Dodaj do ulubionych

Współczesna reklama.

21.03.04, 21:39
Papież zakrywający penisa, sperma na twarzach kobiet, zakrwawione ciała i
dziewczyna podcinająca sobie żyły... Współczesna reklama, w pogoni za młodym
konsumentem, przekracza wszelkie granice. Klient atakowany jest obrazem
brzydoty, agresji, pornografii, perwersji. W latach 60-tych ubiegłego
stulecia protest wzbudzała reklama z nagą kobietą czy nagim pośladkiem. Dziś
krew, pobici ludzie, seks to normalka.
Czy uważacie, że reklama prezerwatyw, która ukazuje młodego ojca, który nie
daje sobie rady z dzieckiem jest ok? Albo widok pięknej dziewczyny, której
ciało zmieniło się w jedną wielką bliznę po wypadku samochodowym spowodowanym
przez jej pijanego kolegę?
Granica szoku ciągle ewoluuje. Podoba Wam się kierunek tej ewolucji?
Wg mnie może on przynieść więcej dobrego niż złego. Przynajmniej mnie takie
przekazy bardziej przekonują.

P.S.Więcej na ten temat w marcowym "Dlaczego".
Obserwuj wątek
    • wgfc Re: Współczesna reklama. 21.03.04, 22:09
      Reklama wdarła się wszędzie. Niedawno zszokowały mnie reklamy będące
      przerywnikiem mszy św. w kościele na os. Tysiąclecia w Krakowie.
      Mianowicie panuje tam zwyczaj, że w niedzielę na mszy o 20:00 w środku mszy
      zamiast kazania są reklamy, wygląda to mniej więcej tak (wszystko wypowiadane
      bez chwili przerwy):

      (ewangelia)
      P: Oto Słowo Pańskie.
      W: Chwała Tobie Chryste.
      P: Przedszkole nr x przy ul. y informuje, że rozpoczęły się zapisy na przyszły
      rok szkolny. Prosimy o zgłaszanie dzieci w sekretariacie przedszkola codziennie
      od 8 do 15. Zapisy na pielgrzymkę do z po mszach w zakrystii. Przy wyjściu z
      kościoła można nabyć prasę katolicką oraz najnowszy numer gazetki parafialnej -
      za ofiary na pokrycie kosztów druku składamy Bóg zapłać. Wierzę w Boga Ojca.
      W: Wszechmogącego, który stworzył...
    • candycandy Re: Współczesna reklama. 21.03.04, 22:15
      Reklama zrobi wszystko by zwrócić na siebie uwagę przechodnia=potencjalnego
      konsumenta. A najprostszym sposobem zwrócenia uwagi jest zbulwersowania,
      pokazanie czegoś odmiennego, przerysowanie, wyjaskrawienie. To dlatego ciuchy
      Benetonna reklamują się poprzez obrazy zabitych przez włoską mafię czy w
      trakcie wojny w byłej Jugosławii czy chorych na AIDS a reklamy produktów
      spożywczych zawierają podteksty erotyczne (mleczne "wąsy" Naomi). Copywriterzy
      i ich koledzy już od dawna wiedzą, że najlepiej sprzedaje się seks i wciskają
      go praktycznie w każde swoje dzieło. Nawet panienka reklamująca wyposażenie
      gabinetów stomatologicznych ma na sobie szpilki i kusy uniform, a głęboki
      kobiecy dekolt i hasło "Pierwsi w internecie" było swego czasu reklamą domu
      maklerskiego pewnej szacownej instystucji finansowej. Żeby jeszcze te
      skojarzenia reklamotwórców były zabawne i inteligentne zarazem (!) ale to
      trudno, szczególnie w reklamach produktów codziennego użytku skierowanych do
      szerokiego kręgu odbiorców. Producenci dóbr luksusowych dysponujący generalnie
      większymi budżetami i specyficznym targetem konsumenckim mogą pokusić się o
      reklamówki-perełki. Ale tych jest niewielu, no bo ilu jest potencjalnych
      nabywców Rovera? Z drugiej strony pojęcie "dobra luksusowe" zawęża się i teraz
      prawie każdy producent ma w swojej ofercie linię popularną dla przeciętnego
      Kowalskiego - bo na tym robi się stały, w miarę pewny przychód. Wytwórca
      jogurtu czy pędzli malarskich chce mieć fajną reklamę, chwytliwą i prostą, więc
      agencja reklamowa stawia na planie reklamówki czy na bilbordzie ładną buzię z
      nogami w mini lub dekolcie po pępek i po kłopocie - klientowi się podoba, a
      klient nasz pan, bo nam płaci. Trzeba inteligencji i agencji i zamawiającego
      reklamę by jak w przypadku Audi pokazać bez żadnego hasła samochód zaparkowany
      na Downing Street albo łaty z krowy spadające na kartonik z Łaciatymsmile
      BTW twoich przykładów - reklama prezerwatyw jest moim zdaniem zabawna,
      natomiast zdjęcia tej dziewczyny były pokazywane w formie przestrogi przed
      siadaniem za kółkiem po alkoholu i jako łańcuszek trafiły m.in. do mojej firmy -
      nie uważałabym tego za reklamę, jeśli już to raczej a'la reklamę społeczną ale
      to osobny temat.
      • f.l.y Re: Współczesna reklama. 22.03.04, 15:24
        podobały mi się reklamy peugeota z hinduskim motywem...
        polleny 2000 z facetem w bieli pozbywającym się uroczo odzienia...
        podobają mi się żubry w puszczy...
        coca-cola świąteczna....
        reklama heinekena z "różnych" miejsc na kuli ziemnskiej...
        być może jestem niedzisiejsza...

        mam przesyt nagich panienek reklamujących wszystko.../rozumiem kosmetyki,
        mydła, szampony ael wodę...żywność..i inne?/
        irytuje mnie red bulls czy jak mu tam...to znaczy te rysunkowe fruwacze...
        żenujące są reklamy wszelakich proszków i preparatów do czyszczenia kafelków
        czy kranów...na wszystkich reklamach pokazują takie zapyziałe domy, ściany i
        brud wszechobecny...brr...
        nie lubię reklam proszków do prania i perwollu....

        acha, jeszcze jedna reklama mi sie podoba....o czytaniu dzieciom...ci faceci
        przy grillu...'cmok..cmok..jaki smok? itd..'

        reklamy leków? czy można reklamować syrop contril w promocji?? podpaski w porze
        obiadowej... xennę? itp rzeczy...

        eech...nie trafia do mnie reklama wizualna...bardziej próbki produktów...

        czy to americanos w reklamie miał tę dmuchaną lalę na wózku? zupełnie bez
        smaku... dla kogo to? dla młodej inteligencji? o zgrozo....
      • f.l.y Re: Współczesna reklama. 22.03.04, 15:24
        podobały mi się reklamy peugeota z hinduskim motywem...
        polleny 2000 z facetem w bieli pozbywającym się uroczo odzienia...
        podobają mi się żubry w puszczy...
        coca-cola świąteczna....
        reklama heinekena z "różnych" miejsc na kuli ziemnskiej...
        być może jestem niedzisiejsza...

        mam przesyt nagich panienek reklamujących wszystko.../rozumiem kosmetyki,
        mydła, szampony ael wodę...żywność..i inne?/
        irytuje mnie red bulls czy jak mu tam...to znaczy te rysunkowe fruwacze...
        żenujące są reklamy wszelakich proszków i preparatów do czyszczenia kafelków
        czy kranów...na wszystkich reklamach pokazują takie zapyziałe domy, ściany i
        brud wszechobecny...brr...
        nie lubię reklam proszków do prania i perwollu....

        acha, jeszcze jedna reklama mi sie podoba....o czytaniu dzieciom...ci faceci
        przy grillu...'cmok..cmok..jaki smok? itd..'

        reklamy leków? czy można reklamować syrop contril w promocji?? podpaski w porze
        obiadowej... xennę? itp rzeczy...

        eech...nie trafia do mnie reklama wizualna...bardziej próbki produktów...

        czy to americanos w reklamie miał tę dmuchaną lalę na wózku? zupełnie bez
        smaku... dla kogo to? dla młodej inteligencji? o zgrozo....
    • sorbet Re: Współczesna reklama. 22.03.04, 17:17
      To bardzo zależy do kogo adresuje reklama. Reklamy do młodzieży irytują
      starców smile i odwrotnie. Zazwyczaj reklamy mnie irytują brakiem koncepcji,
      pomysłu, konsekwencji, humoru, nadmiarem wulgaryzmu, a nie szokiem, czy
      brakiem "łagodności" hehe. Wszystko zależy jednak od tego, w imię czego reklama
      ucieka do takich "chwytów". (Zazwyczaj niestety, wzmożonej (nadmiarowejsmile
      konsumpcji.)

      A czasami zdaję sobie sprawę, że wtedy nie jestem targetem - i to nawet mnie
      cieszy smile

      Słynne reklamy Benetton-a sprowadzały problemy ludzkości do rozmiarów ciuchów
      Benetton-a. Twórca powiedział, że to pokazanie prawdziwego świata, więc i
      pewnie też jego swetrów. O dziwo, lubię nosić tshirty Benetton, mają dobrą
      bawełnęsmile

      Nie lubię wystylizowanych brzydot, wypadków... Jeśli reklama ma pokazać
      problemy społeczne, wolę, żeby to były prawdziwe dokumenty, a nie aranżacje
      stylistów.

      Nie lubię także reklamy "nas to kręci", i to zrobionej przez kobiety. Uważam,
      że nadużywali wizerunek kobiet. (Niech sobie krecą swoje (męskie) cycki).


      Ogólnie lubię reklamy, które nie zachęcają nachalnie do kupowania, hehe. To
      taki przekaz: "zobacz, jaki jestem fajny". Znika. I muszę później zadać sobie
      trudu, zeby to znowu zobaczyćsmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka