agablues
17.03.04, 09:28
Jeden przegrany sezon sprawił, że Adam Małysz został sam. Stracił formę,
stracił nerwy, więc bez skrupułów rozstaje się z trenerem, opiekunem,
matką-ojcem-przyjacielem, jakim był dla niego Apoloniusz Tajner
sport.gazeta.pl/sport/1,35335,1969732.html