CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY???

22.03.04, 09:03

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1980753.html
Dwa lata, byliśmy z moim mężem na wyjeździe organizowanym przez jego firmę.
Było to spotkanie pracowników firmy z różnych krajów.Miejsce było bardzo
egzotyczne, wymarzone wakacje, nastrój radości i jedności. Poznaliśmy wtedy
Izraelkę, ona nie była tak radosna jak pozostali. Rozmawialiśmy o tym jak ona
potrafi pracować w Tel Aviwie, czy się nie boi. Uświadomiłam sobie, że ona
może wrócić do siebie i dowiedzieć się, że jej rodzina zginęła....Teraz
ilekroć słyszę co się tam dzieje, zastanawiam się czy jeszcze żyje...
    • sloggi Re: CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY??? 22.03.04, 09:21
      Pracowałem w firmie należącej do Żydów, wsiadając w Tel Avivie do autobusu
      nigdy nie wiesz czy z niego wysiadziesz. Chyba oszalałbym w takich warunkach.
      Kiedy się to skończy? Wtedy gdy wybiją się do ostatniego oba narody.
      • agablues Re: CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY??? 22.03.04, 09:32
        Z drugiej strony, mam kolegę, Palestyńczyka z pochodzenia. Jego ojciec uciekł do
        Kuwejtu, ale tam też nie było różowo. Kolega pamięta biedę. Na szczęście dla
        nich, ojciec miał szansę studiować w Polsce, szansę wykorzystał i tu mieszkają.
        Komu zależy, żeby ten konflikt trwał?
        Czy to jest w ogóle do zażegnania?
        • sloggi Re: CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY??? 22.03.04, 09:39
          Powstaje pytanie - czy tylko wiara i kultura podsycaja tak silną wzajemną
          nienawiść?
          • koszysta Re: CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY??? 22.03.04, 10:25
            Obserwując od dawna (choć z daleka) konflikt dochodzę do wniosku, że nienawiść
            występuje raczej tylko po jednej stronie, nie przejawia jej cały naród, a tylko
            jego ogarnięta religijno-nacjonalistycznym szaleństwem niewielka część i jest
            ta nienawiść w dużej części sterowana przez polityków. Według mnie zdecydowana
            większość chce i stara się żyć normalnie.
            • agablues Re: CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY??? 22.03.04, 11:37
              Mnie się wydaje, ze tutaj problem jest bardziej złozony, niż tylko fanatyzm
              religijny. Od razu zastrzegę się, ze nie znam historii Izraela, naewt nie
              czytałam Starego Testamentu. moje przemyślenia są czysto intuicyjne.
              Z tego, co wiem Żydzi to był naród bez ojczyzny, bez swojego miejsca na ziemi.
              Tak jak jest teraz z Cyganami. I wiecznie były problemy z asymilacją Żydów. A
              potem Holocaust. I mam wrażenie, że utworzenie państwa Izraela było próbą
              rekompensaty za II wojnę.
              Zerkam do encyklopedii:
              1947 - zatwierdzenie przez ONZ podziału Palestyny na 2 państwa - arabskie i
              zydowskie
              1948 - wojna między Arabami i Żydami, którzy zajęli 2/3 byłego mandatu palest.
              (....)
              1967 - agresja izraelska na ZRA< Jordanię, Syrię; Izrael okupuje terytoruim 3x
              większe od własnego terenu
              1973 - wznowwienie działan wojennych między Izraelem a Egiptem i Syrią

              Kto o tym dzisiaj pamięta? Czy to dziwne, że Palestyńczycy siegnęli po tak
              ostateczne środki "perswazji"? Co maja jeszcze do stracenia?
              Czy błędem było założenie państwa izraelskiego?
              Komu zależy żeby ten konflikt nadal trwał?
              • zenta1 Re: CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY??? 22.03.04, 21:41
                wystarczyło kilka razy posłuchać szejka Yassina czy Abdela Aziza al Rantisi
                (czołowych działaczy Hamasu), by wiedzieć, że o jakimkolwiek kompromisie nie ma
                mowy. Ktoś, kto od kilkudziesięciu lat twierdził, że Izrael nie ma prawa do
                istnienia, że Zydów należy zepchnąć do morza a ich miasta zrównać z ziemią
                powinien spodziewać się, że w końcu dostanie jakąś rakietą. Dochodzi do
                eskalacji konfliktu na niespotykaną skalę, lecz moja sympatia jest po stronie
                Zydów. Nie ma żadnej możliwości na kompromis i budowa muru stanowi zaledwie
                próbę choćby minimalnego zmniejszenia niebezpieczeństwa ze strony ekstremistów
                paleństyńskich. Żydzi swoje przeszli i prawdopodobnie będą jeszcze przechodzili
                i dlatego nie przekonują mnie obłudne słowa oburzenia polityków z Zachodniej
                Europy o tym, że "nie wolno zabijać niewidomego, bezbronnego starca na wózku
                inwalidzkim."Na miłość boską ! przecież to nie samobójcy żydowscy wysadzją
                autobusy pełne cywili ! Państwo Izrael ma prawo bronić, już nie tylko własnej
                tożsamości ale własnej egzystencji !
                • wedrowiec2 Re: CZY TO SIĘ KIEDYŚ SKOŃCZY??? 22.03.04, 21:53
                  Popieram stanowisko Zenty. Dla mnie szejk Yassin był przywódcą terrorystów i
                  niczym nie różnił się od Osamy bin Ladena.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja