adhamah
21.03.04, 21:39
Papież zakrywający penisa, sperma na twarzach kobiet, zakrwawione ciała i
dziewczyna podcinająca sobie żyły... Współczesna reklama, w pogoni za młodym
konsumentem, przekracza wszelkie granice. Klient atakowany jest obrazem
brzydoty, agresji, pornografii, perwersji. W latach 60-tych ubiegłego
stulecia protest wzbudzała reklama z nagą kobietą czy nagim pośladkiem. Dziś
krew, pobici ludzie, seks to normalka.
Czy uważacie, że reklama prezerwatyw, która ukazuje młodego ojca, który nie
daje sobie rady z dzieckiem jest ok? Albo widok pięknej dziewczyny, której
ciało zmieniło się w jedną wielką bliznę po wypadku samochodowym spowodowanym
przez jej pijanego kolegę?
Granica szoku ciągle ewoluuje. Podoba Wam się kierunek tej ewolucji?
Wg mnie może on przynieść więcej dobrego niż złego. Przynajmniej mnie takie
przekazy bardziej przekonują.
P.S.Więcej na ten temat w marcowym "Dlaczego".