skiela1
04.08.10, 15:09
Tym razem Wojciech zabrał głos w sprawie krzyża, który stanął przed Pałacem
Prezydenckim po katastrofie smoleńskiej.
Po co usuwać ten krzyż? Czy on kumuś przeszkadza? I czym konkretnie
przeszkadza? Przecież nie zastawia wjazdu, ani nie utrudnia ruchu - stoi
dokładnie na przeciwko pomnika księcia Poniatowskiego, a sam jest pomnikiem
dla tragicznie zmarłego Prezydenta RP. Więc w czym i komu przeszkadza?!
(pisownia oryginalna)
I dalej:
Dodam, że jeśli rzeczywiście zostanie usunięty, to najprawdopodobniej będzie
to usunięcie nieskuteczne. Komuniści w stanie wojennym też starali się usunąć
krzyż z kwiatów i zniczy układany spontanicznie na Placu Zwycięstwa.
Jaruzelski także dogadał się z władzami kościelnymi na przeniesienie tamtego
krzyża pod kościół św. Anny, pod arkady, czyli na teren przykościelny. Umowa
była taka, że władze nie będą usuwały krzyża przy kościele, ale będą zmywały
milicyjnymi sikawkami ten... nieuzgodniony oraz karały układaczy za
zaśmiecanie Placu Zwycięstwa.
Cejrowski na swojej oficjalnej stronie oświadcza, że będzie nadal palić znicze
i kłaść kwiaty pod Pałacem:
Efekt był taki, że krzyż nie zniknął, lecz uległ rozmnożeniu - zamiast jednego
mieliśmy dwa miejsca i chodziliśmy kłaść kwiaty i palić znicze w oba.Tym razem
też tak będzie. I ja sam obiecuję w tym uczestniczyć - jeśli krzyż, który
postawiliśmy spontanicznie przed Pałacem prezydenckim, jeśli ten krzyż
zostanie zabrany w inne miejsce, ja nadal będę przynosił kwiaty i palił znicze
przed Pałacem.
Cejrowski osobiście brał też udział we wczorajszym bronieniu krzyża. Może
nawet przełożył z tej okazji jakąś egzotyczną podróż...
www.plotek.pl/plotek/1,78649,8213048,Cejrowski__Nadal_bede_przynosil_kwiaty_i_palil_znicze.html