Grrr...jestem społecznie niedostosowany

03.08.10, 22:50
Dzwoni telefon, i co słyszę "cześć, co u Ciebie?"
No i już mam dąs, bo to chyba nie tak ma działać? To po to ktoś do mnie
dzwoni, żeby bez pardonu zaktualizować wiedzę o moim życiu?

Zawsze wydawało mi się, że ktoś do mnie dzwoni, żeby powiedzieć co u niego. W
odpowiedzi ja powiem co u mnie itp. W innej formie czuję się niekomfortowo,
dziwak ze mnie.
    • keepersmaid Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 03.08.10, 23:19
      Ui, ja tak mialam na "naszej-klasie" - nie widze goscia od 20+ lat i dostaje
      wiadomosc, "o, czesc, co u ciebie slychac"... grrrr
      Jakos po takim wejsciu nie mam ochoty z mety dzielic sie moimi doswiadczeniami
      zyciowymi.
    • gazeta_mi_placi Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 04.08.10, 12:16
      Ja mam kumpla do którego boję się dzwonić,bo każdy telefon ode mnie równa się
      dla niego (no prawie zawsze wink ) zaproszenie na kawę do chaty smile

      "To może bym wpadł do Was " wink
      • irena0503 Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 04.08.10, 12:27
        Czasami zdarzało mi się dzwonić do mamy i pytać :Co słychać?" ,mama
        odpowiadała; :to,o czym wszyscy mowią".Szybko się odzwyczaiłam,teraz
        odpowiadam innym Jej słowami.

        https://i40.tinypic.com/5yst53.jpg
        • anoagata Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 04.08.10, 13:47
          Chyba coś się zmieniło w relacjach i nie jestem na bieżąco.Zakładając
          hipotetycznie taką sytuację;dzwonię do Ciebie i mówię ile złożyłam ogórków,że
          nie panuje nad krzakami pomidorów,że nie dostarczono mi paliwa i sklep obwożny
          nie przyjechał itp to zapewne powiedział byś a huuuugo mię to obchodzi!!!
    • skiela1 Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 04.08.10, 15:30
      sibeliuss napisał:

      > Dzwoni telefon, i co słyszę "cześć, co u Ciebie?"

      Ja odpowiadam-telefon dzwoni,a co u ciebie?
      • liiona Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 04.08.10, 16:57
        Ja odpowiadam co u mnie słychać i cieszę się że pamiętają o mnie.
        A jeśli wiem ze to ktoś ciekawski to opowiadam zaczynając od tego co mam na
        obiad , jaka ta pogoda jest upierdliwa raz ciepło, to znowu zimno i leje,
        sprzatałam dzisiaj piwnicę i myszka przede mną uciekała, mój kot to rozrabiaka,
        suczce właśnie się skończyła cieczka, a jaki był kłopot jak ta cieczka była! no
        !! to już się opowiedzieć w paru słowach niestety nieda smilei tak dalej... suma
        summarum mój rozmówca zaczyna prosić o głos ze on tylko chciał zapytać czy ja
        się dobrze czujesmile)
    • matt.j Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 04.08.10, 19:48
      Nie rozumiem w czym widzicie problem?
      Przecież to zwykła kurtuazja.
      Ja odpowiadam zazwyczaj: „Wszystko w porządku”.

      Znajomy śmieje się, że lubi do nas dzwonić bo na pytanie „co słychać” nie odpowiadamy tak jak większość rodaków słowotokiem narzekań tylko, że „wszystko w porządku” smile
    • tygrysgreen Re: Grrr...jestem społecznie niedostosowany 04.08.10, 20:52
      dla mnie są to po prostu słowa na zagajenie, a najczęściej są tylko pretekstem
      do opowiedzenia o sobie. najczęściej odpowiadam ze po staremu i potem juz
      spokojnie słucham o co chodzi rozmówcy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja