Obietnica ust - Józef Ruffer

11.03.04, 22:34
Mój Miły pragnie ust mych: dam mu usta moje
    • zenta1 Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 23.03.04, 20:57
      kto wie coś nt Józefa Ruffera ? Gdzie go szukać ?
      • sloggi Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:09
        W necie praktycznie nic nie ma sad
        ps. właśnie słucham sobie Żebrowskiego.
        • diablica_28 Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:13
          lubie słuchac jego głosu przed snem. To tak jak słuchanie bajek przed snem w
          dizeciństwie, niektóre głosy wyciszaja człowieka i relaksują.
          • sloggi Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:16
            Z Żebrowskim to jest tak - może nie powinienem na SSO pisać, ale co mi tam - że
            niby to nie jest mój typ faceta, ale emanuje z niego coś dla mnie
            niewyobrażalnego. Mam wrażenie, że znam faceta od dawna. No, a co do głosu, to
            jest oszałamiający.
            • diablica_28 Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:20
              Czasami nam sie wydaję, ze poznana osobe, lub kogoś tylko znanego z mediów,
              znamy jak przyjciela od neipameitnych czasów. O dizwo mi sie tez zdarza
              spotkac z kimś kogo niedawnopoznałam i rozumeić sie jak to mówią bez słów.

              Hmmmm co do typu faceta hmm nie powiem,z ebym sie za takim nieobejrzała na
              ulicy hahahhahhaha, ale nie wiem jaki jest Michał i czy to co nam ukazują
              media to prwdziwy on czy tylko PR. ?
              • sloggi Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:22
                Ale ja nie jestem jego fanem, nie myślę o tym jakim jest prywatnie kolesiem.
                Wystarczy mi to poczucie i ten głos.
                • diablica_28 Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:36
                  Tym się róznimy, jezeli mnie ktoś zaintryguję staram sie doiec do tego jakim
                  człowiekiem jest naprawde, jakie ma wnetrze a nie powierzchoweność. Dlatego tak
                  cenie sobie później takie znajomości, przyjmuje ludiz jakimi są naprawdę.
                  • sloggi Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:39
                    Dla mnie jest to aktor i lektor, jeśli jest dobry w swoim zawodzie - to
                    świetnie, a jego życie prywatne mnie nie interesuje, niech sobie facet robi co
                    chce.
                    • diablica_28 Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 22.05.04, 00:41
                      sloggi napisał:

                      "Dla mnie jest to aktor i lektor, jeśli jest dobry w swoim zawodzie - to
                      świetnie, a jego życie prywatne mnie nie interesuje, niech sobie facet robi co
                      chce."

                      Ale ja nie mówiłam teraz o nim, a ogólnie
    • sloggi Na pocałunki miłej - Józef Ruffer 22.05.04, 00:29
      Kędyś się, moja miła, pocałunków uczyła?
      Iż takie są upojne, wonne i sycące...
      Żali ci mistrzem było płomienne lata słońce?
      Zaż krąży w nich i gore słoneczna moc opita?...

      Pożywam z ust twych, miła, piję z warg twych, miła,
      A oto spichrz są wieczny i źródło bezkońca...
      Kędyś się, moja miła, pocałunków uczyła,
      Iż takie są upojne, wonne i sycące...

      Znad jakkiej-żeś to wody, rodzącej sny, przybyła?
      Na jakiej, śród uroczysk uśpionej, kwiatów łące
      Zebrałaś woń, od której do dna się szałem mącę...
      Skądże, mów, ust twych słodki, przemożny czar, skąd siła?...
      Kędyś się, moja miła, pocałunków uczyła?
    • sloggi Józef Ruffer 22.05.04, 00:31
      Józef Ruffer (ur. w 1878 r. w Żółkwi - +1940) - malarz, poeta liryczny,
      uczestnik dysput literackich w domu Maryli i Wacława Wolskich ("Płanetnicy").
      Studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego, później pracował
      jako nauczyciel w jednym z lwowskich gimnazjów. Zagrożony chorobą płuc wyjwchał
      na dłuższy czas do Włoch. Po powrocie w 1907 roku studiował na Akademii sztuk
      Pięknych w Krakowie i w Paryżu.Warunki materialne i słabe zdrowie sprawiły, że
      nie wybił się nigdy na znaczącego poetę, chociaż jego obszerny zbiór
      liryków "Posłanie do dusz", wydany w 1903 roku, zyskał bardzo pochlebne opinię.
      Wrażliwy i delikatny Ruffer przez swą łagodność i dobroć zyskał miano "Santo
      Giuseppe".
    • sloggi Re: Obietnica ust - Józef Ruffer 13.09.04, 21:49
      Dzis znów posłuchałem Żebrowskiego z kobietami.
      Mój miły pragnie ust mych? tjaaaaa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja