzewke piwa,papier toaletowy,komplet narzedzi(klucze takie
jak rowerowe),rozpuszczalnik, makaron, szampon dla psow( na razie nie mamy
psa), zegar wiszacy.
A mial kupic:
kilo schabu, tort, herbate, cukier,pomarancze,20 deko szynki, cukier i chleb.
Ja mysle, ze z nas byloby bardzo dobre malzenstwo jakby nie on!