Ukradziony mężczyzna

23.08.10, 16:17
Jedna pani drugiej pani... uwiodła, odebrała, ukradła!

Jak to jest: mężczyzna nie ma woli, odpowiedzialności, rozumu? Można go podprowadzić jak przedmiot? wink

Myślę, że tak rozumuje porzucona kobieta, bo to, że facet z własnej woli wybrał inną jest dla niej nie do zniesienia. Dlatego woli wierzyć w to, że inna go ukradła.

Fuj, brzydkie te kobiety. ;-D
    • ewa9717 Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 16:20
      I w drugą stronę tak samo działa wink
      Fuj, brzydale z tych chłopów wink
      • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 16:23
        Ano właśnie Ewo, tak niewiele nas różni, prawda? wink
        • ewa9717 Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 16:44
          Prawda, ale jednak dobrze, że jakaś róznica jest wink
          • czarna9610 Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 16:52
            No bo jeśli ta obca pani ukradła faceta, to jest to niezależne , ja jestem dobra
            a ta druga to .... i tu może padać wiele inwektyw. Jest na kogo zgonić. No a
            jeśli facet wybierał sam inną to ja niejako przegrałam i jak tu się przyznać że
            nie jestem chodzącym ideałem. Ale myślę, że panowie tez tak mają wink
            • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 16:57
              O to chodzi, pragnienie zwalania swoich porażek na innych jest uniwersalne dla
              płci wszelkich wink
              To się zaczyna już w szkole: "pani się na mnie uwzięła".
          • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 16:55
            Pewien autor napisał o spotkaniu z kobietą, którą profesjonalnie uważał za swoją antagonistkę: "późnym wieczorem odkyliśmy jak bardzo możemy się cieszyć tym co nas różni" wink Niedosłowny cytat.
            • anoagata Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 18:19
              A różni,różni ponoć chłop z płodu nigdy nie wychodzi,w przeciwieństwie do kobiety.
              • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 19:20
                ???
                • skiela1 Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 19:39
                  no ze chlop moze plodzic do smiercisuspicious
                  • tjbazuka Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 20:40
                    widzialem akcje jak dwie panie szarpaly sie za wlosy wlasnie o
                    facia. Awantura na calego. Buty pogubione, przybory z torebki
                    porozrzucane, kawalki garderoby zwisajace.
                    No i te bluzgi najlepsze.
                    Kobitkom po paru "glebszych" odbija na maksa hehe.
                  • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 24.08.10, 12:41
                    Nie jestem Picassem! big_grin
                    • skiela1 Re: Ukradziony mężczyzna 26.08.10, 03:43
                      Nie trzeba byc Picassemtongue_out
                      pomponik.pl/news/facet-potockiej-bedzie-mial-dziecko-z-inna,1522566
                      • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 26.08.10, 09:38
                        W starej rurze diabeł pali! big_grin
                        • skiela1 Re: Ukradziony mężczyzna 28.08.10, 00:37
                          -)tu.luz napisał:

                          > W starej rurze diabeł pali! big_grin

                          Nie taki diabel strasznywink
    • keepersmaid Re: Ukradziony mężczyzna 23.08.10, 21:28
      Ja, bezprizorny singiel zenski z odzysku, moge potwierdzic, ze tak 75%
      absztyfinaktow szukajacych "wsparcia" to zonaci. Czesc z nich ukrywa ten fakt,
      czesc nie.
      • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 24.08.10, 12:37
        Bo żona go nie rozumie, bo wcale ze sobą nie śpią. wink Kłania się pan Wojtek.
        • keepersmaid Re: Ukradziony mężczyzna 24.08.10, 13:15
          A skad wiesz?
          Myslalam, ze to mnie sie tacy wyjatkowi trafiaja... uncertain
          • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 24.08.10, 13:19
            Nie tylko Tobie smile To nie ja wiem, a pan Wojtek i pani Agnieszka:

            Czy te oczy mogą kłamać
            A gdy się zejdą, raz i drugi,
            kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością,
            bardzo się męczą, męczą przez czas długi,
            co zrobić, co zrobić z tą miłością?
            On już je widział, on zna te dziewczyny,
            z poszarpanymi nerwami, co wracają nad ranem nie same,
            on już słyszał o życiu złamanym.
            Ona już wie, już zna tę historię,
            że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią,
            ona na pamięć to umie.
            Jakże o tym zapomnieć? Jak w pamięci to zatrzeć?
            Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.

            Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie!
            Czy ja mógłbym serce złamać? I te pe...
            Gdy się farsa zmienia w dramat, nie gnam w kąt.
            Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!

            A gdy się czasem w życiu uda
            kobiecie z przeszłością, mężczyźnie po przejściach,
            kąt wynajmują gdzieś u ludzi
            i łapią, i łapią trochę szczęścia.
            On zapomina na rok te dziewczyny z bardzo długimi nogami,
            co wracają nad ranem nie same.
            Woli ciszę z radzieckim szampanem.
            Ona już ma, już ma taką pewność,
            o którą wszystkim wam chodzi.
            Zasypia bez żadnych proszków, wino w lodówce się chłodzi.
            A gdy przyjdzie zapomnieć i w pamięci to zatrzeć?
            Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.

            Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie!
            Czy ja mógłbym serce złamać? I te pe...
            Kiedyś to zrozuniesz sama, to był błąd.
            Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!

            I czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie!
            Czy ja móglłym serce złamać? I te pe...
            Kiedyś to zrozumiesz sama, to był błąd.
            Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!
            • keepersmaid Re: Ukradziony mężczyzna 24.08.10, 13:44
              OH!
              Ale Misiaczek na pewno mowi prawde, nie spi z zona, ale nie moze sie
              rozwiesc bo ona jest bardzo chora i by tego nie przezyla...
              naprawde. TE oczy nie moga klamac, no nie moga... *chlip*
              • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 24.08.10, 16:10
                Pani żona czy raczej "mamuśka" tak szybko nie wyzdrowieje, wtedy nie miałby się
                na co skarżyć, prawda? wink
                Mogą, mogą...
                • keepersmaid Re: Ukradziony mężczyzna 24.08.10, 19:01
                  Swiat jest taki okrutny, a zycie takie brutalne...
                  • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 25.08.10, 09:32
                    Olej żonatych! Serio.
                    • keepersmaid Re: Ukradziony mężczyzna 25.08.10, 16:46
                      Serio?
                      wink
                      • tu.luz Re: Ukradziony mężczyzna 25.08.10, 17:26
                        Tak, możesz na mnie potrenować. ;-D
                        • keepersmaid Re: Ukradziony mężczyzna 27.08.10, 00:12
                          big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja