skiela1
01.07.10, 21:12
- Pani dyrektor - mówiłem na pogotowiu - proszę mnie potraktować po ludzku,
chcę się dowiedzieć, jak umarł, nikomu to nie zaszkodzi. Ja go kochałem. Była
jak skała - opowiada Przemek Manasterski
Gdyby nie pomoc sióstr, już bym go nie zobaczył. Nie mam prawa. Nasza miłość,
związek, moja rozpacz - to wszystko się nie liczy. Wpadasz w taką studnię.
A gdyby rodzina Wojtka nas nie akceptowała? Mógłbym ewentualnie przyjść na
pogrzeb, stanąć z boku.
Poszedłem na policję z siostrami. Ale aspirantka, która opowiedziała o
wypadku, wyrzuciła mnie z pokoju. Chociaż siostry tłumaczyły, że byłem
partnerem Wojtka.
A gdyby Wojtek był w szpitalu nieprzytomny? Toby mnie do niego nie dopuścili.
Ale ja bym się dostał, przekupiłbym wszystkich.
wyborcza.pl/1,75478,8080476,Niech_spojrzy_w_oczy_takiemu_gejowi_jak_ja.html?as=1&startsz=x
Okropna znieczulica i glupie prawo.